Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/06/21 in all areas

  1. Biedulka nie zna trawy :( powoli, nawet niech to będzie bardzo powoli, Suvi pozna "smak" trawy i szczęśliwego psiego życia, przestanie się bać <3 Mam od ponad tygodnia biedaka, który boi się "własnego cienia", choć nie w schronisku, a na łańcuchu dotychczasowe życie spędził, serce pęka na widok takich biednych psich stworzeń, które nic dobrego w życiu nie zaznały i nie wiedzą, że może być zupełnie inaczej :(
    4 points
  2. Dziś poproszę o rejestrację chipów Efi i Kropci. Coś mi wszystko powoli idzie ale to z powodu bazaru dla Kubusia no i tych adopcji szczeniaków... W każdym razie dobra wiadomość jest taka że Kasiainat jedna zgodziła się przyjąć nowa sunie z GH...bedzie jednak ale niech ma szansę na normalność
    3 points
  3. Dokładnie, przeszła cały ogród i zobaczyłam ją przez okno pod bramą. Biedulka chodzi tylko po bruku, nie schodzi na trawę. Chyba woli poruszać się po takim podłożu, jakie zna od lat w schronisku, bo ani kroku nie zeszła.
    3 points
  4. Papi został odrobaczony i zaszczepiony od chorób wirusowych.Ze względu na to,że królik ma na imię Papo więc bardzo podobnie,Papiś ma zmienione imię na Ori.Ogólnie jest wszystko dobrze choć swoje potrzeby nadal woli załatwiać w domu niż na dworze. Czekam na informacje od p.Kasi odnośnie dalszej diagnostyki Papisia. Kilka podesłanych zdjęć:
    2 points
  5. A ja uważam, że nie powinno się rozdzielać tego rodzeństwa. Ja miałam kiedyś 4 rottweilery w niedużym mieszkaniu, oboje z mężem pracowaliśmy a mimo to dawaliśmy radę się nimi zajmować - były karmione domowo mięsem z dodatkami, miały dużo spacerów, poza tym byly szkolone i wystawiane i lubiane przez całe otoczenie mimo strasznej opinii o rasie w mediach.
    2 points
  6. Wyobraź sobie radość pani Ani, jak zadzwoniłam do niej po wizycie :-))) Miałam dzisiaj jeszcze trzy telfony o Remika!!! I jeden baaardzo fajny o Bremolka.Czekam na info z wizyty..jakby co, to mam kolejny domek do sprawdzenia.. Jeszcze tylko niech o Runo ktoś zadzwoni....
    2 points
  7. Dokładnie tak. Dla mojego Alfinka, gdy wet zalecił Hepatiale Forte po raz pierwszy kupiłam u weta. Zapłaciłam po 1,00 zł za tabletkę. Potem wypatrzyłam na allegro prawie dwa razy tańsze i już tylko na allegro kupuję.
    2 points
  8. Właśnie skończyła się dwugodzinna operacja, koteczka przeżyła.
    2 points
  9. U Pongusia lepiej, tylne łapki jeszcze się lekko plączą, ale normalny apetyt już wrócił. Jest trochę wolniejszy w ruchach, ale to pewnie jeszcze potrwa zanim dojdzie zupełnie do siebie, poza tym wróciły straszne upały i generalnie Ponguś woli leżeć w chłodnym kojcu niż chodzić po trawie. Załatwi co potrzeba i wraca do siebie.
    2 points
  10. Bardzo się cieszę, że to widać:) Bo my się z Ellig nie tylko lubimy i szanujemy, ale myślimy tak samo i zawsze wszystko wspólnie ustalamy:) Tyle lat i nigdy nie było między nami nieporozumień:)
    2 points
  11. Dziś lepiej. Gajulka nie chciała, żeby ją znosić. Sama dzielnie zeszła cztery piętra. Mała mordka daje znać, czy chce być noszona, czy nie. W powrotnej drodze zażyczyła sobie transportu po schodach.
    2 points
  12. Serce pęka też na myśl, że tych cierpiących całe swoje życie, odchodzących samotnie, w zapomnieniu jest taka ogromna ilość:(
    2 points
  13. Jak wszyscy tutaj przeżywam przyszłą adopcję Luki, a zwłaszcza rozstanie z tymczasowymi opiekunami, ale tak musi być, taka kolej rzeczy. Chciałam jeszcze napisać o takiej swojej refleksji, wg mnie urok tego wątku wynika też ze wspaniałej współpracy Ewa Marta i Ellig, naprawdę godne naśladowania:)
    2 points
  14. Przyjechały witaminki dla staruszków. Jedno opakowanie dla Tuptusia - to nasz prezencik dla dziadunia
    2 points
  15. Bardzo dziękuję za dobre słowa, tak ta niemoc, bezsilność jest straszna.... Robimy co możemy, ale widzę że nasza wspólna historia powoli dobiega końca.... Ale póki Dżekunio ma jeszcze chęć do życia i apetyt - walczymy.
    2 points
  16. Tak, cały pycholek ma pogryziony, mnóstwo zaschniętych drobnych ran po jakimś pogryzieniu. Biały nie miał śladów pogryzienia, ten jest cały w strupkach :( Coraz bardziej się do mnie przywiązuje, cieszy się na mój widok, ale bardzo nieśmiało i podchodzi dość blisko, jednak "ostatni krok" do pogłaskania muszę zrobić ja.
    2 points
  17. Na koncie mam wpłatę od mari23. Bardzo dziękuję. Dziś po południu postaram się zrobić rozliczenie finansowe i przedstawić końcowy stan finansów Marcelka.
    2 points
  18. Zachowania lękowe i płochliwość takie, jak nasza Dusieńka miała. Dodatkowo, kiedy mąż się zbliżał, był "rzut" na plecki, odsłonięty brzunio i posikiwanie. Facet musi karmić. Ale tak od niechcenia. Mąż siadał i w zwieszonej w dół dłoni, trzymał "coś pysznego". Nie reagował, nie patrzył, nie mówił do niej, kiedy podchodziła i zaczynała dłubać mu między palcami, żeby to wyciągnąć. Po kilku razach przeniósł się z kuszeniem na sofę i rękę ze smaczkiem z dnia na dzień układał bliżej siebie. W końcu zaczęła trącać go nochalem, aż któregoś dnia wlazła na udo sięgając po smakola. Wtedy zaczął kłaść razgryzki na sobie prowokując Duśkę do łażenia po sobie. Długą drogę przeszli do pogłaskania oj długą. A oswajała się do podejścia do niej bez próby ucieczki z pół roku. A teraz arie z aportem w zębach mu wyśpiewuje na powitanie :) i tańce powitańce odstawiają.
    2 points
  19. Z pozdrowieniami dla Cioć z Warszawy i wszystkich zaangażowanych w uratowanie Łatki. Wakacje? Nie! Treningowe kolonie dla właścicieli psów, tydzień ogromnej dawki wiedzy ;) Najlepsi kumple kombinują ;) "Polowanie" na sarnę Ulubione zajęcie poza psoceniem - wygrzewanie się na tarasie :) Albo... Łatka stale wymaga pracy, ciągłej kontroli i pomocy w opanowaniu emocji - jest coraz lepiej i postępy są widoczne, ale dla mnie to aż nieprawdopodobne jak można zaangażować się w pracę i chęć pomocy dotarcia do tego szalonego łebka ;) Brawa dla Pani Łatki ogromne! Suczka trafiła 6stkę w Totka!
    2 points
  20. Trzymamy mocno!!! Myślami i sercem z Tobą jesteśmy i bez względu na status DT czy DS możesz zawsze na nas liczyć !!!
    2 points
  21. Rozliczenie suni: Stan konta na 30 maj wynosił -500 zł +260 zł Fundacja ZEA +225 zł Fundacja ZEA -450 zł hotelowanie 31.05-29.06 -20 zł odrobaczenie -10 zł Fipron -80 zł wymaz z ucha -16 zł przejazd do weta na wymaz -53 zł Surolan Stan konta na 29 czerwiec wynosi -644 zł. A oto letnia Andzia:)
    2 points
  22. Myślę, że na wątkach, rozmawiamy nie tylko o bohaterze wątku, ale w ogóle, o psach. Każda psia wiedza, wcześniej, czy później, może się okazać przydatna. U mnie Lerka zjadała szyszki, szmaty, a ostatnio chustkę papierową z płynem do czyszczenia przypaleń na kuchence. Niestety, pojemnik ze śmieciami "zmieszanymi", i na działce, musi być niedostępny. Na szczęście, nic jej nie było. Nie miałam węgla, więc dałam białko jaja. Szyszki przestała zjadać, ale patyki wiórkuje i częściowo zjada :(((. Działka w lesie, więc wszędzie patyki i szyszki.
    1 point
  23. Bardzo dziękujemy, gdy patrzę na Dżekusia od razu myślę o Zulci, Dżeki robi się do niej jeszcze bardziej podobny - taki drobny i delikatny .... Mimo że smutno bardzo, ale staramy się łapać każdy dobry dzień i cieszyć się nim..... Życzymy wszystkiego dobrego i jeszcze trochę więcej czasu....
    1 point
  24. Jest domek zainteresowany adopcją Wicusia - to młodzi ludzie i podobnie jak to było u Cynki - to byłby ich pierwszy wspólny piesek ( w ich domach rodzinnych były i są psy). Zapytań było kilka, ale ten dom wydaje się godny sprawdzenia. Młodzi wybierają się w czwartek do hoteliku.
    1 point
  25. Bardzo współczuję i bardzo rozumiem, wszystko to takie podobne jak u naszej Zulci, i ta walka i ta bezsilność... Ulatuje życie z naszych staruszków , a my jesteśmy bezsilne:(. Pozdrawiam cieplutko Miłka i Dżekusia.
    1 point
  26. Rozumiem, spory koszt.... przeleję zaraz coś dla Tuptusia, a pod koniec miesiąca też go wesprę. Nazbieramy :-))
    1 point
  27. Z dobrych informacji jest ta o malutkiej Poziomce - dzisiaj odezwał się domek Omlecika, adoptowanego z fundacji dwa lata temu. Wypatrzyli Poziomkę na OLX b- b i rozmawiają o powiększeniu kociej rodziny... Też proszę o kciuki. A to Omlecik dzisiaj
    1 point
  28. Niby nieuniknione KIEDYŚ TAM, ale jednak szok i ogromny smutek :( Żegnaj, Fabiusiu! Byłaś ogromną szczęściarą, że trafiłaś pod skrzydła kikou <3 kikou, ściskam mocno i podziwam za to, co robisz...
    1 point
  29. Nesiu, jak Cię to pocieszy to Twoja się perfumuje (jak mój staruszek), a mój podlotek zjada pyszności... Wszystkie, im bardziej cuchnące, tym lepsze. Niby cieszę się, że węch ma doskonały (idealnie, jak po sznurku poprowadzi nas do kup ludzkich, psich, kocich i padlinek), ale mimo wszystko bywa to męczące :p Kupiliśmy tabletki na wzbogacenie flory bakteryjnej i uskuteczniamy komendę PUŚĆ i ZOSTAW - z różnym skutkiem. To ja już wolę to morusowe (i lalowe) perfumowanie się ;)
    1 point
  30. Wiosna, niesamowite miejsce stworzyłaś dla psiaków! Bardzo mało piszę, czy to tutaj, czy na wątku Marcelka, ale kibicuję nieustannie i podziwiam - masz wspaniały dar i ogromne serce dla zwierzaków. Bardzo brakuje takich osób i miejsc! Skąd czerpiesz siły - nie wiem, ale miło się patrzy na to, jak pracujesz z psiakami. :) Lumisia jest wspaniała, wierzę że jak tylko będzie gotowa to znajdzie swoich Ludzi.
    1 point
  31. Farcik już patrzy na mnie łaskawszym okiem. Zrobiłam sobie takie przedłużenie ręki z kijka, na który zakładam skórzaną rękawicę i go tym smyram przez kraty po bokach pyska i pod pyskiem - już prawie nie reaguje, czasami się jeszcze niemrawo warga podniesie. Bardziej teraz unika tego smyrania, odsuwa się itd. Jest bardzo skupiony na smakołykach i oczywiście przy okazji smyrania dostaje ich sporo:) W boksie robię na razie tylko to co potrzebne, ale często jestem bardzo blisko niego, także koło jego głowy i nie reaguje. Bardzo bym chciała pójść z nim na spacer, ale to jeszcze długa droga... zwłaszcza, że obroża (choć szeroka) ginie w kudłach i nie będzie mi łatwo znaleźć kółka do zaczepu.
    1 point
  32. A ja uważam że to decyzja Wiosny.Skoro napisała że chce go adoptować , to myślę, że to świadoma decyzja, bo nikt nie podejmuje takiej decyzji z powodu honoru.A przynajmniej nie powinien. wiosna nie poprosiła zdecydowanie o przeniesienie Marcela np do Jamora lecz o adopcję. nie naszym zadaniem jest dociekanie intencji, tylko wybór odpowiedniego domu dla psa .Z relacji Wiosny wynika że dom jest znakomity, dlatego ja się ucieszyłam.Nie dlatego , że bagatelizuje problemy Marcela tylko uważam Wiosnę za osobę poważna , która wie , co proponuje .
    1 point
  33. Ponguś, czy jak to Ktoś (Ty wiesz Zając co!) śmiał go nazwać - wałek do tapczanu ;) - coraz lepiej. Zarzuca go głównie jak zmienia kierunek marszruty. Jak idzie prosto, to już całkiem dobrze :))
    1 point
  34. pozostaje życzyć Ci aby Ares wprawiał Cię nieustannie w taki rozdziawiający gębę podziw :)) pozdrawiam
    1 point
  35. Maluszki od Oli rosnął. Pisałam z nią dzis, nie chce wiecej karmy na razie. Cała rodzina kupuje maluchów. No więc te pieniązki z naszej zbiórki czekają- może się przydadzą dla nich póżniej. Jeszcze potrzymam :) A małe takie:
    1 point
  36. 1 point
×
×
  • Create New...