Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 08/26/21 in all areas

  1. Moja ukochana rasa "detektor drgań materii" :))) Postawa zwarta, napięta, wyrażająca gotowość do aktywności. I te radary :) normalnie wymiękam.
    4 points
  2. 2 points
  3. Bardzo mi przykro z powodu odejścia suczki. Jak będziecie pewni, że to WY chcecie Myszkę i to właśnie ją to dajcie znać:) Będziemy działać. (Skąd jesteście?)
    2 points
  4. mariusz pp, bierzcie, piesio będzie miał u Was jak w raju. Domek mariusza pp jest z najwyższej półki. Ręczę za niego.
    2 points
  5. Ciężko mi uwierzyć w ten CUD, ale... Krecik ma Dom Stały. Pojechał, oczarował i został. Wraz z zapasem lekarstw, karmy, obróżką, legowiskiem, miseczkami i smyczką. ♡♡♡ Dla mnie to niesamowite, że istnieją Ludzie, którzy chcą pomóc największej psiej biedzie. Trzymam kciuki za aklimatyzację :)
    2 points
  6. Tyśka) napisz w ogłoszeniach, że nie odpowiadasz na wiadomości i sms-y. Z nich i tak nic nie wynika, a Ty tracisz nerwy. Piszą same mądralińskie własnie, zaburzeni którzy nie potrafia rozmawiać, znudzeni i tacy, którzy coś mają do ukrycia, co mogłoby wuyjść w rozmowie. Jesli mimo to ktoś będzie pisac, to olej, bo wtórnemu analfabecie i tak psa nie dacie. Jesli jednak boisz się, że możesz stracić szansę na dom dla psa, to napisz, ze jak zaznazono w treści ogłoszenia prosisz o kontakt wyłącznie telefoniczny, bo adopcja psa to poważne zobowiązanie się na ileś lat i rozmowa jest wymaganą koniecznością. I tak 99,9% nie dzwoni. Szkoda czasów i nerwow na zjebów. Takie czasy, tacy ludzie. Co dałoby ważenie szczeniat? To nie psy rasowe, że masz widełki przewidywanej wagi. To nieznane geny; niech adoptuje dorosłego mieszańca, jesli chce mieć znaną wagę docelowa psa. Będzie miec pewność, ze pies jest takiej wielkości, jak oczekiwał. Zaglądam na wątek Finki, bo mam do niej słabość z powodu podobieństwa do Sali. Miałam nadzieję, ze coś się dla niej zmieniło. Niestety, wszyscy się zapsili w czasie covidu, a teraz u większosci psiaków jest zastój. Moje ukraińskie szczeniaki mają po 3 wziete tel. na wyróznionym OLX. Zazwyczaj po takim czasie było kilkadziesiąt. No i nikt nie zadzwonił.
    2 points
  7. Zapraszam do pomocy na bazarku cegiełkowym który ma na celu zebranie środków na spłatę kocich długów w Izbicy i u Murki KLIK
    2 points
  8. Hana dała się dzisiaj wyczesać i wygląda teraz tak
    2 points
  9. Och, szkoda wielka, że adopcja możliwa dopiero w listopadzie :( Ja wiem, że malagos ma na głowie jeszcze gminne psy, więc dlatego od razu zabrałam się za szukanie domu Mysi. Na razie o dziwo poza trzema telefonami zupełna cisza :( Ale staram się, aby się nie zasiedziała. Oczywiście, mariusz pp będzie mi niezmiernie miło jak zostaniesz na wątku:)
    1 point
  10. Sciskam serduchem zapraszam na niespodzianeczke Dobryduszku Zajrzyj Przybadz Dla Cudnego Fuksa Nesiowego,Dla Gucia Ewusiowego 25.09. Pieniazki z kramku jesli beda- bede slala Cioci Nesiowatej na konto
    1 point
  11. Domek mariusz pp jest w 100, co ja gadam, w 1000% godny polecenia!!!! Mysia waży 7 kg, a co do lęku separacyjnego - nie ma (zostaje w domu na kilka godzin z całym stadem, i po prostu idzie spać). Nie narozrabiała ani razu. Z tym, że... bardzo mi zależy na szybkiej adopcji Mysi, bo w kolejce czekają juz 2 psy w naszym gminnym kojcu :( jak ja się nimi nie zajmę, to nikt się nie zajmie :( Aha, właściwie trzy, licząc jeszcze tego briardo-jużaka u chłopa w kojcu...
    1 point
  12. Udało się nam z sue pomóc bezdomnemu psiakowi mały rudasek,na wysokich łapkach został wyrzucony na uicę gdzieś 2 tygonie temu biegał przerażony,bał się ludzi dwa razy udało mi sie go nakarmić,wczoraj zobaczyłam go grzebiącego w śmieciach i zobaczyłam,że sie przewraca,że ma złamaną przednia łapkę:( kikucik wisiał,a psiak nie mógł sie na niej podeprzeć,więc upadał. Wykonałyśmy telefony do gminy,która wyraziła zgodę na leczenie trzeba było jednak go złapać i zaprowadzic do lecznicy,udało sie to jakieś kobiecie,która została poinformowana ,że może psiaka zaprowadzic do lecznicy sue napisała na fb,ktos przeczytał i udało sie pomóc,a juz w zapasie miałyśmy Gospodarkę Komunalną jutro będziemy wiedziały więcej o jego zdrowiu,ale nie jest dobrze łapka prawdopodobnie nie jest złamana,tylko jest to porażenie,silne uderzenie,że ażnerw uszkodzony,pewnie samochód go uderzył, i to bardzo mocno Na razie nie wiemy czy da sie wyleczyc czy amputacja. Tylko co dalej? Bo psiak po leczeniu będzie musiał opuścić lecznicę, dokąd? Przecież nie na ulicę Nie zrobiłam mu zdjęcia,bo ja w telefonie nie mam aparatu.
    1 point
  13. Faktycznie niesamowita adopcja. Ze wzruszenia łzy się cisną. Kreciku, bądź szczęśliwy na resztę swoich dni.
    1 point
  14. 1 point
  15. Tak :) Ma dwie sztuki..., jedne się spracusiały, przed sezonem zimowym będę musiał kupić nowe. Gruby materiał + część chłonna i długo schną po praniu
    1 point
  16. Ja teoretycznie to wiem, ale jakoś i tak zawsze mi żal staruszków przechodzących zmiany. Pamiętam jaki nieszczęśliwy mój Dżeki był kiedy do nas trafił, i ile czasu mu zajęło by zaczął czuć się jak w domu, a był młodszy (ok.9 -10 lat) i mniej schorowany. Jestem z Krecikiem od samego początku, fajnie było patrzeć jak się zmienia, jak odzyskuje siły i radość życia i myślałam że pozostanie na zawsze w miejscu które traktuje jak dom. Jeśli jako jedyny psiak miałby być szczęśliwszy to życzę Krecikowi żeby tak się stało. Dużo miłości w nowym domu, wszystkiego dobrego :-))
    1 point
  17. Fiduniu przyytulam do serca i z calej duszy modle za Kuleczke jak tam u panstwa u psinuni zeby mieli cieplo i w zdrowiu
    1 point
  18. 1 point
  19. Szczęśliwej drogi kochany Kreciku. Bądź szczęśliwy przez resztę życia. Niech wszystko ułoży się jak najlepiej.
    1 point
  20. Miałam zaszczyt poznać Miłą :-). Niestety, zupełnie nie przypadł jej do gustu mój pies i oboje bardzo głośno wymieniali psie poglądy. Samo życie, pewnie Figo był za mały dla Miłej, ot, taki kurdupelek... Miła spokojna, grzeczna, super sunia. Zakumplowana z kotami, nawet tym maleńkim. Zrobiłam jakieś fotki ale nie wiem czy uda mi się wstawić :(. Wszyscy z dogo mają serdeczne pozdrowienia od Pani Anny i od Miłej oczywiście też :-). I wielki kolega...
    1 point
  21. Larry już w DS. Dostalam pięknego długiego maila. Psiak jest przełagodny i przyjacielski, domu nie zna (ma opory przed wejściem i nie umie w domu się położyć), ma obcięty ręcznie ogon. Chyba życie miał fatalne :( Na ogrodzie je trawę jak szalony, na punkcie zapachów jedzeniowych zresztą ma bzika. Psy kocha i tylko wypatruje te przechodzące obok płotu i probuje zaczepiać je do zabawy. Do ludzi cudo, Pani już wycięła filc na zadzie, aby mieć po czym czochrać :). Na drób na razie psiak się aż trzęsie, zabawek nie zna. Na smyczy nie szaleje, widać że jak ma możliwość biegania swobodnie po ogrodzie to i nie ma tyle energii i chęci do ciągnięcia człowieka jak worka kartofli. Pani napisała, że to kawał świetnego psa :)
    1 point
  22. Wpłynęło na konto 32zł / 24.08 Aldrumka "leki sierpień2" Dziękuję :)
    1 point
  23. Biedna sunia, tyle czasu czekać z brzuszkiem do smyrania!...... he, he :)
    1 point
  24. Trzymam kciuki za domek dla Krecika. Zarówno dla niego jaki i dla Anecik , adopcja byłaby wielkim przeżyciem.
    1 point
  25. Jak wiesz mieszkam w kraku, ale to bardzo odpowiedzialna wizyta. Czy chciałabyś, abym się podjęła tego mega trudnego zadania?
    1 point
  26. Kciuki pomogły (i to bardzo) chłopak jest zdrów! I kał i krew - wszystko w porządku. Jak to powiedział lekarz - fuksnęło mu się (podałam do badań imię Fuks, ale zarejestrowany będzie w bazie czipów dopiero po zakończeniu bazarku). Dziś zaszczepiony na wirusówki, sprawdzone gruczoły okołoodbytowe (niewiele było). Zęby do czyszczenia, ale to razem z kastracją. Jednym słowem - FUKS. Jutro wstawię wyniki badań, teraz muszę jechać załatwić swoje spraw bo prawie do południa byłam uziemiona w domu przez kuriera. Chociaż część zdążę załatwić.
    1 point
  27. Też mi się najbardziej ze wszystkich podoba. Jest tu radość i energia, wolność i swoboda, szczęście, które jakby rozpierało psa od środka. Jakby się nie mógł nacieszyć tym ogromem psiego szczęścia. Patrząc na to zdjęcie jestem pewna, że Fifi czuje to, co ja raz jedyny w życiu czułam - właśnie takie "rozpychanie" klatki piersiowej od środka - fizycznie, nie w przenośni - czułam to, gdy urodziła się moja wnusia.
    1 point
  28. Ludzie coraz bardziej mnie zaskakują. Ogłaszam 5-miesięczne szczeniaki z przytuliska gminnego po sąsiedzku od tego Finkowego. Ogłoszenie jest krótkie: oszacowany wiek, nieznane pochodzenie (są tam od około 3tygodnia zycia), zapowiadają się na średnie psy, ale nie wiadomo, szczepienia i odrobaczenie zrobione, ale weta nie ma na miejscu, nie ma wolontariatu itd - i że kontakt tylko osobisty/telefoniczny w godzinach pracy gminy, bo ogłoszenie jest napisane grzecznościowo. I dzisiaj dostałam zapytanie ile pieski ważą na dzień dzisiejszy... Jakby pracownicy nie mieli co robić, a ważyć psy raz w tygodniu. A tam na miejscu nawet weta nie ma, a co dopiero mówić o wadze. No nie wiedziałam aż co napisać. Zaprosiłam do przytuliska na ważenie ręczne, bo nic innego mi nie przyszło do głowy. EDIT: Pani mi odpisała, podając dobre rady :) cytuję: "Ja mam za daleko do Was, aby przyjechać po psa (Pani ma 100km). A jakiś pracownik mógłby przynieść z domu wagę jeśli chcecie państwo naprawdę znaleźć pieskom dom. Dobrze by było jednak mieć większą informację jak ktoś pyta bo obawiam się że i tak niewielu pyta..." :D
    1 point
  29. Dyziek lekko kuleje, czego w schroniskowym boksie nie było widać; Agnieszka zauważyła też, że dziwnie biega - jak zając i ma nieproporcjonalną sylwetkę - od połowy w dół jest bardzo szczupły. Dziwnie też siada. Dzisiaj Dyziek był na kolejnych badaniach i konsultacji no i jednak operacja jest konieczna ze względu na ten kawałek kości pod miednicą - pies w każdej chwili może nie móc się wypróżniać:(. Gdyby nie to operacja byłaby wskazana. Na razie dieta lekkostrawna, żeby się nie przytkał, a więcej informacji będzie 02.09. po kolejnej konsultacji. Koszt operacji to ok. 4000 zł Zmartwiłyśmy się bardzo, bo to ogromny koszt, ale pies prawdopodobnie nie miał szans na przeżycie przy schroniskowej diecie. Obie jesteśmy zdania, że skoro to on wyjechał to widocznie tak miało być, teraz trzeba myśleć pozytywnie i wierzyć, że Dyziowi uda się pomóc.
    1 point
  30. Mam częste relacje z domu Wikuni - teraz Majusi :) Pani jest nią zachwycona, wszędzie chodzą razem, wszystko robią razem, a 3 razy dziennie ma spacer do lasu z pańciem (już się go nie boi - i na widok smyczy pędzi i podstawia szyjkę do załozenia obroży!). Oby taki domek trafił się naszej Mysi...
    1 point
  31. Lilek wyrabia się przy kocie. Za pierwszym razem, gdy kot podszedł do posłanka i zamachał łapką Lilek zapiszczał i uciekł. Za drugim razem uniósł wargi i zademonstrował uzębienie. Za trzecim razem kłapnął zębami. Kot niby się boi, ale korci go, aby Lilkowi zagrać na nosie. Na wszelki wypadek steruje ruchem i nie zostawiam ich sam na sam. W nocy kot huncwot śpi w osobnym pokoju. Mała próbuje się bawić, ale nie jest łatwo, bo kot co innego traktuje za zabawę. Zamiast biegać i " gryźć się " macha łapami.
    1 point
×
×
  • Create New...