Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/03/22 in all areas
-
4 points
-
Zrzucanie jest trudne. Tak wygląda Gajulka, gdy chce pokazać jak bardzo jest głodna.4 points
-
2 points
-
Jeszcze chwila z kontem. Pewna sprawa jeszcze czeka na wyjaśnienie.. Otóż wydarzyło się tak, że w czwartek przyjeżdża po Edzia rodzina z Warszawy, żeby go adoptować. Znajomi wolontariuszki, która Edziem się opiekuje. Zna ich i ręczy, że to dobry dom. Tak więc szczęście uśmiechnęło się do Edzia już zupełnie szeroko W tej sytuacji mam pytanie do deklarowiczów czy możemy jutro z Alaskan wybrać innego psiaka zamiast Edzia skoro wszystko ustalone, dopięte na ostatni guzik? Szkoda, żeby się zmarnowała taka okazja i żeby nie wyciągnąć jakiegoś innego skazańca. Czy podtrzymacie swoje deklaracje jeśli to nie będzie Edzio?2 points
-
Nutkę ogłosiłam na olx z tymi kilkoma zdjęciami, wyróżniłam za 16 zł z groszami. Przyznam się po cichu, ze liczę, ze Nutka zostanie na stałe u Martusi...2 points
-
2 points
-
Łatka , 19 grudzień 2021 30 grudzień 2008 ..... Łatka na tym zdjęciu ma zaledwie rok , minęło 13 lat, życzenia ciągle aktualne2 points
-
Dziś dostałam bardzo miły mejl od pańci Kikuni/Jaffy Witam serdecznie w Nowym Roku. Razem z Kikunią składamy Państwu wszystkiego co najlepsze może każdego spotkać przez 364 dni. Kika mówi, że jeżeli ten rok będzie taki jak poprzedni to ona w to wchodzi.Zaaklimatyzowala się juz w 100%. Jest słodką istotką bardzo pragnącą pieszczot i obecności człowieka. Bardzo za nią dziękujemy. Sama w domu zostaje bez problemu, jest czysta i posłuszna chociaż potrafi wymusić u nas swoje potrzeby. Robi to w tak uroczy sposób, że czasami jej ulegamy. Miała już czyszczone ząbki i robione podstawowe wyniki. W lutym będą szczepienia. Dzisiaj na spacerku "odgryzła" się nielubianej koleżance. Tamta zaczęła . Jest zaczepna, a jej pani jest nieodpowiedzialna . Nic złego się nie stało. Kika jeszcze po powrocie burczała coś pod noskiem. W sylwestra na szczęście nie było koło nas zbyt głośno, ale sunia chodziła za nami krok w krok i wtulała się w kocyki i w nas. Jeszcze raz przesyłamy same serdeczności. Za jakiś czas znów się odezwiemy. D. A. i Kikulka.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo dziękuję Piękne dzięki Dziękuję bardzo !! Zaraz podam bardzo dziękuję Wielkie dzięki Mamy już 807 zł !!!!! Ewa Marta - 100 zł agat21 - 100 zł Limonka80 - 100 zł Tianku - 30 zł Aldrumka - 70 zł Nesiowata - 30 zł Jankamałpa - 50 zł Poker - 100 zł Alaskan Malamutte - 50 zl Bazarek Poker - 127 zł Lipsik - 50 zł Za chwile podeślę Wam konto męża Jagny. Jak już wszystkie wpłaty będą u niego na koncie wystawi nam paragon. Wpisujcie w tytule przelewu nicki i że to dla pięciu maleństw. Bardzo Wam dziękuję za tak błyskawiczną reakcję. Na Was zawsze można liczyć. Każdy zapsiony, obłożony deklaracjami, a jednak w takiej chwili wyciągacie co macie i wspieracie. Ewu będzie szczęśliwa, jak już wyzdrowieje, bo co do tego nie mam wątpliwości!1 point
-
Ale ten czas szybko płynie.I pomyśleć, że przez cały czas były robione ogłoszenia.1 point
-
Ale czego się boi tego nikt nie wie. Lilek na drugim zdjęciu w głębi po lewej czeka ma koniec zamieszania.1 point
-
1 point
-
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!! Twoje życzenia ze zdjęcia zawsze aktualne, oby w tym roku wielu psom się spełniły .... Amosik widzę słabiutki .... tak spokojnie wygląda jak śpi .... Najpiękniejsze kanapy to takie jak Twoja, gdzie pokotem leży kilka futer Żaden model Klera nie może się z tym widokiem równać :-)) A Łaciczka - cudowna jak zawsze, choć te dwa zdjęcia obrazują jak czas zmienia wszystko czego dotknie .... Spojrzenie nieobecne, bezradne, pyszczek pobielał, nawet te śliczne czarne brewki zniknęły wśród bieli, ale mimo to Łaciczka wciąż jest, trwa i mam nadzieję że jeszcze długo czas jej nie pokona, tak jak i reszty stada. Trzymajcie się :-))1 point
-
Nika szybko się uczy - nie ma szarpania na smyczy, idzie przy nodze, ogląda się na mnie. Puszczona w sadzie biega, węszy, i wraca do mnie, by znów pobiec w krzaki. Pięknie "wystawia": znieruchomienie, głowa lekko zadarta do góry, łapka zgięta w górze, wąchanie. Jak to wyżeł, który "idzie górnym wiatrem" na polowaniu. Ale jak wieczorem coś pogoniła (kot sąsiadów?), to nie dała się odwołać. Ale krzywdy nie zrobiła, coś uciekło przez płot. Tomek w terenie, a ja muszę zaraz pójść po jakieś podstawowe zakupy, więc muszę zamknąć Nikę w kojcu na godzinkę. Będzie płacz, oj będzie!...1 point
-
Robi się..., bada się kał + pobiera wymaz z okolicy odbytu. Wymaz pobierany jest u ludzi ale czasami weterynarze też dodatkowo pobierają, Wynik wymazu nie jest w 100% wiarygodny ( nie ma jajeczek)- często wymaz (-) a w badaniu kału wychodzi (+) Bada się też krew w kierunku lambi1 point
-
1 point
-
chyba tylko zdjęcia można umieszczać na OLX....ale może się mylę i o czymś nie wiem przelałam grosik dla cudnej malizny, przesłodka jest obie słodkie, rozkoszne - i Ada, i Nutka1 point
-
1 point
-
Celebryta z odwrotnej strony w całej swojej krasie poszczęściło się biedakowi bardzo, że do Ciebie trafił Felek - kot, który szczęściem mógłby obdzielić conajmniej 10 kotów... Kubuś jak zwykle zasnął w miejscu najmniej do tego przeznaczonym....zablokował Kajtusiowi przejście, a mnie dostęp do zlewozmywaka... dzięki Kubuniowi miałam alibi, nie musiałam myć garów rudo się zrobiło, więc trochę szarej, smutnej rzeczywistości.... dzień wolny, a ja byłam w pracy nakarmić "nasze" koty, jest ich 7, większość podchodzi do misek dopiero, jak człowieka nie widzą zdjęcie z okna naszego biura zrobiłam, trzeciej miski i 2 kotków nie widać, bo jeszcze dalej trzeba im zostawiać, tak się boją we wtorek Kajtuś ma kontrolne badania krwi i moczu, a na sprawdzenie stanu trzustki muszę zapisać Kubunia.... niestety jego koopki nie napawają nadzieją1 point
-
No właśnie. My się zajmujemy tylko szczęśliwcami, które zostały zauważone i pokazane. A ta cała reszta w schronach i pseudo domach? Żeby powiało optymizmem, to informuję ,że dla Linxa szykuje się rewelacyjny domek. Byłam dziś na wizycie przedA i mam same świetne wiadomości. Kocio zamieszka z Maksimusem, maine coonem niebieskim. Ma 10 miesięcy, jest niezwykle łagodny. Domek to śliczne mieszkanko z pańcią i pańciem. Koty do dyspozycji mają spory taras, który w zasadzie jest wolierą. Całe mieszkanie jest dostosowane do potrzeb kotów. Państwo zasięgnęli informacji jak wprowadzić Linxa do domu. Pani podjedzie po niego do Krakowa. Oczywiście nagadałam się o tym w jaki sposób pomagamy zwierzakom, nachwaliłam ZEA i przyszły DS powinien kapnąć groszem.1 point
-
Max już w nowym miejscu. W hoteliku DIVIA Zawiozłam go osobiście, ponieważ chciałam zobaczyć, w jakie warunki i do kogo trafia Max. Max trochę zestresowany, nie poznał mnie, natomiast cieszył się na widok p. Edyty. to ona mu przypięła smycz, założyła szelki i wsadziła do auta. Max ostatnio przebywał sam na wybiegu...wypuszczany tylko wtedy, kiedy inne psiaki były pozamykane. P. Edyta bardzo bała się, że zaatakuje jakiegoś, więc go izolowała..żadnej pracy z nim nie było. Słyszałam ciągle, że ma "mord w oczach.." Max brudny, śmierdzący, sierść niekoniecznie w fajnym stanie.. Dałam preparat Beta karoten&biotyna forte 90tab z prośbą o podawanie mu... Max bardzo ładnie jechał w aucie, cichutko, spokojnie, po prostu spał. Na miejscu sam wysiadł z auta. Wszystkie psy pozamykane, cisza, spokój. Weszliśmy na posesję, szczelnie ogrodzoną. Dom ogromny. Większość psów w warunkach domowych, tylko 6 psów w kojcach wewnętrznych. To jest taka część domu zagospodarowana kojcami, ale wchodzi sią tam bezpośrednio z mieszkania albo z zewnątrz. W kenelu były tez trzy szczeniaki uratowane przez właścicielkę hoteliku. Psy zadbane, śliczna błyszcząca sierść, łagodne, domagające się głasków. Wszystkie pozamykane, nie było żadnego komitetu powitalnego. Max wszedł do swojego kojca, dostał wodę, położył się. Zero szczekania, rzucania się do krat czy warczenia. Zostałam zaproszona do domu na kawę i zupę z soczewicy. Psy domowe, zarówno hotelowe jak i właścicielskie super zsocjalizowane, piękne, zadbane, szczęśliwe. Pani prowadzi dogoterapię, ma swoją owczarkę niemiecką długowłosą, sunię border colli i małego teriera. Pracują w przedszkolach integracyjnych. Jeden psiak jest niepełnosprawny, jeździ na wózeczku. Nie ukrywałam, że jestem bardzo zestresowana ta całą sytuacją, że jeszcze nigdy nie miałam takiej sytuacji, że mam natychmiast zabierać psa!! Pani Viola już dostała info, że Max jest agresywny.... (oczywiście nie ode mnie) Co ustaliłyśmy: - koszt pobytu Maxa to 600zł, w tym; - karma Britt plus puszki Rocco - spacery poza teren, praca ze szkoleniowcem - dowóz do weta - pielęgnacja (szczotkowanie, obcięcie pazurów i ew kapiel) - przygotowanie psa do pobytu w domu (jeśli Max będzie gotowy, to zamieszka w mieszkaniu) - w każdej chwili mogę przyjechać, zobaczyć, - nie usłyszę, że mam psa zabrać natychmiast!! Nie wiem, czy dobrze zrobiłam..całą drogę płakałam, w jedną i drugą stronę, (agat21 bardzo dziękuję za te nocne rozmowy ) Dzwoniłam wczoraj. Max wyszedł na spacer z psem. Zero spiny, zero agresji. W kojcu spokojny. Dzwoniłam dzisiaj. Max wypuszczony ze szczeniakami, które zaczepiały go, chciały się z nim bawić. Zero agresji, nawet nie warknął. Pani Viola bacznie obserwuje, sprawdza, weryfikuje informacje. Jest bardzo oszczędna w słowach. Prosi o czas. Natomiast niepokoi ją brak apetytu i chudość Maxa. Pytała o odrobaczenie. Ja osobiście odrobaczałam Maxa jak tylko go zabrałam, 2 mies temu, kolejną dawkę dałam już do hoteliku...Dlatego będziemy badać kał, czy nie ma robali. Tak bardzo żal mi tego psa..Urodził się pod "nieszczęśliwą gwiazdą", niestety.. Fundowanie mu ciągłych zmian to nie jest dobry pomysł..wiem..ale nie miałam wyjścia... Popełniłam straszny błąd dając go do tego pierwszego hotelu..Super warunki to nie wszystko. A warunki są tam na prawdę extra. Oby ten wybór nie był kolejnym błędem....1 point
-
Gruby nie wierzy swojemu oku, że trafił w internety... jak celebryta jakiś1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point