Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pręgusia czuje się dobrze - dostaje leki przeciwbólowe i antybiotyk. Jednak zaistniała pewna sytuacja, która wprawiła mnie w osłupienie dokładnie o północy czyli chwilę po powrocie z lecznicy i napiszę o niej jak po 18 uda mi się skontaktować z chirurgiem. 

 

 

Iv_ - sunia podobna do Gacka, ale Gacek niskopodłogowy jest bardzo.

 

Z wiadomości złych - jakoś dobrych brakuje - muszę zabrać z DS pieska Bafiego, którego nie tymczasowałam, ale zawiozłam i podpisałam umowę na siebie. Szczerze mówiąc nie mam już siły na te poprzytuliskowe akcje, Bafi to kolejny pies oddany jako szczeniak, a niczego nie nauczony i w dodatku agresywny teraz do dzieci. Oczywiście podejrzewamy z Agnieszką103 z czego to wynika, ale czy warto opowiadać o ludzkiej głupocie i nieodpowiedzialności? 

Ja też mądra nie jestem - wystarczy spojrzeć na efekty mojej pomocy. Samca u siebie mieć nie mogę ze względu na Jordana, w ogóle żadnego więcej psa nie mogę mieć do czasu aż Pręga będzie poruszała się swobodnie. 

 

Dziękuję bardzo za wpłaty dla piesków.

Posted

Ta na zdjęciu to moja Mika, jak patrze na Gacusiową, to są dla mnie strasznie podobne :loveu:

 

Niefajne wiadomości o Bafim.

Posted

Coraz częściej ludzie mają świadomość że podpisując te umowy i tak im nic nie grozi - nie potrafią zająć się psem więc dzwonią sobie na numer osoby która podpisała z nimi umowę i co - trzeba zabrać.... to jest straszne :(

Posted

To nie takie proste w sytuacji Bafiego. Ja i Agnieszka użeramy się drugi miesiąc z tą panią bo raz chce psa wydać do Niemiec, potem do schronu, potem nie chce go przywieźć do mnie, a potem mamy go natychmiast zabierać. 

Panią poinstruowałam aby przeczytała dokładnie umowę, zapowiedziałam skutki prawne jeśli psa gdzieś wyda lub nie opłaci transportu co jest zapisane w umowie, ale jej pomysły co chwilę się zmieniają. Dla nas to znowu 10 godzin w podróży. 

Posted

mestudio - miałam na myśli ogólnie takie sytuacje nie tą konkretną - poprostu jakby ludziom dowalali kary za takie postępowanie i o tym by się głośno mówiło to ludzie 10 razy by się zastanowili czy napewno chcą adoptować psa czy kota... ale to Polska właśnie...

Posted

Ech, jakby w tym nawiedzonym kraju był obowiązek wysterylizowania tych psich nieszczęść bez rodowodu, to my nie mielibyśmy tyle syzyfowej pracy do wykonania. Nie wierzę już, że doczekam tej normalności.

 

A Pręguskę czeka druga operacja - drugiego kolana bo też ma tam zerwane wiązadło, to tak w ramach refleksji na wieczór. DS dziś wspominał o dołożeniu się do operacji, jak będzie zobaczymy. Rana jak do tej pory jest czysta, nie zrobił się krwiak czego bardzo obawiał się chirurg. Także mimo wszystko idziemy do przodu.

 

Pamiętam o dwóch pakietach wykupionych przez Mattilu - dobrze pamiętam? Jak zrobię zdjęcia Bafiemu kiedy  już tu zawita to podeślę go do ogłaszania.

Guest Elżbieta481
Posted

Zgadza się.Bo u nas rzeczy dobre w wielu wypadkach są postrzegane jako zło.Zło natomiast nie zawsze jest dostrzegane,bo tak wygodniej.Tak dobrze jest nie widzieć,nie czuć,nie myśleć-a jakie to wygodne..Jakby zaczęto dostrzegać to trzeba by szukać rozwiązań,a tak to można pogrążyć się w błogiej sytości i egoizmie..Wrrrrrrrrr..

E/W/R

Posted

Co mam napisać?

Może zacznę od tego, że nie zajmuję się samcami i nie po drodze mi z Bafim, w ogóle z jakimkolwiek psem w obecnej sytuacji.

Bafi wrócił godzinę temu, jest dużym psem, bardzo wysokim ale też bardzo chudym. Waży tylko 18 kg.

Pies nie ma książeczki bo szanowna właścicielka nie raczyła go zaszczepić przez cały rok, Zaszczepiła go jedynie na wściekliznę 29 sierpnia 2014 roku - w dzień kiedy poinformowano mnie, że Bafi ma zniknąć z jej domu więc Bafi ma świstek dotyczący tego szczepienia. Bafi zapewne nie był przez nią odrobaczany, no bo i po co. 

Po drodze TZ założył Bafiemu książeczkę i zaszczepił na wirusówki - koszt 50 zł. Odrobaczę go jutro bo mam jeszcze na jeden raz dobry środek. Za podróż zapłaciła była właścicielka psa - zrobiła to po długim kręceniu nosem, ale przynajmniej tyle. Bafi dostał też woreczek karmy Pedigree - nie wiem komu ja mam dać bo u nas nie podajemy psom takich karm. Bafi przyjechał w kolczatce gdyż sobie z nim nie radzono w poprzednim miejscu i nie był lubiany. W samochodzie piesek był bardzo grzeczny. Z ogłoszeniami wstrzymam sie kilka dni bo trzeba poobserwować jaki jest Bafi - dziś jest skołowany i rozkojarzony, ma mnóstwo wrażeń jak na jeden dzień.

Nie wiem jak sobie poradzę bo od jutra jestem sama.

 

Dokupiłam worek karmy na zapas - koszt 92 zł.

Zamówiłam podkłady o różnej wielkości, mam dość prania kilka razy dziennie - legowisk czy prześcieradeł położonych na nie aby psiaki nie zabłociły właśnie legowisk. Nie wszystkie legowiska mieszczą się do pralki i nie sądzę abym miała ochotę kupować kolejną (obecna ma 2 lata) mam też nadzieję, że obniżę rachunki za prąd.

 

Może macie jakiś pomysł na Bafiego?

 

025.JPG

 

022.JPG

 

019.JPG

 

018.JPG

Posted

Zaraz, jak to było...  :hmmmm:   A! Już wiem:

 

Wieczorne mizianka dla piesków i pozdrowienia dla fanów mestudionków od piekielnej babci rozi, mieszającej w garnku ostatni pakiecik żurawiny.

Posted

Zaraz, jak to było...  :hmmmm:   A! Już wiem:

 

Wieczorne mizianka dla piesków i pozdrowienia dla fanów mestudionków od piekielnej babci rozi, mieszającej w garnku ostatni pakiecik żurawiny.

coś jakby tak?:

 

witch-cauldron.gif

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...