Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/20/22 in all areas
-
4 points
-
Po śmierci bliskiego nam człowieka cała rodzina rzuciła się na wszystko, mieszkanie, zawartość kont itd., przychodzili, wynosili dokumenty, meble, a tam tkwił kot... Nikomu niepotrzebny, czarny kot, patrzył na to wynoszenie i zostawał sam. Kiedy się dowiedziałam, wzięłam go bez namysłu, choć u nas były ptaki luzem. Odwdzięczył się kompletnym brakiem agresji, polowań, przyjaźnił się z papugami.3 points
-
2 points
-
Ania ma anielską cierpliwość i fajne podejście do psa - teraz to Ona zabiera Aresa na spacery, nauczyła brania smaczka z ręki, nosi ciepłe jedzonko do kojca.2 points
-
1 point
-
Ela Żegnaj Przyjacielu Psie 20 grudnia 2022 Malutka sunia z cmentarza odeszła spokojnie... Jak była delikatna i wrażliwa wie każdy kto ją poznał. Jak wspaniała była nie jestem w stanie napisać. Nie da się w słowa ująć tych wszystkich chwil i radosnych sytuacji... Nie dziś, nie ma potrzeby... Uwielbiała skakać, biegać, rozpychać się na poduszce, głośno przy tym przypominając, że to jej miejsce. Nigdy nie była nachalna. Siadała obok i czekała na smakołyk, na spacer, na dotyk. Uwielbiała być blisko. Uwielbiała wiele rzeczy. Skakać po meblach, siadać na parapecie i patrzeć przez okno, obgryzać różne rzeczy... Ela była pięknym psem. Ruda z czarnym pyszczkiem, czarną pręgą na grzbiecie, czarnym ogonkiem i falującymi uszkami... Towarzyszyła mi od początku, przez te wszystkie lata. Myślę, że wiedziała, że czas musi dzielić z innymi zwierzętami, które nie miały tyle szczęścia co ona. Nigdy się nie skarżyła... Najszczęśliwsza była na spacerach tych ze swoim gangiem po nadwiślańskich łąkach i skarpach. Biegała, węszyła, była w swoim żywiole... Poznała w swoim życiu wiele fantastycznych psiaków, a ja wiele wspaniałych osób. Nie umiem opisać jej życia, gdy serce jest tak rozdarte tak wielką stratą. Choć wiedziałem, że to już ten czas, nigdy nie da się dobrze przygotować... ...Malutka sunia z cmentarza odeszła spokojnie... Na chwilę zerwała się zdezorientowana, ale jak zawsze znalazła oparcie w dłoniach... Ułożyła się, a na jej futerko spłynęły nasze łzy... Zasnęła na swoim kocyku, na swoim łóżku, przy nas, dla których była tak ważna... Odeszła, ale pozostanie w pamięci wielu z Was. Taka była, że kradła serca... Mi będzie towarzyszyć zawsze... gdzieś tam, głęboko w sercu, które skradła... Ela Wam dziękuje...1 point
-
Bardzo dziękuję za wsparcie . Pieniążki w kwocie 30zł już na koncie.1 point
-
Jeszcze nie ruszyła. Trzeba uzbierać więcej stałych deklaracji. Zbyt dużej różnicy w tym co jest, a co potrzeba, nie da się załatać bazarkami. Niestety los suni na razie nie jest pewny1 point
-
1 point
-
Sunia wygląda jak Cukierek dam na razie 10 zł stałej na pół roku, mogę wpłacić od razu całość1 point
-
Spadkobiercy mogą się nie poczuwać do opieki, ale może dorzuciliby coś na hotel/transport. Czy jest ew. skarbnik? Dorzucę 20 zł na miesiąc przez pół roku, nie wiem, co będzie u mnie dalej. Wolę wpłacić jednorazowo.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Śliczna jest Luizka , nie wygląda na chorą. Może udało się na czas rozpoznać chorobę i nerki nie są jeszcze bardzo zniszczone. Z kotami jest problem, one ukrywają swoją niedyspozycję. Ciężko poznać ,że coś im dolega. Tolu, na miau w kocim ABC jest dział poświęcony kociemu zdrowiu, a w nim, w rozdziale 8 wszystko o niewydolności nerek. Nie miałam kota z tym schorzeniem, ale korzystałam z wiedzy Forumek w czasie kiedy mój Baal zachorował na cukrzycę. Naprawdę obszerna wiedza w jednym miejscu. Szczerze polecam. https://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=270181 point
-
Bardzo ciężko się pogodzić, że minęło bezpowrotnie, na zawsze ... Tylu rzeczy które robiliśmy razem, codziennych rytuałów które tak cieszyły, już nie ma i nigdy już nie wrócą. Któregoś razu patrząc na leżącego obok mnie Dżekusia, zdałam sobie sprawę, że umknął mi ten moment graniczny, że nie zapamiętałam momentu gdy ostatni raz gdy spojrzał na mnie z pełną świadomością że to ja, gdy ostatni raz przywitał mnie po przyjściu z pracy z tą swoją radością, gdy ostatni raz był w pełni świadomy świata wokół - kiedy tak jak lubił leżał naprzeciw mnie i patrzył w oczy jak człowiek i wiedziałam że tylko czeka na sygnał do zabawy i radości ... Teraz leży obok mnie, tuli się, lgnie do mojej dłoni gdy go głaszczę, ale wiem że nie pamięta już tego co nas łączy, lgnie do mojej dłoni, bo pewnie głaskanie sprawia mu przyjemność, ale nie pamięta mnie, w jego wzroku nie ma nic... Wiem że tak już jest, że taka kolej rzeczy, ale smutek ogromny ...1 point
-
1 point
-
Mocno Wam życzę żeby tak było . Trzymam kciuki za Luizkę i za Florcię, żeby było lepiej ....1 point
-
1 point
-
No ja też właśnie się kotów boję jak cholera. A szczególnie ich pazurów. Wczoraj na przykład Tygrys przegonił mnie sprzed kompa i był koniec siedzenia, bo kocur się rozłożył na pufie koło kaloryfera i bronił miejscówki jak niepodległości. I posta na bloga nie napisałam...1 point
-
Może się boi? Znam osoby, które kompletnie nie czują kotów, boją się ich i koniec.1 point
-
Kilka lat temu,na moją nerkową kocię - Peritol jako jedyny - działał,pobudzał apetyt.Nawet nie wiem,czy teraz jest stosowany,zapytaj.1 point
-
Dotarłam i ja tutaj do Micha, bardzo szczęśliwa, z gratulacjami, bo ten dom, który się Michowi trafił to taki kolejny cud na dogomanii i najpiękniejszy prezent dla wszystkich kibicujących temu psu. Dużo miłości Michu!1 point
-
Pusia była dzisiaj u okulisty w Zielonej Górze. Była grzeczna, ale bardzo przestraszona. Wg okulisty oczy nadadzą się do operacji, jak zostanie wyleczony stan zapalny spojówki. Dostałam maść z antybiotykiem i sztuczną łzę, aby nawilżać powiekę, mam co chwilę nakrapiać raz jednym, raz drugim. 29.12. mamy umówioną wizytę kontrolną i wstępny termin zabiegu na 17.01. Dzisiejsza wizyta kosztowała 292 zł. (faktura będzie wystawiona na koniec miesiąca), zabieg miałby kosztować około 800 zł. Wetka poinformowała mnie, że czasami zdarza się, że ciało nie przyjmie wszystkich nici i gruczoł może znowu zacząć się wysuwać, wtedy potrzebna jest reoperacja, jej koszt jest trochę mniejszy.1 point
-
1 point
-
Jestem z Hanią w kontakcie. Wizytę w lecznicy dla wszystkich psów, szczepienia , odrobaczenie i środki odkleszczowe opłaci fundacja ZEA. TZ wysłał już pismo do gminy i czekamy na decyzję, czy pomogą w opłacie sterylizacji. Natomiast jutrzejszą wizytę u okulisty opłaci firma, która chce pomóc w pokryciu kosztów leczenia lub operacji jakiś potrzebujących bezdomniaków z Zamojszczyzny. Wysłałam.juz Hani potrzebne dane do faktury.1 point
-
Poproszę o nr konta, podeślę grosik1 point
-
Ja też w większości miałam sunie, psy tylko trzy w tym jeden jeszcze żyje i przy tej terrorystce z zazdrości też na starość zrobił się pieszczochem.1 point
-
Mój Dżekunio niestety ma się gorzej, głównie psychicznie, bo fizycznie całkiem dobrze, choć sika już gdzie popadnie i muszę go karmić z ręki, bo już nie potrafi jeść samodzielnie, ale za to jaki ma apetyt no i wizualnie wygląda super. Niestety demencja wciąż postępuje, nie poznaje już nikogo, nawet mnie, żyje w swoim świecie. Całymi nocami krąży, nie śpimy w ogóle, od kilku nocy momentami wręcz biega po domu, jakby był młodym, zdrowym psem. Trwa to kilka minut, potem znów krąży, aż w końcu ze zmęczenia usypia - na jakieś pół godziny i od nowa. Skąd on ma tyle siły, nie mam pojęcia, ja już jestem jak zombie ... Nie daje się wtedy przytulić i uspokoić, a jaki jest uparty i silny ... Próbowaliśmy z naszą wetką różnych leków we współpracy z neurologiem, ale nie działają, a nie chcemy go otumaniać dużymi dawkami bo co to byłoby za życie, on w ciągu dnia jest normalny - chodzi sobie po domu, chętnie wychodzi na spacer, lubi się przytulać, lubi być głaskany ... Jutro jedziemy na wizytę, lekarka ma jeszcze pomyśleć co mu podać. Starość jest naprawdę straszna, tak mi go żal, był takim bystrym, mądrym pieskiem, i do tego małym cwaniakiem, a teraz nic już z tego nie zostało, tuli się, patrzy na mnie, ale jest taki nieobecny ... Cieszę się że wciąż jest, ale tak bardzo mi brakuje tej naszej więzi, tego jego spojrzenia pełnego radości, tego błysku w oku, tak za tym tęsknię, teraz Dżekunio ma taki pusty wzrok ....1 point
-
Z pysia przypomina mi moją ukochaną Masieńkę1 point