Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/01/21 in all areas
-
2 points
-
Jacek za nim szaleje, ja też go pokochałam i obawiam się, że rozstanie będzie niemożliwe. Resztkami zdrowego rozsądku myślę, że gdzieś tam jest dla niego lepszy domek, ale kiedy patrzy na mnie ufnie, i biegnie żeby się przytulić to nie jestem tego już taka pewna. On nadal jest kupką strachu. Wczoraj Jacek ćwiczył. Baloo leżał koło niego i kiedy Jacek wstał i zaczął robić pajacyki, Baluś podwinął ogonek, zapiszczał i schował się przerażony. Po lekach i przy karmie hypoalergicznej przestał się drapać, ale spróbowałam dać mu karmę, którą zamówiłam na początku (Josera kids) i znowu zaczyna się drapać. Cały worek pójdzie pewnie do Luki, a Baloo trzeba kupić kolejną hypoalergiczną. Szukam takiej dla szczeniąt do 12 miesiąca życia, bo on potrzebuje jeszcze pojeść karmę ze składnikami wspomagającymi rozwój, a te weterynaryjne są dla psów dorosłych tylko. To też ważna sprawa, możliwe, że trzeba będzie całe życie uważać na jego dietę. Na spacerach omija szerokim łukiem duże psy. Do małych szczęśliwie zaczyna podchodzić i wita się. Mijając rowerzystę, czy osobę idącą patrzy w oczy jakby pytał, czy ma szczekać, czy udawać, że nie widzi. Pięknie udaje mu się pokazać, że ma być obojętny i nie musi się bać. Filmik, który wgrała Ela pokazuje pierwsze takie odbiegnięcie Baloo razem z suniami. Do tej pory odbiegał na metr i zaraz wracał. Widziałam go cały czas i specjalnie nie reagowałam od razu, żeby sprawdzić jak szybko da się odwołać. jak widać, natychmiast. A Luka dostała Quanifen na 5 dni (nie znam) i probiotyk Flora defense. Przelałam dzisiaj Marcie 117 zł za leczenie.2 points
-
W ubiegły wtorek bodajże córka Kasi znalazła na ulicy kotka wyglądającego na potrąconego przez auto, zawiozła go do lecznicy. Okazało się, że nie było to potrącenie, a zatrucie. Pytałyśmy w okolicy, ale nikt się do kotka nie przyznał. Szybko doszedł do siebie. Są już na niego chętni - całkiem niezły DS w okolicy Szczebrzeszyna. Po kastracji trafi do domu, super się chłopakowi udało. Niestety nie dostałam póki co zdjęcia.2 points
-
Murce należą się ogromne podziękowania!,.."czarną" robotę zrobiła, mnie wystarczy tylko trochę pokierować sunią. Zagrodowy spać nie będzie mogła :) i muszę pokazać warunki,gdzie Lumi w ciągu dnia będzie przebywać. Pod wieczór spacerowaliśmy sobie wzdłuż działki ,pewnie ze 1,5km zrobiliśmy i na koniec chyba źle nie było...Lumi bardzo się słucha.1 point
-
Otrzymałam wczoraj wiadomość od Martuni,że na Fb zgłosiła się Pani ze Świeradowa Zdrój zainteresowana adopcją Papisia. Rozmawiałam z p.Kasią i uważam,że warto sprawdzić ten domek. Pani mieszka wraz z partnerem w mieszkaniu własnościowym na czwartym piętrze.Oboje pracują po 8 godzin.Rok temu musieli podjąć trudną decyzję o uśpieniu 19 letniego jamnisia Koko.Miał nowotwór rozsiany i demencję.Koko był także z Zamościa i w adopcji pomagała Fubdacja S.O.S dla Jamników. Obecnie mają jeszcze przygarniętego 11 letniego pieska,który po śmierci właściciela miał wylądować w schronisku.Rodzina nie chciała go zatrzymać przez to,że nie trzyma moczu.Pani Kasia mi powiedziała,że dla niej to nie jest żaden problem bo rozwiązała go za pomocą pampersów.Mają jeszcze 3 króliczki.Rodzina bardzo zwierzolubna a jak zobaczyli Papisia to się w nim po prostu zakochali po uszy.Wiedzą o jego zdrowotnych problemach z Fb i chcą go bez względu na to zaadoptować. Ze schodami sobie poradzą bo Koko ważył 12 kilo i też go znosili. Być może w przyszłości poszukają jakiegoś innego mieszkania ale na razie będą sobie radzić jak poprzednio. Wspominałam o torbie transportowej dla psów i p. Kasia podchwyciła pomysł.No nic zobaczymy co jeszcze pokaże wizyta p/a o którą poprosiłam naszą kochaną Agnieszkę-MikaAga z dogo i jutro ma się na nią umówić z p. Kasią. Z całego serca Agnieszko dziękujemy!1 point
-
Kuleczko iskiereczko niechaj bedzie Tobie wszelkie najlepsze i zdrowko i spokojnosci i milosci Kulenko1 point
-
1 point
-
Oczywiście nie pogryzł ale co pomiętolił to jego ,)1 point
-
Od Marty- "Luka jest super Tabletkę pięknie zjadła, na spacerze już lepiej. Jak schodzimy to jest spuszczona ze smyczy, czasem się cofnie na piętro ale zaraz leci. Jak jej nakładam do kuli smakuli to grzecznie siedzi i czeka. Ale na pewno musi być w domku gdzie wpuszczają na łóźko bo na podłogę to już prawie w ogóle nie schodzi "1 point
-
Tolu, skończyło się moje ogłoszenie na Kraków, to je aktywowałam i wyrózniłam na miesiac. Cisza o psy jest raczej ogólna, nie tylko o nią. Ludzie skończyli sie juz zabijac o psiaki zarówno do adopcji, jak i rasowe szczeniaki. To było jednak do przewidzenia, bo nie mogło trwać cały czas. Do tego okres przedwakacyjny. Do mnie jak dzwonią, to pytają o maluchy na koniec sierpnia i wrzesień. Większosć ludzi ma dość zamknięcia i zaplanowali sobie wyjazdy wakacyjne. Podziwiam naprawdę wytrwałość Murki. jak widać Fiszka robi jednak dzięki temu postępy.1 point
-
Z czystością już całkowicie ok. Klatkę zostawiła w spokoju, ale teraz wymyśliła sobie inną zabawę: ściąga miski na legowisko. Wysypuje karmę, wylewa wodę i siedzi zadowolona w legowisku z miskami, pluszakiem i gumowymi zabawkami:) Zostawiam ją trochę poza kennelem jak sprzątam w pokoju lub robię coś innego, zostawiam ją też trochę samą, tzn. zawsze jest tam jakiś psiak jeszcze. Nie dewastuje już wszystkiego jak leci, ale bardzo lubi wszelkie schowanka i ściąga tam jak chomik różne rzeczy, miski i zabawki. Lubi też skubać włochaty ponton i drzeć na strzępy folię, papier i gazety. Ogólnie jest niesamowicie ciekawska i wścibska, wszędzie musi zajrzeć, wszystko powąchać.1 point
-
1 point
-
To coś co leży w budce u Jacka to kot.Jacuś go dostał na drogę,żeby mu przykro nie było:) Agatka całą noc przepłakała:((Tęskniła za bratem.Nawet Domek Jacka zaproponował,że Agatke zabierze do siebie. Teraz jest lepiej.Zobaczymy.Trzymajcie proszę kciuki,zeby dziewczyna się zadomowiła.To jest taki fajny DOMEK.Szkoda by było.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Niedziela w DT u Marty "Dziś u nas w porządku. Luka została sama na 4h. Miała isć ze mną w odwiedziny, ale ponieważ tam jest sunia starsza, to nie chciałam ryzykować. Bardzo grzeczna była, widać że bawiła się zabawkami ale nic nie zniszczyła. Na dworze pomału, pomału. Boi się jeszcze wszystkiego. Ale jak się zatrzymałam pogadać podszedł do mnie piesek i go głaskałam to nie reagowała. Bardzo lubi wejść w wysoką trawè i tam się schować. Zaczęła też podjadać trawkę. W domu super bawi się kulą smakulą, załapała o co chodzi i szuka przysmakow."1 point
-
Wszystko już wiem co do dnia wczorajszego. Afobam likwiduje sam lęk,a nie wpływa na nastrój,uspokaja i pies robi się odważniejszy. Marcelek mógł mieć zmienny humor na pierwszym leku (tak trzeba było terapię zaczynać) i żeby ustabilizować jutro dołączamy Seronil. P.Magda mówi,że każde pobudzenie ma swoją przyczynę i nie dzieje się bez powodu,ale wykluczyła sprawy padaczkowe.Powiedziała,że wczoraj Marcelkowi chodziło o dom i ta nerwówka to był bunt,że w kojcu jest fe,a w domu lepiej.Na leku zrobił się śmielszy i chciał zaprotestować.Pomysł z braniem do domu uznała za trafiony,a Marcel przyzwyczai się do takiego rytmu. P.Magda wiele lat pracowała na ludzkiej psychiatrii w szpitalu i od wielu lat zajmuje się psychiatrią zwierząt, więc kobieta chyba wie co mówi.Widziała Marcelka na żywo,widziała zachowanie.W każdym razie na spotkaniu wzbudziła moje zaufanie,Jej teorii i rad będę się trzymać. Narobiłam sobie stracha wczoraj,a przy okazji i Wam Ciocie Kochane:( ,ale ja nie psychiatra i skąd mi wiadomo co w tym Marcelkowym łebku siedzi,widzę jedynie,że coś jest źle i nie tak. On jak Enigma ,od dwóch miesięcy próbuję rozszyfrować i "złamać" ,ale wciąż się nie udaje:(1 point
-
Chcieliśmy przywitać przywitać się z samego rana ale nic tego nie wyszło - dogo nawaliło.Ares wymaszerował na dwór jeszcze przed 4 rano i mimo mokrej trawy - dzielnie po niej dreptał. Ale kiedy tylko wszedł do domu - od razu padł na nowo i błyskawicznie zasnął. Do tej pory jeszcze nie zjadł całego śniadania ale to właściwie u niego norma. Głodny robi się po południu. A wieczorem jest czyścicielem wszystkich misek, w których coś tam jeszcze zostało. Powoli widać coraz wyraźniej włoski na jego zadku. Pewnie długo jeszcze będą odrastały ale najważniejsze, że rosną. Tylko ten ogonek jeszcze dziwny - u nasady był częściowo wygolony i trochę głupio wygląda. Ale chłopak nie przejmuje się takimi sprawami.1 point
-
1 point