Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/06/22 in all areas
-
.Lucuś żołądek ma już w normie ,ale dzisiaj na śniadanko bardzo mało zjadł.Akurat to dobrze,bo jest okrąglutki i powinien schudnąć.Byle tylko nie było to oznaką jakiejś choroby-tfu-tfu -tfu - byle nie wywołać wilka z lasu.Ale od rana bawi się swoją owieczką,kurczakiem i reniferkiem-wyciągając ze środka białą wiskozę !Wszystko wybuchło ! Widać,że jest szczęśliwy !Wczoraj "tapicerowałem" kotce Pchełce Jej drapak -wymieniłem obicie na nowe-Ona uwielbia je drapać. Jurek stara sie zlapac sunie, ktora prawdopodobnie jest bezdomna i biega po okolicy. Trudna to sprawa, bo to spore tereny ogródków działkowych. Tak wiec relacje z szczęśliwego i dostatniego zycia Lucusia, przeplatają się z opisem życia biednej, chyba porzuconej Suni. Tyle tylko (i aż tyle...),ze już nie cierpi głodu. .Dzisiaj byłem już 3 razy na spacerze z Lucusiem i za każdym razem u Suni by Ją dokarmić ! Jak wychodziliśmy z Działek to zobaczyliśmy Ją przez moment na końcu aleji-ok 250- 300 metrów od nas !Pobiegłem by zobaczyć Ją przez lornetkę za zakrętem ,ale pomimo,że biegłem dosyć szybko, to niestety znikęła mi z wizury ! Lucek nie miał zamiaru ze mną Jej gonić i biegać -usiadł na alejce i czekał na ,mnie- a co tam będzie dwa razy szedł tą samą trasą.,Musiałem więc zawrócić do Niego ,a On z rozmerdanym ze szczęścia ogonkiem pobiegł do wyjścia ! On jest bardzo statecznym pieskiem na spacerkach,nikogo nie atakuje ,przywita się i idzie dalej-byle szybciej do ciepłego domku ! Lucuś ślicznie się bawi pluszakami,"wybuchają" jeden po drugim a ja w wolnej chwili szyję.Zrobiłem Mu przegląd skóry i wszystko ładnie mu się zagoiło ,nawet na ogonku-to efekt systematycznego pielęgnowania maściami od weta i moimi,a także prawidłowego żywienia.Dzisiaj na obiadek miał gotowany ozorek z marchewką bio- zajadał ,że aż miło było na Niego patrzeć.Strasznie lubi jak Go pieszczę,całuję,przytulam-kładzie się wtedy na pleckach i robi wygibusy-widać jaki szczęśliwy ! Na spacerku cały czas szaleje ,biega i wącha jak prawdziwy myśliwski "szorściak".W domu jest bardzo czujny-każdy dzwonek to już jest na nogach i szczeka donośnie na cały dom. I tak sobie żyjemy Dzisiaj,na drugim spacerku z Lucusiem widzieliśmy Ją z daleka-akurat chyba kończyła jedzenie i pobiegła w ogródki działkowe ! Obeszliśmy teren ale już Jej nie zobaczyliśmy.Natomiast spotkaliśmy Znajomego i On powiedział ,że widział Ją przed chwilą na drugim końcu Ogródków.Ale już tam nie szliśmy ,tylko lustrowałem cały czas teren przez lornetkę-Jej nie widziałem.Kupiłem znowu super puszki mięsne na następne 2 tygodnie na Targowisku i będę Ją karmił do skutku !3 points
-
Zaniedbalam nieco przekazywanie Lucusiowych wiesci. Już się poprawiam Wczoraj byłem na konsultacjach z Panią Weterynarz Lucuśka i jest dobrze bez sterydów-tylko punktowe smarowanie. Kupiłem Mu też specjalną karmę oraz wsparłem jak zwykle psiaki schroniskowe do Skarbonki. Lucuś śpi obok mnie.Strasznie piluje domu-jest czujny-każdy ruch na zewnątrz to sygnalizuje,a jak Bartek wszedł to musiałem Mu podawać hasło ":swój" i skierować Go do legowiska bo chciał dobrać się do nogawki "intruza" !3 points
-
Mnie obchodzi :-)) I myślę że wiele innych osób też obchodzi, tylko wiemy że Promyk ma się bardzo dobrze i niczego mu nie brakuje. Ostatnio mało wchodzę na dogo, ale do Promyka i innych psiaków pod opieką Moli zaglądam.. Myślę, że to jest tak jak napisała Poker - gdy ludzie wiedzą że psiak bezpieczny i są spokojni o jego los, to z różnych względów przenoszą się na inne wątki, życie .... Mogę mówić tylko za siebie, ale gdyby Promyk potrzebował wsparcia finansowego - jestem i na moją pomoc Promyk na pewno może liczyć.3 points
-
Ale że tak Lilek do Mazowszankowego TŻ przylgnął - jaka męska solidarność! Śpią razem, dał się nawet przesunąć nogą, jak się za bardzo w łóżku rozpanoszył, i wziąć pod paszki i przełożyć dalej... Koledzy2 points
-
Zrobiłam dzis zdjęcia Sarze i wysłałam Toli. Niektóre tu weszły, inne Tola musi zmniejszyć. Niestety, było bardzo chmurno i kolory wyszły ciemne, mimo ze robiłam zdjęcia jak zwykle w pokoju z najbardziej jaskrawymi ścianami Jak na złość teraz dopiero wyglądnęło słoneczko. Jest bardzo miłym zrównoważonym psem. Zachowuje czystość w domu, podaje łapę, siada i czeka na przypięcie i odpięcie szelek .Stale jest w kontakcie wzrokowym z człowiekiem. Na spacerach jest już normalnie aktywnym psem, dziś nawet nie chciała wrócić ze spaceru, więc musiałam zamknąc na wybiegu Andżelę, zeby mogła dłużej się wybiegać. Biega, skacze, gania z psami. Absolutnie nie jest typem leniwca. W domu jest spokojna, nie niszczy, nie szczeka. Naszczekuje tylko, jak cos chce przekazać. Dobrze radzi sobie w relacjach z większymi psami. Tylko z Andżelą jest problem, ale wina leży po stronie Andżeli. Ona akceptuje tylko te psy, które jej się poddają. Ma pamięć jak słoń i nie przepuści, jesli dany pies na początku znajomości jej się nie podporządkuje. Sara nie da sobie w kaszę dmuchac, owarczała Andżelę, kiedy ona próbowała ja zdominować, ustawiała się do niej na wyprostowanych łapach, więc Andzela uznała to za prowokację i ma juz Sarę na oku. Sara jest idealnym psem rodzinnym dla rodziny ze starszymi dziećmi. Uwielbia naszą 14-letnia córkę. Przeprosiła się już z sucha karmą, więc nie wymyśla z jedzeniem.2 points
-
Skorzystaliśmy z tego, że mam ferie i na trochę wybraliśmy się nad morze. Było przyjemnie, bo pusto Gajulka, jak zwykle, dzielnie zniosła podróż, a na miejscu był czas na wszystko, co mała mordka lubi najbardziej. Był czas na wędrówki po lesie Były wyprawy na plażę Nawet kąpiel w morzu się trafiła, a po kąpieli Gajka wyglądała tak Po powrocie Gaja zaległa. Śpi i chrapie.1 point
-
To zmienia postać rzeczy. Strachliwy pies nie da tej pani poczucia bezpieczeństwa , będzie wymagał bardzo dużo pracy bo on sam nie ma poczucia bezpieczeństwa. Miałam 16 lat nowofundlandy i rzeczywiście ta rasa daje ogromny spokój i wyciszenie w domu . Dwa lata temu odeszła nasza ostatnia niufa a my do tej pory tęsknimy. Brego nie jest nowofundlandem i do tego jest psem skrzywdzonym przez ludzi. To zupełnie inna bajka.1 point
-
1 point
-
Jestem po rozmowie z Panią Kasią. Kciuki pomogły Jeśli do marca nie znajdzie się dla suni dom, to Pani Kasia przyjmie ją do siebie. Nie pytałam o finanse, bo nie czuję się upoważniona, a i nie wiem jakie są suni finanse. Mam podesłać informacje o suni i jakieś zdjęcie. Co proponujecie?1 point
-
Michu bardzo sie zmienil, nie wiem czy na stałe:D, ale dzis byly dwie sytuacje ktore mnie wzruszyly: Pierwsza sytuacja gdy spieszylam sie i wyszlam na krotko z Karatem i Kerią, a Michu chyba z rozpaczy dopadl mojego kalendarza na biurku i troche go potargal. Gdy bardzo na niego nakrzyczalam i zaczelam zbierac kartki Michu polozyl sie w legowisku i zaczal tracac mnie lapa na przeprosiny.. To bylo przeurocze, bo myslalam ze bedzue burczal zeby mu nie zabierac jego zdobyczy. A druga sytuacja byla godzine pozniej, gdy wyszlam pilnie i wrocilam po godzinie do domu - o madko! Jaka to byla radosc i szczescie psie! Michu tanczyl, biegal, lizal mnie po ręce, az sie balam zeby sobie czegos w te tylne lapy nie zrobil, tak sie cieszył bidus mój.. To przekochane, przecudowne psisko, spragnione kontaktu z czlowiekiem i prawdopodobnie bardzo poturbowane psychicznie przez niego.. Gdzies wyczytalam piekna opowiesc rolnika poety, gdzie padlo zdanie: czlowiek dla krowki nie jest stabilną inwestycją. I dodam od siebie: dla psa tez nie:((1 point
-
Kiepsko się odwdzięcza za dom i troskę. Może to próba eliminowania konkurencji do Twoich kolan?1 point
-
Opłaciłam rachunki za hotelowanie suniek Gajki w styczniu: Gwiazdeczka - 272 zł rach. nr 11/2022 (rozliczona, od 03.02. w DS) Kreska 75 zł rach. nr 10/2022-(nadal u Jaagi) ( kwota rachunku to 248 zł, ale odjęłam pozostałe z pierwszej zbiórki 173 zł, stąd kwota płatności to 75 zł, a konto pierwszej zbiórki zostało wyzerowane). 3045 zł - 272 zł - 75 zł stan konta na dzień 03.02.22r. : 2698 zł Rachunki są na tym wątku, str. 341 point
-
Ada waży 7,5 kg. W ciągu miesiąca u mnie utyła (i urosła) 1,5 kg. Jak dla mnie mogłaby już się zatrzymać.1 point
-
Wczoraj dzwoniła Ewa z Ostatniej Szansy. Obie suczki z pustostanu dotarły szczęśliwie i już się zadomowiły. Większa ruda jest bardzo przyjazna, mniejsza bardziej wycofana i nieufna. Wychodzą na spacery lub wybieg, mają apetyty. Powstał problem z ustaleniem, która z nich jest po sterylizacji. Wg syna właściciela i sąsiadki, która dokarmiała psy - zabieg miała większa ruda, a tymczasem zaczęła plamić. Jak będę miała kolejne wieści - dam znać.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Nic nie zmieniamy w podawaniu / dawkowaniu FORTHYRONU Wynik badania poziomu hormonów: 29.01.2022 SN : VA20DBITG2506 Version : V1.00_R026(0.5) Mfg. Date : 2021 Oct 22 ----------------------------- Operator ID : przychodnia Patient ID : PROMYK ------------------------- T4 = 2.30 ug/dL Procedural Control = Valid ---------------------------------- Interpretation : Normal -------------------------------------------- Canine T4 <1.0 ug/dL : Low 1.0`2.0 ug/dL : Low normal 1.0`4.0 ug/dL : Normal >4.0 ug/dL : High1 point
-
Rozmawiałam z wetką..., wyniki wątrobowe poprawiły się, wynik moczu też. Oznaczonymi na czerwono mam się nie przejmować. Poproszę o kartę informacyjną z opisem / interpretacją wyników Promyczkowi nadal mam podawać Hepatiale Forte Olekardin (1/2) Dieta nadal niskobiałkowa. Wstępnie umówiłam się na jutro - pobranie krwi na hormony tarczycy.1 point
-
Edit - nieaktualne - znalazlam w sieci i rozwieszam sukcesywnie.. Kupilabym chetnie ulotki informacyjne o tym ze wg przepisów pies moze byc tylko 12 godzin na łańcuchu lub zamknięty. Najlepiej z notka ze będą prowadzone kontrole. Mieszkam na wsi gdzie ciagle jeszcze jest wiele tych psich męczenników przypiętych do łańcucha jako szczeniak i odpietych kiedy juz wyzioną ducha. Ciężko rozmawiać z tymi ludźmi, pomyślałam że moglabym rozklejac te ulotki na tablicach informacyjnych, może pomoglyby choćby kilku nieszczęśnikom. Pewnie moja wieś nie jest wyjątkiem, może udałoby się prowadzić takie akcje także w innych miejscach Polski ?1 point