Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/31/21 in all areas
-
Szczęśliwie jesteśmy z powrotem w domu Suzi ma jednak usuniętego jednego ząbka. Był odłamany od wewnątrz. Zgarnęłam go, żeby Wam pokazać. Zrobię zdjęcie, ale nieco później. Teraz tylko powiem, że Suzi była bardzo grzeczna, wetka ją pochwaliła Byłam dumna, jak z własnej córeczki Suzi dostała antybiotyk. Mam podawać przez 3 dni 2 x dziennie po 1/2 tabletki. Dzisiaj nie możemy jeść Dopiero jutro. Wskaźniki wątrobowe i odpowiedzialne za drogi żółciowe są lepsze, ale jeszcze nie są wystarczająco dobre i hepatiale forte nadal ma zażywać jeszcze przez miesiąc, do ponownego badania. Za całość zapłaciłam 355,00 zł w tym sanacja i antybiotyk 300,00 zł. Usunięcie zęba w cenie sanacji. Wyniki z dzisiejszego badania krwi. I dla porównania poprzednie z 10.08.4 points
-
zdjęcia nie oddają nędzy tego biedunia :( :( milion pcheł i kleszczy oraz łupież na skórze, potworny syf w uszach i za długie, "podwinięte" pazurki....zdjęcia po powrocie z gabinetu wet, już obcięte pazury, wyczyszczone i zakropione uszka, wyjęte kleszcze. No i troszeńkę podkarmiony przez 2 dni, bo tylne łapki rozjeżdżały mu się z osłabienia :( nie zna smyczy, za to wie, że jak się zrobi kupkę na podłodze, to trzeba szybko się schować za meblami i nie wyłazić :( :(4 points
-
https://www.facebook.com/watch/?extid=NS-UNK-UNK-UNK-IOS_GK0T-GK1C&v=2992872564280098 https://www.facebook.com/messenger_media/?thread_id=100000942628952&attachment_id=546158590028050&message_id=mid.%24cAAAAAFWxDWyBzWstHF7nCXmw0F-4 A na naszej drodze stanęła kielecka sunia która czeka na dom od marca. Sunia wyrzucona razem z siostrą w lesie jak miały kilka tygodni. Mała jest niepełnosprawna ma niewykształcone przednie łapki, jeżdzi na wózku. Jakim to trzeba być człowiekiem ,żeby wyrzucić maluchy do tego jedno niepełnosprawne3 points
-
Niestety nikt nie dzwoni. Był jeden telefon z pytaniem czy nadaje się do kojca, w podtekście na łańcuch. Prosiłabym o wymianę zdjęć i może wstawienie ogłoszenia na Łódż i Toruń, jeżeli ktoś może. Lumi czuje się dobrze, poznaje nowych ludzi i coraz bardziej się otwiera. W domku lubi tylko kanapy i miękkie posłanka. Jak gorąco, to chłodzi się na podłodze. Przepada za kurczakiem ugotowanym z ryżem, tupta w kuchni i pilnuje Wiosny.3 points
-
Lumi świetnie się prezentuje, a na tej kanapie wygląda tak, jakby od urodzenia z niej nie schodziła. Tak bardzo szkoda tych lat, kiedy za posłanie miała zimny beton, ale dobrze, że to już przeszłość i być może jeszcze złe sny. Naszej księżniczki nie wydamy nigdzie tam, gdzie nie będzie podobnej kanapy do spania.2 points
-
Trzymaj się mała, odpoczywaj spokojnie.2 points
-
737 737 737 - pod tym numerem możesz od wetki zamówić taksowkę, informując, że jedziesz z psem. Tak jeździłam do weta i od weta z Malutiem-Tito, bo już nie prowadzę auta.2 points
-
Figa bardzo często zaczepia Lukę do zabawy. Obie bardzo się lubią. Baluś też z nimi często rozrabia, jednak one obie lubią się najbardziej. Wczoraj dostały nowe pluszaki, między innymi tą niebieską książeczkę. Luka bardzo lubi nowe zabawki i od razu je anektuje dla siebie. Mam zapas pluszaków, które kupuję w ciucholandzie. Jak tylko jest dostawa, robię zapas na dłużej, bo długiego życia u nas nie mają. Zapomniałam napisać, że Luka przybrała kolejny kilogram. Apetyt ma w tej chwili niesamowity, ale też bardzo biega na spacerach, więc je bardzo dużo, a na wadze przybiera umiarkowanie. Purizon był strzałem w dziesiątkę, a dzięki Ellig mamy kolejny worek czekający na Lukę. Omega 3 dodawana codziennie do jedzenia bardzo poprawiła jej stan sierści, chociaż linieją oboje strasznie. Codziennie zmiatam furę sierści, o piasku przynoszonego ze spaceru nie wspomnę nawet:) Tak się złożyło, że każdy psiak u nas je inną karmę. Kupiłam dla Figuszki też Purizon, ale w tej chwili ma jeszcze zapas poprzedniej swojej karmy Acany. Baloo zjada karmę hypoalergiczną, Peruszka wątrobową, więc jesteśmy obstawieni pojemnikami:) Marzę o chwili, w której wszyscy jedliby tą samą, ale to pewnie nie będzie takie proste:)2 points
-
Chcesz na bazarek smaczki dla psa? Wysyłka ode mnie.Zdjecie wyślę2 points
-
Na zdjęciach Twoje psiaki wyglądają - mimo chorób i starości - jakby zupełnie nic im nie dolegało, takie zadbane, mają w sobie taki spokój (nawet Łatka :-)) bo czują, że nie są same, że jest ktoś, kto zrobi wszystko co możliwe by je uratować. Farelka i Kulka wyglądają tak poczciwie, ale po uśmieszku Łatki widać że szatanek :-))2 points
-
1 point
-
1 point
-
Jeśli nadal działacie i nie potrzebujecie pomocy, czy porady, to szkoda czasu na pisanie choć chętnie by się poczytało o udanych akcjach pomocowych dla zwierząt Powodzenia w takim razie życzę!1 point
-
Pani Kasia napisała: Pani Bogusiu, MRI i punkcja płynu zrobione, za tą drugą wzięłam tylko paragon. Opis za około 10 dni roboczych, dam znać, jak tylko będę miała. Co do faktury - nie można było jej rozbić, więc wzięłam całą na fundację.Skontaktuję się w tej sprawie z Fundacją bo nie wiem,co w takiej sytuacji mam dalej zrobić. Dali mi zniżkę 200 złotych w ramach przeprosin, że dwa razy przenosili (plus się chyba zlitowali, że z daleka dojeżdżałam)1 point
-
Dzielna Suzi :-)) A czy sunia ma jeszcze karmę czy kupić ?1 point
-
Masza- mama Saszy to kot widmo. Wlazła pod narożny mebel i wychodzi ale nie jak ja jestem. Je,pije,kuweta.Nawet są ślady korzystania z legowiska.1 point
-
Jest to moje zdanie na ten temat. Kiedyś, tu na dogo, przeczytałam, że każdemu wolno wygłaszać swoje zdanie. Leczyć można, jeśli jest jak, gdzie i za co. Nie śmiałabym krytykować działań wymagających nakładów finansowych, jeśli w nich nie partycypuję. To nie jest żadna porada. Porady udziela się, jeśli ktoś o nią prosi i przed, a nie po.1 point
-
Ciepłe myśli wysyłam dla Was:)1 point
-
Faktycznie, jakie maleństwo :-)) A jakie ma filozoficzne spojrzenie myśliciela :-))1 point
-
Trzymam kciuki za Alfika, Suzi i Ciebie1 point
-
1 point
-
Kulka w sobotę w końcu trafiła na stół operacyjny. Zmiana urosła i dosyć długo trwało jej usunięcie. Ile ja się z nimi nakłóciłam o to, żeby ją przyprowadzili, to tylko ja wiem. No, ale jest już po zabiegu i wycinek został wysłany na badanie hist-pat. Czekamy. Zabieg miał kosztować 500 zł, ale z uwagi na to, kim są właściciele Kulki cena została obniżona do 300 zł. No i teraz uwaga... Janusz wziął pożyczkę i sam zapłacił całość:) Nic mnie ostatnio tak mocno i pozytywnie nie zaskoczyło jak to. Ciekawa jestem, czy przyjdzie prosić o pomoc w spłaceniu tej pożyczki. Ja póki co siedzę cicho. Mamy na koncie Kulki 177,50 zł, ale jak jej się skończy karma, którą dostała możemy jej kupić worek dobrej karmy za to.1 point
-
Tak wyszło. Zdecydowałam się na suczkę i mam ... psa.1 point
-
1 point
-
Uśmiechniety, wyluzowany.... Jego mordka mówi ,, warto było udawać suczkę żeby się tu dostać " :-))1 point
-
Ostatnie zdjęcia i filmik są z niedzieli w Pól Mokotowskich. To wielki park, w którym jest dużo spacerujących ludzi i psów. Pojechaliśmy tam, żeby Luka przyzwyczajała się do nowych miejsc, do ludzi chodzących obok. Nie była tak wyluzowana jak na spacerach na polach, czy w lesie, ale uważamy, że bardzo dobrze sobie z tym poradziła. Były dwa warczenia na psy, co biorąc pod uwagę ilość spotkanych po drodze jest wynikiem świetnym. Ludzi mijała łukiem po trawnikach. Była jedna trudna dla niej sytuacja, kiedy przechodziliśmy przez kanałek przejściem zrobionym z betonowych słupów. Na nich stali ludzie z małym dzieckiem. Baluś przeszedł bez problemu, a Luka nie zastanawiając się nawet chwili wskoczyła do kanałku i przeszła na drugą stronę. Wolała zaryzykować skok do wody niż spotkanie z dzieckiem. Bo dzieci boi się najbardziej. W sobotę za to pakowaliśmy przyczepę. Na campingu było niewiele osób, namiotów nie było wcale, więc Luka była bardzo zadowolona i ganiała z Balusiem dookoła nas. Zrobiliśmy jeszcze długi spacer na zakończenie sezonu i wróciliśmy z przyczepą do domu. Usiłuję napisać ogłoszenie dla Luki, ale szczerze mówiąc to co napisałam jest raczej zniechęceniem do adopcji niż zachęceniem. Tak bardzo się o nią boję, że już w ogłoszeniu zaprezentowałam same negatywy. Elunia ma się temu przyjrzeć i poprawić. Ogłaszać zaczniemy po moim powrocie ze ślubu 12 września. Czy znajdzie się rodzina, która sprosta oczekiwaniom? Nie wiem, boję się nawet myśleć o tym. Jacek markotnieje jak zaczynam temat ogłaszania:(1 point
-
Troszkę nowych zdjęć: Atma: HEBAN A to nowy piesek, ten co trafił do nas ze sznrkiem na szyi i wielkim kółkiem (był na łańcuchu) nazwaysmy go Kajtuś. Kajtuś niestety musiał byc też nieźle bity...bo dziś coś sobie przypomniał na tym krótkim spacerku i przy najdrobniejszym ruchu cały się kulił wyjąc :(:( serce pęka ...1 point
-
Z calego serducha modle pozdrawiam Agatku poslalam dzis z zakonczonego 56 zl1 point