Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/14/22 in all areas
-
A to nowość. Tak to u nas nie było. https://images91.fotosik.pl/577/c093b8401c1a7b3cgen.jpg4 points
-
2 points
-
Do adopcji Czetki i Ady przyczynił się też kot Gromek. Bez niego czytający ogłoszenia nie byli by zainteresowani adopcją suczek. A ja bez niego nie potrafiłabym nic na ten temat powiedzieć. Przygarnięcie Gromka było strzałem w dziesiątkę ! Jeszcze by się jakieś dzieci przydały.2 points
-
Dzisiaj odbyło się spotkanie Maxa z kotami, Oto relacja p. Agnieszki Max zachowywał się bardzo dobrze, zapamiętał nas i od razu po wejściu dał się głaskać. Tylko na początku szczekał na koty, później chodził od człowieka do człowieka, dopominając się głaskania i smaczków Był trochę zestresowany kotami, ale chyba mieszkanie mu się spodobało. Zarówno on, jak i koty byli bardzo zaskoczeni tym spotkaniem. Kotka obserwowała z daleka, potem siedziała bliżej i patrzyła spokojnie, a kocur siedział na oknie i warczał. Dopiero później trochę się uspokoił, leżał i obserwował. Pani Viola zaproponowała, żebyśmy go niedługo wzięli na godzinę lub dwie do nas, żeby przyzwyczajać zwierzaki do siebie, a innym razem może nam pożyczyć klatkę, żeby został u nas na noc i żeby też koty się do niego przyzwyczaiły. Dałam też pani Violi kocyki z zapachami kotów, umieści je w klatce, żeby Max do nich przywykł. Ogólnie jesteśmy pozytywnie nastawieni i coraz bardziej myślimy, że to się może udać Widać też, że Max wcześniej nie przebywał w bloku - pani Viola mówiła, że miał trochę oporów przed wejściem na schody, ale bez większego problemu. Natomiast chyba dobrze zareagował na ciszę, jaka tutaj panuje, bo wśród tylu psów to jest trochę hałasu. I upodobał sobie kanapę1 point
-
1 point
-
Poproszę konto to wpłacę stówkę. Mam spory kontenerek ( prawie nieużywany) i kuwetę z dachem (tylko bez ruchomej klapki bo się gdzieś zapodziała). Wszystko po mojej Kici. Mogę podrzucić w dowolne miejsce w Warszawie, każdego dnia (dzisiaj też) , tylko ruszam się z domu najwcześniej o 15 (praca).1 point
-
ale super tabelka moje suki nie są duże/ledwo ok 30 kg. to takie średniaczki.1 point
-
Ładnie to sobie przygotowałaś - pełny profesjonalizm A jak Sonieczka przyjęła dietę? Ja kupiłam ostatnio mojemu Dżekusiowi bataty, że niby takie zdrowe dla psa, i sami musieliśmy zjeść, bo książę wzgardził1 point
-
Wszystko minie,mordka szybko zapomni o niedogodnościach.1 point
-
Dopiero teraz przejrzałam cały wątek Miszka i aż trudno uwierzyć, że to ten sam pies, ten agresor z wątku zamojskiego.... Tak wypiękniał, wydostojniał i pokazał te cechy charakteru, które wcześniej nie miały okazji pokazać. Tyle czasu zmarnował w schronie, a on taki domowy.... Zresztą pewnie jak większość tych biedaków....1 point
-
Podaj na PW adres. Niedługo to znaczy w tym tygodniu jadę do Serocka a to po drodze.1 point
-
Mam do oddania kuwetę (używaną, co widać, choć całą i w dobrym stanie) oraz kontenerek dla kotka. Niestety, nie jestem mobilna. Mieszkam 25 km od Warszawy, koło Legionowa.1 point
-
I jak zalecenia dietetyczki? Podoba się psom taka zmiana? Moja jedna suka, 32 kg, zjadłaby przed pierwszym spacerem swoje jedzenie,jedzenie drugiego psa, i kotów -gdyby jej tylko dać. Czasami tak wychodzi, że dostaje. Druga suka, ok 27 kg, nic nie zje, nawet najbardziej ulubionego, dopóki nie wyjdzie na siku -czyli chociaz na te 30 minut. Najbardziej lubi -najpierw spacer/ ok 2 godzin i dopiero śniadanie, ale niestety to zazwyczaj nierealne. Ja tez jem dopiero po psim spacerze.1 point
-
Zajrzałam wreszcie rano na konto i bardzo przepraszam Czetkę, której wpłatę 100 zł przypisałam Keyucie. Czetko, serdecznie dziękuję! Doszła też wpłata 50 zł od Aldrumki - Alusiu, bardzo pięknie Ci dziękuję. Wasze wpłaty na razie nietknięte, skorzystam z nich na konkretne zakupy. I oczywiście rozliczę tu.1 point
-
Wieści są takie, że rodzina to jedna pani w wieku ok 40 lat, jedna w wieku ok. 20 lat i trzech chłopców oraz rudy kociaczek. Na razie nie wiemy jakie zależności rodzinne, bo dotarli bardzo bardzo zmęczeni. Z tego, co zrozumiałam uciekli spod Irpienia, gdzie trwają walki i bombardowania. Dzisiaj się powoli Anka wszystkiego dowie. Najpierw muszą odespać i odpocząć.1 point
-
1 point
-
Piękne słowa na obrazku. Bardzo się cieszę, że Zuzia dobrze znosi leki. Kciuki oczywiście zaciśnięte.1 point
-
W piątek zrobiłam przelew do lecznicy. Z bazarku cegiełkowego poszło 1200 zł. Proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym.1 point
-
Jak w południe poszłyśmy do sadu we dwie, z Irenas, która do nas wpadła na kawę, to mała się przestraszyła - poszczekiwała, szła za nami kilka kroków w tyle, i chętnie wróciła do kojca. Za to teraz sam na sam ze mną szalała, biegała i jak znalazła orzech włoski to bawiła się nim jak dzieciak! Podrzucała, łapała w locie, biegła przed siebie z orzeszkiem w dziobie, turlała go Jeszcze raz proszę - może ją ktoś ode mnie weźmie i poszuka domu stałego? W domowych warunkach z Mysi będzie super psiak!...1 point
-
Tolu, może jednak zrobisz zbiorkę? Macie mnóstwo zdjeć dokumentujących Waszą pomoc. Duże organizacje zebrały mnóstwo kasy, a jak widac na granicy pomoc jest tylko udzielana lokalnie lub od prywatnych osób. Tak samo dostawałam informacje i zdjęcia od Asi alaskan z innego punktu recepcyjnego. Bardzo mnie to denerwuje. Medialne organizacje zamiast trzymac kase i obiecywac gruszki na wierzbie,powinny zakupic transporterki i karmy w małych opakowaniach, wysłac na granicę, zeby zwierzaki przekraczające granicę miały jak przeżyć.1 point
-
1 point
-
Może ludzi zniechęca ta obfita szata, perspektywa stałej jej pielęgnacji ?? Tymczasem jest odwrotnie. Szpice te mają sierść samoczyszczącą się. Nie kołtuni się, nie zlepia. Po wyschnięciu, każde błoto samo spada z psa. Wymaga jedynie by 2 razy do roku wyczesać obfity podszerstek, który jak 'dojrzeje" sam odchodzi płatami. Zostaje włos okrywowy,nie wymagający nawet czesania. Myślę że z sierścią Wolfika będzie podobnie.1 point
-
Dzisiaj zostaliśmy bardzo miło zaskoczeni - sklep Groszek w Nieżywięciu pod Gdańskiem zorganizował zbiórkę karmy dla dla ZEa z przeznaczeniem dla zwierząt z Ukrainy i dzisiaj została ona przywieziona do punktu w mojej szkole. Przyjechała 5 młodych ludzi, wypakowali wszystko i pojechali z powrotem do Nieżywięcia Tak wyglądała zbiórka w Nieżywięciu Tutaj już w pomieszczeniu przy sali gimnastycznej w szkole1 point
-
1 point
-
A te psiaki nadal w przytulisku. Był jeszcze rudy nieduży Snickers, trafił do gminy z ranami kutymi jakby od wideł + z ranami jakby od pogryzienia przez psy, ale w przechowalni bez opieki weterynaryjnej wdało się zakażenie, zaczęła się sączyć ropa... I rany paskudzić się. Marcie udało się znaleźć psiakowi DT i dzięki temu żyje. Sympatyczny nieduży piecho, powinien szybko znaleźć dom. Teraz pora na wilkowatego Cezarka i na Enzo. Ten drugi zwłaszcza się zasiedział, od dwóch lat czeka aż ktoś go wypatrzy ;(1 point