Tyśka) Posted July 18, 2016 Posted July 18, 2016 Ja wierzę, że będzie dobrze. W takich momentach targają emocje, dobrze że czuwasz . I cieszę się, że dali jednak suni szansę. Quote
Nadziejka Posted July 19, 2016 Posted July 19, 2016 Witaj krusztyneczko Meluniu witaj ciociu malagosiu jak dobrze jak cudnie ciociu malagosiu niechaj kochaja i walcza o szczescie maluniej sciskam mocno mocnoooo za wszystko Quote
irenas Posted July 19, 2016 Posted July 19, 2016 Mea culpa, mea maxima culpa! Nie zaglądałam na żadne inne wątki, a tu tyle się działo! Cieszę się, że Mela ma dom, chociaż jej obecni państwo nie budzą 100% zaufania. No, ale dajmy im szansę. Gdybym zwracała uwagę na szkody, to Juki już dawno by u mnie nie było, nie mówiąc o sikającym i kupkającym gdzie popadnie siedemnastolatku. Ale to przecież tak jak z dziećmi - czy komuś przyszłoby do głowy oddawać dziecko, bo brudzi? Brudzi to brudzi. Się wypierze i po kłopocie. Dół, w którym widać fundamenty domu, się zakopie, "bebechy" z zabawki rozrzucone po trawniku się pozbiera i się wyrzuci do śmieci, ukradzione skarpetki się psu odbierze, zanim je zeżre itd. itp. Normalka. Za to ile radości człowiek ma w życiu. Na sam widok tego roześmianego pyszczydła robi mi się ciepło na sercu i wszystkie kłopoty bledną. 7 Quote
Poker Posted July 19, 2016 Posted July 19, 2016 Dokładnie tak jest jak irenas napisała. Ale my jesteśmy NIENORMALNE. 3 Quote
Grażyna49 Posted July 20, 2016 Posted July 20, 2016 13 godzin temu, Poker napisał: Dokładnie tak jest jak irenas napisała. Ale my jesteśmy NIENORMALNE. Ja też popieram to co Irenka napisała , jednak w przeciwieństwie do Poker....uważam się za całkiem normalną /hi hi hi/ Trzymam kciuki,żeby państwo Meluni też znormalnieli. Quote
irenas Posted July 20, 2016 Posted July 20, 2016 Ja też uważam, że jesteśmy normalne. Za nienormalne uważam nieakceptowanie tego, że ktoś lubi coś innego niż ja, że nie przeszkadza mu to samo co mnie (a w ogóle to dlaczego ludziom tyle rzeczy przeszkadza? Nie mają w ogóle życia wewnętrznego, że byle jaka zewnętrzność im zaburza spokój?), krótko mówiąc, że jest INNY niż ja. Quote
Poker Posted July 20, 2016 Posted July 20, 2016 Myślałam ,że wyczujecie ironię. Dla wielu ludzi jesteśmy jednak nienormalne. 1 Quote
Nadziejka Posted July 20, 2016 Posted July 20, 2016 38 minut temu, Poker napisał: Myślałam ,że wyczujecie ironię. Dla wielu ludzi jesteśmy jednak nienormalne. oto to otoz to ..... pozdrawiam lapenki Quote
Tyśka) Posted July 20, 2016 Posted July 20, 2016 Daleko szukać nie trzeba - ja jestem nienormalna wg mojej rodziny, zawsze się mnie pytają czemu nie mogłam się normalna urodzić i mieć normalne zainteresowania, a nie te psy i koty... ;) Quote
Grażyna49 Posted July 21, 2016 Posted July 21, 2016 16 godzin temu, Poker napisał: Myślałam ,że wyczujecie ironię. Dla wielu ludzi jesteśmy jednak nienormalne. Pokerku,ja wyczułam ironię,stąd w nawiasie to hi hi hi. Jaki świat by był piękny gdyby wszyscy ludzie akceptowali inność . Quote
irenas Posted July 21, 2016 Posted July 21, 2016 Oczywiście, że ja też wyczułam ironię, niestety traktowanie kogoś, kto lubi zwierzęta jak nienormalnego jest tak powszechne, że trudno się przed irytacją bronić. Czasami zastanawiam się, skąd ta "muzułmańska" nienawiść do psów? Jakoś inne zwierzęta nie budzą aż takiej niechęci i agresji u ludzi (no może jeszcze koty). Ktoś zna jakieś wyjaśnienie tego stanu rzeczy? Quote
konfirm31 Posted July 21, 2016 Posted July 21, 2016 Może dlatego, ze pies i kot to darmozjady? mlika nie dają, jajków nie niesą, wełny, też nie, a i do garnka, raczej się ich nie wrzuca. W dodatku, pies żywi się odpadami, więc jest stworzeniem nieczystym, a służb sanitarnych i czyścicieli, chyba w żadnej (?) dawnej kulturze/religii się nie poważa. 2 Quote
Grażyna49 Posted July 22, 2016 Posted July 22, 2016 23 godzin temu, konfirm31 napisał: Może dlatego, ze pies i kot to darmozjady? mlika nie dają, jajków nie niesą, wełny, też nie, a i do garnka, raczej się ich nie wrzuca. W dodatku, pies żywi się odpadami, więc jest stworzeniem nieczystym, a służb sanitarnych i czyścicieli, chyba w żadnej (?) dawnej kulturze/religii się nie poważa. No właśnie.Kot to jeszcze czasami myszy łowi więc i sam się wyżywi i "szkudników" wytępi. Ciekawe jak tam losy Meluni się plotą. Quote
konfirm31 Posted July 22, 2016 Posted July 22, 2016 1 minutę temu, Grażyna49 napisał: No właśnie.Kot to jeszcze czasami myszy łowi więc i sam się wyżywi i "szkudników" wytępi. Ciekawe jak tam losy Meluni się plotą. Dlatego czasem mleka mu naleją ;). Też jestem ciekawa, co u Meli? Quote
Grażyna49 Posted July 29, 2016 Posted July 29, 2016 Mówią,że brak wiadomości to dobra wiadomość. Mam nadzieję,że Melunia ma się dobrze w nowym domku. Quote
Nadziejka Posted August 3, 2016 Posted August 3, 2016 pozdrawiamy zagladamy i sercem kciuki sciskamy Quote
Tyśka) Posted August 3, 2016 Posted August 3, 2016 Melduję się u Meluni - mamy nadzieję, że wsio okej :) Quote
malagos Posted August 4, 2016 Author Posted August 4, 2016 Zadzwoniłam do pana, zapytać o Melkę. Jest bardzo dobrze - pan chwilę porozmawiał i dał telefon żonie, bo ona tez chciała opowiedzieć o Melce. Mała zasiedziałą się zupełnie, kocha panią całą sobą, bardzo się cieszy gdy wraca z pracy, "kręci się jak bączek" z radości. Pana się już nie boi, przybiega na wołanie. Na wnuczki już nie warczy. Nadal porywa różne rzeczy i kopie pod krzaczkami, ale może w końcu wyrośnie. Dziś, jak pani opowiada, poszła na pole na spacer, Melka szalała po skoszonym polu, po słomie :) Quote
Poker Posted August 4, 2016 Posted August 4, 2016 Wieści cudowne. Tylko niech uważają na kłosy. Boję się ich po historii z Dolarkiem, a jeszcze bardziej z Karmelkiem. Quote
elik Posted August 5, 2016 Posted August 5, 2016 Domyślam się, jak wielką radość odczuwasz malagosiu :) Należy Ci się 1 Quote
malagos Posted August 9, 2016 Author Posted August 9, 2016 Żeby teraz Heśka poszła na swoje - taka fajna bezkonfliktowa sunia, radosna i przyjacielska.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.