Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/12/21 in all areas

  1. Mi też zależy, żeby jak najszybciej pozbyć się tego syfu. Ale zależy mi też, żeby go jak najbardziej poznać i wiedzieć jak z nim postępować. On u weta dostał podwójną dawkę uspokajacza a i tak jeszcze wary podnosił i trzeba było wszystko robić zachowując środki ostrożności. Widziałam co potrafi i to, że teraz już na mnie nie reaguje agresją wcale mnie nie uspokaja. Obawiam się, że Sedalin może nie wystarczyć, nie wiadomo też jak pies na niego zareaguje. Myślę, że najlepiej będzie ogolić go u weta przy kastracji, bo tam gdzie jest fryzjer, to są same dziewczyny i jest to centrum miasta - mogę sobie nie poradzić. Do naszego weta można podjechać pod same drzwi lecznicy, parking jest prywatny, jest tam dwóch doświadczonych facetów, którzy będą mogli mi pomóc. Wet wraca w weekend z urlopu, więc będę mogła niedługo z nim obgadać temat. Nie będzie to golenie fachowe, ale wydaje mi się, że w tym momencie jest to najmniejszy problem. Dla uspokojenia mogę tylko powiedzieć, że skóra powinna być ok, to z tego co widzę (a trochę Farcika obmacuję tu i ówdzie) to filce są odseparowane od skóry. Pasożytów nie powinien mieć żadnych, bo u weta dostał krople na skórę. Poza tym na spacerki wychodzimy i Farcikowi się to bardzo podoba. Do tego stopnia, że porzuca smaczki, które mu daję przy zapinaniu smyczy. Zaczyna też kombinować, żebym go nie zostawiła w boksie, próbuje się ze mną ścigać do bramki.
    5 points
  2. Oj, Marysiu : ( Tego geniusza, który wygenerował buldożki powinno się przynajmniej trzy razy dziennie podduszać : (
    4 points
  3. To trzymam kciuki, bo ja nie miałam ani jednego zapytania o Negri:( Dziękuję, że zaglądacie i trzymacie kciuki:). Wierzę w moc przekazywania dobrych myśli, a te zwierzaki tutaj nie mają swoich wątków, więc takie duchowe wsparcie bardzo potrzebne. Dostałam dzisiaj sms od p. Sylwi, że są właśnie w drodze do Warszawy:)
    3 points
  4. Już po wizycie i kontroli. Wedlug lekarza wszystko w porządku. Szwy i rana wygladają dobrze. Jest lekkie otarcie. Bemolek dostał zastrzyk p. bólowy, p.zapalny i antybiotyk.
    2 points
  5. Trzeba spokojnie poczekać na wizytę.Jeżeli Remik zostanie zwrócony to coś nie tak z tymi ludźmi.Każdego psa da się ułożyć tym bardziej,że są ku temu warunki,ogród itp.Zachodzi obawa wywalenia do budy ale to też będzie wina ludzi.Tyle tymczasowiczków przeszłam i swoich psiaków i każdy dał się ułożyć pod względem czystości bez wyjątku. Być może Remikowi potrzebny jest drugi psiak do towarzystwa?
    2 points
  6. Kazałam państwu poczekać i wyszłam z nim poza dom, on z daleka już tak zareagował. Akurat przejazdem wstąpiła i była przy tym Basia1244, ona ma ogromne doświadczenie i wiedzę, widziała to "na żywo". Mówiła, że chrapliwy oddech buldożka niektóre psy odbierają jako powarkiwanie i prawdopodobnie na to zareagował mój tymczas, był jak w amoku :( A Tosiek patrzył spokojnie na jego atak, nie odpowiedział tym samym. Samego buldożka i jego rodzinę Basia bardzo pozytywnie określiła, podpowiedziała, żeby oddać im Tinę... no i mam doła...mega doła! :( "moją" Tinusię???? :( rozsądek mówi- oddać, serce krzyczy "NIE!!!" :( :(
    2 points
  7. Myślę, że dzieje się coraz lepiej, a skoro już nazywa się Marcel Wiosna, to i gospodarzem coraz bardziej się czuje ;)
    2 points
  8. Kto nie oglądał niech żałuje.Cos pięknego i emocje do końca. Brawo Italia mój faworyt Dzień dobry,bez złych wiadomości.
    2 points
  9. Oj tak:),zapomniałam o tym wspomnieć...Lumi,to jest złodziej!:)...dziś kawałek ciasta cytrynowego zwinęła na tarasie,a tylko poszłam po herbatę do domu...odwrotnie powinnam wynieść:) Nic nie mogę zostawić na szafce,na stole,bo w mig przepadnie:)...kanapek już niby pilnuję,ale ona mnie i tak lepiej pilnuje Krupniczek z garnuszka jest pyszny,..kotleciki schabowe robiąc ,to z toalety korzystać nie wolno już wiem:)...skrzydełek rozmrażać na szafce nie wolno:)..jednym słowem porządku pilnuje Lumisia w kuchni:)
    2 points
  10. Zbiórka na Ratujemy Zwierzaki zakończona, na konto ZEA przeleją 1 044,34 zł i tyle będzie do wykorzystania dla Bonusa.
    2 points
  11. Właśnie przed chwilką wykupiłam "Maxi" promowanie ogłoszenia Runo :) jutro może też kilka zdjęć podmienię, choć on na każdym zdjęciu cudny jest <3
    2 points
  12. Jak do 15 lipca cavisia nie znajdzie domu to zabierze ją na DT Ediabija, tam są dwa domki chętne na małe psy.
    2 points
  13. Ja nie wiem jakie macie plany wobec niego , ale jego wygląd i pewnie samopoczucie w związku z tą ilością filców i dredów jest nie do zniesienia. Nawet za cenę jego stresu, zrobiłabym wszystko, żeby go uporządkować. On wtedy poczuje się lepiej i fizycznie i psychicznie.
    2 points
  14. 1 point
  15. Nie wytrzymalam i zadzwonilam do pani Ani (Gabi, dzìękuję za wsparcie). Dlugo rozmawialyśmy. Pani nie chce oddać Remika. Szuka pomocy. Bardzo liczy na jutrzejszą wizytę p. Oli. Córka ma też skontaktować się z behawiorystką z Wrocławia. Remik dwa razy zrobił kupę na zewnątrz i to już sukces! Pani zakupiła mu mięciutkie legowisko, w którym chętnie śpi. Zamówila też duży worek karmy. Chodzą codziennie na spacery. Remik jest w panią wpatrzony jak w obrazek. Chodzi za nią krok w krok. Trochę się rozszczekał ale to pani nie przeszkadza. Ogólnie jest grzeczny. Pani go codziennie czesze, ma w tej chwili już błyszczącą sierść. Zdjęcia będą jutro. Możemy troszkę odetchnąć ale kciuki za Remiczka trzymajmy nadal.
    1 point
  16. Bardzo dziękuję za wpłatę (12.07.2021) - Karen116 - 100 zł - stała Wydatek: - zakup karmy - 419,40 zł - opłacone 12.07. STAN KONTA w dn. 12.07.2021: +399,02zł Jutro o 8:30 Krecik ma weterynarza. Ciągle trzymam kciuki za wyniki badań.
    1 point
  17. Cudny piesio! Mając chatę z ogrodem, w życiu bym go nie oddała. Miejsca przecież dosyć na dwa piesy.
    1 point
  18. Pikselek jest głaskany kilka razy dziennie dłonią. Jest w centrum naszego domu, pół klatki jest przykryta kocem, aby miał schronienie, pół jest odkryta. Piksel glównie przebywa po tej stronie odkrytej. Od kilku dni jego pyszczek jest coraz częściej podniesiony, a nie taki przyklejony do podłogi. Niestety nadal nie ma potrzeby kontaktu nawet z psami.
    1 point
  19. Zrobiłaś mi dzień tym wpisem ;) Rita rzeczywiście wygląda jak ośmiornica. Tak, to Baryton, a z tyłu do miski, która jest za Borysem zagląda Nela. To nasza nastolatka adoptowana ze schroniska na Jarozowiźnie po smieci mojej ukochanej Sary. Ona spędziła 9 lat w ciasnym kojczyku, często trzyma się na boku, wiec rzadko pojawia się na zdjeciach. Mari, bardzo dziękuję. Szukałam własnie wczoraj jego ogloszeń na olx niewyróznionych, zeby wyróznić i nie znalazłam.
    1 point
  20. Kochana moja dziewunia swoje trzy grosze musi wtrącić do dyskusji, bo przecież Mamuśka tak się guzdra z tym jedzonkiem, a jeść się chce Śliczna jest. Piękne futerko i kitka taka puszysta. W konkursie na miss seniorek mogłaby startować
    1 point
  21. Cudowna sunia, docenia co dostała w darze o malagosków.
    1 point
  22. Jestem juz w domu, po udanym wyjeździe i spływie kajakowym po mazurskich rzekach i jeziorach :) W domu zastępowała mnie Ania - ogromnie jestem Jej wdzięczna, bo wszystko grało jak należy. Sunia - matka szczylków nazywa się teraz Wiki, i okazała się przemiłą i grzeczną damulką. Wprawdzie była w kojczyku, tym co poprzednio jej dziatwa, ale nie załatwiła się w nim ani razu. To dzięki częstym spacerom i opanowaniu smyczy, a i powrót do kojca kojarzyła ze smaczkami albo pełną miską. Ania wróciiła w sobotę do Warszawy, a ja wzięłam Wiki pod pachę i przyniosłam do domu. Nasze suczydła obwąchały ją dokładnie, a ona zachowała się idealnie: uśmiechy, ogonek pod siebie, ani warknięcia, więc od razu zapanował spokój. Koty chyba nawet nie zauważyły, ze to jakiś nowy pies, nie Bezia, bo kolorek podobny. Na, ale za godzinę jednak Wiki rozruszała jednak kociska odrobinę je goniąc. Ale że inne psy nie podjęły zabawy, a ja mówię "nie!", to daje im spokój. Nawet zaciekawienie budzi Szara Kota, która się ociera o każdego napotkanego psa, w tym i Wikusiowy pyszczek :) I noc spędziła ta biedna wiejska łańcuchowa suczka śpiąc ze mną w łóżku, i to przy głowie, ani razu nie budząc się, nie łażąc po domu, nie piszcząc itp. Sterylizacja dopiero we wtorek za tydzień.
    1 point
  23. piękne fotki, a już "legitymacyjne" zdjęcie super :) Smukła, delikatna... Amolka to prawdziwa dama :) słodziutka, kochana....szczęścia, sunieczko !!!!
    1 point
  24. Asiu, sprawiłaś, że ponury dzień mi się "rozjaśnił " :) :)
    1 point
  25. Czyli księżniczka chce być rozpieszczana i wybrzydza:) Ale tak nie może być. Gotowane tylko "od wielkiej niedzieli":). Uważaj na swoje jedzonko, bo Lumi zrobi Ci dietę, że nie będziesz miała co jeść:):):) Schudniesz bez diety cud:):):) Dla wyjaśnienia, Lumi bardzo lubi skorzystać z nieuwagi Wiosny i skraść jej kolację.
    1 point
  26. Właśnie dostałam promocję, wykupiłam mu MAXI promowanie :) Nie mogę się napatrzeć na jego zdjęcia, jest taki rozkoszny, misiowaty, że mam ogromną ochotę go przytulić. Misio słodki <3
    1 point
  27. Przed chwilą kochanemu wałeczkowi kolejny raz wykupiłam promowanie "Maxi" na olx i niech mu szczęście przyniesie w postaci cudownego domku i jeszcze cudowniejszego człowieka w tymże domku <3
    1 point
  28. W związku z tym, że łapka trochę dokucza, pobyt na działce miał zdecydowanie charakter stacjonarny. Gajulka leżała mi na kolanach (nawet mojego klapka widać) Oczywiście leżenie i odpoczywanie nie wykluczało pilnowania z wysokości tarasu A jak pilnowanie i darcie paszczy zmęczyło, można było poleżakować na posłanku Był też czas na obgryzanie patyczka Pozdrawiamy zaglądających :)
    1 point
  29. Dziś duży krok do przodu: Farcik był na pierwszym spacerku! Już od jakiegoś czasu się przymierzałam do wyjścia z boksu, przychodziłam ze smyczą, klikałam zapięciem, dotykałam szyi i obroży - żeby się przyzwyczaił i żeby poznać jego reakcję i żeby obmyśleć plan bezpiecznego i bezstresowego dopięcia smyczy do obroży. Farcik nie przepada za dotykiem, odsuwa się, odwraca głowę.. musiałam więc trochę pokombinować, żeby się dobrać do jego obroży bez ryzyka straty rąk. Błogosławieństwem jest to, że on jest takim łasuchem, nie widzi właściwie nic poza smaczkami. Już nawet zaczęłam go trochę uczyć dyscypliny i jak na mnie za bardzo napiera lub doskakuje do rąk w poszukiwaniu smakołyków to mówię "siad" i oczywiście jak grzecznie usiądzie to nagroda. Jest trochę uparty, ale szybko się uczy, ma potencjał. Do tej pory raczej nikt niczego go nie uczył. W każdym razie na razie wsypuję mu trochę smaczków do miski z karmą i jak jest zajęty wyławianiem ich, to ja wtedy zapinam smycz do obroży. Odpięcie w taki sam sposób. Spacerek super, na smyczy chodzi ładnie, nie zapiera się, nie ciągnie nadmiernie, od razu siku i koopa, spotkał też suczkę i od razu przyjaźnie ogonem pomachał, zapoznał się. Powrót do boksu też bez problemu. Cieszę się, że udało się nam wyjść nie tylko dlatego, że to duży krok naprzód, ale też dlatego, że Farcik wyraźnie trzymał do mojego przyjścia z potrzebami i myślę, że przy regularnych spacerach nie będzie problemu z czystością. Jutro jak nie będzie padać to będzie fotorelacja ze spacerku:)
    1 point
  30. Mnie też rozwalają te dziadeczki. Rudy to Ptyś 3...:( Czarny złamał mi serce:( Jak moje "Radziwiłły" rudy i czarny... Tak się śmieję z moich Elwiska i Meffiego, Rudy i Czarny jak u Radziwiłłów. I te dwa biedaki łamiące serce:( Aga jest przekochana, taka babuleńka słodka.
    1 point
  31. Od kilku dni zastanawiam się, rozważam różne "za i przeciw" i chyba jednak pierwszy do kikou pojedzie Makary. Nie pisałam Wam o tym na wątku, ale jakieś czas temu dexterka już prosiła mnie, żeby znaleźć mu jakieś inne miejsce, jakieś dobre dla starszego psiaka. Ona go ogarnęła, zrobiła przy nim wszystko, co mogła, ale nie jest miejscem nastawionym na dożywotnią opiekę nad starszym psiakiem. A nie oszukując się zanadto, to tak właśnie w przypadku Makarego to wygląda - on raczej domu nie znajdzie. Z kolei Ponguś jest teraz w trakcie leczenia i nie chcę fundować mu zmiany miejsca dopóki nie wydobrzeje, bo w sumie nowe miejsce i stres związany z długą podróżą może nie wpłynąć na niego teraz najlepiej. Nie chciałabym mu dodatkowo zaszkodzić.
    1 point
  32. Kociaki i ich mamusia już czują się dobrze, mają jeszcze antybiotyk na trzy dni. Później mają jechać do Fundacji RUNA.
    1 point
  33. Dziś nocne psów rozmowy - 2.45! Dobrze, że ja akurat nie mam żadnych problemów z wczesnym wstawaniem. Teraz anielskie diablątka niewinnie śpią. Ptyś zaanektował wersalkę i tylko zmienia pozycję- raz leży w poprzek,raz wyciągnięty wzdłuż. Cóż - po śniadaniu trzeba odpocząć. Muszę jakoś znaleźć miejsce dla siebie i też nadrobić stracony w nocy czas. Ale chyba trochę później bo czeka mnie jeszcze wyjazd do sklepu.
    1 point
×
×
  • Create New...