Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 12/04/21 in all areas
-
Moim zdaniem, prowadzący hoteliki czy DT powinni mieć minimum wiedzy o zachowaniach psów. To było oczywiste, że ten pies nie będzie witał nowych obcych z promiennym uśmiechem. Poczuł się w roli szefa pilnującego porządku - my też nie wpuszczamy do środka każdego, kto puka do drzwi. Owszem, są psy, którym jest już wszystko jedno i podporządkowują się w każdej nowej sytuacji, ale ten pies jest nadal normalnym samcem, czującym się odpowiedzialnym za wszystkie inne.3 points
-
Asiu! Do cholery! Żadne Twoje błędne decyzje. Decyzja była najlepsza z możliwych. Zaufałaś za bardzo pani z hotelu. Ja mam tak samo. Powierzam psa pod opiekę komuś, kto prowadzi hotel, kogo uważam w związku z tym za fachowca, za kogoś odpowiedniego do opieki i odpowiedzialnego. Pies nie jest przekazywany anonimowo. Jego historia nie jest tajemnicą. Właściciel hotelu nie przyjmuje go przecież też z pistoletem przystawionym do głowy. Bierze za niego odpowiedzialność. Miałam tego nie pisać, ale mam już naprawdę dosyć partaczy na każdym polu, w każdej dziedzinie. Ludzie zapomnieli co to odpowiedzialność. Podłe czasy. Sama niedawno miałam nieciekawą historię z hotelem z panią behawiorystką. Była tam Norcia z Ukrainy. Nie dam tam więcej żadnego psa.2 points
-
2 points
-
U nas początek zimy-w nocy padał śnieg i rano zrobiło się biało.Lucuś odczuwa większe zapotrzebowanie na pokarm,bo wszystko wyjada z miseczki ! Wczoraj Kurier przywióżł zamówioną karmę hipoalergiczną firmy "pan mięsko ",która jest przygotowywana z suszonego mięsa i bez GMO-wpływa na trawienie odporność,stawy,sierść,usuwanie kamienia a nawet umysł-Lucuś musi dostawać wszystko co najlepsze ! A do zabawy dostał pomarańczowego tygryska,który Mu się tak spodobał,że po godzinnej zabawie tygrysek ":wybuchł" i musiał iść do szycia.Teraz po spacerku porannym znowu go obrabia.Jak mówię do Lucusia,że jest taki szczęśliwy to ogonek Mu lata jak wiatrak.Po spacerku nakarmiliśmy też nasze ogrodowe ptaszki bo zaczął się dla nich szczególnie ciężki czas ! Lucuś jak zobaczył tyle białego śniegu to nie chciał wyjść na spacerek i uciekł na swoje legowisko ! Musiałem Go przypiąc i wytłumaczyć,że zaraz wrócimy do domku,bo załatwić się przecież musi.Tak było wczoraj przed ostatnim spacerkiem i dzisiaj przed porannym.A do domku to tak szybko biegnie,że ledwo za Nim nadążę.To dobrze ,że czuje się w domku dobrze i bezpiecznie,Zaraz po śniadanku zabrał się za ulubioną zabawę czyli rozrywanie owieczki i na zmianę tygryska-to Jego hobby.2 points
-
Jak ma apetyt to dobrze rokuje, a że dużo śpi, to też dobrze, bo sen daje siłę.1 point
-
Bardzo mądre słowa Sowo, dziękuję!! Dzisiaj już nic nie wymyślę..Napisałam post na fb, ale tam raczej pomocy nie dostanę.. Jutro będę dzwonić i szukać po znajomych...jeśli nic się nie uda załatwić, Max wróci do kojca na wieś... Poproszę sąsiada, aby go karmił dwa razy dziennie...zapłacę... Nie jestem w stanie obecnie, po chorobie jeździć 2 razy na wieś....nie dam rady..nadal jestem na antybiotyku....1 point
-
1 point
-
Rozi chodzilo o to, że jeśli psiak jest w hoteliku komercyjnym, to musi się zachowywać jak właścicielski, bo klienci, którzy sporo płacą za hotelowanie swoich psów są teraz wymagajacy i nie dadzą pupila w miejsce, gdzie coś im nie pasuje. Mam nadzieje, ze szybko uda się go ulokować w dobrym miejscu, gdzie będzie zapoznawany z innymi psami pod okiem znanych mu osób, nie z obcymi.1 point
-
Chciałabym coś wpłacić dla dogo-weterana Argo. Poproszę numer konta.1 point
-
https://www.olx.pl/d/oferta/niewidzialny-starszy-argo-pies-spokojny-i-lagodny-CID103-IDJsKc2.html1 point
-
Bardzo smutne wieści, ale może leczenie pomoże i Kubuś dostanie jeszcze choć trochę dobrego czasu .....1 point
-
Smutne wiadomości... Trzymaj się chłopaku, walcz!!1 point
-
Dzisiaj poszła deklaracja za grudzień.1 point
-
Tulę Ciebie do siebie i siebie do Ciebie, bo drąży nas ten sam ból. I ja dowiedziałam się dzisiaj, że dni mojej kochanej Saruni, która jest u kikou, są policzone Wydawało się, że guz o podłożu nowotworowym, który miała w pyszczku i który został w lutym usunięty, całkowicie się wycofał. Ale to tylko tak wyglądało. Zaatakował podstępnie w innym miejscu i ujawnił się już w zaawansowanym stadium. Prawdopodobnie zaatakował płuca. Kubuś i Sarunia to bardzo zaniedbane pieski. Teraz wychodzi niewłaściwe żywienie, złe warunki... Pozostaje nam jedynie cieszyć się tym, że przynajmniej w końcówce życia mają wszystko to, czego potrzebują. I to niech będzie dla Ciebie pocieszeniem.1 point
-
Marysiu ... : ( Jeśli wetka proponuje leczenie, to może nie jest bardzo źle.1 point
-
1 point
-
Mari23, współczuję:( Lata zaniedbań Kubusia teraz się odbijają. Ale ufam, że jeszcze spędzi z Tobą święta...1 point