Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/11/22 in all areas

  1. To chyba już zdradzę tajemnicę - Nika 2 dni temu pojechała do domu stałego! Pan z Ostrowi Maz. wypatrzył ją na olx, szukał suczki dla towarzystwa swojej rocznej terierki. Dom z dużym ogrodem, dużo miejsca do biegania. Ludzie sympatyczni, od zawsze psy, ostatnia wilczurka umarła na raka. Czekam jeszcze z zapartym tchem na telefon, czy wszystko gra. Wczoraj relacja - i grało.
    7 points
  2. Dolarek ma dom, Dolarek ma dom !!!!! z mojego ogłoszenia na Wrocław.
    7 points
  3. Suvi dane było pooddychać wolnością, poczuć trawę pod łapkami, myślę że na swój sposób była szczęśliwa. Miała u Jagny dobre życie, opiekę, serce. Nikt Jej do niczego nie zmuszał, żyła na własnych warunkach. Bardzo żal że tak krótko, ale wiemy że życie nie jest sprawiedliwe .... Żegnaj Suvi, odpoczywaj Piesku. Trzymaj się Jagna.
    4 points
  4. P. Magda już wie. Chętna rodzina ma do niej telefon i umówi się na odbiór. Na moje ogłoszenie zadzwoniła baaaardzo kulturalna pani z Brzegu Dolnego. Przedstawiła się z imienia i nazwiska. Od razu powiedziała, że zakochali się z mężem w Dolarku i jak najszybciej chcą go zabrać. On jest bardzo podobny do ich dwóch psów. Ostatni umarł w wieku ok. 18 lat w czerwcu 2021. Pani ma 55 lat, pan ciut więcej. Spytałam jeszcze raz czy na pewno wiek Dolarka nie jest przeszkodą i pani zdecydowanie zaprzeczyła. Po rozmowie z panią nie widzę potrzeby wizyty przedA i p. Magda zgodziła się ze mną. Przyszła pańcia Dolarka zapraszała mnie do odwiedzin. Obiecała, że zadzwoni jak maluch już będzie u nich. Będę miała wolne wyróżnienie na OLX.
    4 points
  5. Bardzo mi źle. Mogłabym siedzieć całymi dniami na kroplówkach, żeby tylko to wróciło jej zdrowie. Jednak skoro nie ma takiej możliwości, to nie chcę, żeby cierpiała niepotrzebnie. Nie zostawimy jej w przychodni. Trzeba teraz myśleć o tym, że po 12 latach zamknięcia poznala przestrzeń, wolność bez walki o jedzenie czy schronienie. Mogla żyć jak chciala przez te ostatnie miesiące. Chyba czułabym się jeszcze gorzej, gdyby została w schronisku i tam odeszła. Gdyby pewnego dnia Tola napisała, że zniknęła i jej nie ma.
    3 points
  6. Odeszła wolna, kochana i nie bezimienna. To bardzo wiele. Śpij spokojnie suniu. Jaaga, Aska, Tola - bardzo Wam współczuję, bo to bardzo boli. Trzymajcie się.
    2 points
  7. Jadziunia to fajna psia dziewczynka. Jest bardzo biedna z tymi swoimi lękami i napadami padaczkowymi. To wielkie szczęście, że trafiła akurat do tego wspaniałego dt w Krakowie.
    2 points
  8. A Guciosław pokazuje coraz mocniej swój przywódczy charakter Dzisiaj stał w przedsionku przy dwóch workach nowo przybyłej karmy i nikomu nie wolno było podejść. Żadnemu psiulowi. Tylko kierownik mógł pilnować!
    2 points
  9. Rzadko i dlatego jest tak cenna. Rozumiecie się, szanujecie, wspaniale uzupełniacie, z radością, bez rywalizacji - widać to tutaj na forum. Gratuluję tak pięknej przyjaźni.
    2 points
  10. A może Michu nie bedzie musiał dlugo tego brać może jak sie wzmocni to bedzie lepiej a może suplementy też zaczna troche działać ale na jakiś efekt to trzeba min. 3 miesiace poczekać To nie jest staruszek badzmy dobrej mysli
    2 points
  11. Wiesci coraz lepsze... .I tu jedna Rewelacja-na ostatnim spacerze patrzymy przez bramę tego dużego terenu do wynajęcia/obok Ogródków Działkowych / a 300 metrów od Nas stoi Sunia ! Zacząłem Ją wołać do siebie ciepłym głosem i stał się cud-Ona przybiegła do mnie i stanęła 10 metrów od zamkniętej bramy ! Zacząłem do Niej mówić dalej spokojnym ciepłym głosem oraz wysypałem trochę suchej karmy-podeszła i zaczęła jeść ,a ja mogłem z odległości 3 metrów Ją obejrzeć w całej okazałości.Odkarmiłem Ją przez te 3 tygodnie superowo-przedtem widać Jej było wszystkie żebra/przez lornetkę / a obecnie jest śliczna aż błyszcząca sierść !Wygląda ślicznie -nie widać wyciągniętych sutków ani powiększonych więc chyba nie karmi.Jest dosyć wysoka ok.40 cm,ale filigranowej budowy!Na piersi ma białą gwiazdkę a cała jest czarna. Zostawiliśmy Ją w spokoju,patrzyła na Lucusia i poszliśmy na Działki zobaczyć czy wszystko zjadła-było zjedzone ! Wróciliśmy przed bramę ale już Jej nie było ,a pozostała niedojedzona karma co sypnąłem Jej 2 razy-widocznie już miała dość.Bardzo się tym ucieszyłem ,bo wiem teraz ,że nie jest zdziczałą Sunią ,ale chyba wywiezioną i porzuconą.Pojechałem do Eko-straży by o wszystkim powiadomić Kierowniczkę-akurat Patrol był na interwencji poza Wrocławiem ale się ze mną jutro skontaktują i wszystko ustalimy co i jak dalej postępujemy! Kierowniczka mi z uśmiechem proponowała dla Suni wyżywienie,ale to tylko z uśmiechem ,bo niedawno zawiozłem Im do Ośrodka karmę i puszki za ponad 500 zł i pamiętała ten fakt. Teraz jest ciepło -w nocy było 8 stopni a w dzień 12- nie pada ! A tak swoją drogą to myślę,że muszę mieć przyjemny głos jak ta Czarnulka mi zaufała ! Dzisiaj na pierwszym spacerze z Lucusiem jak tylko doszliśmy do Ogródków Działkowych to zacząłem Ją wołać "Sunia-Sunia ".Doszliśmy do miejsca gdzie Ją karmię,napełniliśmy pojemniki puszką mięsną i suchą karmą i jak wracaliśmy to dalej Ją wołałem. No i się pokazała w alejce na końcu ogródków ,więc tym intensywniej zacząłem Ją wołać i zaczęła biec w naszą stronę.Ale się zatrzymała ,więc wyszliśmy z ogródków i schowałem się za bramką.Sunia pobiegła od razu do miejsca gdzie było jedzonko i przez lornetkę obserwowaliśmy jak zajadała.To już z Lucusiem poszliśmy dalej spokojni,że Ona już po dobrym śniadanku.
    2 points
  12. Bardzo Wam dziękuję za troskę. W tej chwili dochodzę już do siebie, ale 3 dni miałam naprawdę ciężkie. Mimo 3 dawek szczepionki złapałam Covida. Przywiózł mi go w prezencie mąż. Niestety zanim mu wyszedł dodatni test zdążył wylecieć do Niemiec. parę godzin później miał dodatni test. Ja dołączyłam do niego 3 dni później. Słabe to bardzo, bo gdyby test wyszedł w Polsce, byliśmy razem, a tak on tam sam, ja tutaj Covid pokazał mi jak wspaniałych mam Przyjaciół, Rodzinę, zwłaszcza Syna. Wszyscy w gotowości do pomocy. To naprawdę wzruszało. Ellig - moja niezawodna Przyjaciółka przysłała przez swojego Syna moje ulubione pieczone przez nią ciasto czekoladowe, przepyszny rosół, pulpety, owoce i kwiaty. Wiecie jakie mi się oczy mokre zrobiły jak to zobaczyłam? A rosól był jak życiodajny płyn - stawial na nogi Rozmawiałam przez telefon z Eli synem jak do mnie jechał i mówię, że Mama za bardzo się mną przejmuje. Na co Filip mówi - no przecież ją znasz, nie umie inaczej. Eluś Kocham Cię za Twoją wrażliwość, za cudny liścik, w którym napisałaś, że czekasz na moje życzenia i wszystko dla mnie przygotujesz. Z takimi Przyjaciółmi można chorować. Mój Syn każdego dnia kontrolował, czy mierzę saturację, temperaturę. Kazał mi to robić w czasie rozmów telefonicznych, pomógł mi z psami. Do psiaków była długa kolejka, ale one (zwłaszcza Luśka) nie wyjdą z każdym, więc odmawiałam. Dzisiaj mam już test negatywny, Jacek też, więc wracamy do życia. Jutro psiaki w końcu spotkają się ze swoimi psimi przyjaciółmi. a Luśka i Baloo nie odstępowały mnie na krok. Nawet Peruszka wymiękała i szła sobie pospać samotnie, a one cały czas ze mną. Jakby czuły, że źle się czuję. Bardzo się bałam, żeby się nie zaraziły, ale na szczęście nie.
    2 points
  13. Dzis kolejne wiesci. Bardzo dziekuje za wyznania miłosne Elik-które oczywiście odwzajemniam !Kocham także ludzi ,którzy kochają wszelkie stworzenia -i te biegające i te fruwające i te "obłaskawione " i te wolno żyjące - wiem,że wg,teorii mojej ukochanej Babci Pelagii ta Grupa Społeczna jest Fundamentem Człowieczeństwa ! Gdybym miał z 20 lat mniej,to miałbym lepsze perspektywy do pomocy naszym Braciom Mniejszym,a tak to muszę mieć świadomość,że z pomocy "czynnej" muszę przerzucić się na pomoc finansową.Oczywiście Lucusiowi się poszczęściło i dla Niego zawsze mam siły na spacerki,zakupy i gotowanie oraz codzienne pieszczoty i zabawy.Panie z Eko-straży sugerują bym dalej spokojnie dokarmiał Sunię ,by się wyciszyła i bardziej zaufała-co też czynię nawet 3 razy dziennie.Na moje wołanie po kilkunastu minutach pojawia się nie wiadomo skąd i leci do misek !Tylko dzisiaj ma być jedna noc z minusową temperaturą / -2 / a potem temperatura ma wzrastać znowu do plus 10 stopni ! To Sunia na pewno nie zmarznie i będą mogli z Eko-straży działać ! Tyle wieści z Wrocławia .
    1 point
  14. Poryczałam się ale takie jest to życie. Dałyście jej choć trochę prawdziwego życia, zrobiłyście dla niej bardzo dużo, zaznała choć krótko prawdziwego dobregpo psiego życia a teraz już nie cierpi. Niestety bardzo często choroby ujawniają się w ostatniej chwili i dobrze, że nie pozwoliłaś jej cierpiec. Trzymajcie się, rozumiem wasz ból bo mając psy ponad 54 lata przeżyłam już wszystko.
    1 point
  15. Wspaniale! Niech jak najwięcej takich dobrych wieści się pojawia! Dobrego życia suniu w kochającym domu
    1 point
  16. Jestem, widziałam, cieszę się, ale rozwalona jestem po śmierci Suvi.
    1 point
  17. 1 point
  18. 1 point
  19. Wolfik jest cudny, uwielbiam takie psy i żałuję, że mam 81 lat i parkę pinczerów średnich bo wzięłabym go natychmiast. Nie rozumiemn dlaczego nikt madry go nie chce.
    1 point
  20. Wspaniała wiadomość Tobie udało się prawie natychmiast, a dziewczyny ze schronu ogłaszają go i bezskutecznie. Jak widać nie należy się zrażać niepowodzeniami innych Trzeba próbować do skutku. Ciekawe kiedy go odbiorą. Sami pojadą po Dolarka, czy przywiozą im go ze schronu? Ogromnie się cieszę
    1 point
  21. Pieniądze na koncie dziękuję, podsumuję trochę później
    1 point
  22. Tak, warto. Mela tez ma włączony Adaptil. Amely, ktora z nią jest, stała się bardzo aktywna. Po niej widać najlepiej działanie. U niej pierwszej stosowałam kilka miesięcy. Mela chyba lepiej funkcjonuje niż Sabinka, ale za to daje się tylko delikatnie głaskać i nie przy głowie. Balabym się jej gmerać przy obrozy czy zakładać szelki. Zalatwia się w domu i fajnie to ogarnęła. Nie stosuję podkładów, bo zapchalabym kubeł przez tydzień . Rozkładam ręczniki i poszewki lub podklady wielokrotnego użytku, które piorę. Robi na nie bez problemu. Teraz dałam tez do nich Suvi i tez znacznie lepiej funkcjonuje. Nie wiem, czy to kwestia feromonów czy tego, że nie jest sama, ale przestała podrygiwać na każdy dźwięk. Polecam na wypróbowanie.
    1 point
  23. 1 point
  24. Są bardzo zżyte. Luśka potrafi pacnąć mnie łapą tak, że kilka dni chodzę podrapana. Z Figuszką bawi się dużo delikatniej, jakby wiedziała, że mogłaby zrobić jej krzywdę. Uwielbiam, jak kładzie łapę na łebku Figi i tak siedzą Moim zdaniem Luka i Figa są zżyte bardziej niż Luka z Baloo.
    1 point
  25. Runo dostał od wetki "zielone światło" tak więc jutro wyrusza do swojego domku! Stresuję się bardzo.. Jedyne pocieszenie to fakt, że zawiezie go As9ka7. Proszę o kciuki i ciepłe myśli, aby wszystko przebieglo bez zakłóceń..
    1 point
  26. Dziękuję Aniu za wyjaśnienie. To Stowarzyszenie daje pewność, że zrobią wszystko co się da, żeby sunię złapać. Panie Jurku, kocham Pana. Jest Pan moim super bohaterem!
    1 point
  27. Mam nadzieje, że pan wie, że pies, który ma iść na 20-kilometrowy spacerek w niedzielę, nie powinien w pozostałe dni tygodnia ograniczać się do 100 metrów dookoła bloku...
    1 point
  28. W stadzie dzikich psów dominująca suka albo odebrałaby szczeniaki drugiej podporządkowanej suce-matce, gdyby nie miała własnych, albo zagryzłaby je. To zdarza się też w hodowlach klatkowych, gdzie suki rywalizują ze sobą. Po prostu stado dzikich psów nie wykarmiłoby jednocześnie dwóch miotów - prawo do rozmnażania ma tylko jedna samica. Do czasu sprzedaży szczeniąt izoluj starszą sukę. Na ewentualne zmiany wzajemnych relacji obu suk przyjdzie czas później. Nie wiń starszej suki o takie zachowanie - to po prostu dyktuje jej instynkt.
    1 point
  29. Już się zameldowała 6.02. na konto Ajeczki wpłynęła kwota 10,00 zł od Radek deklaracja II Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  30. 1 point
  31. wpłat ciąg dalszy: 25,- Monika z Katowic (03.02.) 50,- ranias (04.02.) 20,- GatoNegro22 (07.02.) 30,- Marek M. (07.02.) 20,- zachary (08.02.) 1.265,- stan konta Argusia w SHA na dzień 08.02.2022 Argo dziękuje
    1 point
  32. Będę pamiętać o Jadziuni. Mała ma taką smutną mordkę na zdjęciach, aż chciałabym ją wygłaskać, powiedzieć że już nie musi się bać i obiecać że wszystko będzie dobrze .... A psiak obok też fajny
    1 point
  33. Zapoznanie przebiegło bardzo dobrze. Dianka spodobała się Pani i jej buldożkowi, zresztą z wzajemnością- Dianka zareagowała wesoło na nowego kolegę, bawiła się z nim. Pani mieszka sama, nie ma dzieci, w lecie przeprowadza się do większego mieszkania z dużym balkonem i łąkami pod blokiem. W piątek po 15 odbędzie się kolejne spotkanie, najpierw spacer, a potem odwiedziny w mieszkaniu. Jak tam będzie ok to Dianka już tam zostanie. Potrzebne kciuki nadal.
    1 point
  34. Na rzazie zrobiłam ogłoszenie na Warszawę na Gumtree, oraz ogłoszenia na grupach , na Facebooku. https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenieta/srodmiescie/sara-prosi-o-dom/10010522713481010480538809
    1 point
×
×
  • Create New...