Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/29/21 in all areas
-
Dlatego, że ta pomoc przyszła za późno, conajmniej o pół roku za późno....wcześniej może dałby radę, ale on już był wycieńczony bardzo :( :( :( Nie był sam, byłam przy nim, odszedł cichutko, myślałam, że śpi spokojnie, że nic go nie boli... decyzję podjęłam, że jeśli ból wróci, wezwę wetkę do domu i wróciliśmy z gabinetu. Nie chciał jeść, pić, ani nawet naleśnika, tylko smutno patrzył. On tylko głowę mógł podnieść...spał..... i w tym śnie odszedł tak cichutko.... On się cieszył, próbował żyć, mysle, że kiedy poczuł, że warto zyć, że ktoś go kocha i chce, żeby był zdrowy - starał sie bardzo, bardzo.... ale sił mu zabrakło, nie dał rady dłużej walczyć przepraszam, nie potrafię pisać Dziękuje Wam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!5 points
-
Pan Boryska wysłał pozdrowienia i parę zdjęć. Borysek już niestety nie widzi całkowicie na jedno oczko, na drugie też bardzo słabo, ale ma oparcie w psich kolegach, są dla niego przewodnikami. Poza tym słyszałam ochy i achy :) Cudowny, bardzo mimiczny, wdzięczny i bezproblemowy. Dobry humor go nie opuszcza i nieźle się trzyma jak na swój wiek i stan zdrowia :) Buziole od Boryska ♡4 points
-
4 points
-
Też nie mogę przeboleć Fenisia, i przekopiuję tu to co napisałam na innym wątku, ale bardzo pasuje - Feniś był u Ciebie krótko, ale zaznał szczęścia, miłości, opieki. I może to nie o to chodzi jak długo, tylko że w ogóle pod koniec życia był czyjś, miał imię, dom, ktoś go kochał. Może właśnie dlatego tak często się zdarza że pies walczy a potem gdy ma już dom odpuszcza i odchodzi. Może właśnie dlatego te pieski w schronisku tak walczą, tak czekają, tyle są w stanie przetrwać by nie odejść tam, walczą by ostatkiem sił doczekać kogoś, kto zabierze je do domu i pokocha. I wtedy mogą już odpuścić, bo nie są niczyje, nie są numerem w schronisku. Odchodzą na własnych warunkach -czyjeś i kochane. To taka moja teoria na pocieszenie po stratach jakie wciąż przeżywamy. Trzymaj się Mari, choć wiem że jest ciężko.4 points
-
Nie da się tego zracjonalizować. Bo to było okropnie niesprawiedliwe. Cudowny pies goowno ludzi obchodził. A pseudohodowle mają obroty jak nigdy. Żeby nie zwariować zawsze dobrze jest szybko zająć się innym psem. Kiedy moja Azunia odeszła nie chciało mi się żyć. Na szczęście był już w domu znaleziony na stacji benzynowej Figaro, którego nikt ze znajomych nie chciał. I dobrze. On mnie uratował od nieustannego wycia.3 points
-
Zadzwoniłam do państwa. Szaman na dzień dobry obsikał meble. Tylko raz, więcej się nie powtórzyło. Jest bardzo podekscytowany, ciągle chodzi, zagląda, wącha. Ogon w ruchu cały czas. Był na trzech spacerach, zrobił co trzeba. Ciągnie na smyczy jak parowóz. Z pieskami się wącha, chce się bawić. Chodzi za panem Adamem krok w krok. Mam obiecane zdjęcia i informacje. Imię Szaman zostaje, pani stwierdziła, że do niego pasuje. Pan na włościach3 points
-
Wydaje mi się, że koniecznie trzeba tę dobrą energię i troskę przez pamięć o Feniksie wykorzystać do ratowania następnego pieska. Rozmawiałam z Mari i doszłyśmy do wniosku, że poproszę Tolę, żeby wybrała pieska, który zamiast Fenisia mógłby pojechać do Kikou. Poprowadzę wątek natomiast bez Waszej pomocy sama sobie nie poradzę z opieką nad pieskiem. Dlatego bardzo Was proszę o wsparcie, obecność na nowym wątku i utrzymanie deklaracji.3 points
-
3 points
-
Dołożę do siódmej 100 zł co miesiąc. Wszystko dobrze się skończy, przecież siódemka to szczęśliwa liczba :).3 points
-
Oddawaj swojemu wetowi. W najgorszej sytuacji będzie 3 x 150 zł = 450 zł A gmina albo podejmie uchwałę albo nie podejmie. I nie wiadomo kiedy :( Ja zrobię bazarek. Wieczorem się do tego zabiorę. Może tak być?3 points
-
No to zabieram się wieczór do roboty a Ty obgadaj wszystko z wetem.2 points
-
2 points
-
Jeżeli nic się nie będzie działo, to mamy na krótką chwilę spokój z wizytami w serwisie. Na chwilę obecną nie ma potrzeby kontynuowania zastrzyków. Jeszcze przez dwa dni podajemy lek na kaszel i witaminę A+E. Mam wielką nadzieję na chwilę spokoju. Po sobotniej wizycie w serwisie Gajulka rozpakowywała swoją paczkę z przysmakami A później postanowiliśmy pojechać na działkę, rozpocząć sezon. Pobyt był krótki, więc nic ciekawego się nie działo. Na szczęście jakąś fotkę udało się zrobić. Na działce Gajka odżyła. Było szczekanie na cały regulator i brykanie na ogródku. Kolejne badania kontrolne mamy pod koniec kwietnia. Trzymajcie proszę kciuki, żeby przez ten czas był spokój.2 points
-
2 points
-
Bardzo Wam dziękuję że zaglądacie do Gucia :D. A w tym tygodniu miałam pierwszy telefon , a dzisiaj spacerek zapoznawczy. Pani z 7letnim synkiem, w kamienicy w wynajmowanym mieszkaniu ale ze zgodą właściciela na zwierzaki. U mamy pani jest piesek, tam by zostawał Gucio w razie wyjazdu, choroby itp pani. Pani miała kotki. Pani długo głaskała Gucia. Gucio oczywiście zaprezentował się wzorowo, spokojny kulturalny piesek, który rewelacyjnie idzie na smyczy. Oczywiście miał minę - ale mamo, nikomu mnie nie zamierzasz oddawać, prawda ?2 points
-
Tu taki filmik o typowych sytuacjach psa z demencją, ale po angielsku https://youtu.be/bPR2vrnCeiY1 point
-
O, jak mi się ego napuszyło :D Z powodu komplementu imiennego ;) I tak bardzo się cieszę, że pokochali Jaśminka! Miód w serce...1 point
-
Dobry wet, dobra cena i nie ma na co czekać, ciągle myślę czy wśród tej czwórki jest kotka i czy zaciążona :( Nie zamartwiaj się Guccio, jakoś uda się zebrać pieniądze jak widzę :) jesteście przekochane kobietki :) ja na razie struga shihy i lhasaki, robię z nich magnesy, może ktoś w nich podobieństwo do ras zobaczy i litościwie kupi :)1 point
-
Moja przyjaciółka zadeklarowała 20 zł /miesiąc na tę siódmą. Ja też dołożę 30 zł miesięcznie. Spróbuję namówić jeszcze 2 koleżanki. Rozmawiałam z p.Olą. Wysyłam do niej 3 kartony po 20 kg odzieży i butów. Pojadą do Mariny i innych osób zwrotnym transportem.1 point
-
1 point
-
Pozdrowienia dla Księciunia i jego rodziny. Teraz już tylko korzystajcie z tego co macie a wszystko będzie dobrze. I oby jak najdłużej - Grześ tak długo czekał na własny dom!1 point
-
To dosyć młody psiak, tyle czasu siedział w schronie.. Anecik mówi, że na początku ciagnie na smyczy, chodzi trochę chaotycznie ale za chwilę się uspokaja. Regularne spacery, zajecie, jakieś ćwiczenia i powinno być dobrze. Szaman generalnie jest spokojny, nie niszczy, nie jest szczekliwy. Zobaczymy jak to się jutro ułoży...1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jaffa od soboty w domciu. Państwo pojechali po nią. Na razie sprawuje się bardzo dobrze. Na przewodnika wybrała sobie pańcię, która jest bardzo szczęśliwa, bo miała dół po śmierci poprzedniej suni. Jaffa zachowuje czystość, je ładnie. Pańcio był z nią wczoraj sam , bo pani miała dyżur w pracy. Uczył ją chodzić po schodach. Sunia na tyle poczuła się pewnie, że obszczekała psy idące za płotem. Została godzinę sama i nie narozrabiała. Już zaanektowała kanapę. Lubi się przytulać i domaga się pieszczot. Na moją prośbę pan zabezpieczył balkon i teraz chce wyciąć okienko , żeby Jaffa mogła oglądać świat. Myślę ,że ta adopcja jest bardzo udana. AA, państwo ponieśli prawie wszystkie koszty, muszę dopłacić tylko 50 zł do sterylizacji.1 point