Beata_Dorobczyńska Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Ale jaka miał przyjemność ze zjedzenia bułki z serem - za tę chwile warto mieć rozwolnienie :) Quote
dariaopole Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Ale jaka miał przyjemność ze zjedzenia bułki z serem - za tę chwile warto mieć rozwolnienie :) tak tylko sprzątałam ja :evil_lol: mam więc nadzieję ,że to przez tą bułkę i że ta karma sucha którą mu daje nie wywoła znów rozwolnienia. Quote
andzia69 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Bob Budowniczy!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jak sie Stefka zakoleguje z Sevenkiem to będzie im raźniej! Quote
dariaopole Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 andzia69 napisał(a):Bob Budowniczy!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: tak, Seven wczoraj robił porządki u sąsiada na budowie :evil_lol: Stefka zluzowała trochę i na pewno jest jej raźniej bo nie piszczy tak jak wcześniej ;) Quote
karolina1 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 wsadziłam go też na forum.labek bo wiem że tam jest spore zainteresowanie psami różnej rasy. http://forum.labek.pl/viewtopic.php?t=629 mam nadzieje że pomoże Quote
Hippies Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Daria zazdroszę Ci tej całej ferajny :diabloti: Quote
lukann Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 kiedy planujesz iść z nim do veta??ciekawe co mu znajdzie.. ten ogon tak biednie wygląda..:( Quote
Tengusia Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Z tym oczkiem i z tym ze trzeba uwazac to masz racje Daria, na dworcu w poznaniu biedak malo w slup nie przywalil bo podskoczyl radosnie do przodu a slup byl po stronie bez oczka :( naszczescie w pore zareagowalam i slup zostal ominiety :evil_lol: Quote
doddy Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Dzwonil do mnie Pan zainteresowany Sevenem. Typowy milosnik pitow. Ma suke i psa w osobnych kojcach i Sevena takze by chcial do kojca. Powiedzialam by dzwonil za 2 tyg. Tak sie zastanawiam czy znajdziemy mu rodzine typowo do kochania? Bo przecie on ciagnik totalny... I obsikal kojec... Czy on jest domowy? Teraz wiec kastracja i diagnostyka - a my mamy czas na myslenie. Quote
Tengusia Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Doddy ja pisalam juz wczesniej ze mi sie zdaje ze on musial byc trzymany w kennelu, czyli przy budzie albo w kojcu ;) ale to tylko takie moje przypuszczenia ;) Quote
Greven Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Fajnie, ze zajrzałaś na wątek po dwóch tygodniach i po tym jak miałaś cos wytłumaczyć. A w temacie , to każdy ssak żle reaguje na zmiane pożywienia więc nie ma sie o co pytać bo takie rzeczy są wiadome a poza tym myślę, ze nikt nie miałby czasu na czekanie na odpowiedz . EOT Jeśli miałam coś wyjaśnić, to przepraszam, nie widziałam pytania, pewnie przeoczyłam, bo sporo stron przybyło w wątku w ostatnim czasie, a ja nie wchodzę na dogo regularnie. Nie mówię, że to mnie ktoś miał pytać o żywienie Sevena - o takie rzeczy pyta się w miejscu, gdzie pies przebywał. Ja zapytałam i wiem. To nie jest pies ze schroniska, który jadł byle co, tylko pies żywiony stale tym samym, dobrej jakości jedzeniem. Zmiany karmy wprowadza się stopniowo. Quote
doddy Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Dzwonil kolejny Pan. Tym razem very funny :lol: Jego pytania: - Czy ten pitbull mnie nie zje? - Cy zezre konia? - A cy mnie zezre jak bede mu chcial dac miche z zarciem? Oj fajna byla ta rozmowa :lol: Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Bardziej od pytan interesuja mnie odpowiedzi . Quote
doddy Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Oj czepialska jak zwykle jestes... Chyba za malo magnezu se lyknelas :eviltong: Dialog brzmial: - Czy ten pitbull mnie nie zje? - Nie, on ludzi nie jada. - Cy zezre konia? - Pewnie zezre. - A cy mnie zezre jak bede mu chcial dac miche z zarciem? - To zalezy co bedzie w misce... Przebiegu dialogu dosc latwo mozna bylo sie domyslec, ale napisalam special for Beti. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 A wcale , ze nie bo ciekawa byla odp na pyt 2 a poza tym chcialam sie posmiac i tak sie stalo. W pkt 2 polemizowalabym , co znaczy, ze musisz sie ze mna do stajni jeszcze kilka razy przejechac. Stawiam na konia :) Quote
andzia69 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 doddy napisał(a):Dzwonil kolejny Pan. Tym razem very funny :lol: Jego pytania: - Czy ten pitbull mnie nie zje? - Cy zezre konia? - A cy mnie zezre jak bede mu chcial dac miche z zarciem? Oj fajna byla ta rozmowa :lol: to pewnie ma gumofilce na nogach i sloma mu z butow wystaje - fajny gość:evil_lol: Trza bylo spytać czy on brunet z zasobnym portfelem jest:eviltong: A co do tego czy Sevenek kojcowy czy nie...kwestia chcenia i cierpliwości - z kazdego chyba psa kojcowego można zrobić domowego...no i niestety vice wersja:p jak tak patrzę na Zgredka, że bardzo często podkoldernikiem się robi bo mu zimielko (nawet w samochodzie się trzepie póki się nie nagrzeje) to aż nie mogę myślec o tych biednych bullkach co to niby tak super mają i w "hodowlach" na lancuchach przy budach stoją:-( a co dopiero mowić o schronach:placz::placz: Quote
Poker Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 wracam w niedzielę ok.18 pociągiem z Poznania do Wrocławia,więc jeżeli pies nadaje się do transportu tym środkiem lokomocji,to mogę go zabrać.Trzeba by tylko kupić mu bilet. A nie zeżre mnie albo pasażerów? ;). Quote
lukann Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Poker - piesek już przewieziony :):)trzeba zmienić tytuł w topiku:)ale dzięki za chęci!! Quote
dariaopole Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Co do tego czy Seven był kojcowy. Sama nie wiem. Ale jak idziemy z nim na spacer a potem wracamy to pierwszy ciągnie do drzwi frontowych i chce wejść do domu. Kojec obsikał na początku ( chyba w celu zaznaczenia terenu) teraz już tego nie robi. Może kiedyś spróbuje go wziąć do domu i zobaczę jaka będzie jego reakcja. Weterynarz - dziś lub jutro, sorki ciotki ale nie wyrabiam czasowo i samochodowo a z tej wsi to kawałek do Opola mam. Jest tak silny ,że konia z furą w poprzek drogi by pociągnął :evil_lol: lubi biegać za patykami i skakać na człowieka z radości ale tak ,że idzie sobie z tym poradzić. Sraczki nie ma - więc to chyba ta bułka mu nie zadziałała w żołądku jak należy :mad: kilka fotek przystojniaka : Quote
andzia69 Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 pięęęęęękne zdjęcia, bo i model pierwsza klasa!!!!:loveu::loveu::loveu: a tu znowu puszczam oczko! Quote
dariaopole Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 on jest na prawdę uroczy, a tym oczkiem mruga i podnosi brew jak gdzieś patrzy. Cudny jest :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.