Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest Elżbieta481
Posted

Z prawdziwą sympatią czytam wąteczek.

Problemów z kręgosłupem szczerze współczuję aż za dobrze wiem jak potrafi dać w kość..

Co do obietnicy księdza ja naprawdę chciałabym aby dotrzymał jej,bo zasadniczo kk jest przeciwny określonym zabiegom.Na sterylizacje kk jest zbyt konserwatywny...

waldi481

Posted

Zawsze marzyło mi się aby mieć taką małą górkę finansową, pojemniki pełne zakupionej karmy, puszki czekające w szopie.... To pozwalałoby  na zajęciu się psami. A tak, to kombinujemy skąd zebrać pieniądze, Pręguskę powinien zobaczyć lekarz i zrobić RTG (ale koszt takiej wycieczki do Radomia to kolejne 150zł odliczone od minusa), niektórych trzeba zaszczepić,.... A gdzie jeszcze pomoc kolejnej suce z nory? Niestety coraz częściej muszę zamknąć oczy i nie widzieć niektórych potrzeb.....

Garstka osób co nam pomaga jak widać nawet nie ułata dziury budgetowej. 

A na innych wątkach pcha się w .... i mają odpowiednie skarbonki na odpowiednie sprawy.... Można to nazwać zazdrością, ja to nazwę goryczą....

 

Coraz częściej myślę sobie aby zostawić to w cholerę... Będziemy mieli więcej czasu, pieniędzy,.... Młodsi nie jesteśmy z każdym rokiem - może czas zająć się sobą...

 

Tylko psiaków szkoda...

 

Ulało mi się. 

Posted

Smutne to co piszesz, ale niestety prawdziwe.

Macie dobre serca, mądre głowy, mnóstwo dobroci i potrzeby pomagania słabszym.

Wbrew pozorom takich ludzi nie ma tak dużo, jak czasem nam się wydaje.

Doskonale rozumiem tą gorycz i uważam, że macie do niej prawo.

Życzę wytrwałości i nadziei, że zmieni się na lepsze.

:calus:

Posted

Coraz częściej myślę sobie aby zostawić to w cholerę... Będziemy mieli więcej czasu, pieniędzy,.... Młodsi nie jesteśmy z każdym rokiem - może czas zająć się sobą...

 

Tylko psiaków szkoda...

 

Ulało mi się. 

 

Dokładnie dzisiaj pomyślałam to samo o sobie. Mam zwyczajnie uczucie, że to co robię to kropla w morzu potrzeb i zamiast tych nieszczęść ubywać to z każdym dniem robi się coraz gorzej :(
 

Posted

Ech, gdyby nie tacy desperaci jak ta garstka pomagających bezdomniakom w naszym kraju, to pewnie u nas byłoby Sarajewo. Jest takie wydarzenie na FB Pocztówka z wakacji w Bośni....to co tam się dzieje z bezdomnością - ilością bezdomnych psów to mi osobiście nie mieści się w głowie. No i to rozumowanie tamtych ludzi - psy są niewidzialne. Dla mnie jest to jakiś koszmar.

 

Posted

Bardzo prawdziwie i smutno się ulało ....

Dobrze, że napisałaś o tym, co "leży na wątrobie"

(śledzę  wiele wątków (bez szczególnej aktywności) i rudy włos mi się jeży

Nikogo nie oceniam, bo mi się ... nie chce!  potrzeby takiej w sobie nie mam

 

staram się być tam gdzie mi się  chce i podoba , np. u Was ;)

 

ogromnie żal, że gorycz Waszego oddania w Pomocy Ogoniastym aż tak gorzka

 

Cudne Wasze oddanie, ale na jego ołtarzu nie składajcie życia

 

Pozdrawiam i zdrowia życzę

 

Posted

Mnie się wydaje, że trzeba patrzeć nie przez pryzmat własnej działalności, tylko szeroko na cały problem.

Zdać sobie sprawę z tego, że każdemu się nie pomoże, mało tego - że pomagając jednemu, odbiera się innemu.

Jeśli problem jest globalny, to zawsze pomaga się garstce tylko, więc trzeba dostosować garstkę do własnych możliwości.

Robić tyle, żeby nie podpierać się nosem, nie wpaść w lejek, bo nie jest sztuką zatracić się w tym pomaganiu, sztuką jest pozostać silnym, niezależnym, i mieć zawsze trochę zapasu sił na wszelki wypadek oraz czas i radość dla siebie.

 

Wiem o czym mówię i wiem też, o czym mówi TZ - był czas, że moim marzeniem był pawlacz pełen pampersów i plaster jakiś taki, co się nie odkleja kiedy nie trzeba, a odkleja kiedy trzeba   (:

Posted

Ja od pewnego czasu dostosowuję, niestety osoby z zewnątrz uważają, że mogę robić dwa razy tyle i uwierzcie - nie chcą zrozumieć moich argumentów. Moim marzeniem jest zmniejszanie liczby psiaków tymczasowych i będę uparcie do tego dążyła - to samo dotyczy psów w innych dt, za które odpowiadam i psów w hotelach. Opcja inny dt musi zginąć, a hotel będzie czymś wyjątkowych w wyjątkowej sytuacji. Uzasadnienie - starzeję się, psy niszczą mi dom, jesteśmy tylko we dwoje i nikt nas w razie wypadku losowego nie zastąpi ani nie wspomoże fizycznie.

Wypowiedź TZ-a przemilczę chociaż daję mu prawo do własnych przemyśleń :-). 

 

Mieliśmy dziś przemiłych gości z Warszawy, Państwo przyjechali ze swoim cudnym psem do Pręguski. Piesek staruszek czternastoletni - wyglądał jak szczeniak. Śliczny pyszczek, cudny jak namalowany. Pieski zdały egzamin, co będzie dalej to zobaczymy. Jak Państwo skończą remont to akcja może się rozwinąć. 

Pręguska ma dużą szansę na bdb dom, także teraz będę usilnie promowała Polę bo ona jest niebezpieczna - myślę, że będziemy mieli problemy przez nią -ona nie będzie akceptowała nowych tymczasów, a ja chcę dalej pomagać bez narażania nowo przybyłych psów na pogryzienie. Zawsze będzie przy Poli jakaś obawa.

Guest Elżbieta481
Posted

Naprawdę nie wiem jak jest w Sarajewie,Bośni czy Hercegowinie..Nie chcę wiedzieć co się wyrabia w Rumunii czy Bułgarii..Przerażają mnie dawne kraje Rosji Sowieckiej i sytuacja tamtejszych psów..Nie czuję się jednak uprawniona do krytykowania,bo od paru dni słucham wypowiedzi moich rodaków(niestety) w sprawie zabitego profilaktycznie psa owej pielęgniarki w Hiszpanii.Czytałam też wypowiedzi na fb..

Jest mi wstyd i smutno..Zapłaciłam poważnymi dolegliwościami serca,chorobą kręgosłupa za empatię i współczucie bezdomnym zwierzakom i dlatego dobrze rozumiem jak ktoś chce to rzucić to pomaganie.Naprawdę rozumiem.

Życzę mestudio i jej małżonkowi dużo sił .

Elżbieta

Posted

Nie zwracajcie uwagi na to co mówią inni - jak moja i Ziutki Wiera znajdzie dom a nam odejdzie hotelowe jej utrzymanie - postaramy się zaopiekować kolejnym psem który jest u Was w DT - narazie nie możemy brać na siebie dodatkowych zobowiązań :( bo mamy kilka psiaków na utrzymaniu i chorego kocurka. Ale tyle ile na obecną chwilę możemy - pomagamy i innych do jakiejkolwiek pomocy zachęcamy - jesteście ludźmi o ogromnych sercach dla zwierząt i mimo postanowień że kolejnego psiaka nie weźmiecie - w obliczu tragedii zwierzaka nie zostawiacie go na pastwę losu i bieżecie kolejną bidę do siebie - a niewiele takich osób w dzisiejszych czasach gdzie liczy się tylko kasa, kasa, kasa....

 

Za to należy Wam się ogromne uznanie i szacunek - bo jak się domyślam nie zawsze wiecie po jakiego psa jedziecie, czy będzie ładny i adopcyjny bo jadąc nie kalkulujecie ile wyniesie Was utrzymanie i ile psiak/kociak u Was zostanie...jest potrzeba pomocy - i Wy tą pomocną dłoń do tego zwierzaka wyciągacie

 

pozdrawiam Was serdecznie 

 

 

Posted

Nie zwracajcie uwagi na to co mówią inni - jak moja i Ziutki Wiera znajdzie dom a nam odejdzie hotelowe jej utrzymanie - postaramy się zaopiekować kolejnym psem który jest u Was w DT - narazie nie możemy brać na siebie dodatkowych zobowiązań :( bo mamy kilka psiaków na utrzymaniu i chorego kocurka. Ale tyle ile na obecną chwilę możemy - pomagamy i innych do jakiejkolwiek pomocy zachęcamy - jesteście ludźmi o ogromnych sercach dla zwierząt i mimo postanowień że kolejnego psiaka nie weźmiecie - w obliczu tragedii zwierzaka nie zostawiacie go na pastwę losu i bieżecie kolejną bidę do siebie - a niewiele takich osób w dzisiejszych czasach gdzie liczy się tylko kasa, kasa, kasa....

 

Za to należy Wam się ogromne uznanie i szacunek - bo jak się domyślam nie zawsze wiecie po jakiego psa jedziecie, czy będzie ładny i adopcyjny bo jadąc nie kalkulujecie ile wyniesie Was utrzymanie i ile psiak/kociak u Was zostanie...jest potrzeba pomocy - i Wy tą pomocną dłoń do tego zwierzaka wyciągacie

 

pozdrawiam Was serdecznie 

Się podpisuje, pięknie napisane i prawdziwe!

 

A ja już widziałam fajny bazarek Rozi 50 % na mestudio :P

Posted

Tak, to prawda, ze psów w Polsce nie da się ogarnąć. Pseudohodowcy zapychają targi swoim towarem. A i wiele ludzi jest tak bogobojnych, ze nie wysterylizują suk i nie wykastrują psów, bo to nie po bożemu. I produkcja rośnie. Ale, jak się tu oprzeć błagającym ślepiom? Pomaga się....

Dlatego proszę o adres do wysyłki(zamówię u cioci kejciu ciasteczka dla psów) i namiary na bank(pełne konto) . Podeśle parę groszy na najważniejsze wydatki.

Posted

Witam serdecznie, jutro odpowiem na wpisy i pw, dziś mieliśmy kolejną upojną niedzielę. Rano pojechaliśmy do wsi gdzie miała być suka ze szczeniakami, niestety szczeniaki z lasu już nie żyją, zostały porwane przez lisy (tak mi powiedziano). Suki nie spotkaliśmy, ale staram się o klatkę łapkę aby spróbować ją złapać. Dowiedziałam się, że ta sunia bytuje przy cmentarzu w lesie już 5 lat. Zostawiliśmy jej jedzenie w stałym miejscu.

 

Po południu pojechaliśmy do Radomia do chirurga psiego z Pręguską Tigerem. Nie możemy ludziom wydać psa bez diagnozy, a diagnoza jest nieprzyjemna. Sunia miała dawno temu zerwane wiązadło w kolanie - chirurg obstawia minimum rok temu, a nawet więcej. Kolano nie było leczone i w tej chwili należy tam wstawić implant, bez tego noga całkowicie zesztywnieje i pies przestanie jej używać. Przy okazji prześwietleń okazało się, że Pręguskę ktoś kiedyś poczęstował śrutem, śrut tkwi pod splotami nerwowymi przy samym jelicie grubym, jest wyczuwalny przy badaniu przez odbyt. I teraz sprawa wygląda tak - jeśli tego się nie wyjmie to każde dłuższe niedyspozycje jelitowe (brak wypróżnień) mogą spowodować pęknięcie jelita, to samo może się wydarzyć jak Pręga będzie się starzała bo organy będą z wiekiem coraz bardziej rozciągliwe i delikatne. Operacja będzie skomplikowana i my mamy podjąć decyzję czy ją robić - przy operacji można uszkodzić różne nerwy. 

 

W tej chwili zdecydowaliśmy się na operację nóżki, operacja będzie w czwartek, koszt minimum 300 zł + 60 zł badania + dzisiejsze rentgeny i konsultacja.

 

No i w sumie to koniec niedzieli, a jeszcze zaraz zamówię karmę ze 2 worki bo już się kończy.

 

Jutro wieczorem odpowiem na dzisiejsze wpisy bo w dzień będę w Warszawie u lekarza. Wyjeżdżam o 10.

 

 

Posted

Domek nie ma nic przeciwko połamanej Prędze, jednak nie wiadomo czy ona tam będzie mogła mieszkać ze względu na dużą ilość schodów, Państwo mieszkają na piętrze domku i są tam nietypowe, wysokie schody, dodatkowo jest to wysoki parter jak u nas i najpierw trzeba się wdrapać na ten parter. Nie wiem jak ja będę miała zająć się Pręgą po operacji bo pewnie trzeba będzie ją nosić po schodach, a 15 kg dla mojego kręgosłupa to nic fajnego, szczególnie, że jest gorzej. W piątek po operacji dowiem się czy Pręga i schody na przyszłość to dobre połączenie czy powinna szukać innego domu. Najpierw chirurg musi otworzyć kolano i ocenić jego stan.

Posted

Wróciliśmy z lecznicy, Pręguska już po operacji. Zapłaciliśmy 367 zł + 20 za antybiotyk w aptece.

 

Bardzo dziękuję za wpłatę Iv_ - 50 zł :smile:.

Wcześniej dostaliśmy 50 zł od Aldrumki i 20 zł od Zuanna - wpisałam już jakiś czas temu do rozliczenia. Bardzo dziękujemy.

Posted

Z żurawinowego będzie 150zł, przeleję do Ziutki 100, a Ziutka Wam przeleje całość, tak będzie prościej.

Po otrzymaniu proszę o potwierdzenie wiadomo gdzie  :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...