Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Ale jaka miał przyjemność ze zjedzenia bułki z serem - za tę chwile warto mieć rozwolnienie :)


tak tylko sprzątałam ja :evil_lol:
mam więc nadzieję ,że to przez tą bułkę i że ta karma sucha którą mu daje nie wywoła znów rozwolnienia.

Posted

andzia69 napisał(a):
Bob Budowniczy!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:


tak, Seven wczoraj robił porządki u sąsiada na budowie :evil_lol:

Stefka zluzowała trochę i na pewno jest jej raźniej bo nie piszczy tak jak wcześniej ;)

Posted

Z tym oczkiem i z tym ze trzeba uwazac to masz racje Daria, na dworcu w poznaniu biedak malo w slup nie przywalil bo podskoczyl radosnie do przodu a slup byl po stronie bez oczka :( naszczescie w pore zareagowalam i slup zostal ominiety :evil_lol:

Posted

Dzwonil do mnie Pan zainteresowany Sevenem. Typowy milosnik pitow.
Ma suke i psa w osobnych kojcach i Sevena takze by chcial do kojca.

Powiedzialam by dzwonil za 2 tyg.

Tak sie zastanawiam czy znajdziemy mu rodzine typowo do kochania? Bo przecie on ciagnik totalny... I obsikal kojec... Czy on jest domowy?

Teraz wiec kastracja i diagnostyka - a my mamy czas na myslenie.

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Fajnie, ze zajrzałaś na wątek po dwóch tygodniach i po tym jak miałaś cos wytłumaczyć.

A w temacie , to każdy ssak żle reaguje na zmiane pożywienia więc nie ma sie o co pytać bo takie rzeczy są wiadome a poza tym myślę, ze nikt nie miałby czasu na czekanie na odpowiedz .
EOT

Jeśli miałam coś wyjaśnić, to przepraszam, nie widziałam pytania, pewnie przeoczyłam, bo sporo stron przybyło w wątku w ostatnim czasie, a ja nie wchodzę na dogo regularnie.

Nie mówię, że to mnie ktoś miał pytać o żywienie Sevena - o takie rzeczy pyta się w miejscu, gdzie pies przebywał. Ja zapytałam i wiem. To nie jest pies ze schroniska, który jadł byle co, tylko pies żywiony stale tym samym, dobrej jakości jedzeniem. Zmiany karmy wprowadza się stopniowo.

Posted

Dzwonil kolejny Pan. Tym razem very funny :lol:

Jego pytania:
- Czy ten pitbull mnie nie zje?
- Cy zezre konia?
- A cy mnie zezre jak bede mu chcial dac miche z zarciem?

Oj fajna byla ta rozmowa :lol:

Posted

Oj czepialska jak zwykle jestes... Chyba za malo magnezu se lyknelas :eviltong:

Dialog brzmial:

- Czy ten pitbull mnie nie zje?
- Nie, on ludzi nie jada.
- Cy zezre konia?
- Pewnie zezre.
- A cy mnie zezre jak bede mu chcial dac miche z zarciem?
- To zalezy co bedzie w misce...

Przebiegu dialogu dosc latwo mozna bylo sie domyslec, ale napisalam special for Beti.

Posted

doddy napisał(a):
Dzwonil kolejny Pan. Tym razem very funny :lol:

Jego pytania:
- Czy ten pitbull mnie nie zje?
- Cy zezre konia?
- A cy mnie zezre jak bede mu chcial dac miche z zarciem?

Oj fajna byla ta rozmowa :lol:


to pewnie ma gumofilce na nogach i sloma mu z butow wystaje - fajny gość:evil_lol:
Trza bylo spytać czy on brunet z zasobnym portfelem jest:eviltong:


A co do tego czy Sevenek kojcowy czy nie...kwestia chcenia i cierpliwości - z kazdego chyba psa kojcowego można zrobić domowego...no i niestety vice wersja:p jak tak patrzę na Zgredka, że bardzo często podkoldernikiem się robi bo mu zimielko (nawet w samochodzie się trzepie póki się nie nagrzeje) to aż nie mogę myślec o tych biednych bullkach co to niby tak super mają i w "hodowlach" na lancuchach przy budach stoją:-( a co dopiero mowić o schronach:placz::placz:

Posted

wracam w niedzielę ok.18 pociągiem z Poznania do Wrocławia,więc jeżeli pies nadaje się do transportu tym środkiem lokomocji,to mogę go zabrać.Trzeba by tylko kupić mu bilet.
A nie zeżre mnie albo pasażerów? ;).

Posted

Co do tego czy Seven był kojcowy. Sama nie wiem. Ale jak idziemy z nim na spacer a potem wracamy to pierwszy ciągnie do drzwi frontowych i chce wejść do domu. Kojec obsikał na początku ( chyba w celu zaznaczenia terenu) teraz już tego nie robi. Może kiedyś spróbuje go wziąć do domu i zobaczę jaka będzie jego reakcja. Weterynarz - dziś lub jutro, sorki ciotki ale nie wyrabiam czasowo i samochodowo a z tej wsi to kawałek do Opola mam.
Jest tak silny ,że konia z furą w poprzek drogi by pociągnął :evil_lol:
lubi biegać za patykami i skakać na człowieka z radości ale tak ,że idzie sobie z tym poradzić. Sraczki nie ma - więc to chyba ta bułka mu nie zadziałała w żołądku jak należy :mad:

kilka fotek przystojniaka :









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...