ewu Posted June 10, 2019 Author Posted June 10, 2019 26 minut temu, Figunia napisał: Podlamalam się. Moje kochane, biedne Karaciatko. Co z Nim będzie. Nie dość, ze jakis facet kiedys Go skrzywdził ,teraz przez to ma stracic dom... Ale jak można nie wybaczyć tego psu po przejściach, robić problem ze szczekania. Przecież zdarzało się to już sporadycznie. Nie wyobrażam sobie żeby miał wrócić do schroniska:( Quote
Figunia Posted June 10, 2019 Posted June 10, 2019 Basiu, o takiej ewentualnosci nawet nie pomyślałam... Quote
Jaaga Posted June 11, 2019 Posted June 11, 2019 20 godzin temu, Figunia napisał: Podlamalam się. Moje kochane, biedne Karaciatko. Co z Nim będzie. Nie dość, ze jakis facet kiedys Go skrzywdził ,teraz przez to ma stracic dom... Ale jak można nie wybaczyć tego psu po przejściach, robić problem ze szczekania. Przecież zdarzało się to już sporadycznie. Nadia też czasami oszczekuje mojego męża, szczególnie jak np znosi pranie z ogrodu czy ma coś w rękach. Psy skrzywdzone przez mężczyznę mogą tak reagować na innych mężczyzn. Do głowy nie przyszłoby mi nawet, ze to może być powód do oddania psa. I to po takim czasie. Quote
Figunia Posted June 11, 2019 Posted June 11, 2019 3 godziny temu, Jaaga napisał: Nadia też czasami oszczekuje mojego męża, szczególnie jak np znosi pranie z ogrodu czy ma coś w rękach. Psy skrzywdzone przez mężczyznę mogą tak reagować na innych mężczyzn. Do głowy nie przyszłoby mi nawet, ze to może być powód do oddania psa. I to po takim czasie. Znajomy, który adoptowal moja tymczaske Lonię, ma też Milenke - sunię z naszego schroniska, ktora byla tam juz weteranką, po dwóch nieudanych adopcjach. Zwracano ja właśnie z powodu szczekania. U Jurka tez szczekala...przez 2 lata... Po dwóch latach dopiero się uspokoila. Ale, nikomu do głowy nawet nie przyszło, żeby psa oddać. Po prostu, trzeba być odpowiedzialnym i choć trochę empatycznym Człowiekiem. .. 1 Quote
ewu Posted June 12, 2019 Author Posted June 12, 2019 Mój Elwis drze się żeby zwrócić na siebie uwagę.Poza tym jest donosicielem, jak wrzeszczy a nas nie ma obok , to znaczy że inny pies coś zmalował. Quote
elik Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 19 minut temu, ewu napisał: jak wrzeszczy a nas nie ma obok , to znaczy że inny pies coś zmalował. Niezły aparat z niego :) Quote
ewu Posted June 12, 2019 Author Posted June 12, 2019 4 minuty temu, elik napisał: Niezły aparat z niego :) No mówię ,że donosiciel:) Quote
ewu Posted June 12, 2019 Author Posted June 12, 2019 Posłał Ewie Marcie sunię w tragicznym stanie. Trafiła do schroniska z dziewięcioma szczeniętami. Quote
Nadziejka Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 Aniu Figuniu calunim serduchem modle o szczesliwe zycie o Karacika rudunia o to aby zrozumieli jakim szczesciem jakim skarbenkiem niezwyklym jest Karaciu 1 Quote
elik Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 18 minut temu, ewu napisał: Posłał Ewie Marcie sunię w tragicznym stanie. Trafiła do schroniska z dziewięcioma szczeniętami. Kto posłał i kiedy posłał? Teraz czy kiedyś? Quote
dwbem Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 Rany, moja suczka jak czegoś chce to drze się tak, że mam ochotę ja udusić, podziwiam cierpliwość sąsiadów ale do głowy by mi nie przyszło, żeby ją oddać. Co za ludzie, po co takim jakikolwiek pies. Quote
Tyśka) Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 Faktycznie dobrze byłoby, aby do Karacika zajrzał specjalista. Ja kiedyś podsyłalam Ci namiary, anica do paru specjalistów we Wrocławiu - zerknij na wiadomości. Quote
ewu Posted June 12, 2019 Author Posted June 12, 2019 1 godzinę temu, elik napisał: Kto posłał i kiedy posłał? Teraz czy kiedyś? Elu no widzisz jaka jestem ślepa, miało być- "posłałam" Quote
Figunia Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 2 godziny temu, Nadziejka napisał: Aniu Figuniu calunim serduchem modle o szczesliwe zycie o Karacika rudunia o to aby zrozumieli jakim szczesciem jakim skarbenkiem niezwyklym jest Karaciu Ewus, dziękuję! Quote
Ewa Marta Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 3 godziny temu, ewu napisał: Posłał Ewie Marcie sunię w tragicznym stanie. Trafiła do schroniska z dziewięcioma szczeniętami. Dostałam zdjęcia suni w drodze z pracy do domu i umarłam z rozpaczy. Niewiele myśląc zadzwoniłam do Ewu i w imieniu swoim i Ellig powiedziałam, że bierzemy ją natychmiast, musimy tylko znaleźć miejsce... Dzielna mamusia odkarmiła swoje dzieci swoim wlasnym kosztem. W tej chwili maluszki jedzą samodzielnie i mają tymczas. Niestety warunki domowe nie powalają na zatrzymanie mamusi, która i tak powinna zostać z nimi rozdzielona, bo zamęczają ją, a ona ponad wszystko potrzebuje teraz odpoczynku, jedzenia i spokoju... W piątek Beza jedzie do Jaagi. Do jutra założę jej wątek. Zobaczcie to nieszczęście:( To cud, że żyje:( Podobno jest przekochana... Mnie pękło serce:( Quote
Ewa Marta Posted June 12, 2019 Posted June 12, 2019 I tak nie zasnę, więc przygotowałam suni watek. Zapraszam serdecznie, wpadajcie choćby w odwiedziny, ze wsparciem dla niej. https://www.dogomania.com/forum/topic/350077-szkielet-suni-obleczony-skórą-ratujemy-i-prosimy-o-pomoc/ Quote
Nadziejka Posted June 13, 2019 Posted June 13, 2019 zapraszam w odwiedzinkana malusi kramcik dla dzielnej cudownej Mamuni Tobie Bezuniu Mamuniu Najdzielniejsza z Dzielnych Sercem Calem -zapraszam do 23,6,g Quote
anica Posted June 13, 2019 Posted June 13, 2019 12 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Faktycznie dobrze byłoby, aby do Karacika zajrzał specjalista. Ja kiedyś podsyłalam Ci namiary, anica do paru specjalistów we Wrocławiu - zerknij na wiadomości. Już Tyśiu ,przekazałam ,pani żeby rozpoczęła jakieś działania, p Aldonka jest chętna do współpracy, później zadzwonię czy podjęła ,już jakieś działania, miałam dzwonić wczoraj... ta doba, jakaś taka krótka! skurczyła się czy ,co 11 godzin temu, Ewa Marta napisał: Dostałam zdjęcia suni w drodze z pracy do domu i umarłam z rozpaczy. Niewiele myśląc zadzwoniłam do Ewu i w imieniu swoim i Ellig powiedziałam, że bierzemy ją natychmiast, musimy tylko znaleźć miejsce... Dzielna mamusia odkarmiła swoje dzieci swoim wlasnym kosztem. W tej chwili maluszki jedzą samodzielnie i mają tymczas. Niestety warunki domowe nie powalają na zatrzymanie mamusi, która i tak powinna zostać z nimi rozdzielona, bo zamęczają ją, a ona ponad wszystko potrzebuje teraz odpoczynku, jedzenia i spokoju... W piątek Beza jedzie do Jaagi. Do jutra założę jej wątek. Zobaczcie to nieszczęście:( To cud, że żyje:( Podobno jest przekochana... Mnie pękło serce:( Mi również, Ewuniu, pękło serce! musimy pomóc suni, tyle smutku w jej oczach... instynkt macierzyński jest ... bezgraniczny! Quote
elik Posted June 13, 2019 Posted June 13, 2019 11 godzin temu, Ewa Marta napisał: Dostałam zdjęcia suni w drodze z pracy do domu i umarłam z rozpaczy. Niewiele myśląc zadzwoniłam do Ewu i w imieniu swoim i Ellig powiedziałam, że bierzemy ją natychmiast, musimy tylko znaleźć miejsce... Dzielna mamusia odkarmiła swoje dzieci swoim wlasnym kosztem. W tej chwili maluszki jedzą samodzielnie i mają tymczas. Niestety warunki domowe nie powalają na zatrzymanie mamusi, która i tak powinna zostać z nimi rozdzielona, bo zamęczają ją, a ona ponad wszystko potrzebuje teraz odpoczynku, jedzenia i spokoju... W piątek Beza jedzie do Jaagi. Do jutra założę jej wątek. Zobaczcie to nieszczęście:( To cud, że żyje:( Podobno jest przekochana... Mnie pękło serce:( Biedna, dzielna mamuśka Jest potwornie wyniszczona ciążą i karmieniem dzieciaczków. To wspaniale Ewuniu, że wzięłyście ją pod swoją opiekę. Koniecznie trzeba Wam pomóc w utrzymaniu jej. Nie mam tu pliku z rozliczeniami wszystkich psiaków, których jestem skarbnikiem. Jak wrócę na działkę będę mogła rozpatrzeć się w finansach moich psiaczków. Po Luneczce pozostało trochu kasy więc podzielę co zostało pomiędzy Waszą sunię, Oro i Arusia. Quote
Ewa Marta Posted June 13, 2019 Posted June 13, 2019 2 godziny temu, elik napisał: Biedna, dzielna mamuśka Jest potwornie wyniszczona ciążą i karmieniem dzieciaczków. To wspaniale Ewuniu, że wzięłyście ją pod swoją opiekę. Koniecznie trzeba Wam pomóc w utrzymaniu jej. Nie mam tu pliku z rozliczeniami wszystkich psiaków, których jestem skarbnikiem. Jak wrócę na działkę będę mogła rozpatrzeć się w finansach moich psiaczków. Po Luneczce pozostało trochu kasy więc podzielę co zostało pomiędzy Waszą sunię, Oro i Arusia. Elu, zobaczymy jakie fundusze dostanie sunia że zbiórki, która była na nią robiona. Na początek, czyli transport i pierwsze badania może wystarczy. Ty musisz zabezpieczyć Oro, bo on też potrzebuję dużo kasy. A tak, będziemy sobie nawzajem przelewaly :) Quote
elik Posted June 13, 2019 Posted June 13, 2019 1 godzinę temu, Ewa Marta napisał: A tak, będziemy sobie nawzajem przelewaly :) Słuszna uwaga :) Zrobię, jak mówisz, ale razem z anica wkrótce zrobimy bazarek i już z bazarku nie odmówisz :) Quote
Ewa Marta Posted June 13, 2019 Posted June 13, 2019 2 godziny temu, elik napisał: Słuszna uwaga :) Zrobię, jak mówisz, ale razem z anica wkrótce zrobimy bazarek i już z bazarku nie odmówisz :) Oczywiście, że nie odmówię:) Bardzo dzięuję:) 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.