Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/22/21 in all areas
-
Poznałam dzisiaj Amberka:) Co tu dużo mówić, jestem nim zauroczona. Kochany, uśmiechnięty, szczęśliwy… Dostałam nawet kilka razy buziaka:) Do moich dwóch suniek bardzo pozytywnie nastawiony (byłam bez Barsiczki, która została u Ellig w domu na te kilkanaście minut). To przekochany pies, wpatrzony w Magdę mocno (przeszłyśmy na Ty, tak jest wygodniej). Ogon cały czas w ruchu. Wrzucam zdjęcia. Było już ciemnawo, a on ciągle się ruszał, ale chciałam pokazać Wam ten ruszający się cały czas ogonek. Ela wgra potem filmiki:) Amber wyczuł u mnie w torbie smaczki, do których usiłował się dobrać. Poczęstowany koniecznie chciał więcej i wsadzał nos do torby. Robił to tak uroczo, że z trudem zabrałam torbę:) Karma jest ode mnie w prezencie dla Chłopaka:)7 points
-
6 points
-
Dostałam wiadomość od Toli o 10,40,że psiaki wyjechały ze Schroniska.4 points
-
Alaskan piękny, Amberek też. Moją ukochaną rasą są rottweilery, miałam je 37 lat ale ostatnia sunia odeszła mi w 2019 roku mając 14 lat, teraz ze względu na moj wiek (80) i brak samochodu bo uszkodzona prawa ręka przestawiłam się na średniaki - pinczery. Ale alaskany zawsze mi się podobały tylko wiedząc, że ni podołam tej rasie podziwiałam je u innych.3 points
-
Bardzo dziękuję Tolu za pomoc dla Kokoska :). Myślałam że Kokosek będzie jakiś osowiały ale Jagna mi napisała, że Kokosek jest towarzyski, przylepny, wszystkim zainteresowany :). Nie reaguje na ten moment na psy i królika. Tylko paskudnie pachnie ;). I że jest spory, taki bardziej masywny a nie drobny, jaki się wydawał na zdjęciach. Tylko chudy. A i ma czarną bliznę nie tylko tę na klatce piersiowej ale i na główce, koło ucha :(. Narazie zjadł jedzonko i poszedł spać. Niech odpoczywa biduś, spokojnie pierwszy raz w ciepełku i z pełnym brzuszkiem od długiego czasu. A to wszystko dzięki Waszej pomocy - dziękuję!3 points
-
Ewuniu Kochana bardzo dziękuję za ogromne serce.Ty jesteś wyjątkową osobą i bezinteresownie pomagasz.To jest piękne i bardzo szlachetne.Jeszcze raz bardzo dziękuję. A dziś wielki dzień nadszedł dla Olinka a także bardzo trudny.Mam nadzieję,że to już tylko ostatnie takie chwile będą w jego życiu.Ten piesek był w tym schronie duchem,nie pokazywał się na zewnątrz skoro nikt go wcześniej nie zauważył.Nawet nie był z małymi pieskami to cud,że przeżył.Myślę,że ukrywał się w tym hangarze,gdzieś wciśnięty w kąt aby nie pokazywać się zbytnio większym psom. Ogromnie cieszę się,że mogę mu pomóc.To jeszcze jedno życie uratowane.3 points
-
3 points
-
Ja zamawiam zawsze budy w najbliższej szkole zawodowej, daję im projekt, wymiary, robią bardzo tanio i solidnie. Na allegro kupiłam ze dwa razy i tandeta niestety. Te tanie budy ładnie wyglądają na zdjęciach, ale nie są trwałe, psy je bardzo szybko objadają, papa bitumiczna nie sprawdza się. Chyba, że to ma być taka buda tymczasowa. Jeśli chodzi o zdejmowany dach to jest bardzo praktyczne, bo gdy pies np. nie chce wyjść z budy to jest do niego dostęp. Jedyna opcja dla psów strachliwych i gryzących. Próg w wejściu, o którym pisze kiyoshi to błaha, ale naprawdę istotna sprawa. Bez tego wszystko wypada z budy: koce i słoma. Pies wychodzi i wszystko razem z nim. Dobrze też, aby buda miała nóżki, tzn. nie stała bezpośrednio na podłodze, bo będzie ciągnąć wilgoć. Można też postawić budę np. na cegłach.2 points
-
Jaaga a nie masz tam jakiegoś stolarza w okolicy? mój mąz taką bude robi w 3 dni- ocieplaną i pomalowana, bo tez ważne, żeby była polakierowana na zewnątrz....Może uda Ci się dogadac ze stolarzem? wtedy będzie bez transportu...sama nie wiem. Ps. dobrze jak w wejściu jednak jest deseczka taka na np. 5 cm chociaż, dzięki niej słoma nie wypada na zewnątzr (nie wiem czy wiecie o co mi chodzi) ps. czytałam też o otwieranym dachu- zbędne przy większych budach, spokojnie wsadzisz tam ręce i pewnie też tułów, słome wyciągniesz bez problemu gdzieś w połowie wiosny (my wtedy wymieniamy słome na lekkie koce)...poza tym w sezonie nie czyścimy bud co chwile, w zimie po prostu słome sie dokłada.2 points
-
Jaka przecudna mordka.... Ależ zmiana w porównaniu do tych zdjęć ze schroniska, widać to zwłaszcza na pierwszym zdjęciu - błyszczące oczy, malujące się na pyszczku zainteresowanie światem (ub smaczkami :-), spokojny, szczęśliwy pies.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Rozumiem że 300 zł to za mało by kupić dobrą budę, jeśli znajdzie się taka do 500 zł to dopłacę różnicę. Najwyżej mąż wystąpi o rozdzielność majątkową :-) Tak bardzo mi żal tego psa i tego że nie mógł dziś wyjechać...2 points
-
Ja też zdrowia i spokoju życzę :) Moja Masia jakby lepiej. Na spacerkach chodzi już bez ręcznika, podtrzymywana tylko na smyczy. Czasem jeszcze pupcia upadnie, albo się zachwieje, ale jest już znacznie lepiej. To szorstkie podłoże pozwala jej pewniej się trzymać na łapkach. W domu nawet na dywanie czasem łapki się rozjadą. Jednak dywany nie są tak szorstkie, jak asfalt, czy śnieg. A śniegu jest już u nas niewiele :( Moja wetka zaleciła zmniejszenie dawki Luminalu z 2x1,5 na 1x1,5 tabletki tylko wieczorem i zamieniła drogi weterynaryjny Canergy vet na tańszy ludzki zamiennik, Agapurin. Miłego i spokojnego dnia wszystkim :)2 points
-
Ja to kiedyś pisałam, że większość bud jest robiona bez głowy z wejściem pośrodku i pies nie ma się gdzie schronić przed wiatrem, deszczem, czy śniegiem. Wejście do budy powinno być zupełnie z boku. Najlepsze dla psiaków są budy z przedsionkiem. I nie może być za duża, bo nie ma ogrzewania więc psiak musi własnym ciałem i oddechem nagrzać, żeby było ciepło.2 points
-
Łapki nadal biedne, te tylne widziane od tyłu stykają się guzami piętowymi, a stopy skierowane są na zewnątrz. Przednie łapki też stawia tak miękko, po niedźwiedziemu :( Ale rzeczywiscie, jest kochana, spokojna, cichutka, posłuszna, tuli się i domaga głaskania :)2 points
-
Dzisiejszy nabytek , biegł bieda ulicą przed siebie , zatrzymaliśmy się , jechała z nami Matylda i mały podszedł jak ją zobaczył. Mały piesek, młody , przyjazny, grzeczny, zamknęłam w psim domku i siedzi cichutko. Przytłacza go obecność psów , bał się Amosa . Ogłoszony na facebooku i olx jako znaleziony, ale nie licze na cuda, odczekam chwilę i mały będzie szukał dobrego nowego domu2 points
-
Z życzeniami świetnych i rychłych kolan na własność :) https://www.olx.pl/oferta/bolek-i-lolek-rozmruczani-i-kochani-szukaja-wlasnych-kolan-CID103-IDId906.html2 points
-
2 points
-
Jeden jest! Bronił się zębami i pazurami.Jakos mnie nie dosięgnął,inna sprawa fest rękawice miałam na rękach.2 points
-
No i stało się, w ostatniej chwili, na lepsze życie załapała się ta psia sierotka, której miałam pomóc po Rabarbarku, ale w większej potrzebie znalazł się Kokosek i zajął jej miejsce. Tym razem oparłam się bardziej na sercu niż na rozumie, bo bieda nie ma ani swojego wątku, ani imienia, ani żadnej deklaracji. Transport suni to 200zł. Widząc jakie były problemy z miejscem dla białego, zapytałam wczoraj Szafirkę czy weźmie sunię do siebie i gdy się zgodziła czekałam już tylko na info czy suni uda się załapać na transport, bo następna okazja nie wiadomo kiedy, i po prostu musiałam ją zabrać teraz ze schroniska. Tola jest w schronisku i dostałam właśnie od niej wiadomość, że jest już zarezerwowana i ma jechać we wtorek !!! Bardzo Was proszę , zaglądnijcie do sunieczki, wierzę gorąco że razem i jej uda się pomóc. Nieśmiała, trochę wycofana. Podobno miła. Zapraszam Was serdecznie do sierotki.1 point
-
A u nas dzisiaj wiosna piękna była - słoneczko i zielona trawa, tylko miejscami resztki śniegu. Dopiero styczeń, a pogoda "w marcu, jak w garncu" ;) Cieszę się, że Masia coraz lepiej się czuje, obu Wam życzę zdrowia i sił dużo :)1 point
-
I tego właśnie gorąco życzymy DT, Amberkowi i nam tu wszystkim fankom Amberkowym :)1 point
-
1 point
-
Ewa Marta powiem krótko - Twoja relacja to miód na serce. Filmiki to drugi miód na serce. Amberek jaki jest każdy widzi, mamy dwa Amberki, jeden z Zamościa, drugi z Warszawy. Transformacja w niecały miesiąc. Opieka, warunki i serce ot co.1 point
-
tak jak kiyoshi pisze jak buda docelowo będzie w kojcu to żadne przedsionki nie są konieczne, zresztą w jego przypadku musi być komfort wchodzenia więc lepiej jakby była też za duża niż za mała takie wejście najlepiej się sprawdza jeśli buda nie jest osłonięta:1 point
-
Tak. Sunia pojechała w kontenerku obok p. Maćka. Bardzo rozpacza.1 point
-
Czy wiadomo coś o suni znad rzeki? Czy i jej udało się zabrać tym transportem?1 point
-
Dołożę się 50 zł dla biednego Misia. Na Twoje konto Jaaga, jak dla Amely?1 point
-
Dziękuję:) Cieszę się, że jako 11latka zostałam wypatrzona przez jedna psią fundacje jako osobę do pisania tekstów. Paręnaście lat ćwiczeń to i teraz coś zadowalającego, a czasem i ładnego wychodzi :)1 point
-
Na jesieni był uśmiechnięty portrecik w otoczeniu żółtych liści, to teraz będzie bardzo podobny tylko ze śniegiem :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Szkoda że Gliwice są za daleko - miałabym okazję poznać Kubusia osobiście :-) Dżeki ma się dobrze, jest wesoły - oszalał z radości na widok śniegu, myślę że w ogóle nie czuje się chory, i mam nadzieję że jeszcze długo tak pozostanie. Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania i po namyśle, rozważaniu wszystkich za i przeciw, konsultacji z innym weterynarzem i kolejnej rozmowie z naszą wetką postanowiliśmy nie operować Dżekusia. Opinia dwóch nie znających się lekarzy była taka sama -zakres operacji i jej inwazyjność to za dużo dla 15 letniego psa, niech cieszy się czasem jaki mu pozostał bez pooperacyjnego bólu i ograniczeń ruchowych. Od wczoraj dostaje neoplazmoxam, wetka uważa że jest duża szansa, że początkowo bardzo szybkie tempo wzrostu przystopuje i zyskamy czas.1 point
-
Pola jest prześmiesznym stworzonkiem, więc nie da się jej nie rozpieszczać. Jest też dość leniwym stworzonkiem, dlatego jej dni upływają pomiędzy kanapą a fotelem. Czasem próbuje wylizywać koty (większość średnio na to reaguje). Co do jej aktywności to upiliśmy jej takie piszczące, gumowe zabawki, daliśmy jej miśki do gryzienia, ale muszę ją naprawdę mocno zachęcić żeby jakiegoś chciała trochę poszarpać. Chyba uszyję jej albo zamówię matę węchową, bo fajnie byłoby, gdyby czasem coś w domu mogła sobie porobić :)Jeżeli macie pomysły na jakiś sposób na rozerwanie Poli, to chętnie posłuchamy. Swoją drogą prawdą okazało się, że Polcia wydaje niesamowite dźwięki, rzadko szczeka, ale jak się podekscytuje z jej pysia wydobywa się prawdziwa symfonia - jakieś szalone miauczenie, mruczenie, muczenie. No jest nie do podrobienia. No i bardzo ładnie jeździ autem - uważnie obserwuje drogę, szczególnie podobają jej się tramwaje. I tutaj też mamy pytanie - czy są jakieś przypinane szelki dla psa, które nie tyle, by go unieruchamiały w aucie, bo Pola ładnie siedzi na swoim miejscu, co bardziej chroniły na wypadek (odpukać) jakiegoś wypadku? Bo wiadomo, z normalnych pasów taki piesek wyleci, bo są za duże i pewnie będzie się wiercić, ale może jest coś, żebyśmy mogli ją wozić autkiem ze świadomością, że jest bezpieczna, gdyby coś się stało?1 point