Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/25/21 in all areas
-
Na którymś wątku rozi napisała, że czasem warto wracać na początek...więc wróciłam, bo to zdjęcie śniło mi się po nocach..... ... a dzisiaj... Ponguś w swoim domku, uśmiecha się, jakby wiedział,że to TEN dom....czy czegoś więcej nam do szczęścia potrzeba? Śmieję się i płaczę jednocześnie patrząc na niego.5 points
-
Uwierzycie? Dzisiaj zła passa w odwrocie - miałam 2 zapytania o Andreę! Jeden z telefonów był z Jarosławia i myślę, że warto o nim tutaj napisać. Państwo ok.60, mieszkają w bloku na parterze, niedawno na raka trzustki odeszła ich 12 letnia oneczka Aza, trafiła do nich jako szczeniak. W domu bardzo brak suni, w pierwszej chwili rodzina chciała wziąć kolejnego szczeniaka, ale po paru rozmowach doszli do wniosku, że w tym wieku chcą pomóc starszemu psu. Państwo szukają łagodnej spokojnej suczki, bo taka była ta ich poprzednia oneczka. Długo rozmawialiśmy. Pan opowiadał o zmarłej Azie i głos mu się załamywał, przysłał dużo zdjęć. Powiedział, że Andrea bardzo mu ją przypomina. Wstępnie zaproponował, że za 2 tyg. wraca z zagranicy żona (wie już o Andrei), jeszcze raz to przedyskutują i chcą wybrać się do hoteliku poznać Andreę. Nie wiem, co z tego wyniknie, ale warto mieć nadzieję, bo wydaje mi się, ze to rozsądne zapytanie o sunię.4 points
-
Noc minęła chyba spokojnie:). Rano Hania mi napisała, że nie jest źle, ręce ma całe;). Jeżynka sztywnieje przy dotyku, ale nie atakuje, a to dobry znak. Nie zjadła nic rano, wiadomo - to ogromny stres te pierwsze godziny i dni:(. Na razie mam zdjęcia, które jeszcze wczoraj zrobił p. Grzegorz Jeżynka w czasie podróży w kontenerze Przyjazd do szafirki - z boku chyba zamojska Blue:)3 points
-
Jest filmik z Westem, taki w celu szukania mu domu. Farcik jest na smyczy, pani z fundacji go przedstawia, opowiada o nim, głaszcze go, drapie. W pewnej chwili jakiś inny psiaczek chyba go trochę emocjonuje, ale bez problemu się udaje go uspokoić. Wygląda na fajnego proludzkiego psiaka, chyba jest naprawdę ok. Sierść już troszkę odrasta.3 points
-
I jeszcze dalszy ciąg cudownych wieści: "Pongus mysli, ze jest bardzo malym pimpulkiem i trzeba go nosic po absolutnie kazdych schodach, a najlepiej to jeszcze czesciej, ale na to bylysmy przygotowane. Dzisiaj tez przekonal sie do wyjscia na taras i nielatwo bylo go namowic do wejscia do srodka kiedy juz mu sie spodobało." Hip hip hurrrraa! Pimpulek!! :D3 points
-
A Dianka to bardzo delikatna suczka. Bardzo towarzyska, kontaktowa. Jak karmi maluchy to idzie do kartonowej budy, tam uczy ich spać, ale rano zawsze Pani Marzenka zastaje ją na kanapie. Jest obeznana z domowymi dźwiękami, nie boi się domowego krzątania. Pani Marzenka mówi, że tak nie zachowuje się podwórkowy pies, ewidentnie była czyjąś i ktoś ją wyrzucił jak urodziła:( Trzeba będzie jej znaleźć najlepszy dom pod słońcem. Jest kochana, dobra, proludzka, uległa do człowieka. Trochę się kuli jakby czasem ktoś ją bił, ale i tak lubi się przytulać i pozwala przy sobie zrobić wszystko. To młodziutka suczka, ma może z rok.3 points
-
Zapytałam wieczorem jak Ponguś i jak się czują wszyscy razem. Oto odpowiedź: "Bardzo sympatycznie. Nie bylo zadnego problemu z zalatwianiem sie w domu, a na spacerach Pongo sam ciagnie zeby isc dalej, pomimo tego, ze staralysmy sie, zeby sie nie przeciazal. Miski juz wie w jakim ma miejscu, o lekach tez jestesmy powiadomione. Po domu oczywiscie chodzi za nami i nie odstepuje nas na krok, tylko poki co nie jest jeszcze smialy do wychodzenia na taras. Mysle, ze czuje sie bardzo dobrze, jest bardzo spokojny, a wszystkie zwierzeta w domu powital z entuzjazmem." No i co Wy na to???!! Bo ja ryczę ;D3 points
-
Agatko, telefony mogą być na mnie. A już na pewno dla Argo ja sieje domki. Trzeba zapytać Toli czy zechce rozmawiac z potencjalnymi domkami dla "swoich" suczek.2 points
-
To biłgorajskie starszaki: Benio, Majlo i Alex. Już zaszczepieni i zachipowani. Bali się weta, ale byli grzeczni, nie gryźli :) Mają olx'a ode mnie :) https://www.olx.pl/d/oferta/cudne-wystraszone-maluchy-z-nory-tylko-do-doswiadczonych-domow-CID103-IDLAXMC.html Oni jak dla mnie wyglądają jak miks foksterriera.2 points
-
Mari, psychiatrę wyślij do kogo innego, Tobie nie jest potrzebny, bo jesteś supernormalna. To ci, którzy nie przeżywają takich emocji i ich nie rozumieją powinni być leczeni :)) A jak Rudzik? Jeszcze w kojcu czy już w domu?2 points
-
2 points
-
Takiego Pana Krzysia to może ja bym adoptowała? ;) ;) ;) razem z pieskami ;) ;) ale raczej nic z tego, bo wizytę przedadopcyjną "zepsuje" mój mąż, nie zgodzi się na adopcję ;) ;) ;) Przepraszam za głupawkę, ale to z powodu dzisiejszej adopcji Pongusiowej raz płaczę, raz się śmieję... dobrze, że mam znajomą psychiatrę blisko ;)2 points
-
Jeżynka od paru minut już u Hani. Jej droga po nowe życie rozpoczęła się wczoraj, gdy została złapana i przywieziona do lecznicy. Noc spędziła w klatce, była bardzo grzeczna, zjadła, a dzisiaj rano wyruszyła do hoteliku do szafirki. Tak szybka decyzja o zabraniu Jeżynki nie byłaby możliwa bez pomocy p. Magdy i p. Grzegorza - rodziny zamojskiej Bezy vel Moli. Wszyscy wiemy, jak trudny jest transport jednego psa na drugi koniec Polski, bo koszty są ogromne, a tutaj spotkałam się z wielką życzliwością - p. Magda jak tylko usłyszała, że mała potrzebuje transportu po prostu zadzwoniła i powiedziała, że mąż zawiezie Jeżynką gratis. No i dzisiaj wyruszył z Warszawy i przed chwilą przekazał sunię Hani. Jestem bardzo, bardzo wdzięczna, bo prawdopodobnie ta podróż bardzo odwlekłaby się w czasie. P. Magdo, p. Grzegorzu - jeszcze raz dziękuję2 points
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
U nas też nieco cieplej więc zabraliśmy się za ogacenie małego tarasiku u sąsiadki, która wspólnie z nami opiekuje się kotkami na działkach. Sąsiadka już wyjechała do Krakowa i jak co roku jej tarasik zamieniamy na zimowisko dla kotków. U nas zimuje część i u sąsiadki część. Spokojnego weekendu życzę1 point
-
W czasie naszej rozmowy z Elą postanowilysmy też zrobić gruntowne badania Miłeczka ponieważ niby wszystko jest ok ale on niekiedy zasypia stojąc co żadnemu innemu psiakowi się nie przytrafiło. Byliśmy wczoraj na badaniach i czekamy na wyniki. Dr podejrzewa tarczycę no ale dopiero wyniki badań wskażą dalsze kroki. Przy okazji wszedł stan zapalny w prawym uszku więc mały dostał kropelki. Co to jest za uroczy rozczulająco skromny i grzeczny chłopaczek.1 point
-
Diance po tym co przeżyła znajdziemy prawdziwy pałac :)1 point
-
A oto odpowiedź na pytanie jak minęła pierwsza noc: "Sama bylam zaskoczona, bo bardzo milo i spokojnie. Bylam ciekawa czy z samego rana bedzie szczekal, zeby isc na spacer albo jakkolwiek to komunikowal, ale on jest taki spokojny, ze tylko czeka co my bedziemy robic. Bardzo kochany piesek, tylko mam nadzieje, ze nie bedzie sie juz tak zawracal na spacerach, bo widac ze jest w nim bardzo duzo energii i ciekawosci, ale nie moze ich do konca spozytkowac przez ten brak rownowagi. Postaramy sie mu pomoc i tez w przyszlym tygodniu udamy sie do weterynarza, zeby na pewno wszystko wiedziec."1 point
-
1 point
-
1 point
-
Maryniu, jestes jedyna i niepowtarzalna!!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Cześć. Ibisek na razie czuje się całkiem ok, humor mu dopisuje, ma apetyt i chętnie chodzi na spacer, czy biega po wybiegu. Schudł i czasem tylne łapki odmawiają posłuszeństwa, ale na pewno jeszcze ma trochę czasu przed sobą... Nie wiem, czy uda się nam przetrzymać zimę, czy nie, na pewno nie pozwolę mu cierpieć. Jutro wrzucę rozliczenie, czekam jeszcze na podliczenie u weta za ostatnie leki i badania.1 point
-
1 point