Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/03/21 in all areas
-
Dziękuję za kciuki. Dom jak najbardziej na TAK, jest z Bielska-Białej, chcą osobiście przyjechać po suczkę (to 4,5h drogi w jedną stronę). Mieli do niedawna dwie borderki, obie przeszły szkolenie Psa Towarzyszącego pod okiem instruktora szkolenia psów ZKwP, i niedawno pożegnali obie. Jedną zupełnie nagle, miała 5lat i niestety miała guza w płucach. Ciężko to przeżyli, miało już nie być psa, ale Pani przeglądała olxa i zobaczyła Larę. Suczka uderzająco podobna do tej starszej borderki, mocniej zabiło serce. Państwo są bardzo aktywni, często mają wypad w góry, z suczkami byli nawet na Roztoczu. Lubią szkolić psy, dawać im zajęcie, i ch borderki jak przystało na pastuchy hobbystycznie pasły. Cieszą się, że Lara jest tak żywiołowa :). Suczka zostanie zapisana na kurs PT jak poprzedniczki, w razie problemów konsultacje indywidualne z trenerem. Pani jest stale w domu, więc ma sporo czasu dla psa. Suczki mieli wysterylizowane, jedna po sterylizacji miała nietrzymanie moczu, ale jak najbardziej są za kastracją. Aaa, mają też kaczki bieguski i kurę, ale wiedzą, że trzeba stopniowo przyzwyczajać psa do drobiu, ptaki mają swój wybieg ale też swobodnie biegają po podwórku. Pani coś wspomniała, że może za niedługi czas adoptują kompankę do towarzystwa dla Lary, bo zawsze mieli dwie suczki w domu. Rodzina za parę dni wyjeżdża na 10 dni urlopu, mogliby już wsiąść w samochód i przyjechać po suczkę, ale doszli do wniosku, że to tylko wielkie mieszanie w głowie i przyjadą po Larę w okolicy 20. sierpnia - po urlopie. Suczka może się pakować.5 points
-
Oj może trochę się dziewczyna zestresowała,po latach monotonii schroniskowej i tym stosunkowo krótkim czasie normalności u Ciebie. Ale musi ,,przerobić" różne sytuacje. Szukamy jej domu, a tam też nie będzie stabilizacji... Będzie musiała to ,,przetrawić", tak jak teraz, a teraz przynajmniej ma Ciebie i wszystko jesteś w stanie wyłapać. Nie martw się na zapas. Może wg Ciebie zrobiła mały kroczek do tyłu ale to ją też czegoś nauczy.4 points
-
Alfo,mi bardzo się przyda i dziękuję Ci za to info. Ja nie pomyślałam zapytać kiedyś o ten nip u źródła:( Przekażę swojej wetce,bo może mają nie do końca zorientowaną księgową. Wiedziałam,że z fakturami,z nipem, winy Eli żadnej nie było i stanęłam "w obronie", wtedy ja zostałam "zaatakowana". Z każdą najmniejszą sprawą dotyczącą Promyka Moli dzwoniła,pisała,pytała,a tym razem było inaczej. Wiem,że faktury były tylko pretekstem... Wpis mój tu ostatni...śledzić losy Promyczka jednak będę. Moli,w razie jakichkolwiek problemów,zdarzeń nagłych czy losowych, gdybyś nie mogła zapewnić opieki fizycznej czy finansowej Promyczkowi proszę o kontakt. edit. 2.08.21 otrzymałam zwrot 790zł od elik za uregulowane zaległości w lecznicy.4 points
-
Właśnie przeczytałam co ostatnio u Promyczka. Smutne to, oj smutne :(. Elik, jako księgowa, napiszę Ci że nikt nie ma prawa żądać od Ciebie NIP-u. Przynajmniej dokąd nie masz działalności gospodarczej. Jeśli faktura jest wystawiana na Ciebie jako osobę prywatną to można podać PESEL ale też nie obowiązkowo. Przy przekazywaniu do MF jednolitych plików księgowych po prostu w przypadku braku nipu / czyli faktura na osobę fizyczną/ w pole NIP wpisuje się słowo BRAK i wszystko leci. NIP-em legitymują się Ci co płacą podatki jako firmy, wtedy nawet mogą brać paragon z nipem i to też jest dowód księgowy. U Promyczka się już nie przyda ale może komuś kiedyś :-).4 points
-
Dobrze, że napisałaś, bo wszystkie martwimy się o Ciebie i Lumi i oczekujemy wiadomości. Szukajmy domu czy to tymczasowego czy stałego, spokojnego, z jednym psem lub w ogóle bez psów na spokojnie, bo nowy dom musi być dobry dla niej. Lumi u Ciebie poznała smak życia w rodzinie, rozluźniła się, nabrała do Ciebie zaufania. Dopiero zaczyna nabierać pewności siebie. U Ciebie czuje się bezpieczna, nowa zmiana wcale nie musi być dla niej dobra. Teraz jest trochę odizolowana, ale przecież ma duży kojec, widzi podwórko, Twoje pieski i ma spacerek. To dużo więcej niż miała przez ostatnie osiem lat i nie znam nikogo kto miałby do niej lepsze podejście od Ciebie.3 points
-
Myślę podobnie jak ZPP, że będzie ciężko o drugi tak zaangażowny DT i Lumi ma u Ciebie jak pączek w maśle. Mimo, że przejściowo trochę mniej czasu dla niej masz to jednak to Tobie ufa i czuje się bezpiecznie. Dobrze, że ma okazję pobyć z małymi dziećmi, w różnych okolicznościach. Wierzę, że to zaprocentuje.3 points
-
Kochana Aniu, w tech chwili nie mam innego lepszego domu niż u Ciebie. Prawdę mówiąc nie mam żadnego domu. Mimo ogłoszeń, które ciocie dają na Olyx i mimo moich poszukiwań do mu , na razie "klapa". Oczywiście będę robić wszystko, żeby znaleźć dla niej dom. Goście (kochani i oczekiwani), rozbudowa i ostatnie przejścia z Promyczkiem, to dużo emocji i mogłyby wykończyć każdego. Za dużo się działo w jednym czasie, a Ty stawiasz sobie bardzo wysokie wymagania, dlatego jesteś zmęczona i poddenerwowana. Ale to minie i się ułoży. Lumi ma u Ciebie najlepiej, to że trochę pobędzie w kojcu, to trudno. To, że poświęcisz jej trochę mniej czasu teraz, to nie szkodzi. Jest gorąco i tak byście nie chodziły na dalekie spacery. A skoro nie zdziczała przez tyle lat w kojcu, to i teraz nie zdziczeje. Może Marcel ją denerwować, a może on widząc spokój Lumi też trochę się uspokoi. Po prostu socjalizacja Lumi potrwa dłużej. Mam do Ciebie pełne zaufanie i wspieram Cię, wiem, że wszystko robisz jak najlepiej, ale życie czasami nie tak układa, jak chcemy i jest trudno.3 points
-
Rozmawiałam z Kasią. Bonus lubi jej TZ, też się do niego przytula. TZ przyszedł z pracy, przyniósł do domu inne zapachy, może dlatego Bonus tak zareagował. Na szczęście to nie przekreśla jego pobytu, bo TZ to twardy facet jest:)2 points
-
2 points
-
Elik napisała, że można jej gmerać w paszczy. Jak nie ma zębów bolesnych i wymagających usunięcia ( nie każdy wet, który czyści zęby pod narkozą, potrafi też dobrze wyrywać zęby), to taka kuracja antykamieniowa, jest wystarczająca. Oczywiście, zęby u psa, trzeba myć cały czas, starczy co 2-3 dni, To są pasty enzymatyczne i nie wymagają takiego szorowania zębów, jak zwykłe pasty. U Lerki, to się sprawdza. Co do oczu, to też popieram przemywanie solą fizjologiczną (ampułki plastikowe, kupować te najmniejsze). Wydzielina z oczu (nie ropna! , ale taka białkowa, galaretowata itp), jest przy wirusowym zapaleniu spojówek, alergicznym zapaleniu spojówek i tz suchym oku, które u psów też się zdarza. Pomagają nawilżające krople do oka - (bez recepty), Starazolin niebieski, zapuszczane 2-3 x dziennie, po 1 kropli, po przetarciu oczu solą fizjologiczną. Wirusówka, mija po ok 2 tygodniach, alergia, po miesiącu, lub zostaje, suche oko, też na stałe Jeżeli to nie pomoże, lub dojdą jeszcze inne objawy ( świąd, zaczerwienienie, ból) wtedy wet, ale tylko okulista, bo zwykły często tylko zaszkodzi.2 points
-
"Oczywiste oczywistości" są jak najbardziej oczywiste. Pisząc "kojec" miałam na myśli kawałek odgrodzonego podwórka i miejsce pobytu Bezika na czas mojej nieobecności czyli 6 godzin w pracy, ewentualnie do wieczora. Chodzi mi o to, żeby przestał się panicznie bać ludzi i psów, przyzwyczajał się do ich widoku i nie czuł się zagrożony. Konsultowałam to z zaprzyjaźnioną behawiorystką, mówiła, że to dobry pomysł. Bezik dostaje KalmVet, upłynęło już sporo czasu id 25 czerwca, a on wciąż boi się wszystkiego. Do nie się cieszy bardzo ale przy odległości mniejszej niż pół metra i wyciągniętej delikatnie od dołu ręce i tak się kuli :( :( Wracając z pracy nie siedzę przecież z nim w pokoju, muszę zająć się kilkunastoma zwierzakami, dlatego on dużo czasu spędza samotnie w pokoju, zostawienie go z psiakami nie jest możliwe, on się boi i ze strachu sie trzęsie, a gdy pies blisko podchodzi - kłapie zębami :( :( Edit: Tosiek ( mix beagle) ma dom we Wrocławiu !!!!!! Dom wspaniały, taki "z górnej półki", sprawdzony wcześniej przez pomagającą zwierzakom Elizę :) Pojechał słodziak kochany :) maarit wrzuci fotkę :)2 points
-
2 points
-
Bonusa nie wolno na dogo chwalić. Jak tylko są wieści, że dobrze się sprawuje itp komplementy to ten nawywija1 point
-
Kochana, nie przejmuj się Życie płata nam różne psikusy. Dziś jest tak, a jutro siak i musimy to przyjąć więc niech nie będzie Ci ani przykro, ani głupio. Na szczęście sunia jest u mnie na BDT więc nie musi mieć dużych deklaracji. Znalazłaś się w trudnej sytuacji więc zrozumiałe, że w pierwszej kolejności musisz zadbać o środki dla rodziny. Proszę nic nie wpłacaj teraz dla suni. Jeśli będziesz mogła, a sunia będzie w potrzebie, to może wtedy Ale proszę bądź na wątku kochanej Suzi. Ona tego potrzebuje, a ja potrzebuję Waszych rad.1 point
-
Trudno, twardym trzeba być nie miętkim1 point
-
Zapisuje watek, staruszki rozczulaja mnie. Wlasnie wyprawilam swojej Kirze pogrzeb, rak. Maz walczyl do ostatniej chwili, to byla jego ulubienica1 point
-
Jeszcze 1,5 doby i Myszka ruszy... proszę o kciuki. Transport zawsze mnie stresuje, zwłaszcza że dla Myszki oznacza to podróż aż z 3 osobami i 2 przesiadki :( Pani Marzenka wczoraj zamówiła większy transporterek (stwierdziła, że przyda się i innym bezdomniakom). Jeśli jutro nie dojdzie to elficzkowa jest w gotowości, aby pożyczyć swój, nieco mniejszy. elficzkowa, dziękuję :)1 point
-
Można spróbować na razie na sucho, czyli wziąć gazik i spróbować przetrzeć ząbki, pogmerać w paszczy ;) Suzi jest cudowna, jeśli potrzebne są ogłoszenia to piszcie.1 point
-
Rozmawiałam dziś z hotelikiem, Enzo bez problemu chodzi na spacer, mają te obróżki z łańcuszkami, wiec można złapać nie przy szyi i zapiąć i iść spokojnie na spacer, ale jak poczuje się w boksie zagrożony umie uszczypać. Klaus natomiast najlepiej wybiega poza boks bez smyczy, przy próbie zapięcia jest panika. Więc jest pomysł przeniesienia go do bardzo spokojnego dziadzia, który nie będzie go nakręcał jak oni się chyba nakręcają z Enzo, dwa młode, wiedzą że jest spacer albo sprzątanie to jest skakanie, zobaczymy czy tu nie okaże się że on się uspokoi, potem spróbujemy go przenieść do boksu gdzie byłby sam i widziałby bardziej życie rodzinne, żeby go przyzwyczajać ,że człowiek to nie tylko ten ktoś co chce go brać na smyczy albo kręci się koło niego by mu zrobić krzywdę (on pewnie dalej tak myśli:(). Co pare dni przyjeżdża ta pani behawiorystka, w razie czego weźmie Klausa jak już nic nie pomoże i będzie bardziej z nim pracować. Szkoda mi go bardzo:(1 point
-
Niewiele z Lumi zdziałałam przez pierwszy miesiąc:(, później upały nam przeszkodziły,a i ona okazała się nie taka skora otwierać do ludzi. Wnuczka u mnie była i Lumi z Marcelem musieli wrócić do kojca.Do domu wrócić Lumi już nie może,opróżniam dom do rozbudowy, bo lada dzień prace ruszą.Pobyt w kojcu niestety wpływa źle na Lumi,a właściwie to źle wpływa towarzystwo Marcelka obok:(. Ogólnie Lumi jest grzeczna na wybiegu,śpi w tym "kurniku",ale zachowanie Marcela widzę uwstecznia Lumi:( Pierwszy tydzień zostawiałam na zmianę swoje psy na wybiegu do towarzystwa,ale na dłuższą metę nie mogę,bo żaden nie chce być zamknięty. Będąc w domu Lumi robiła postępy i szkoda,że tak krótko to mogło trwać:(,..żałuję ,że w obecnym okresie zająć się Lumi nie mogę jak należy i widzę,że zaczyna mi się cofać :(... ostatnie dni próbuje mnie nawet unikać,z większą obawą podchodzi do ręki z jedzeniem:(...tu pewnie o mnie chodzi, a mianowicie wyczuwała moje wewnętrzne zdenerwowanie,bo stresu miałam sporo ,a przy takim psiaku potrzebny bezwzględnie spokój wewnętrzny. Wcześniej puszczałam Lumisię z długą linką na działce,ale miałam na oku w razie zaplątania za krzak,teraz nie mam czasu pilnować,a luzem nie mogę,bo nie złapię. Bardzo szkoda mi suni,ale nie mam innego miejsca żeby ją gdzieś umieścić.Marcel wynajduje tysiąc powodów do szczekania jak jest poza kojcem,a w kojcu jak jest, to głowa dla Lumi pewnie już puchnie:(,.obserwuje też jak on mnie unika. Miko,pomyśl,poszukaj innego,spokojniejszego ,lepszego miejsca dla Lumisi ,szkoda jej w obecnych warunkach u mnie:(...może akurat ktoś mógłby trochę czasu poświęcić,bo tak jak mówiłam,ja mieć go nie będę,już właściwie nie mam i tylko na krótki spacer wyskoczę,do tego Marcel wzorem być nie powinien:(.. Ciągle liczyłam na zmiany u niego, na poprawę,ale nic dobrego niestety nie ma. Sunia jest mądra i naprawdę fajna,ale boję się,że przy małym kontakcie ze mną,a mając ciągle z boku Marcela, "zdziczeje" przy nim:( Spokojny dom,czas na aklimatyzację,stateczny człowiek lubiący spacery...tego Lumi potrzeba...Ludzie,plisss odezwijcie się:( Lumi pierwsze dni bała się ruszyć po jedzenie przy wnuczce,później powoli jednak zaczynała sięgać po jedzonko .1 point
-
Jakieś fatum nad nimi wisi, przecież niczego chłopakom nie brakuje Zaraz napiszę na priv moje dane.1 point
-
Sierpniowa deklaracja właśnie wyruszyła.1 point
-
Proszę, skończcie :( Nie rozumiem czemu od początku wszelkie nieporozumienia nie są wyjaśniane na PW albo telefonicznie, tylko musiało to być napisane na wątku... wątek zrobił się przez to bardzo smutny, przykry... Promyczek kiedyś łączył ludzi, niech tak zostanie chociaż tutaj. WiosnaA, czyli rozumiem że Promyś zostaje na stałe u Moli@? Mam zmienić tytuł wątku?1 point
-
1 point
-
Pies to nie jest pluszowa zabawka, którą można przerzucać bezkarnie z rąk do rąk. Promyczek jest u nas dwa lata, ma tu swoich kumpli, ma nasze ręce do głaskania i pełne zaufanie do nas. Doskonale zna teren, mieszkanie, okolice. Kolejna zmiana to dla niego duży szok Kim trzeb być żeby zafundować mu taki stres??? Ja stanowczo protestuję, nie oddam Promyczka!!! Choćby mi policja stała pod domem, dla mnie On i jego dobro jest najważniejsze Mam w dupie wasze przepychanki, wasze koterie i kliki Mogę finansować utrzymanie i leczenie Promyczka1 point
-
Ja mam dwóch staruszków, a w związku z tym, że jeden jest wybredny to co worek to kupuję inną karmę bo inaczej przestałby jeść. I mniej więcej na zmianę kupuję: Fitmin Senior, Happy One Grain Free Senior, HappyOne Premium Senior, Cibau Sensitive Fish, Ontario Senior i nie pamiętam jakie jeszcze. Od niedawna jeden z moich musi mieć dietę niskotłuszczową (do 10%) więc wyrzuciłem już z tej listy bezzbożowe HappyOne.1 point
-
Obydwa śliczne, ale widać, że Klaus to kupka strachu1 point
-
Moje ogłoszenia kotków, jeszcze dorobię kilka Wyróżnione: https://www.olx.pl/d/oferta/ruda-majeczka-adoptuj-pokochaj-CID103-IDKq8Sf.html Molly, Kraków https://www.olx.pl/d/oferta/wybierz-kociego-przyjaciela-male-kotki-kociaki-CID103-IDKK4Ux.html - starsza piątka u Kasi https://www.olx.pl/d/oferta/tom-i-jerry-kotki-kociaki-do-adopcji-CID103-IDKK44B.html - czarnulki u Kasi Bez wyróżnień https://www.olx.pl/d/oferta/czarne-kociaki-rozgladaja-sie-za-domkiem-CID103-IDKIaeC.html - jeszcze raz czarnulki https://www.olx.pl/d/oferta/kocie-siostry-do-adopcji-CID103-IDKI9Qs.html - burasie https://www.olx.pl/d/oferta/piekne-rodzenstwo-luna-i-monsun-CID103-IDKCYB4.html Kaktus i Róża1 point
-
1 point
-
tutaj widać jak Klausik się stresuje wyjściem z boksu: Tu już lepiej jak człowiek jest dalej:1 point
-
1 point
-
1 point