Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/14/22 in all areas

  1. A to nowość. Tak to u nas nie było. https://images91.fotosik.pl/577/c093b8401c1a7b3cgen.jpg
    4 points
  2. Tak, Gucio cały jest prześliczny, odpasł się troszeczkę, futerko faktycznie złapało błysk, łapki zrobiły się rude, bo są wreszcie czyste a luz to on już chyba ma praktycznie zawsze. No chyba, że worek z karmą przyjeżdża, to trochę stresu jest, żeby nikt inny pierwszy do niej nie doleciał.
    3 points
  3. Dziękuję:) Wizyta wypadła bardzo dobrze, jeszcze tylko zapoznanie na żywo i jak zaiskrzy to Cezar ma dom.
    2 points
  4. Do adopcji Czetki i Ady przyczynił się też kot Gromek. Bez niego czytający ogłoszenia nie byli by zainteresowani adopcją suczek. A ja bez niego nie potrafiłabym nic na ten temat powiedzieć. Przygarnięcie Gromka było strzałem w dziesiątkę ! Jeszcze by się jakieś dzieci przydały.
    2 points
  5. Po pierwszym spotkaniu pojawiły się wątpliwości, szczególnie u pana...Mówiłam, ze Max boi się mężczyzn... Państwo jednak przemyśleli wszystko i postanowili dać szansę Maxowi i sobie.
    1 point
  6. Jeszcze tylko to oczko do zszycia. Jutro dopytam Anecik czy udało się umówić na wizytę u kardiologa i zabieg.
    1 point
  7. Dzisiaj odbyło się spotkanie Maxa z kotami, Oto relacja p. Agnieszki Max zachowywał się bardzo dobrze, zapamiętał nas i od razu po wejściu dał się głaskać. Tylko na początku szczekał na koty, później chodził od człowieka do człowieka, dopominając się głaskania i smaczków Był trochę zestresowany kotami, ale chyba mieszkanie mu się spodobało. Zarówno on, jak i koty byli bardzo zaskoczeni tym spotkaniem. Kotka obserwowała z daleka, potem siedziała bliżej i patrzyła spokojnie, a kocur siedział na oknie i warczał. Dopiero później trochę się uspokoił, leżał i obserwował. Pani Viola zaproponowała, żebyśmy go niedługo wzięli na godzinę lub dwie do nas, żeby przyzwyczajać zwierzaki do siebie, a innym razem może nam pożyczyć klatkę, żeby został u nas na noc i żeby też koty się do niego przyzwyczaiły. Dałam też pani Violi kocyki z zapachami kotów, umieści je w klatce, żeby Max do nich przywykł. Ogólnie jesteśmy pozytywnie nastawieni i coraz bardziej myślimy, że to się może udać Widać też, że Max wcześniej nie przebywał w bloku - pani Viola mówiła, że miał trochę oporów przed wejściem na schody, ale bez większego problemu. Natomiast chyba dobrze zareagował na ciszę, jaka tutaj panuje, bo wśród tylu psów to jest trochę hałasu. I upodobał sobie kanapę
    1 point
  8. oglądając ta fotkę nie sposób się nie uśmiechnąć:)...ale minka:) jeszcze zeby siostrzyczka znalazła dom ogłosiłam na Kraków i Katowice,ale cisza:(
    1 point
  9. Ok. Gdyby co, oferta ciągle aktualna. Jo37 ma namiary na mnie.
    1 point
  10. Poproszę konto to wpłacę stówkę. Mam spory kontenerek ( prawie nieużywany) i kuwetę z dachem (tylko bez ruchomej klapki bo się gdzieś zapodziała). Wszystko po mojej Kici. Mogę podrzucić w dowolne miejsce w Warszawie, każdego dnia (dzisiaj też) , tylko ruszam się z domu najwcześniej o 15 (praca).
    1 point
  11. ale super tabelka moje suki nie są duże/ledwo ok 30 kg. to takie średniaczki.
    1 point
  12. Ładnie to sobie przygotowałaś - pełny profesjonalizm A jak Sonieczka przyjęła dietę? Ja kupiłam ostatnio mojemu Dżekusiowi bataty, że niby takie zdrowe dla psa, i sami musieliśmy zjeść, bo książę wzgardził
    1 point
  13. Wszystko minie,mordka szybko zapomni o niedogodnościach.
    1 point
  14. Dopiero teraz przejrzałam cały wątek Miszka i aż trudno uwierzyć, że to ten sam pies, ten agresor z wątku zamojskiego.... Tak wypiękniał, wydostojniał i pokazał te cechy charakteru, które wcześniej nie miały okazji pokazać. Tyle czasu zmarnował w schronie, a on taki domowy.... Zresztą pewnie jak większość tych biedaków....
    1 point
  15. Podaj na PW adres. Niedługo to znaczy w tym tygodniu jadę do Serocka a to po drodze.
    1 point
  16. Mam do oddania kuwetę (używaną, co widać, choć całą i w dobrym stanie) oraz kontenerek dla kotka. Niestety, nie jestem mobilna. Mieszkam 25 km od Warszawy, koło Legionowa.
    1 point
  17. I jak zalecenia dietetyczki? Podoba się psom taka zmiana? Moja jedna suka, 32 kg, zjadłaby przed pierwszym spacerem swoje jedzenie,jedzenie drugiego psa, i kotów -gdyby jej tylko dać. Czasami tak wychodzi, że dostaje. Druga suka, ok 27 kg, nic nie zje, nawet najbardziej ulubionego, dopóki nie wyjdzie na siku -czyli chociaz na te 30 minut. Najbardziej lubi -najpierw spacer/ ok 2 godzin i dopiero śniadanie, ale niestety to zazwyczaj nierealne. Ja tez jem dopiero po psim spacerze.
    1 point
  18. Zajrzałam wreszcie rano na konto i bardzo przepraszam Czetkę, której wpłatę 100 zł przypisałam Keyucie. Czetko, serdecznie dziękuję! Doszła też wpłata 50 zł od Aldrumki - Alusiu, bardzo pięknie Ci dziękuję. Wasze wpłaty na razie nietknięte, skorzystam z nich na konkretne zakupy. I oczywiście rozliczę tu.
    1 point
  19. Wieści są takie, że rodzina to jedna pani w wieku ok 40 lat, jedna w wieku ok. 20 lat i trzech chłopców oraz rudy kociaczek. Na razie nie wiemy jakie zależności rodzinne, bo dotarli bardzo bardzo zmęczeni. Z tego, co zrozumiałam uciekli spod Irpienia, gdzie trwają walki i bombardowania. Dzisiaj się powoli Anka wszystkiego dowie. Najpierw muszą odespać i odpocząć.
    1 point
  20. rozmawiałam z szafirką. Fela dobrze, czekamy na zdjęcia.
    1 point
  21. Piękne słowa na obrazku. Bardzo się cieszę, że Zuzia dobrze znosi leki. Kciuki oczywiście zaciśnięte.
    1 point
  22. W piątek zrobiłam przelew do lecznicy. Z bazarku cegiełkowego poszło 1200 zł. Proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym.
    1 point
  23. Jak w południe poszłyśmy do sadu we dwie, z Irenas, która do nas wpadła na kawę, to mała się przestraszyła - poszczekiwała, szła za nami kilka kroków w tyle, i chętnie wróciła do kojca. Za to teraz sam na sam ze mną szalała, biegała i jak znalazła orzech włoski to bawiła się nim jak dzieciak! Podrzucała, łapała w locie, biegła przed siebie z orzeszkiem w dziobie, turlała go Jeszcze raz proszę - może ją ktoś ode mnie weźmie i poszuka domu stałego? W domowych warunkach z Mysi będzie super psiak!...
    1 point
  24. Tolu, może jednak zrobisz zbiorkę? Macie mnóstwo zdjeć dokumentujących Waszą pomoc. Duże organizacje zebrały mnóstwo kasy, a jak widac na granicy pomoc jest tylko udzielana lokalnie lub od prywatnych osób. Tak samo dostawałam informacje i zdjęcia od Asi alaskan z innego punktu recepcyjnego. Bardzo mnie to denerwuje. Medialne organizacje zamiast trzymac kase i obiecywac gruszki na wierzbie,powinny zakupic transporterki i karmy w małych opakowaniach, wysłac na granicę, zeby zwierzaki przekraczające granicę miały jak przeżyć.
    1 point
  25. Być może Mambusia będzie miała dt w Krakowie wizytę zrobi Isabel,za co bardzo jej dziekuję:) kroi się domek również dla Brawurki,która jest w dt u Kasi wizytę też zrobi Isabel:) codziennie jezdzi,albo na przedadopcyjne albo poadopcyjne wielkie podziekowania:)
    1 point
  26. Bardzo możliwe, że to właśnie jest powodem tak małego zainteresowania tym wspaniałym psiakiem. Może dobrze byłoby dodać w ogłoszeniu coś na ten temat. Coś w stylu - okrywa włosowa, choć wygląda imponująco, nie wymaga wielu zabiegów. Coś podobnego.
    1 point
  27. Może ludzi zniechęca ta obfita szata, perspektywa stałej jej pielęgnacji ?? Tymczasem jest odwrotnie. Szpice te mają sierść samoczyszczącą się. Nie kołtuni się, nie zlepia. Po wyschnięciu, każde błoto samo spada z psa. Wymaga jedynie by 2 razy do roku wyczesać obfity podszerstek, który jak 'dojrzeje" sam odchodzi płatami. Zostaje włos okrywowy,nie wymagający nawet czesania. Myślę że z sierścią Wolfika będzie podobnie.
    1 point
  28. Dzisiaj zostaliśmy bardzo miło zaskoczeni - sklep Groszek w Nieżywięciu pod Gdańskiem zorganizował zbiórkę karmy dla dla ZEa z przeznaczeniem dla zwierząt z Ukrainy i dzisiaj została ona przywieziona do punktu w mojej szkole. Przyjechała 5 młodych ludzi, wypakowali wszystko i pojechali z powrotem do Nieżywięcia Tak wyglądała zbiórka w Nieżywięciu Tutaj już w pomieszczeniu przy sali gimnastycznej w szkole
    1 point
  29. Córka z koleżanką na dzisiejszym dyżurze poukładały rzeczy od Poker. Kocyki dziecięce odłożyły dla zwierzaków. Dostałam jeszcze zdjęcie kosmetyków z paczki Poker.
    1 point
  30. A te psiaki nadal w przytulisku. Był jeszcze rudy nieduży Snickers, trafił do gminy z ranami kutymi jakby od wideł + z ranami jakby od pogryzienia przez psy, ale w przechowalni bez opieki weterynaryjnej wdało się zakażenie, zaczęła się sączyć ropa... I rany paskudzić się. Marcie udało się znaleźć psiakowi DT i dzięki temu żyje. Sympatyczny nieduży piecho, powinien szybko znaleźć dom. Teraz pora na wilkowatego Cezarka i na Enzo. Ten drugi zwłaszcza się zasiedział, od dwóch lat czeka aż ktoś go wypatrzy ;(
    1 point
  31. Rufusek jakoś od miesiąca ma dom w Krakowie. A właściciele bohaterki wątku pamiętają o bilgorajskich bezdomniakach, regularnie wysyłają pakę z karmą dobrej jakości:)
    1 point
×
×
  • Create New...