Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/22/21 in all areas
-
Tego psiaka mogę wziąć pod opiekę ale będzie potrzebna pomoc z załatwieniem hoteliku,transportu itp. Gdyby ta czarna sunia jechała do Hani to może by on też załapał się?7 points
-
Rozmawiałam ze schroniskiem, zadzwonili do mnie, bo czip był zarejestrowany na mnie. Ustaliłam, że Anecik odbierze sunię po 15 dzisiaj. Pani zgodziła się wydać sunię bez książeczki. Pytałam jak ona się czuje. Siedzi podobno cichutko i grzecznie w szpitaliku. Chociaż tyle dobrego, że nie na ulicy. Nie zgłosimy tej sprawy jeszcze z jednego powodu. Gdyby zostały wszczęte jakieś kroki, to Mela musi zostać jako dowód w sprawie w schronisku aż do zakończenia sprawy. Ewentualnie w hoteliku za zgodą schroniska. Przerabiałyśmy taka sytuację z Kami, sunią odebraną interwencyjnie, którą właściciele chcieli odzyskać. Było wielkie zamieszanie i w pewnym momencie była groźba, że będą ją kazali oddać do schronu. Po prostu nie zrobimy nic, co mogłoby utrudnić jej dalsze życie i szukanie dla niej domu.5 points
-
Sytuacja powoli się klaruje - rozmawiałam z panem Krzysiem, to ten pracownik Gospodarki Komunalnej, który ma ogromne serce dla zwierząt, czy nie ma jak na miejscu sprawdzić reakcji Rudasia na koty (moze tak po placu coś kociego sobie chodzi, czy jak). Pan ma swojego psa i suczkę, i chce zabrać Rudasia do siebie, dać mu dom. Dom, nie budę. Dałam mu dużo rad, jak zapoznać dwa psy, by nie było tragedii, ofiarowałam pomoc w zapoznaniu na wspólnym spacerze gdzieś nad rzeką. Czy skorzysta, zobaczymy. To dość specyficzny człowiek. Ale pies miałby u niego bardzo dobrze. Ogłoszeń oczywiście nie zdejmuję, nawet tych miejscowych (ale z nich raczej - o ile ktoś się skusi na psa - to buda i kojec), bo zawsze jest jakiś promil nadziei, ze jednak ktoś zadzwoni, adoptuje Rudasia do domu/mieszkania, jak to się przytrafiło dwóm poprzednikom kojcowym.4 points
-
Całe szczęście, że sunia już bezpieczna. Najgorsze ma za sobą. To jest najważniejsze. O reszcie zapomnijmy, szkoda zdrowia - zwłaszcza Ewy i Eli. Teraz sunia dojdzie do siebie w spokoju, na pewno czuje się już znacznie lepiej skoro wie, że jest u znajomej osoby, a potem odnajdzie ją wreszcie najlepszy dom pod słońcem i wynagrodzi wszystko co złe - taki widzę scenariusz na najbliższe tygodnie. :)3 points
-
Ewuniu...co myślę o tych ludziach i o tym co zrobili, to wiesz..rozmawiałyśmy... Wiem, że to trudne, ale postaraj się uspokoić. Jesteśmy tutaj z Tobą, wspieramy i ślemy ciepłe myśli. Ważne, że Mela żyje, anecik ją jutro odbierze i przyjmie na hotelowanie. Poobserwuje, porobi zdjęcia i znajdziemy jej super domek!! Jak to mówią, "do trzech razy sztuka" Będzie dobrze, zobaczysz!3 points
-
Maluchy wczoraj dostały surowe mięsko, bo nie mogły się najeść, kręciły się, marudziły :( Pani Marzenka popytała czy mogą zjeść i popołudniem podała ociupinkę mielonego mięsa z indyka. Jadły aż uszy się trzęsły, a po zjedzeniu w końcu płacze ustały i padły szczęśliwe. Obyło się bez rewolucji żołądkowych, więc dzisiaj dostały drugą malusią porcję. Pani Marzenka nie może doczekać się musików dla maluchów, bo najwyższy czas. Wczoraj tak wsuwały:2 points
-
Anula wróciła z samowygnania i od razu się bierze do roboty.2 points
-
Tego samego im życzę. Niech to będzie ich karą. Bardzo Ci dziękujemy, zaraz wyślę PW Napisałam jeszcze w nocy, żeby oddali chociaż książeczkę, żeby można ją było odebrać ze schroniska i podarowane posłanie, ale nie sądzę, żeby to zrobili. Anecik szczepiła Melę u swojego weta, dostanie nową książeczkę i zaświadczenie o szczepieniu. Tak, w tym wszystkim najważniejsze, że jej się nic nie stało. Możliwe, że jak ją wypuścili, to sami zadzwonili do schroniska. Chcę w to wierzyć, żeby zupełnie nie znielubić ludzi. Prawie nie spałam, rzucałam się tak, że w końcu poszłam na kanapę, żeby nie budzić męża i śpiącej z nami Luki. Nadal jestem wściekła i z całego serca życzę im, żeby im tam nie poszło, żeby zostali z niczym.2 points
-
Jej nie zrobią, ale oni mogą powiedzieć, że Mela się zgubiła i żądać oddania jej, a potem nie wiadomo co z nią zrobią. Mają jej książeczkę z numerem czipa i umowę. Moje słowo przeciw ich słowom. Zgłosimy ich na czarną listę, to wszystko co możemy zrobić. Nie mam smsów, tylko rozmawialiśmy w sprawi oddania Meli. Trzeba ich olać i zapomnieć. Im bardzo zależało na zmianie czipa, ale nie spieszyłam się z tym.2 points
-
Tolu, a po drodze kicia nie da rady do nas trafić? pisałam post, ale coś nie pykło i nie pojawił się. Kupiłam ukraiński Gammavit na odporność. Fejbukiem nie ma się co przejmować. Żyje własnym życiem, ludzie wydają osądy bez dowodów i refleksji. Pociesz dziewczynę, że zrobiła najlepiej, jak mogła. Kretynami nie ma sobie co zaracać gowę. jeszcze nikt nigdy wszystkich nie zadowolił, a już szczególnie na FB. Ważne, zeby była w zgodzie z własnym sumieniem. również nie rozumiem puszczania smopas psiaka chorego na serce. mam jednego i jest pod opieką kardiologa, każde jego nietypowe zachowanie jest konsultowane. jest pod stałą obserwacją. nie narazilibysmy go na stres. dziewczyna jest bohaterką dla tego psa, bo nie zostawiła go obojętna i zareagowała.1 point
-
Mela już w samochodzie. Nie poznała Anety, wczoraj nie pozwalała się nikomu dotknąć, była doprowadzona na pętli:( Myślę, że jest w szoku. Interwencja jest wpisana na godzinę 21, więc ok 2 godziny po tym, jak ją wywalili. Zadzwoniła pijana baba, że ją znalazła. Była u niej w domu. Mela nie weszłaby do nowego domu, więc stawiamy, że te dupki oddały ja do tego domu, żeby baba wezwała schronisko. Próba wzięcia ja na ręce wywołała rozdzierający pisk, jak kiedyś na początku. Nie dała sobie przypiąć obroży. Sama wskoczyła do samochodu. Pracę z nią trzeba zacząć od nowa. Łudzę się jeszcze, że to chwilowy szok, ale przekonamy się o tym w ciągu najbliższych dni. Pojutrze mija rok od zabrania jej ze schroniska. Pół roku była w hotelu, pół roku (co do dnia) u tych dupków:( Elunia zaraz wgra zdjęcia1 point
-
Mam nadzieję,że Mela już poza schroniskiem. Wczoraj po 18 zadzwoniła do mnie Pani , która rok temu adoptowała ze schroniska nomem omem pieska Melka. Piesio ma padaczkę , trzesą się nad nim , kochają. Wczoraj o 17 Melek zwiał na oczach Pani z ogrodu jak wnuk otworzył furtkę i nie jej domknął. Pani go goniła ale wiadomo , że nie dała rady. Całą noc go szukali, ogłaszali na FB, zawiadomili Straż Miejską, Pani była ze mną w kontsakcie , ja też działałam.... Rano znaleźli uciekiniera pod domem jakichś ludzi , pewnie mających suczkę w cieczce. Melek jest wykastrowany ale jednak hormony pamiętają... Napisałam o tym bo to ta sama pora , imię podobne ale jak różnica w postawie ludzi.... Ewa nigdy , przenigdy nie wejdzie się do głów ludzi, nie wiń siebie. Drań potrafi genialnie udawać...1 point
-
1 point
-
Wczoraj czytałam w internecie o psach w Albanii, zreszta podobnie jest w Turcji. Tam starają się te bezdomne, przynamniej w miastach szczepić i sterylizowac, puszczają je potem wolno z kolczykiem w uchu. Jest to jakies wyjscie, te zwierzaki sa przynajmniej wolne, gorzej z zapewnieniem zywnosci. Tu albo dostana cos od turystow, albo szukaja po smietnikach. To wszystko wina rządzących, w kazdym z tych krajów, gdzie jest taka wielka bezdomnosc zwierzat, ze nie potrafia , a raczej nie chca sobie z tym poradzić, ciagle dla nich ten temat nie istnieje1 point
-
Pieniądze to nie problem, mam jeszcze zamrożone po Myszce 216 zł jakby co (chociaż myślałam, że je przeznacze już na potrzeby w dt)... pytanie czy dadzą się złapać. Bazarek transprotowy w sumie też można zrobić. Postaram się to ogarnąć. Potem kasa przyda się i dla tego, który pojechałby do DT z Suchej Beskidzkiej. To tez kawał drogi.1 point
-
Czasem ciężko się powstrzymać, żeby nie podać czegoś do pyszczydła.1 point
-
1 point
-
Myślałam, że to Franuś :) Patrzyłam przez łezki, więc źle widziałam ...1 point
-
Helli wpłaca systematycznie co miesiąc 50 zł od stycznia 2020, pięknie dziękujemy Hana zostanie już prawdopodobnie u Jo37 do końca swojego życia, bo trudno szukać domu kilkunastoletniej suczce. Zlikwidowałam ogłoszenia rok temu, po pobycie Joasi i Hany u nas, bo zobaczyłam, jak bardzo Hana przeżywa każdy moment wyjścia swojej opiekunki. Hana spędziła w schronisku 8 lat, 8 długich lat w betonowym boksie; nie zna innego życia niż to schroniskowe. Teraz ma dom, ukochaną pańcię i swoją kanapę;) Nie chciałabym jej już nic zmieniać, odbierać, bo jest teraz bardzo szczęśliwa.1 point
-
Serce Pani Marzenki cudowne a Jej decyzja wspaniała! Po Fenisiu[*] mam nie otwartą nawet paczkę podkładów, chętnie prześlę dla psiej rodzinki :) Oby sytuacja terierka się wyjaśniła i wszystko poszło "w dobrą stronę".1 point
-
U Jaagi za długo to trwa. Ma rację, że próbuje.1 point
-
Proszę udostępniajcie zrzutkę,jeśli macie taką możliwość,kotki bardzo potrzbują szczepień,żeby nie zachorowały trzeba zaszczepić https://zrzutka.pl/9rfxwx za chwilę trzeba zrobic następną zrzutkę na zakup karmy mamy do wykarmienia 30 kotów ,w dt i na działkach a jeszcze trzeba zawieżć karmę na wieś,gdzie są dwie kotki i dwa maluchy /jedna kotka wysterylizwana,maluchy podrosną wysterylizujemy kolejną/ jest nam bardzo cięzko:( długi,leczenie,karmienie,szczepienia,odrobaczoania,odpchlenia taki trudny rok:( kotków do pomocy jest w tym roku dużo,ale nie możemy ich zostawić a jeszcze sue mówiła,że ktos ze wsi zgłosił sie po pomoc także jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za pomoc:) bez Waszego wsparcia nie dałybysmy rady pomagać1 point