MagYa^^ Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='ARKA']czarodziejko, trzeba wojta popodzic aby duzo slomy do bud zorganizowali. Moze jakies palaty przed same budy. Szmaty w budach to dla łysoli jak nic zapalenie pluc-szmaty ciagle mokre i wilgotne bedą. Moze tez byc siano. jesli o slome chodzi to mozna w stadninach popytac, zalatwialam slome do budy w - Klub Jeździecki „Eko-Agro-Hanna” Hanna 55-100 Oława 1; tel. 071/313 28 13 OKOLICE WROCŁAWIA - BOROWA k/ Długołęki al. Kasztanowa 88A;tel. 0694 574 493 www.kkj.prv.pl -GROBLICE k/ Wrocławia kier. na Oławę/ Ośrodek Jeździecki „Rancho” tel. 071/311 55 75; 0503 447 632 tel. domowy 071/328 28 49 -STRÓŻA k/ Kątów Wrocławskich Akademicki Klub Jeździecki ul. Rzeczna 13; tel. 071./322 19 84, 0605 109 868 fax. 071/782 23 25 http//wp.pl/wp/jazdakonna Bo jak zycie pokazalo nie wiadomo czy mozna liczyc na wladze..:mad: Quote
kiwi Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 jutro jedziemy z xenia do kraków - opole - kraków - to juz blisko do was, czy tzreba cos wam przewiezc? mozemy dostarczyc do opola (troche pzred opolem wyjada do nas dziewczyny z opola wiec one dalej prowadza transport) mamy auto z paka Quote
Dorothy Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 sa tez dwa Kluby jezdzieckie w CHwałowicach tuz za Jelczem , i jeszcze jeden po drodze zappomnialam jak sie ta wiocha nazywa... maciaszek ja poprosze plakat na pw Quote
maciaszek Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Dorothy napisał(a):Maciaszek ja poprosze plakat na pw Mogę Ci wysłać na priv, ale chyba lepiej byłoby na maila (łatwiej będzie Ci go wydobyć), a zatem (jesli chcesz) prześlij mi maila na priv i późnym wieczore, (albo jutro rano) wyślę Ci plakat. Powiedz tylko jeszcze jaką wolisz wersję - łagodniejszą czy też ostrzejszą (bardziej drastyczne zdjęcia)? Quote
MagYa^^ Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 ja poprosze obie wersje plakatu na [email protected] mysle, ze se sloma nie bedzie problemu, ale z transportem moze byc trudniej :roll: Quote
Dorothy Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 dobra na maila poprosze wersje hard ta ostatnia stadnina to wiocha Dziuplina, pani trener Malgorzata Brodziak, przypomnialam sobie. Transport? Miejscowy rolnik z traktorem i naczepa wystarczy, oczywiscie odplatnie...:shake: Quote
dziuba Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Znowu ta sama historia - pojechaliśmy rano do Ligoty "na chwilę". Do domu wróciłam pół godziny temu. może na początek dobre wiadomości :multi: Dzięki pomocy ludzi, którym los tych zwierzaków nie jest obojętny zostaliśmy zasypani górą prezentów :multi::multi::multi::multi: Jedno pomieszczenie zostało posprzątane i zaadoptowane na magazyn. Na początku spodziewaliśmy się kilku worków karmy -- ale przez cały dzień Ligotę odwiedzali goście z prezentami --- magazynek wypełnił się karmą suchą i puszkami, ryżem, makaronem, kaszą, przyjechala zamrażarka (w niej jest już mięso), psiaki otrzymały miski i koce, my dostaliśmy płyn do dezynfekcji, rękawiczki, kilka smyczek i obroży, różne lekarstwa, a nawet transporterek na jakiegoś maluszka !!!! :multi::multi: Dziękujemy !!! Wyjechały kolejne psy: Komitet Pomocy Dla Zwierząt z Tych wziął pod swoje skrzydła JOWITĘ !!! Odwiedziła nas Scarlett z fundacji Tara -- przyjechala z karmą i poduszkami, wyjechała z pieskiem. Dom tymczasowy znalazł również psi szkielet, który całymi dniami siedział w ciemnym kojcu. Jeszcze niedawno myślałam, że nie przeżyje :( Dziś jest o wiele żywotniejszy, ale nadal bardzo wyniszczony Do domu we Wroclawiu trafila radarowa Fenia Są też złe wiadomości -- kilka dni temu (podczas pierwszych oględzin całego domu) odkryliśmy tam szczeniaki zamknięte w oddzielnym pokoju. W ciagu 2 dni wszystkie zostały stamtąd zabrane. Jeden odszedł już na drugi dzień rano. O życie trzech kolejnych koleżanka walczyła całą zeszłą noc. Nie udało się. Ostatni szczeniak zabrany z tego pokoju narazie ma sie dobrze. Podczas ewidencji zostało zawieszonych 159 numerków - ale kilka psow nie dało się złapać. Zaden psiak nie zostal uspiony Quote
Matusz Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 to dobrze ze ludzie zerwali sie i pomagaja, i tez ze psiaki poszly do domku, ale zle ze szczeniaczki odeszly za TM:-( <*> Quote
maciaszek Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Plakaty (szumnie je nazywając. Zrobione w Wordzie. Ale uczę się Correla :) ) wyślę późnym wieczorem albo jutro. Czekajcie cierpliwie. Quote
justynavege Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='dziuba']Znowu ta sama historia - pojechaliśmy rano do Ligoty "na chwilę". Do domu wróciłam pół godziny temu. może na początek dobre wiadomości :multi: Dzięki pomocy ludzi, którym los tych zwierzaków nie jest obojętny zostaliśmy zasypani górą prezentów :multi::multi::multi::multi: Jedno pomieszczenie zostało posprzątane i zaadoptowane na magazyn. Na początku spodziewaliśmy się kilku worków karmy -- ale przez cały dzień Ligotę odwiedzali goście z prezentami --- magazynek wypełnił się karmą suchą i puszkami, ryżem, makaronem, kaszą, przyjechala zamrażarka (w niej jest już mięso), psiaki otrzymały miski i koce, my dostaliśmy płyn do dezynfekcji, rękawiczki, kilka smyczek i obroży, różne lekarstwa, a nawet transporterek na jakiegoś maluszka !!!! :multi::multi: Dziękujemy !!! Wyjechały kolejne psy: Komitet Pomocy Dla Zwierząt z Tych wziął pod swoje skrzydła JOWITĘ !!! Odwiedziła nas Scarlett z fundacji Tara -- przyjechala z karmą i poduszkami, wyjechała z pieskiem. Dom tymczasowy znalazł również psi szkielet, który całymi dniami siedział w ciemnym kojcu. Jeszcze niedawno myślałam, że nie przeżyje :( Dziś jest o wiele żywotniejszy, ale nadal bardzo wyniszczony Do domu we Wroclawiu trafila radarowa Fenia Są też złe wiadomości -- kilka dni temu (podczas pierwszych oględzin całego domu) odkryliśmy tam szczeniaki zamknięte w oddzielnym pokoju. W ciagu 2 dni wszystkie zostały stamtąd zabrane. Jeden odszedł już na drugi dzień rano. O życie trzech kolejnych koleżanka walczyła całą zeszłą noc. Nie udało się. Ostatni szczeniak zabrany z tego pokoju narazie ma sie dobrze. Podczas ewidencji zostało zawieszonych 159 numerków - ale kilka psow nie dało się złapać. Zaden psiak nie zostal uspiony dziuba cudowne wiesci prosze zajrzyj tu pomoz pokieruj............ http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42557 Quote
justynavege Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 tzn cudowne o tych psach co znalazly dom........... Quote
Dorothy Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 czy beda jakies nowe zdjecia psiakow do adopcji? Quote
ARKA Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 dziuba to dobre wiesci, ze te psiaki poszly do domkow, bardzo dobre;) ..ale ile jeszcze takich pozostalo?:shake: :-( dziuba wiecie ile jest w sumie tam samych suczek? Czy wiesz ile jest z 'brzuchami"?:shake: Quote
MagYa^^ Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 a moze rozwiazaniem byloby chociaz zaszczepienie suk przeciwko ruji? :niewiem: Quote
avii Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 dziuba :loveu: dziewczyno dzięki za informacje .. szczególnie cieszę się że biedny Jowita też znalazł bezpieczniejszaą przystań .. żal szczeniaczków :-( :-( to takie ...przygnębiające że im pomóc juz sie nie udało ..:shake: i dlaczego mi sie wydawało że ten przejmujący pychol zza krat ...nie zyje ??:oops: Quote
kiwi Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 kurcze korci mnie zeby cos od was wziac ...:( ale nie mam gdzie a w hotelu juz rosnie dlug... Quote
andzia69 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 dziuba - cudownie,że ktoś w końcu zaczął pomagać!!! A juz to,ze kolejne psiaczki wyjechały z tej mordowni jest jeszcze wspanialsze:lol: dziuba - co z onką?????? jakie ustalenia z panem z Zawiercia???? Jeśli nie ją to może tego innego oneczka by wziął - tylko nie wiem czy to sunia czy pies... bo on chciał sunię Quote
ARKA Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 ze strony psiego anioła: 09.02.2007 Na terenie schroniska M. Sobańskiej w Nowej Ligocie przebywa obecnie ok. 170 psów. Około trzydzieści zostało już stamtąd zabranych do lecznic (cięższe przypadki) lub adoptowanych. Przegląd dokonany przez lekarza weterynarii, działającego ze Strażą dla Zwierząt, wskazuje, że wszystkie psy są wycieńczone, niedożywione i mają awitaminozę (karmione były rozmoczoną śrutą). Większość ma zmiany skórne (pchły, objawy świerzba, nużycy). Mają biegunkę. Wszystkie wymagają leczenia w różnym stopniu. Nie ma w tej chwili przypadków ciężkich – wszystkie psy chodzą, jedzą. Około dziesięć suk jest w zaawansowanej ciąży. Zdaniem lekarza, powinny urodzić, a ślepe mioty powinny być uśpione. Schronisko obsługują na codzień pracownicy gminy. Są na miejscu parniki do gotowania ciepłaj karmy. Schronisko jest zaopatrzone w słomę. Jest zrobiona ewidencja zwierząt. Quote
KPdZ Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Byliśmy tam i na własne oczy widzieliśmy wszystko- dziewczyny i chłopcy ze Straży dla Zwierząt i inni wolontariusze radzą sobie wspaniale w całej tej trudnej sytuacji- zawieźliśmy prawie 500kg karmy i zachęcamy wszystkich do pomocy. Widać ogromny zapał, wkład i poświęcenie ludzi, którzy teraz walczą o każde tam żyjące zwierzę. Warto tym ludziom pomagać i nie można ich pozostawić w potrzebie, tak bardzo się starają, prosimy- pomagajcie im!!! Napewno jeszcze tam wrócimy żeby znowu zawieźć jedzenie a obecnie zabraliśmy suczke, która wymaga długotrwałego leczenia i zawieźliśmy ją obecnie do klinice dla zwierząt, bo było to w tej chwili dla niej najlepsze rozwiązanie, ale w momencie kiedy wychodziliśmy z kliniki to już zpłakała za nami na pożegnanie, choć była z nami tylko kilka chwil- już uznała nas za swoich i my ją rónież- jest kochana i bardzo domagała się pieszczot i głaskania w poczekalni. Zostały już jej zrobione wstępne badania, obrano krew i zostanie podjęte leczenie. Mamy nadzieję, że Jowitka szybko wróci do zdrowia i będziemy mogli ją zabrać do naszej Przystani... Komitet Pomocy dla Zwierząt Prezes- Dominik Nawa www.przystanocalenie.pl Quote
avii Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Zostały już jej zrobione wstępne badania, obrano krew i zostanie podjęte leczenie. Mamy nadzieję, że Jowitka szybko wróci do zdrowia i będziemy mogli ją zabrać do naszej Przystani... Komitet Pomocy dla Zwierząt Prezes- Dominik Nawa :Rose: :Rose: :Rose: jaka to klinika tzn gdzie ?? ps i dotarło do mnie że Jowita to ..sunia :oops: Quote
KPdZ Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 [quote name='avii']:Rose: :Rose: :Rose: jaka to klinika tzn gdzie ?? ps i dotarło do mnie że Jowita to ..sunia :oops: Klinika Weterynaryjna dr. Niedzielskiego we Wrocławiu. Udało mu się raz zrobić cuda z jednym naszym pieskiem i mamy nadzieję, że również jej pomoże. Quote
Monika_tbg Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 jejQ te oczka tak proszą o pomoc:-( :-( Quote
AniaB Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 kiwi napisał(a):kurcze korci mnie zeby cos od was wziac ...:( ale nie mam gdzie a w hotelu juz rosnie dlug... kiwi ja tez cały czas o tym mysle.... w krakowie jakas malizna na pewno znalazłaby dom... Quote
ARKA Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 [quote name='avii']:Rose: :Rose: :Rose: jaka to klinika tzn gdzie ?? ps i dotarło do mnie że Jowita to ..sunia :oops: :shake: tak sunia, biedna sunia. I dwa tygodnie temu rodzila maluchy,6, nie przeżyły. KPdZ to wspaniali ludzie, cieszę sie ze własnie Jowitkę zabrali. Dominik nie napisał ale Danusia mi pisała ,ze Jowitka miala prawie 42 stopnie goraczki:-( Pomoc przyszła w ostatniej chwili i od wspanialych ludzi. Teraz, musi być tylko dobrze! :happy1: :happy1: :happy1: Caly czas mam te slowa Danusi w uszach, cytuje(moze nie powinnam:oops:) "kochamy ja juz nad zycie, juz nam rece wylizala, chociaz na początku nas gryzla":placz:( łzy wzruszenia) Quote
andzia69 Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 i właśnie dla tych łez (wzruszenia) warto jest robić to co robimy! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.