Akrum Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 szalki i obroża - dwie smycze i powinno być dobrze :) aczkolwiek, czy się załatwi na dworze? trudno powiedzieć, ze strachu nadal może nic nie zrobić. Może porozkładaj jej w pokoju podkłady, zwiń dywany - jeśli macie i niech posiedzi trochę sama w pokoju, może wtedy odważy się wyjść i zrobić co należy. Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Akrum napisał(a):szalki i obroża - dwie smycze i powinno być dobrze :) aczkolwiek, czy się załatwi na dworze? trudno powiedzieć, ze strachu nadal może nic nie zrobić. Może porozkładaj jej w pokoju podkłady, zwiń dywany - jeśli macie i niech posiedzi trochę sama w pokoju, może wtedy odważy się wyjść i zrobić co należy. Siedziała sama.... i nic. Teraz TZ mówił mi, że gdy On wychodzi z pokoju to Ona spaceruje po pokoju. Ale gdy wraca - zwiewa do kontenerka. Na dworze moim zdaniem sie nie załatwi... ale musimy Ją wynosic, żeby się przyzwyczajała... Prędzej czy później musi się zsiusiać - nie ma innej opcji! :) EDIT: tak w ogóle bardzo dziekuję Astaroth za pożyczenie kontenerka! Quote
malagos Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Pewnie, ze wynoś, nawet po to, by postała na śniegu. i na dwóch smyczach, ale pewnosci. Zobaczysz, za 2 dni będzie już dobrze. Quote
Ellig Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 obraczus87 napisał(a):Nie zaglądam Jej do pyszczka, ale jak sie oblizuje to z tego co widze - goi się. Jedzonko już gryzie, a nie połyka w całości, więc chyba idziemu ku lepszemu To najwazniejsze, dzielna Myszka:)A pod opieka Marty i Jej TZ-eta sunia nabierze pewnosci siebie:) Quote
3 x Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Ellig napisał(a):To najwazniejsze, dzielna Myszka:)A pod opieka Marty i Jej TZ-eta sunia nabierze pewnosci siebie:) i tz z nowym tymczasem tez nabierze pewności ;) Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 TZ Ją nakarmił - pożarła wszystko :) potem wygrzewała się przy balkonie na słoneczku. Ale dalej boi się człowieka.. jak TZ wchodzi do pokoju to ucieka. W sumie nie dziwię się Jej. pewnie nigdy nie miała kontaktu z człowiekiem.. do tych ludzi, którzy Ją dokarmiali tez nie podchodziła wcale. Już sie nie mogę doczekać kiedy wrócę do domu i zobaczę tego strachulca ;) Quote
3 x Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 obraczus87 napisał(a): Już sie nie mogę doczekać kiedy wrócę do domu i zobaczę tego strachulca ;) luzik, myślę ze tz się przełamie i już nie bedzie strachulcem ;) Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 3 x napisał(a):luzik, myślę ze tz się przełamie i już nie bedzie strachulcem ;) Ciotka, ejjjj ja miałam na myśli Myszkę strachulca :megagrin::megagrin::???: za TZ to aż tak bardzo mi się nie tęskni ;) Nikaragua napisał(a):i ty narzekasz na męża???? mój palcem nie kiwnie przy naszej suni (no dobra wyszedł z nią kiedyś jak byłam chora i zawiózł raz do weterynarza na operację) TZ zaczyna powoli współpracować :cool3: wie, że nie wygra ze mną :diabloti: Najśmieszniejsze jest to, że przy poprzedniej tymczasowiczce - wchodziliśmy do pokoju z nadzieją, że się nie zsikała ;) a teraz wchodzimy (przynajmniej ja ;) ) z nadzieją, że na podłodze będzie wielkaaaa kałuża :) Quote
Soema Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 No nie dogodzi Ci się :):) w nowym miejscu i dwa trzy dni psiaki potrafią trzymać... będzie dobrze :) Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Soema napisał(a):No nie dogodzi Ci się :):) w nowym miejscu i dwa trzy dni psiaki potrafią trzymać... będzie dobrze :) NIe dogodzi, żebyś wiedziała ;) Quote
jola_li Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Boże, jaka bidulka :-(. Wysyłam parę złotych. Quote
malvaaa Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 nie tęskni ci się za TZ? oj Martusiu, bo ci się TZ zbuntuje jak to przeczyta :) jak Myszka już poszczekuje to nabiera pewności siebie :) tak trzymać! Quote
Nutusia Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Nasza Luna po sterylce aborcyjnej, po której obudziła się już u mnie, nie sikała prawie 4 doby! Myślałam, że od zmysłów odejdę - wydzwaniałam co chwilę do Doktora... W końcu jak kucnęła w ogrodzie, bo jej prawie łapy zdrętwiały, tak długo sikała ;) Jeśli mogę się podzielić swoim doświadczeniem, to ja bym Myszkę usiłowała trochę na siłę wyciągać z tego kontenerka. Nasza Milka całą noc i prawie cały dzień przesiedziała pod łóżkiem i wychodziła tylko wtedy, gdy nikogo nie było w sypialni. W końcu stwierdziłam, że tak dalej być nie może, wpełzłam pod łóżko, wyciągnęłam posadziłam obok siebie na kanapie i zagłaskiwałam na śmierć. Pomogło ;) Dalej była strachulec, ale przynajmniej pod łóżko nie uciekała :) Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 jola_li napisał(a):Boże, jaka bidulka :-(. Wysyłam parę złotych. Dziekuję w imieniu Myszki! malvaaa napisał(a):nie tęskni ci się za TZ? oj Martusiu, bo ci się TZ zbuntuje jak to przeczyta :) jak Myszka już poszczekuje to nabiera pewności siebie :) tak trzymać! Nie przeczyta ;) chociaż czasami sie odgraża, że wejdzie na dogo :) Myszka zaszczekała na Deję, która stała przy balkonie :) Quote
malvaaa Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 żebyś się kochana któregoś dnia nie zdziwiła :) ja bym jej jeszcze dała ze 3 dni żeby sama się przełamała, jeśli to nic nie da to wtedy trochę ją przymuszać do tego wyjścia... ona jest u Marty dopiero 2 dzień więc może sama wyjdzie do ludzi jak poczuje się bezpieczniej i pewniej... Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Nutusiu dziekuję za radę :) Pozowliłam Jej jeszcze dzisiaj posiedzieć w kontenerku, bo nie chciałam rano Jej wywlekać na siłę z niego. Wczoraj po kąpieli calutki dzień przesiedziała poza nim, ale po tym wyjściu wieczornym uciekła do niego. TZ nie chciał Jej wyciągnąć na siłe - bał się Myszki :evil_lol: ale jak wrócę do domu to zabiorę kontenerek :) Dzisiaj będę się uczyć wieczorem (mam taki zamiar znaczy się :diabloti:) to posadzę Ją obok siebie i czy chce czy nie - będzie musiała mi towarzyszyć podczas nauki "ciekawego" przedmiotu jakim jest Zarządzanie instytucjami kredytowymi :shake: Quote
Nutusia Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Będziecie zarządzać we dwie! ;) Malvaaa - Milkę wyciągnęłam spod łóżka pod koniec pierwszej doby pobytu u mnie. Sama by się chyba nie przełamała. To był bardzo skrzywdzony pies :( Quote
malvaaa Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 siłą czy nie- musi się przełamać, nie ma innego wyjścia, obraczus jej nie daruje :) ciekawe co Myszkę spotkało dotychczas :( chociaż może lepiej tego nie wiedzieć... ważne że już jest bezpieczna... Quote
Dada M Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 O, ja też nie dostałam zaproszenia - na szczęście wiem, gdzie szukać ;) Z każdym psem jest inaczej - na niektóre lepiej nie naciskać i pozwolić im na stopniowe oswajanie się z nową sytuacją, a inne można trochę przymusić, by nas polubiły ;) Kwestia mocno intuicyjna. Myślę, że dobrze byłoby wynosić Myszkę na zewnątrz codziennie o stałej porze - raz albo 2 razy dziennie, w zależności od możliwości. Za którymś razem się uda. Ciekawa jestem, jak Myszka zniesie dzisiejsze tortury ;) Quote
Ewa Marta Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Jeśli nie załatwi się do jutra, konieczna chyba będzie wiayta u weta. Trzeba sprawdzić, czy pęcherz jest pełny i w razie czego wycisnąć. Najważniejsze, że jest już bezpieczna:-) Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Wróciłam do domu. Niunia delikatnie zamerdała ogonem :multi: a potem biegiem do kontenerka ;) Zjadła troszkę kurczaczka, poczesałam Ją, a potem poszła na dywan i zaczęła siusiać :) :multi::multi::multi: nie była to wielka kałuża, ale ważne, że była :) :multi: Byłyśmy u pani doktor. Myszka ładnie się zachowywała. Języczek ładnie się goi, antybiotyk ma dostawać minimum do soboty. Wizyta w weekend. Jeśli wszystko będzie ok, stan zapalny zniknie, wtedy oddrobaczymy małą Advocatem. Po ok. 10 dniach od ostatniej dawki antybiotyku - szczepienie. I trzeba myślec o sterylce, aby wyrobić się przed cieczką. Pdoczas zabiegu trzeba będzie dokładnie obejrzeć język. Do picia mam Jej podawać rumianek. Trzeba zainwestować w dobrą karmę - suchą i puszki (niestety nawet namoczona sucha karma na razie Ją nie interesuje, dlatego trzeba kupić bardzo dobrej jakości puszki). Możecie coś polecić? Czuć każdą kosteczkę... ale myślę, że szybciutko Myszka nabierze ciałka. Acha, pani doktor myslała, że Myszka ma wszoły, ale sprawdziła i to tylko łupież. PCheł nie zauważyła :) Okrutnie wypada Jej sierść... ttzeba będzie pomyśleć nad strzyżeniem ;) ale to nie teraz. Wizyta była za darmo - dziękuję pani doktor. Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 Nikaragua napisał(a)::multi: siku było :multi: Sierść może wypadać ze stresu. To nic takiego :) Pani doktor mówi, że dobra karma powinna pomóc. :) Dada - witam na wątku ;) Odnośnie wynoszenia Jej - masz rację. Zastosuję się do wskazówek :) Quote
terierfanka Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 tylko w tym kręgu można swobodnie wyrażać radość z siku na dywanie :) :) Quote
obraczus87 Posted February 6, 2012 Author Posted February 6, 2012 terierfanka napisał(a):tylko w tym kręgu można swobodnie wyrażać radość z siku na dywanie :) :) Dokładnie tak :lol: Nikaragua napisał(a):obraczus87 dopisałam Cię jako administratora wydarzenia na FB, możesz sama wpisywać/zmieniać co chcesz Dziękuję. :) tylko proszę pamiętać, że nie zawsze mam możliwość wejścia na FB :roll: Kontenerek został wyniesiony. Teraz pozostało Myszce leniuchowanie na a'la posłanku. Niestety ostatnie posłanie zostało w drobny mak rozniesione przez Negritkę. Tutaj już Sierść Myszki wygląda jako tako :) Quote
Awit Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Marta gratuluję decyzji!! Co ona biedna musiała czuć, przymarznięty języczek, strach, ból:-( Mojemu bratu przymarzł tak kiedyś do parapetu kiosku ruchu. Były takie zewnętrzne przy okienku. Bo polizać chciał. Polizał i tak został. Mama chuchała, dmuchała i mu odlepiła, ale kawałek błonki zostało. A Myszka musiała poradzić sobie sama...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.