MALWA Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Dziewczyny! Przepraszam, ze zaśmiecam, ale zrobiłam bazarek dla rodziny Husky - matki i szczeniaka uratowanych z nory: http://www.dogomania.pl/threads/214030-Różności-na-rodzinę-Husky-w-potrzebie!-Do-15.09.-godz.-22.00 Z góry dziękuję za okazaną pomoc! Quote
maciaszek Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Jak ja kocham takich ludzi jak pani Edyta :). Quote
yunona Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 To czekamy na piękne foty, królewny Jaszki :) Quote
Isadora7 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 yunona napisał(a):To czekamy na piękne foty, królewny Jaszki :) Nooooooooooo :):):) Quote
Nutusia Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Zazwyczaj kocham lato i upały. W tym roku - wiadomo :( Ale w sumie skoro i tak lata nie było, to niechby się ta pogoda zepsuła na amen - przynajmniej Jaszka by już wróciła do Wwy i mogłabym ją odwiedzić i wreszcie poznać! :) Ale z drugiej strony... niech tam sobie Dziewczyny wypoczywają na działeczce - całą zimę będą gnić w stolycy ;) Quote
Jasza Posted September 18, 2011 Author Posted September 18, 2011 "Hej witam, Dzisiaj wróciliśmy z Mazur - w ostatnich dniach dojechał mój mąż. To był b. udany pobyt mimo moich obaw. I tak jak już wspominałam w rozmowach telef. Jaszka robi wrażenie wesołej i przyjaznej suczki. Jest ogromnym pieszczochem (i ja też). Tyle bym chciała powiedzieć i nie wiem od czego zacząć. Może "od rana". Po przebudzeniu wychodziłyśmy na siusiu itp. zaraz potem powrót na "śniadanko" - biały ser (chudy). W czasie posiłków kręci się za ludzkim jedzeniem. Faktycznie jest łasuchem i trzeba mieć charakter by jej nie ulegać. Chyba ktoś w jej poprzednim życiu ją rozpuścił. Ale jednocześnie robi czasem wrażenie wystraszonej (wieczorami) wtedy czasem warczy, ale też daje sie głaskać???. I nie dotyczy to obecności psów, ani hałasów. Jakby wieczór źle jej się kojarzył. Tyle snuję domysłów co do jej przeszłości. Jestem pewna, że mimo pozorów ufności jest w niej jakiś strach może przed porzuceniem? W końcu tyle zadziało się w jej życiu w tak krótkim czasie, że nie ma co się dziwić. Niewątpliwie zawiązała się między nami jakaś więź i wiem, że jestem jej bliska bardziej niż ktokolwiek z rodziny. Nawet mój mąż - domownik, który (nadspodziewanie) wkłada wiele wysiłku w zdobycie jej serca nie osiąga tyle co ja. Krąży wokół niej, przymila się i ona reaguje pozytywnie ale na powitanie biegnie najpierw do mnie i szaleje ze szczęścia. Ale co tu się dziwić? przecież ONA od początku była i jest moja! Wracając do wątku...apetyt ma dobry, zjada głównie karmę suchą Fitmin chociaż dzisiaj po powrocie (może stres podróży samochodem + nowe miejsce - bo tylko po 1 dobie pobytu) nie "rzuca" się na jedzenie. Za kilka dni znów wybieramy się na ok. 10 dni na Mazury (na działkę tym razem z moją staruszką teściową (91) - uwielbia psy)i mam poczucie, że trochę "mieszam" jej psychiką. Tyle, że ona już to miejsce zna i chyba lubi. No i będzie cały czas ze mną, a to jest najważniejsze. Niemniej samo podróżowanie może jej się kojarzyć z rozstaniem. Teraz czeka już na mnie pod kołdrą i co jakiś czas wygląda i pyta kiedy wreszcie do niej dołączę? A więc pozdrawiam i do miłego... musimy iść spać... razem... Buziaki Edyta" Quote
soboz4 Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Fajnie, że następna jamnisia ma swoje miejsce pod ciepłą kołderką! Quote
MALWA Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Bardzo się cieszę, że Jaszka ma taką cudowną Panią i wspaniały domek! To piekne, że Pani Edyta mówi o Jaszce tak ciepło. Quote
Klementynkaa Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 cudnie się to czyta! no i świetnie, że pani Edyta nie ucięła kontaktu tylko pisze!!! Quote
Javena Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 ALE FAJNIE . JASZKA CZEKA POD KOŁDRĄ . :multi: Quote
yunona Posted September 18, 2011 Posted September 18, 2011 Jaszeczka ma swój kochany domeczek i wspaniałych opiekunów.:) Z wielką radością czyta się wspaniałe wiadomości z nowych domków, które przytuliły bezdomne jamniorki :loveu::multi::multi:. To jest mocno budujące do działań dla następnych bidul :lol::lol: Quote
feliksik Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 miód na moje serce w poniedziałek z rana Quote
Nutusia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 O kurczaki - już myślałam, że wróciły i pojadę wygłaskać Jaszeńkę, a one znów wyjeżdżają!!!! Ale niech jadą, niech się nacieszą ładną pogodą, świeżym powietrzem i wolnością - niech naładują akumulatory przed wstrętną zimą! Ja poczekam, choć już tak bardzo chciałabym osobiście poznać Jaszkę ;) Quote
Nutusia Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Wiem. W końcu zima w naszym kraju to i do czerwca potrafi trwać :( ;) Quote
Jasza Posted September 20, 2011 Author Posted September 20, 2011 Nutusiu, wypluj prze lewe ramię i odpukaj proszę...dzisiaj jest tak paskudnie....już mi się lata chce..... Quote
Nutusia Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 Ba, żeby tak moje plucie co pomogło, to bym opluła wszystko w zasięgu plunięcia ;) Kocham lato, słońce, upały, zieleń i długie dni - jesieni, a szczególnie zimy szczerze nienawidzę! Quote
Patmol Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 ale przecież lato było bardzo ciepłe i udane w tym roku :crazyeye: ja byłam prawie trzy tygodnie w Karkonoszach i dużo pochodziłam Jaszka -super Quote
Nutusia Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 W tym roku było lato?... To dlaczego ani razu nie włożyłam letniej sukienki? A gdy raz włożyłam taką prawie letnią, zmarzłam jak diabli!?!?!?!? Lato jest wtedy, gdy świeci słońce i jest co najmniej 30 st. C przez 3-4 miesiące ;) I założę się, że Jaszka mnie poprze - w końcu to jest omc jamnik, a jamniki z Tunezji pochodzą - tam lato zdecydowanie bardziej przypomina lato :) Quote
Patmol Posted September 20, 2011 Posted September 20, 2011 u nas było lato na spacerach wchodziliśmy (pies, syn i ja) do rzeki żeby się ochłodzić -bo było za gorąco Quote
Jasza Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 Patmol mieszka w Tunezji znaczy się :diabloti: Co to masz za bąbla w podpisie???? Quote
Jasza Posted September 21, 2011 Author Posted September 21, 2011 KOCHANI...ZNACIE DT KTORY PRZYJĄŁBY MALEŃSTWO??? Sunia z interwencji, siedem lat nie wychodzila, załatwiała się pod siebie, ma bardzo chore oczy, nie wiadomo co zrobić....trafiła do schronu....:placz::placz: http://www.dogomania.pl/threads/214777-Misia-skrajnie-zaniedbana-trafiła-do-schroniska-potrzebuje-pomocy!!!!?p=17669103#post17669103 Quote
Patmol Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 [quote name='Jasza']Patmol mieszka w Tunezji znaczy się :diabloti: Co to masz za bąbla w podpisie???? takie szczeniaki są u Pipi na DT -podlaskie szukają domu może akurat ktoś się zakocha Quote
__Lara Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Widzę, że Jaszka już bezpieczna, w nowym domku, super :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.