Jump to content
Dogomania

avii

Members
  • Posts

    1965
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

Contact Methods

  • Website URL
    http://

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

avii's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Piękna fotorelacja , a Gaja taka dostojna :loveu::loveu:, tylko po pyszczku lekko siwawym widać że latka lecą.... czuwał tam jednak Ktos u gory że Gaja trafila do Ciebie Gajowa :loveu: na najpiekniejsze swoje lata w życiu i może dlatego tak sie tu zagląda , by ucieszyc serce i oczy by potwierdzic sobie że to wszystko ma sens :p nieustanne serdeczności Gajowa
  2. [quote name='Astaroth']J tak możesz kogoś zniechęcić sugestiami że wszelka pomoc pójdzie na np. zakup kangurów, a to nie jest prawda bo nikt nie zamierza Magdzie dawać pieniedzy więc po co to piszesz? Sugerujesz że to tripti będzie te kangury kupować? Nikt nie mówi że zaraz po sterylce suki trafią do schroniska, wrócą do niego po zdjęciu szwów. Innej opcji nie ma żeby zapobiec kolejnym ciążom. Ale jak masz jakiś pomysł co zrobić żeby tam nie wracały, albo jak zapobiec ciążom w inny sposób to czekam? I po co wrzucasz te cytaty? Dwa pierwsze mówią właśnie o konieczności sterylizacji. A ostatnim znowu sugerujesz że planujemy tam inwestycje na korzyść Magdy i jej pracowników a przeciez już kilka razy jasno napisałyśmy że chodzi o pomoc dla zwierząt, bezpośrednią w postaci ogłoszeń, adopcji i sterylizacji, więc na co ten cytat? Napisz jasno dlaczego uważasz że ogłaszanie, zabieranie najgorszych przypadków do DT i sterylizacja tych zwierząt to według Ciebie coś złego? W jaki sposób Magda czy jej pracownicy czy hycel mieliby się na tym dorobić? To chyba jasne że zanim tripi założyła nowy wątek to napisała tutaj. Przecież tyle ludzi tu pisało jeszcze kilka miesięcy temu deklaracje że gdyby tylko można było zabrać jakieś zwierzęta to oni już natychmiast, no to teraz można, wystarczy się zgłosić do tripti czy tusinki i one pomogą. Nie zamierzam już z Tobą dyskutować bo nie lubie jak ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem, a potem coś insynuuje.[/QUOTE] avii [QUOTE][U]załózcie nowy wątek pomocowy dla Korabiewic , przedstawcie co zamierzacie i jak Wtedy będzie jasno i czytelnie Tak jak byc powinno [/U] EOT [/QUOTE]tak jak wyżej
  3. Nie rozumiem , zniechęcam ze prawde sie o schronie pisze? że potrzebne tam są rewolucyjne zmiany ? , przecież to nie nowość I co to jest :angryy: uklad partyjny że tylko jedna opcja ma słuszną rację ? i wyrazic swojego zdania nie mozna ? Gdzie to napisane czy zakazane? Uważasz że ludzie na dogomanii to swojego rozumu nie mają ? I użytku z niego zrobić nie potrafią ? :shake: Dlaczego nikt jasno nie napisze jak pomaga i jakiej pomocy od dogomaniakow oczekuje ? Gdzie nie ma jasności pozostaje nieufnośc szczególnie do takiego miejsca jak Korabiewice Pomagaj ile możesz , nikt ci przecież nie broni i wsadzajcie te wysterylizowane i obolałe sunie do tego obozu z powrotem :shake: [QUOTE] [B][FONT=Arial]1. Infrastruktura.[/FONT][/B] [B][FONT=Arial]a) Wybiegi[/FONT][/B] [FONT=Arial]Wybiegi w większości są w dobrym stanie technicznym poza częścią, do ogrodzenia której użyto betonowych elementów (pd-zach). W tej części (i w kilkunastu boksach znajdujących się w innych częściach schroniska) jesienią i wiosną na wybiegach stoi woda i zwierzęta są zmuszone do przebywania w złych warunkach – kałużach składających się z fekaliów i wody.[/FONT] [FONT=Arial]Furtki nie są na bieżąco naprawiane a zimą odśnieżane. Z tych powodów na wiele wybiegów pracownicy w ogóle nie wchodzą tygodniami.[/FONT] [B][COLOR=#333399][FONT=Arial] Nie ma wydzielonego pomieszczenia ani wybiegu dla szczeniąt. Na skutek tego wiele z nich jest zagryzanych[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#333399][FONT=Arial]. Suki w wysokiej ciąży nie są sterylizowane ani przenoszone na oddzielny wybieg – kiedy się szczenią młode są ukrywane przez nie w norach, które są wykopane na wybiegach bądź są zjadane przez pozostałe na wybiegu psy.[/FONT][/COLOR] [/QUOTE][QUOTE] [B][FONT=Arial]e) Obsada boksów[/FONT][/B] [B][FONT=Arial]…………[/FONT][/B] [FONT=Arial]W większości boksy mają po około 10-14 m2 i znajduje się na nich od 2 do 8 psów. Są wybiegi na których znajduje się ich zdecydowanie więcej - jak w okolicach domu Pani Magdy Szwarc gdzie jest ich około 50-100. Niektóre uprzywilejowane zwierzęta mieszkają parami w boksach i mają do dyspozycji kilkadziesiąt metrów kwadratowych. Inne mieszkają po kilka osobników na najmniejszych wybiegach. Pracownicy ignorują zgłoszenia wolontariuszy o zwierzętach notorycznie wzajemnie się gryzących, którym nie jest zapewniana opieka weterynaryjna.[/FONT] [COLOR=#333399][FONT=Arial]Zwierzęta nie są sortowane zgodnie z ich wielkością czy brakiem sterylizacji. Decyzje o umieszczeniu zapadają przypadkowo. W efekcie na wybieg z dużymi psami trafiają małe, które nie są dopuszczane przez pozostałe do miski z wodą i jedzeniem bądź są notorycznie ranione i zagryzane.[/FONT][/COLOR] [FONT=Arial]Brak jest wydzielonych bezpiecznych boksów dla agresywnych zwierząt, w 2006r pies rasy pit bull wydostał się z wybiegu, zagryzł kilka zwierząt po czym został zatłuczony łopatami przez pracowników.[/FONT] [/QUOTE][QUOTE] [B][FONT=Arial]4. sprzątanie i karmienie[/FONT][/B] [FONT=Arial]Wybiegi są sprzątane raz na tydzień-dwa poza okresem zimowym kiedy nie sprząta się nawet 2-3 miesiące. Stajnia jest sprzątana raz na 6-12 miesięcy. Kociarnia jest w stanie permanentnego niechlujstwa, sprzątana sporadycznie. Wybiegi niedźwiedzi sprzątane są na bieżąco.[/FONT] [COLOR=#333399][FONT=Arial] Psy są w większości karmione odpadami z rzeźni bądź przeterminowaną żywnością ze sklepów, zwierzęta jedzą ją niechętnie – resztki gniją niesprzątane na wybiegach. [B]Czasami do schroniska trafia sucha karma. Zdarzają się okresy kilkutygodniowe kiedy zwierzęta jedzą 2-3 razy w tygodniu. W niedziele pracownicy nie pracują i w ten dzień zwierzęta nigdy nie są karmione ani pojone. Psy są w stanie ciągłego głodu powodującego dodatkową agresję. Są również mniej odporne na choroby i zimno w okresie zimowym.[/B][/FONT][/COLOR] [FONT=Arial]………..[/FONT] [/QUOTE][QUOTE] [B][COLOR=#333399][FONT=Arial]Jednym z przykładów marnowania środków jest zamieszkiwanie na terenie i na koszt schroniska czyli za pieniądze darczyńców wielu tzw pracowników. Np. Pan Włodzimierz mieszka tam ze swoja 4 osobową rodziną na jednym z wybiegów. [U]Zajął budynek, który został wybudowany za środki jednego z wolontariuszy z przeznaczeniem na gabinet zabiegowy dla zwierząt.[/U][/FONT][/COLOR][/B] [/QUOTE] :shake::shake: Kazdy swoj rozum ma , postapi zgodnie ze swoim sumieniem Na drugi raz nie zaczynajcie że cicho na wątku i pomóc kto nie ma , widocznie nie tylko ja tak myślę , tylko nie każdy ma odwagę się narazić potem na gromy [U]załózcie nowy wątek pomocowy dla Korabiewic , przedstawcie co zamierzacie i jak Wtedy będzie jasno i czytelnie Tak jak byc powinno [/U] EOT
  4. Ooo, ale się narobilo :shake: może tak jeszcze lincz uskutecznić ? cytuję ( to tekst z 2010 roku) [QUOTE][FONT=&quot]Ograniczę się tylko do niektórych faktów: Z porównania danych z gmin i kontroli powiatowego lekarza weterynarii wynika, że w 2004 r. w schronisku „zniknęło” 745 psów, w 2005 r. – 1106 psów, w 2006 r. – 157 do 194 psów, w 2007 r. – 80 do 122 psów, w 2008 r. – 463 do 478 psów. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat w schronisku w Korabiewicach „zniknęło” (bagatela) 2 551 – 2 645 psów. Przemnóżcie sobie tę liczbę teraz przez ilość schronisk w Polsce, bo proceder ten jest powszechnie praktykowany. [B]Nikt nie wie, co się z tymi psami stało, czy w ogóle trafiły do schroniska, a przecież gminy zapłaciły za te psy z pieniędzy publicznych (czyli naszych podatków). Co się więc stało z psami i z pieniędzmi?[/B] Niewiele jest wymogów względem schronisk, ale jednym z nich jest posiadanie rejestru. Rejestru takiego de facto w Korabiewicach nie ma (rejestru szczepień zresztą też nie). Psy więc mogą zwyczajnie „znikać”, bo i tak nikt nie wie, jakie psy i skąd tu trafiają i co się z nimi dzieje. Psiaki w schronisku się rozmnażają, dochodzi także do makabrycznych pogryzień (byłam osobiście świadkiem, gdy psu została odgryziona część głowy), a ranne psy często (nie wiem jak często, być może jest to reguła) muszą czekać godzinami lub dniami na pomoc weterynarza, jeżeli w ogóle ją otrzymają. [B]Według słów jednej z pracownic schroniska, większość pracowników sprzedaje rzeczy przekazane schronisku, żeby np. kupić alkohol. Wynika z tego, że większość datków i darowizn nie trafia nigdy do zwierząt. [/B] Ziemia, na której znajduje się schronisko (ogromny teren) jest oczywiście własnością prywatną. Tylko jedna jedyna działka została zakupiona niedawno przez fundację,[B] cała reszta była sukcesywnie wykupywana przez właścicielkę schroniska i jakiś czas temu przekazana w akcje darowizny jej wieloletniemu, bliskiemu przyjacielowi ([/B]dobrze, że są organizowane zbiórki na rzecz schroniska). Sprawozdania, które fundacja ma obowiązek przedstawiać, przez wiele lat nie były przekazywane (czyżby nie istniały?). Pojawiły się dopiero, gdy rok temu złożyłam zawiadomienie do właściwego ministerstwa. I to za wszystkie lata na raz. Jednak nic się w nich nie zgadzało. Według ministerstwa istnieje już kilka wersji sprawozdań, które fundacja dostarczyła, próbując poprawiać błędy. Ale nadal nic się w nich nie zgadza. Sprawa jest obecnie przekazana do sądu. Zarzuty można mnożyć i to nie tylko wobec właścicielki schroniska (nie zapominajmy tu o pracowitym i zaradnym hyclu), ale także wobec urzędników gminnych, bo to przecież ich ustawowy obowiązek, żeby zapewnić opiekę bezdomnym zwierzętom i nadzorować, co się z nimi dzieje po odłowieniu. To oni są zleceniodawcami w stosunku do właścicieli schronisk i hycli. Bez nich psy (a co za tym idzie i pieniądze) by nie „znikały”. Wystarczyłaby odrobina dobrej woli (zakładam, że brak szarych komórek nie jest problemem) i tysiące zwierząt nie byłyby skazane na „znikanie”. [B]No ale jak tu się teraz przyznać do tego, że przez tyle lat „coś się nie zgadzało” i nie ponosić tego konsekwencj[/B]i (oczywiście są też inne kwestie, których jednak nie będę tu przytaczała, aby ograniczyć długość tekstu). [/FONT][/QUOTE] [COLOR=silver][I][FONT=Arial][URL]http://www.fitnessdog.pl/?strona=artykuly&art=748[/URL][/FONT][/I][/COLOR] Tak , nie pomogę w żadnej aukcji na rzecz Korabiewicom i nie boje sie tego powiedziec głośno, moje suwerenne prawo . Teraz zwierzęta cierpią?? A te zaglodzone, zaginione c' 2650 , chore bez opieki na przestrzeni ostatnich lat to pryszcz ? :angryy: [B]I dalej mamy udawać że nic sie nie stało ?[/B] Nie pomogę dopoki nie będzie zmiany zarządzających schronem i moje sumienie jakoś sobie z tym radzi . Nieszczęśc na dogo jest pod kokardkę ... Pomagam tam gdzie wiem że środki, karma, leki itd jest rzeczywiście przeznaczana dla zwierząt i że trafia do nich że datki finansowe są przeznaczane na zwierzęta a nie na skupywanie gruntu albo ..kangurów :angryy: i wiecej rozpisywać sie nie będę bo caly wątek jest poświęcony temu zarządzaniu :roll: Kto będzie chcial pomoc niech przeciez pomaga , kto broni ? i lepiej zalozyc nowy wątek a tu niech zostanie miejsce na info co dalej z Korabiewicami bo na to wszyscy przeciez , zainteresowani tym wątkiem , czekamy raport NIK gotowy , czeka tylko na podpisanie ... tylko co z niego wyniknie...
  5. 948f738f6fb41eecmed.jpg Uwaga, Uwaga oglaszamy otworzenie bazarku Doorstopperki Cegielki- tylko kliknij na obrazek !!!! Zapraszamy :):):)
  6. Nie jest to wątek na ten temat co myslę to moja sprawa i na tym ten temat zakonczymy OK ? Do dzis tego Rudego nie moge zapomniec ..który zniknął jak kamfora i tych z roku 2005 ... i za to odpowidaja Ci którzy tam zarządzali i zarządzają ... Każdy myślący sobie sam wyrobił , wyrobi pogląd na sprawę prowadzenia schronu w Korabiewicach i wszystkiego wkolo tego.. Teraz interesuje mnie czy tam sie cos po kontrolach zmieni ? zmieniło co one dały i czy szansę będą mialy te zwierzaki które tam zostaly .. czy przyjdzie ktoś kto będzie chciał i będzie umiał im pomóc a do pudelka oczywiście zaglądnę... tu cytat ..nie , zmienię , proszę sobie samemu wyrobic zdanie ( [COLOR=silver][I]uwaga , na drastyczne zdjęcia[/I][/COLOR]) :-( [URL]http://www.facebook.com/note.php?note_id=231985243494181[/URL]
  7. A to sie cieszę że stojak juz jest piszę zatem pw do Andzi69 :)
  8. No widzisz Apsa , okulary czas mi zmienic dzięki za link a Bercik przepiękny , tak bardzo żal jak nie udaje sie pomoc zwierzakowi na stronie fundacji jest bardzo rzeczowy i świetny tekst Z Mrzewińskiej o nadpopulacji psów u nas ja ostatnio wlasnie tez o tym myslalam że nie ma konca jak jednemu sie pomoże przybywa 10 -20 innych uważam że tylko systemowo cos mozna na to zaradzić
  9. Bardzo dziękujemy za wieści lżej kiedy sie wie że nic okropnego się juz nie dzieje a idzie ku lepszemu pomyslimy o bazarku na leki dla Wermisia
  10. Ma tripti ma i to dużo do kieszeni hycla dokladac nikt nie będzie szczere ale prawdziwe
  11. Apsa co z Wermisiem ? niestety ale fotki z linku w/w sie nie otwieraja a na stronie fundacji nie potrafie znależć żadnych info o Wermisiu :shake: może ja szukam nie tam gdzie trzeba ?
  12. [quote name='tripti']czy naprawdę nikt nie chce pomóc tym zwierzętom, które tam są? takie było zainteresowanie tematem.... a jak jest możliwość pomocy to cisza...[/QUOTE] A zarządzający schroniskiem sie zmienił ? :roll:
  13. [quote name='malibo57']Olej jest dobry przez 2 miesiące z "ogonkiem". A jaki to suplement jest taki wielki? Popieram sposób "na serek". [B]Topiony albo pleśniowy - mój pies dostaje 8 wielkich tabletek - w serku owalnym Valbon wchodzi, jak złoto.[/B][/QUOTE] Ooo jak widzę twoje bardziej wybredne :evil_lol: moja akceptuje tylko ementaler zloty w ostateczności Edamski od innych odwraca sie od razu a powinno byc jej wszystko jedno :roll: ale przynajmniej w serkach lekarstwa od razu łyka ( bo jest dobry poslizg ) a nie rozgryza przy podawanych enzymach to bardzo wazne , z zębami jest potem problem :shake: Tę metodę serkową naprawdę wszystkim polecam I dzieki za wspaniałe zdjęcia Rozetki :loveu: ale ta kosc wielka :lol:
×
×
  • Create New...