monikita Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Zaczęło się od dwóch psow przetrzymywanych w piwnicy, które miały zostać przewiezione do przyjaznego przytuliska w Nowej Ligocie, 50 km od Wrocławia. "Przytulisko" okazało się psim koszmarem... Nikt nie wie, ile tam jest psów, zwierzęta zdrowe przebywają razem z chorymi, psy z sukami, część jest wyłysiala, część bez objawów choroby, niektóre są jeszcze w dobrym stanie, inne przeraźliwie wychudzone.... wszystkie odwodnione... Część psów biega po ogrodzonym wybiegu, niektóre siedzą w budynku gospodarskim w ciemnych boksach bez dostępu swieżego powietrza, reszta wałęsa się luzem po okolicy. Sprawa została zgłoszona, nie możemy jednak czekać bezczynnie na jej zakończenie. Tym psom ludzie zgotowali piekło! Sami sobie nie poradzimy, na wczoraj potrzebne są domki stałe i tymczasowe, pomoc przy transporcie, pieniądze na paliwo. Zdjecia psów z Ligoty czekających na adopcję: Astka około roczna, przyjazna do ludzi, pilna adopcja lub tymczas czarny szczeniaczek, okazał sie mixem owczarka belgijskiego Czarny szczeniaczek, chyba jest tam od niedawna, bo nie ma jeszcze objawow klinicznych pasozytów skórnych pomimo ze jest na wybiegu z innymi chorymi psami, psy nie dopuszczają go do swojej swory, ale to tylko lepiej dla niego. To jest PILNE!!! Jest teraz na przelotnym tymczasie. A wygląda juz tak :) To Misiek, raczej Miśkowa okazało się ze to panianka.bardzo przyjazna i najbardziej ze wszystkich zwierząt chce wyjsc do nowego domku -"Błagam zabierzcie mnie stąd", bardzo łagodny, ten pies robił cuda zeby wyjśc z boksu jak nas usłyszał, Podgryzał drewniane drzwi i prze niewielka dziure wciskał głowe. Na kolejnej wizycie dziura była dodatkowo zabita dechą:( Młody onkowaty Inter, sympatyczny.....pilna adopcja Śliczny Guffi przy budzie, aż żal sciska za serce Sunia straciła niedawno swoje dzieci, terrirkowata, bardzo smutna Nastepna bida czekajaca na swoje szczescie w nowym domku i 'kompleksowy zabieg w salonie pieknosci" . Ten brodacz pilnie potrzebuje adopcji lub tymczasu Nastepne pieski w drodze do adpcji jest jeszcze Borek, sliczny ale bardzo smutny......, pilna adopcja lub tymczas Jeszcze jedna mordka,chyba mix astka. Nazwaliśmy go Wencja-nie wiedząc czy to dziewczynka -obiecuje...... dokładniejsze dane Matko te oczy:(. PIlna adopcja lub tymczas to pies którego znalezlismy we wsi- został przekazany pewnej pani na krótki czas. . Tu również potrzebny tymczas No i Czika patrzy do góry i Reks nachylony głowa w doł. Quote
beka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 [SIZE=2]Wszystkie osoby zainteresowane adopcja musza sie kontaktowac z jedną z osób [SIZE=2]605-782-214 -- Dawid 607-613-280 -- Monika (Moniki numer stacjonarny moze nie odpowiadac, bo dziewczyna calymi dniami gania i zalatwia formalnosci) 504-311-871 -- Ania Strona straży dla zwierząt http://www.strazdlazwierzat.wroclaw.pl/ zdjęcia psów http://www.strazdlazwierzat.wroclaw.pl/adopcje.html i wejść w ewidencja Strona (jeszcze w rozruchu) schroniska [SIZE=2]http://www.ligota.webhost.pl/ Oprócz pierwszej strony w wątku Foty są na : str. 8, 19 – erdelka str. 9 Sunia mix kaukaza, sunia mix onka, dobermany str. 11 – biała „astka „ str. 20 młody szary wilk, czarny kundelek, owczarkowata zadziora, liskowata mini onka, ruda sunia, terierkowaty piesek, str.21 Duży rudy samiec, czarny łagodny pies, czarny labkowaty na łańcuchu, mała sunia i łaciaty pies, mały rudy piesek, szorstkowłosa czarna sunia (może być szczenna), bardzo wystraszony piesek; str. 33 terierkowata sunia która straciła dzieci (bardzo smutna) piękny owczarek niemiecki str. 36 Frędzel - czarny sznaucer Str. 42 dobuś bez oka, biedny onek, łysa sunia mix onka ,inny onek jeszcze nie całkowicie łysy czarny prawie labek ; labek biszkoptowy; biały owczarek szwajcarski; dobciowaty piesek, mix kaukaza z łysym ogonem, piękny jużak, szczeniaki str. 43 szczeniaki Cd. Jak możesz pomóc: zbieramy środki na ratowanie psów Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 nr konta dla przelewów z zagranicy INGBPLPW78213000042001038801430001 opłata za przewalutowanie 40zl :/ Na konto wplacajcie nawet najmniejsze kwoty. przydadza sie. Z DOPISKIEM: PSY Z LIGOTY Quote
mar.gajko Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Myślę, że trzeba powklejać zdjęcia, jak są, też chorych - wymagających pomocy psów; może jakieś tymczasy - do leczenia się znajdą. Ile ta Ligota od Wrocławia i w którą stronę? Quote
mar.gajko Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Czy sa tam zakaźne, tzn. parwo? Nosówka? Quote
monikita Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 mar.gajko napisał(a):Czy sa tam zakaźne, tzn. parwo? Nosówka? jeszcze tego tam brakuje:placz: , te psy ktore widziałam nie miały nosówki. nie wiem jak z innymi w budynku mieszkalnym. To co widac to nużyca i świerzb, dlatego zależy mi na adopcji jeszcze tych klicznie wygladajacych zdrowych. Quote
monikita Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 beka napisał(a):A ten pies obok szczeniora to onek? na wybiegu było około 50 psów jak nie wiecej, pamietam go jest tez śliczny, nie wiem czy to onek. Quote
ewape Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36604&highlight=czika+syn oto i wątek cziki i reksia, psiaków, od których zaczęło się nasze odkrycie tego tragicznego miejsca kaźni. Ligota jest pod Bierutowem, Bierutów z kolei pod Oleśnicą, wszystko razem ok 45 km od Wrocławia mniej więcej. To jest naprawdę niezwykle pilne, wiem, że na dogo jest mnóstwo psów w potrzebie, ale w tym potwornym miejscu większość z nich jest i tak do uśpienia, chcielibyśmy ratować, póki się da, te które jeszcze nie są chore! Quote
Igusia Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ewape napisał(a):http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36604&highlight=czika+syn oto i wątek cziki i reksia, psiaków, od których zaczęło się nasze odkrycie tego tragicznego miejsca kaźni. Ligota jest pod Bierutowem, Bierutów z kolei pod Oleśnicą, wszystko razem ok 45 km od Wrocławia mniej więcej. To jest naprawdę niezwykle pilne, wiem, że na dogo jest mnóstwo psów w potrzebie, ale w tym potwornym miejscu większość z nich jest i tak do uśpienia, chcielibyśmy ratować, póki się da, te które jeszcze nie są chore! A dlaczego do uspienia, przeciez zarowno nuzyca jak i siwierzb nadaja sie do calkowitego wyleczenia? Quote
ewape Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 świerzb owszem, natomiast nużyca w stadium klinicznym jest praktycznie nie do wyleczenia, potrzeba środków rzędu powyżej 600 zł na jednego psa, pomnóż to przez 200 :( Quote
mar.gajko Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 ewape napisał(a):świerzb owszem, natomiast nużyca w stadium klinicznym jest praktycznie nie do wyleczenia, potrzeba środków rzędu powyżej 600 zł na jednego psa, pomnóż to przez 200 :( Ale pokazać. Może ktos chociaż jednego uratuje, a warto! Jak gmina likwidowała p. Marzenę w Starachowicach, to psiaki rozwozili, kilka przyjechało do Krakowa; jedna suczynka z nużycą straszną; ale adoptowano ją; do tej pory ma objawy jest leczona, kupa szmalu; ale jast UKOCHANYM, JEDYNYM psem. I cala 5-cio osobowa rodzina UWIELBIA ją, razem z jej nużycą; niewyleczalną w sumie do końca życia. Quote
ewape Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 wiem, i mam nadzieję, że chociaż cześć z tych psów da się odratować w ten sposob. Będziemy tam w czwartek albo w sobotę, jeszcze nie jest pewne, kiedy dokładnie, ale wezmę ze sobą aparat i zamiast użerać się z urzędasami, będę robić zdjęcia wszystkim po kolei. Quote
KamaG Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Straszne, potworne, widzę,że nie tylko u nasJak gmina likwidowała p. Marzenę w Starachowicach, jest taka masakra. Quote
joaaa Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 wysłałam info o benku do Marki, a do boksia zaraz ściągnę ciotki z Wrocławia, może załatwią jakiś tymczas. Quote
Marka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 monikita napisał(a): Bernardyn Benio, nie wiem dokładnie płci , ale chyba piesek. O Boże..! :placz: Czy jest jakikolwiek sposób, żeby upewnić się co do płci tego psa?! PS. Monikita - dopisz w temacie, że "k/WROCŁAWIA" - to więcej osób stamtąd zajrzy! To miejsce to koszmar jakiś! Quote
szmaja Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Ile ma mniej więcej bokser? Kilka lat? 8? Cholera jasna... Quote
monikita Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 szmaja napisał(a):Ile ma mniej więcej bokser? Kilka lat? 8? Cholera jasna... nie wyglada na staruszka, tylko te bielmo na oczach. na moje oko od 5 do 8 Quote
Luna007 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 trzeba zabrać tego szczeniaczka :placz::placz::placz::placz: ile on może mieć?? czy duzy urośnie?? Quote
monikita Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Luna007 napisał(a):trzeba zabrać tego szczeniaczka :placz::placz::placz::placz: ile on może mieć?? czy duzy urośnie?? bosze tylko gdzie, szukam i nic, a on taki biedny. moze miec 4-5mc i on byc wiekszy. Quote
Luna007 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 jasna cholera :placz::placz::placz: moze jakiś tymczas, spróbuje coś popytać, ale szanse bardzoo małe...........a jak duży on może być -jak onek?? bo teraz do pół łydki?? Quote
ewape Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 na moje oko szczeniak będzie średniej wielkości wilczurkiem. a co do Benia, to akurat wiem, że to ONek z pewnością, szanowny pan Jurek mi opwiadał. Monikita, strasznie Cię proszę o zdjęcia Cziki i teriera. Quote
ulvhedinn Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Nużyca jest obecnie jak przynajmniej do zaleczenia... Pewnie, że wymaga to zachodu i niestety jest niewykonalne w warunkach schroniskowych, ale żeby od razu skazywać te psy na śmierć? :shake: Natomiast fakt, wprowadzanie zdrowego psa między zarażone to juz więcej niż barbarzyństwo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.