Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam prawie 51 lat i od zawsze psy były w domu (przy czym przez jakieś 30 pojedynczo, potem dwa, a od 14 lat min. 3 plus tymczasy) - wszystkie rozpuszczone do granic możliwości. Na kanapę zdarza się lać Gapci z okazji nowego tymczasa - reszta rozpuszczonych na kanapie tylko śpi, na szczęście... Mam nadzieję, że kanapowe lejki pójdą w ślady tego, który już jest w DS i zaprzestaną tych uciążliwych praktyk, gdy pójdą na swoje i nie będzie aż takiej konkurencji do "wszystkiego".

 

Co do łapy - dopiero co się okazało, że nasza Lili ma drugie biodro w stanie tragicznym - wg rtg kwalifikuje się do natychmiastowego usunięcia główki kości udowej. A biega jak opętana, skacze, bawi się. Przy nacisku i dotyku bólu nie czuje. Bez rtg nie będzie wiadomo co z łapką, niestety :(

Posted

Ja też jestem codziennie.

Przy okazji się zapytam czy Roxi urządziła wczoraj imprezę ? 

A z jakiego powodu?  

Zajrzałam na bazar, ale to się momentalnie sprzeda  (:

 

Z tym laniem na kanapę... no teraz każdy rozpuszcza psy, kiedyś pies nie miał prawa skakać po meblach, mógł najwyżej dywan załatwić. Różnych rzeczy psu nie było wolno i to mu bardzo dobrze robiło, musiał myśleć na co dzień.

Trudno mi się odnieść. Nie wiem czy to prowokacja czy zwykła uwaga. Zapewne gdybym miała dwa swoje pieseczki od szczeniaka to by były nauczone czego trzeba jak Fiźka i Lady. Ale skoro trafiają do mnie psy z niewiadomą przeszłością dorosłe to nie mogę odpowiadać za ich zachowania - pozostaje mi się tym zajmować dalej pomimo zniszczeń, albo zostawić w diabły to co robię i niech inni frajerzy się zgłoszą. Trochę się czuję po tym komentarzu jak idiotka, która nie tępi za wszelką cenę problematycznych zachowań psich. 

W każdym razie jesteśmy coraz bliżej minimalizowania ze względu na zniszczenia i finanse - można sobie to dowolnie interpretować. 

Posted

Mam prawie 51 lat i od zawsze psy były w domu (przy czym przez jakieś 30 pojedynczo, potem dwa, a od 14 lat min. 3 plus tymczasy) - wszystkie rozpuszczone do granic możliwości. Na kanapę zdarza się lać Gapci z okazji nowego tymczasa - reszta rozpuszczonych na kanapie tylko śpi, na szczęście... Mam nadzieję, że kanapowe lejki pójdą w ślady tego, który już jest w DS i zaprzestaną tych uciążliwych praktyk, gdy pójdą na swoje i nie będzie aż takiej konkurencji do "wszystkiego".

 

Co do łapy - dopiero co się okazało, że nasza Lili ma drugie biodro w stanie tragicznym - wg rtg kwalifikuje się do natychmiastowego usunięcia główki kości udowej. A biega jak opętana, skacze, bawi się. Przy nacisku i dotyku bólu nie czuje. Bez rtg nie będzie wiadomo co z łapką, niestety :(

 

 

Z tą łapą to niestety wiemy, że trzeba zrobić rtg, jeszcze jej dokładnie poduszki w łapie obmacamy, jest taka możliwość, że coś jej tam utknęło - jakiś kolec różany np. albo z innej rośliny, co prawda jak obcinam krzewy to wszystko natychmiast noszę do spalenia, ale przy tak wielkim ogrodzie to mogła wleźć w każdą różę, a najgorsze są te z igiełkami jak twarde włoski wzdłuż gałęzi. Niestety niektóre się pokładają, a Pręga wlezie wszędzie.

 

Wczoraj była próba generalna kojca - jechaliśmy do miasta i w kojcu zostały 3 paskudy - nasza Fiźka, Pręga i Roza. Były zdziwione, ale nie wariowały. Także teraz jak gdzieś będę wychodziła na dłużej to kojec będą zajmowały Pręga, Roza i Beti. Albo parkami bo kojce dwa są :-).

Liczę, że ten domek dla Pręgi się dziś odezwie jak zapowiadał. Licze też na szybki dom dla cudnego szczeniaka i dla Poli, która jest bardzo ładna.

 

 

Widzę, że TZ wywołał do tablicy wszystkich ukrywających się i nie ukrywających się :-). 

Posted

.

 

Widzę, że TZ wywołał do tablicy wszystkich ukrywających się i nie ukrywających się :smile:. 

 

No dobra, przyznaje się, że i ja podczytuję wątek  ;)

Posted

a ja prawie 53 i się nie chwalę  :megagrin:

No i z czym Wy się licytujecie :kiss_2:

66 krzyżyk mi włazi i przyznam się ,że często podczytuję rzadko się odzywam.

Co się odzywać jak człowiek nie jest w stanie z pomocą pospieszyć?

Kibicuję ,podziwiam......

Posted

Normalnie piszę, tak jakby mi koleżanka opowiedziała o laniu na kanapę. Na kota nie ma rady, a na psa pośrednia jest.

Miałam nadzieję, że tu się można odezwać bez obawy o nerwowe reakcje.

 

Sądzę, że sporo problemów dałoby się zmniejszyć, a nawet niektóre wyeliminować, gdyby człowiek rozsądnie traktował te psy. Żal mi każdego, kto czas i zdrowie poświęca dla nich, a one robią na złość bezkarnie, bo takie biedne. No biedne, no i co, to człowiek ma być biedniejszy i wtedy będzie dobrze?

 

Mam 56   :evil_lol:

Posted

Ale tu nie chodzi o to, że biedne tylko taka Pręga do domu po schodach nie wejdzie jak czuje, że ktoś jest zły, a ona dobrze wie, że coś przeskrobała - czyli polazła na spacerze daleko przed szereg i miała w nosie odwoływanie. Nie ma mowy aby weszła bo myśli, że ja stoję na schodach w drzwiach i tylko czyham aby jej w łeb przywalić. Gacek to już w ogóle ma fobie dzikie, stoisz w drzwiach aby weszła czy wyszła i musisz stać na baczność bo ruch ręką spowoduje, że ona się wycofuje, Beti też nie lepsza, ale robi duże postępy. Z tych trzech psów to Pręga jest najlepiej rokująca tylko trzeba z nią delikatnie. Trudno też powiedzieć jej, że źle zrobiła lejąc na kanapę czy załatwiając się w jadalni w nocy bo czasami śpię. A tu trzeba zareagować w momencie popełniania czynu karnego.

Sama Pręga sikała jak wariatka na początku do misek, a teraz zdarzy się to raz na tydzień - dwa pomimo tego, że ciągle jest w stadzie i mogłaby znaczyć wszystkie miski. Przestaje to robić bo zawsze reaguję ostro głosem i są efekty. 

 

W mojej wypowiedzi nie ma "nerwa" tylko raczej rozmyślania na mój własny temat i stan umysłu. Jak zaradzić żeby małpa więcej tego nie zrobiła bo nigdy wcześniej nic takiego miejsca nie miało - pomijamy tu Fruzię szorściaka, której zachowania wytłumaczyła nam znawczyni tematu.

Jeszcze dodam, że kanapa wyprana, a na kanapie gruby koc wełniany też wyprany więc bez zapachu zwariowanej Fruzi.

 

edit: Rozmawiałam z nowym domkiem szczeniaka, wszystko jest super, Państwo są bardzo zadowoleni i oczywiście rozpieszczają małą, ale i uczą.
Rozmawiałam też z domkiem Panny Fąfel, tam też jest super, wręcz rodzina, która była u Państwa w odwiedzinach, dopytywała się skąd mają takiego fajnego psa :-).

Posted

Cieszę się z wieści :)

 

niech ktoś mnie oświeci, błagam! jakis czas temu wylogowałam się, teraz wchodzę do mestudio i nadal jestem zalogowana ...?

 

mam zdjęcia na bazarek i wiecie co? bojam w ogóle zaczynać .... ponoć są koszmarne kłopoty np. ze zmiana tytułu wątku ...

a wiadomo, że na początku mam tyt. roboczy póki bazarku nie ogarnę ...

Posted

Wiesz co, Kulka mi tak znaczyła, kiedy ją wzięłam. Zniszczyła warte majątek futra, którymi miałam dwa pokoje wyłożone, bo moje psy uwielbiały na nich spać. Jak już wyrzuciłam te futra, bo nie schły, tylko gniły, to się przerzuciła na wełniany kilim, co go mam na podłodze.

Mała ona taka, że nawet nie ma jak przyłożyć, choćbym chciała, ale w końcu takiej furii dostałam, że pewnie myślała z życiem się żegnać, i przestała. Parę razy jeszcze spróbowała i dała spokój.

 

Wiem, że nie macie łatwo, ale nie daj się.

Posted
[...]

mam zdjęcia na bazarek i wiecie co? bojam w ogóle zaczynać .... ponoć są koszmarne kłopoty np. ze zmiana tytułu wątku ...

a wiadomo, że na początku mam tyt. roboczy póki bazarku nie ogarnę ...

 

Jeśli Cię to pocieszy to ja nie miałam z tym żadnych problemów :)

Posted

Ale co to się ważyć na komentarze. Sama psy rozpuszczałam i widziałam różnicę. DT nie miałam, ale 5 psów w domu owszem  (:

5 sztuk to u nas jest w kategoriach "marzenie". W tej chwili mamy 6 psów + 1 szczeniak + kilka psów do zabrania z hotelików.
Inna sprawa to taka, że nasikanie następuje po nocy, którą o dziwo próbujemy przespać.

Nie liczę kotów i innych psów w innych miejscach za które też jesteśmy odpowiedzialni.

Już dawno przekroczyliśmy ilość która jest rozsądna. Ale co mamy zrobić z nadwyżką? Wywalić??

Wtedy będziemy mogli zajmować się pozostałymi "tak jak należy".

Posted

I ja też zaglądam regularnie i zawsze podziwiam, bo co oprócz czasem skromnych finansów mogę?

Finanse to połowa sukcesu. Kiedyś pisałem, że bez Waszej pomocy nic nie uda nam się pomóc. Nasze własne środki starczą na góra trzy psy... A reszta? 

 

Przy okazji chciałem podziękować, że nam pomagacie. Każdy w ramach własnych możliwości. Dziękujemy. 

Posted

Kilka zdjęć z dzisiejszego dnia, psy padnięte po całym dniu towarzyszenia nam w ogrodzie.

 

Pola zwiedza nowe partie ogrodu.

073.JPG

 

Hektorek czyli Bufon - piękne imię nadane przez TZ-a :-) no i jeszcze imie bazarkowe Max - i wszystkie wg mnie trafione.

068.JPG

 

061.JPG

 

057.JPG

 

050.JPG

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...