Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/08/22 in all areas

  1. Nuuka już na podaniu krwi. Noc była trudna - mój Dżeki bardzo źle znosi towarzystwo innego psa, a Nuuka nie mogła sobie znaleźć miejsca w mieszkaniu chciała uciekać na balkon, szukała przestrzeni, bardzo też bała się windy - znosiłam ją na rękach schodami bo za nic nie chciała wejść, boi się miasta, a ja mieszkam w centrum, ale dużo do niej przemawiałam i jakoś dała radę Ogólnie jest cudowna, na widok jedzenia tak merdała tym krótkim ogonkiem, że byłam pewna że się jej urwie Co do kleiku z siemienia, to wymieszałam go z renalem i zrobiłam jej taki koktajl - wciągała aż miło. Bardzo dużo pije, zasikała mi całą łazienkę, kuchnię i przedpokój, mimo że na spacerze też sikała. Z lekarką o szczegółach dalszego leczenia w przez najbliższe dwa tygodnie będę rozmawiała, kiedy będę zabierała Nuukusię do domu, bo wczoraj wszystko odbywało się spontanicznie, a dziś rano miała już pacjenta, a ja musiałam wracać do pracy. Tak się cieszę, że nie zdecydowałam się wczoraj na eutanazję, choć byłam już blisko. Nie wiem, czy malutką uda się uratować, ale iskierka nadziei jest, a maleństwo zasługuje na szansę.
    8 points
  2. Ta niewydolność nerek i tak złe wyniki nie pojawiły się nagle w ciągu kilku godzin, a nawet dni. Organizm stopniowo się adaptował. Myślę, że Nuuka ma wielką wolę życia i przy odpowiedniej diecie, leczeniu pożyje jakiś czas . Ile? Trudno powiedzieć. Czasem patrząc na wyniki, pacjent powinien już nie żyć, a czasem wyniki są super, a pacjent umiera. Oby Nuuka wybrała pierwszą opcję.
    7 points
  3. Jesteśmy już w domu. Nuuka żwawa i ruchliwa. Trochę się to wszystko przedłużyło, bo nie mogłam wyjść z pracy by być punktualnie na 12.00 by odebrać Nuukę, byłam 12.15 a pani doktor już miała pacjenta z którym spędziła ponad godzinę. (jesteśmy z malutką ponadplanowo, bez wcześniejszego zapisywania, bo akurat do tej pani doktor trzeba się zapisywać min. dwa tygodnie wcześniej). Rokowania ostrożne, pani doktor uważa, że kluczowe będą najbliższe 5 dni. Jutro jedziemy na kroplówke, potem w poniedziałek. Maleńka ma jeść puszki kidney care lub renal, mam dodać trochę rozgotowanego ryżu. Kupiłam kidney. Na razie nie zleciła podawania enzymów. Mam robić zdjęcia kup i liczyć ich ilość, i co wieczór jej wysyłać. Miała dziś podaną krew i leki, ale nie zapamiętałam jakie, miałam dostać kartę informacyjną, ale w recepcji wydano mi przez pomyłkę kartę innego pacjenta. Jestem mocno zmęczona i zauważyłam dopiero w domu .... Jutro będąc na kroplówcę poproszę o wydruk i wkleję tutaj. Cieszę się, że Nukusia jest u mnie, ale martwię się moim Dżekusiem. Jest gorzej niż wczoraj, nie chce jeść, chowa się do szafy, jest zdenerwowany, Nuuce się to trochę udziela, czuje że on jej nie lubi. byłam z nią na godzinym spacerze, nie chciała wracać, ciągnęła w stronę drzew i krzaków, podnosi główke jak surykatka i rozgląda się, wypatruje. W końcu musiałam ją zanieść do domu, pod same drzwi, bo do windy też nie wejdzie - dobrze że taka leciutka, bo mieszkam na IV piętrze Myślę, że już mnie lubi bo na mój widok - nawet jak nie mam jedzenia - macha ogonkiem jak szalona i aż się cała wygina. Co jakiś czas siadam koło niej i głaszczę, wtedy się wtula i mam wrażenie , że chcialaby tak siedzieć cały czas. Zrobiłam w przychodni kilka zdjęć, ale marne bo pacjentka bardzo żwawa a poza tym nie lubi aparatu i nie chce pozować :-)
    6 points
  4. Przepraszam że tak późno, ale dopiero teraz jako tako się ogarnęłam. Nie poddałam Nuuki eutanazji. Nie mogłam. Cały czas patrzyła na mnie tymi swoimi oczami, nie spuszczała ze mnie wzroku.... Na badaniu usg - nerek praktycznie nie ma. Lekarka długo przeprowadzała badanie usg, nerki w znacznie gorszym stanie niż trzustka. Ściany żołądka też mocno zgrubiałe. Nuuka grzeczna, choć mocno przestraszona, bardzo do mnie lgnęła. Ogólnie sprawia wrażenie, (oprócz chudości) zdrowego, żywotnego psa. Lekarka długo się namyślała, ponownie przeglądała wyniki, po czym zaproponowała transfuzję, stwierdziła, że w swojej karierze miaa przypadki gdzie pies z podobnym stanem nerek po transfuzji się podniósł, nerki podjęły pracę, i choć na bardzo słabym poziomie wydolności, ale pracowały i pies żył normalnie. Parametry wzkazywały co innego, a pies żył. oczywiście natychmiast się zgodziłam, Nuuka już miała wenflon w łapce, ale okazało się, że z krwią coś się stało i nie nadaje się do podania. Pojechałam do Mikołowa tam jest bank krwi, ale było za późno na podanie ( przychodnia czynna do 20.00) Mamy być jutro rano. Nie mogłam nie dać Nuuce szansy, skoro nikła bo nikła, ale nadzieja jest. Mój Dżekuś w stresie, Nuuka też - szuka znanych sobie ludzi i psów, ale jakoś musimy dać radę. Kupiłam renal, chętnie zjadła, sporo pije. Gdy podałam jej jedzenie, tak zaczęła merdać ogonem ... Zrobiłam jej też kleik z siemienia, trochę wypiła, ale chyba jej nie smakuje. Spróbuję ją jeszcze zachęcić. Aha, lekarka mówił, że jej zdaniem Nuuka nie sprawia wrażenia że odczuw ból. Trzymajcie kciuki za jutro.
    5 points
  5. Podczytuje wątek że łzami w oczach. Limonko dziękuję Ci że jesteś taka dzielna i nie podajesz się. Dobrze ze ta kruszyna dostała szansę, trzymam najmocniej kciuki żeby wszystko się powiodło. Twoja weyke znam z opowieści jako swego rodzaju cudotworce więc sunia jest w najlepszych rękach. Dodam tylko że w kwietniu mój Fazi miał coroczne badania krwi i wyszło że normy watrobowe ma przekroczone dramatycznie (jeden wskaźnik 50 razy). Weci powiedzieli mi że takie wyniki widuja u psów w stanie agonalnym. Sugerowali eutanazji. Jednak Fazi ma to w nosie bo nadal chodzi na spacerki, je, trawi wszystko, zachowuje się jak normalny psi staruszek. Piszę o tym tylko dlatego żeby dodać otuchy i wiary. Powodzenia!
    4 points
  6. Znajomych mam sporo, ale Nuuki nikomu nie powierzę Jakoś damy sobie radę, najgorzej że pracuję od 7.30 do 15.30 a jest okres urlopowy i w każdym wydziale okrojony skład, muszę się nagimnastykować, żeby móc wyjść w czasie pracy tak często i na tak długo, a przecież w przychodni też nie jest tak, że przekraczam drzwi i już wszyscy są tylko dla nas, są też inni, umówieni pacjenci. Trochę trzeba odczekać. Fakt, że ścisłe centrum Gliwic jest całe rozkopane, i czas przejazdu do przychodni z 10 min. zmienił się na 50 min nie poprawia sytuacji ... Ale jakoś to zorganizuję, żeby tylko maleństwo dało radę.
    3 points
  7. Dziękuję wszystkim, że tu jesteście, dziękuję za słowa wsparcia i otuchy. Wiedziałam że malutka ma małe szanse i jadąc z nią na badanie, liczyłam się z tym, że być może usłyszę że jest wskazanie do eutanazji, ale kiedy to usłyszałam - nie mogłam. Uczepiłam się tej iskierki nadziei, bo malutka tak bardzo chce żyć, lekarka też się dziwiła jaka ona jest żywotna i zainteresowana otoczeniem - wącha, słucha, patrzy .... Chyba to przeważyło, że zaproponowała podanie krwi. A jak malutka się we mnie wtulała kiedy rozważałyśmy z wetką co robić, czułam jak szybko bije jej małe serduszko i po prostu nie mogłam. Jeszcze raz dziękuję, że tak licznie tu zaglądacie i i trzymacie kciuki za Nuukę, trzymajcie proszę dalej. Jak tylko będzie coś wiadomo, napiszę, teraz muszę trochę popracować
    3 points
  8. Moja Ptysiunia miała chore nerki, dzięki kroplówkom, diecie dla nerkowców, lekach przez jakiś czas funkcjonowała bardzo dobrze. U nas sytuacja była o tyle trudna, że moje maleństwo miało chore serduszko, a niestety chore serce i nerki to bardzo niefortunne połączenie.... My zyskaliśmy ok 8 m-cy, pogorszenie było nagłe i zabrało moją sunię w ciągu kilku dni. Przy chorych nerkach, trzeba bardzo uważać na niektóre leki. Ptysia była już seniorką, a to jest jeszcze bardzo młoda sunia. Cieszę się, że dałaś jej szansę, wierzę, że przy dobrej opiece będzie mogła jeszcze troszkę pożyć w dobrych warunkach i być kochana. Niestety jeśli ma niewydolność nerek, można zyskać dla niej troszkę czasu, ale jeśli choroba jest bardzo zaawansowana, tego czasu pozostało jej niewiele ;(
    3 points
  9. Wszystko zapowiada się dobrze. Gaja dala się pogłaskać obojgu państwu. Początkowo chciala uciekać. Pojechala sama z moim mężem i chyba to była dobra decyzja, bo przy mnie mogła zachowywać się inaczej i mnie bronić. Mamy przyjechać na drugą wizytę. Panstwo ją chcą, tylko jest kwestia zabezpieczenia ogrodzenia. Są za duże odległości między prętami i za duża luka pod bramą. Pani ponoc nie bardzo byla przekonana o konieczności, bo jej pierwsza suczka nie uciekała. Jednak Gaja od razu chciała uciekać na smyczy, wiec dla mnie to konieczny wymóg i do sprawdzenia. Poza tym wszystko ok. Po drugim spotkaniu państwo chcieliby ją odebrać ok 27.07 z powodu urlopu. Bardzo się cieszę, że sytuacja dobrze się rozwija.
    2 points
  10. Bardzo dziekuję bakusiowej za karmę dla maluszków i żwirek dla Rózi także 120zł na wyróżnienie ogłoszeń część ogłoszeń już wyróżniłam,chociaż adopcje stoją w miejscu
    2 points
  11. Oby to był kolejny taki przypadek, że nerki podejmą pracę. Może młody wiek suni tutaj pomoże? Jeśli wetka daje szansę, jeśli miała takie przypadki - no to tej szansy się trzymajmy. Wierzę, że sunia rzeczywiście nie cierpi. Limonko, trzymaj się tam z psiakami, mam nadzieję, że Twoje zaangażowanie w diagnozę i ratowanie suni nie pójdzie na marne, że sunia odżyje i będzie jeszcze normalnie funkcjonować na ile to tylko możliwe.
    2 points
  12. Proszę o kciuki za zamojskiego trójłapka Sanda, ma szansę na domek we Wrocławiu!
    2 points
  13. Bo ona nie ma bólu tylko potworne palenie w przełyku. Nie mylcie ból nerek przy ich stanie zapalnym z niewydolnością nerek. Ona jest cała zatruta łącznie z mózgiem, a dodatkowo niedotleniona z powodu dużej anemii. Ulżyć można klejem z siemienia lnianego, a jeszcze lepiej sodą rozpuszczoną w wodzie. Leki przeciwbólowe nic nie dadzą.
    2 points
  14. Dobreduszki przybywają Niechaj sie wszystko nowe zycie uda piesniczku kochany z calego serca modlimy poslalam zaproszonka dobrymduszkom do dudunia
    1 point
  15. Dziś pani doktor powiedziała, że w przypadku Nuuki będziemy reagować w zależności od rozwoju sytuacji. Plan na najbliższe dni - jutro kroplówka, w poniedziałek kroplówka, badanie krwi wtorek lub środa. Tak jak pisałam, mam obserwować ilość i wygląd kup, w zależności od tego enzymy / leki. jutro wstawię kartę co dostała dziś w przychodni. Mam jej dawać 1 i /1/2 puszki renala w czterech porcjach, mam dodawać odrobinę rozgotowanego ryżu i obserwować. O siemieniu nic nie mówiła, ale podaję z każdym posiłkiem. Waży niecałe 7 kilo. nie chciałam z nią chodzić godzinę, ona po prostu nie chciała wrócić do domu, woli przestrzeń ,choć wiele rzeczy ją przeraża. Nie wzięłam jej wcześniej do domu bo myślałam że się załatwi, ale i tak załatwia się głównie w domu. Nie chodziłyśmy cały czas, ona dużo stoi albo się kładzie. Balkon mam, ale zamykam, bo chce przez niego uciekać, tak jak pisałam - woli przestrzeń.
    1 point
  16. Zrobiłam Czarusiowi posta na FB, może ktoś zaoferuje stałe lub jednorazowe wsparcie dla pieska, żeby mógł trafić do hoteliku u Szafirki. Miejsce czeka, miał być kudłatek ale tam okazało się, że pies ma właściciela. Po 18 lipca może pojechać. Deklaruję na ten cel 100 zł z bazarku na FB który właśnie zakończyłam. Więcej na razie nie damy rady, ale może jeszcze ktoś, coś...?
    1 point
  17. przyłączam się do dumy z Wrocławia ale i tak bardzo, bardzo mi smutno... tyle tych biedaków na pomoc czeka czuję się bezsilna
    1 point
  18. Braterska miłość. https://images92.fotosik.pl/605/c5ec9e3a0c199b82gen.jpg Ulubione miejsce do spania. Zimne kafelki na szafce, https://images90.fotosik.pl/604/1cd0634eefd87141gen.jpg
    1 point
  19. Limonka80..., gotowane ziemniaki - papka ziemniaczana, wymieszać można z siemieniem. Sucha karma namoczona w wodzie + siemie KREON przed jedzeniem (zapytaj wetkę) Trzeba uważać na( mięso / podroby).... przy nerkach..., dopytaj wetkę..., czy może teraz jeść, którego unikać
    1 point
  20. jesteś niesamowicie dzielna i sunia też. Nasyp jej do wody większą szczyptę sody oczyszczonej, może być pół łyżeczki na szklankę wody, bo nie wiem jaką dużą ma miskę. Kleik możesz dodawać do karmy. Jaką ma , suchą czy mokrą?
    1 point
  21. Aniu Dora czaruje maly kramik ,chocby maly dla dudunia cudnego z wielka modlitwa za wszytko najlepsze psinkowi
    1 point
  22. Zadzwoniła bardzo sympatyczna pani o gaję z ogłoszenia Tyski. jedziemy z nią do niej na pierwsze zapoznanie pojutrze popołudniu. trzymajcie kciuki.
    1 point
  23. Na konto Drugiego wpłynęła kwota 400zł !!! od znajomego Perełki1. To potężny zastrzyk gotówki dla naszego staruszka śleputka. Z całego serca dziękujemy!!!
    1 point
  24. Jaaga, podziwiam twoją cierpliwość bo ja bym chyba wreszcie nie wytrzymała. Szkoda twoich nerwów na dyskusję z upierdliwą i przemądrzałą osoba.
    1 point
×
×
  • Create New...