Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słodkie maleństwo! Co do pomocy od baloniarek - nie ucieknie ;) I tak pani skarbnik na razie na wywczasach w ciepłych krajach :) Na razie najważniejsze wydatki to na gotowane żarełko, a potem szczepienia i sterylka... Oby się udało z tą smyczą, bo oddać ją gdzieś na przechowanie choćby na weekend będzie dla niej ogromnym stresem... :(

  • Replies 945
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

ech faceci są dziwni
jak można się bać takiej kruszynki :)
dobrze Marta że trafiła na Ciebie :)
TZta urobisz ;)
widzisz ja jak swojego chciałam przyszantazowac dzisiaj to mi się odciął: "a kto Ci będzie z tymczasami wychodził?" ;)
a jeszcze miesiac temu nie chciał słyszeć o żadnym tymczasie ;)
potem sam zgarnął Zorkę z ulicy
a teraz robi jej okłady na łapinę ;)

niestety tzty to już takie dziwne zwierzatka które same nie wiedża czego chcą ;)
i podejrzewam, ze Twoj to jeszcze nie wie, ze chce tymczasowac Myszkę ;)

Edited by 3 x
Posted

obraczus87 napisał(a):
Dowiedziałam się też, że Myszka niedługo powinna mieć cieczkę... Mam nadzieję, że uda mi się Ją wysterylizować... ale oczywiście Jej zdrowie jest najważniejsze.


Jakby co, daj znać, jeśli masz możliwość podwiezienia jej na Ursynów, poprosimy Doktora Maćka o super ulgę i super sterylkę:-)
Jak dobrze, że się do Ciebie przekonuje maleństwo kochane!

Posted

Em_ napisał(a):
Przelalam dzisiaj 20 euro = +- 80 zl.

Dziekuję.
Jutro powinnam zajrzeć na konto, dzisiaj mam urwanie głowy od rana....

Nikaragua napisał(a):
na FB jest prośba o nr konta


Zaraz Ci wyślę na PW numer. JEśli mozesz przekaż na FB. Ja znowu mam problem z wejściem na FB. Raz mnie wpuszcza, raz nie...

Ewa Marta napisał(a):
Jakby co, daj znać, jeśli masz możliwość podwiezienia jej na Ursynów, poprosimy Doktora Maćka o super ulgę i super sterylkę:-)
Jak dobrze, że się do Ciebie przekonuje maleństwo kochane!


Super :)

Bonsai napisał(a):
Jeszcze trochę i TZ będzie chciał ją zostawić. ;) Zobaczysz, z nimi zawsze tak jest. ;)


Tiaaaa... na razie było kolejne spięcie, bo myślał bidak, że po leczeniu będę Ją od razu ogłaszac :cool3:

Wczoraj wieczorem wyszliśmy na zakupy, po powrocie zastałam Myszkę w takiej samej pozycji jak wychodziliśmy :roll:
Założyłam obrózkę i zaniosłam na dwór (oczywiście na smyczy chodzic nie potrafi). Postawiłam na ziemi i najpierw niuńka myślała, że uda się Jej zwiać.... później przeszła pół metra i stała w miejscu jak zaczarowana. Więc zabrałam Ją do domu. Przestraszyła się całej tej sytuacji bo od razu uciekła do kontenerka :roll: ale myślałam, że może na dworze zrobi siooo ale niestety....
W nocy TZ mnie obudził cały uradowany, że chodziła sobie po pokoju i wypiła rosołek ;)
Rano nakarmiłam pannicę, coraz gorzej idzie przemycanie leków w jedzeniu.
Kurczaczek już jest bleeee, jedzenie z saszetki jest bleee... teraz mniam są parówki :evil_lol: aaaaa i woda do picia jest bleee, najlepszy jest rosołek ;)

Siku nigdzie niestety nie zrobiła :roll: a powinna i siku i koopę zrobić....
WTedy byłam u weta niedaleko miejsca, gdzie Myszka przebywała. Nie chciałam męczyć suńki wizytą u weta obok mnie. Ale dzisiaj Ja chyba zabiorę na kontrolę... dzisiaj albo jutro... no chyba, że w końcu gdzieś się zsiusia to będe spokojniejsza.

Czyli myślałam, że zrobiłyśmy z Myszką krok do przodu.. ale niestety tym spacerem cofnęłyśmy się dwa kroki w tył...

Posted

obraczus87 napisał(a):

W nocy TZ mnie obudził cały uradowany, że chodziła sobie po pokoju i wypiła rosołek ;)



będa z niego ludzie ;)

Marta nie zrobiłyście kroku w tył, trzeba ją przyzwyczajać
i powoli powoli i się naumie :)

Posted

3 x napisał(a):
będa z niego ludzie ;)

Marta nie zrobiłyście kroku w tył, trzeba ją przyzwyczajać
i powoli powoli i się naumie :)


Może i będą ;)
TZ-towi popsuł sie samochód. Nie może pracowac, bo auto to Jego praca. Jak nie pracuje, nie ma kasy.. ale w sumie dobrze sie stało ;) dzisiaj i jutro TZ jest w domu ;)

Dzwonił przed chwilą - znowu uradowany :evil_lol: bo Myszka szczeknęła.

Ja nie mam doświadczenia w byciu domem tymczasowym... :roll:

Posted

Nie przejmuj sie tym spacerem, poolutku się przyzwyczai i dobrze, że ją wyniosłas. Zobacz, moja Nocka po tygodniu leżenia na śniegu (tak była sparaliżowana lękiem) smiga na smyczy całkiem dobrze.
a jak język, goi się?

Posted

obraczus87 napisał(a):
Może i będą ;)
Dzwonił przed chwilą - znowu uradowany :evil_lol: bo Myszka szczeknęła.

ja ze swoim wczoraj "się pokłóciłam" bo on na weekend jedzie
ja musze zostać
no i każde chciało mieć Zorkę przy sobie ;)

Ja nie mam doświadczenia w byciu domem tymczasowym... :roll:


tja bo ja mam ;)

Posted

malagos napisał(a):
Nie przejmuj sie tym spacerem, poolutku się przyzwyczai i dobrze, że ją wyniosłas. Zobacz, moja Nocka po tygodniu leżenia na śniegu (tak była sparaliżowana lękiem) smiga na smyczy całkiem dobrze.
a jak język, goi się?


Nie zaglądam Jej do pyszczka, ale jak sie oblizuje to z tego co widze - goi się. Jedzonko już gryzie, a nie połyka w całości, więc chyba idziemu ku lepszemu.

3 x napisał(a):
ja ze swoim wczoraj "się pokłóciłam" bo on na weekend jedzie
ja musze zostać
no i każde chciało mieć Zorkę przy sobie ;)



hehe no tego to sie nie spodziewałam :)

To co, wynosić Ja na dwór mimo wszystko?
Śmiesznie to wyglądało, bo mała kruszynka - nikt by pewnie nie pomyślał, że to mały cwaniak ;) ubrana w dwie obróżki i dwie smycze :)

Posted

ciotka, jak mogłaś nie przysłać mi zaproszenie na wątek swojej nowej tymczasowiczki, hm?? :mad::mad::mad:

Martusiu, jak dobrze, że małą do siebie zabrałaś, mimo sprzeciwów TZ i teściów - wiem co mówię, czasami trzeba się postawić :lol:

Myszka na prawdę śliczna i biedna, co ona musiała myśleć, jak cierpieć przyklejona do tych szyn,eh... najważniejsze, że ma to już za sobą, że jest bezpieczna, ma podawane leki.
Wyjdzie z tego i będzie ok :)

Posted

obraczus87 napisał(a):


To co, wynosić Ja na dwór mimo wszystko?
Śmiesznie to wyglądało, bo mała kruszynka - nikt by pewnie nie pomyślał, że to mały cwaniak ;) ubrana w dwie obróżki i dwie smycze :)
a masz może szelki?
jak się boisz że się z obroży wywinie?
ja mamjakieś szelki ale były prawie dobre na Zorkę więc na Myszkę będa za duze

Posted

3 x napisał(a):
a masz może szelki?
jak się boisz że się z obroży wywinie?
ja mamjakieś szelki ale były prawie dobre na Zorkę więc na Myszkę będa za duze


Szelki pojechały z Negrą. Przy odwiedzinach je odbiore. Nie miałam czasu kupowac nowych, bo Myszka była nieplanowanym tymczasem.

Negra to i z szelek się potrafiła wywinąc ;) może dzisiaj uda mi sie podjechać do sklepu to kupię.... tyle tylko, że na oko :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...