Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/09/20 in all areas
-
Chyba wreszcie dobre wiadomości. Cała siódemka już poza kliniką i wydaje się, że ich życiu już nic nie grozi. 5 maluchów w domach stałych (w tym 2 domy tymczasowe - brązowej suczki oraz pieska, który był razem z tym z biała głową, który odszedł - zakochane złożyły ofertę domu stałego. Maluch który był u mnie - dzisiaj rano pojechał do domu stałego - jesteśmy zaproszeni na spotkanie z pieskiem a ja dodatkowo na rozmowę z Panem o Modiglianim - bo oboje uwielbiamy. Dwa malce w tymczasach czekają na domy - z jednym prowadzę rozmowę, może coś z tego będzie. A Iza u której jest kudłatek - jutro ma także rozmowę w sprawie domku... Trzymajcie kciuki, ale dzisiaj będę miała pierwszą od dawna wyspaną i spokojną noc. Bardzo Wam dziękuję za wsparcie i pomoc.6 points
-
Kiyoshi, gdyby założyć, że dozyjemy czasów, że zamkną rzeznie... To co będą jeść psy i koty? :) My to wiadomo, przeżyjemy i warto ograniczyć mięso w diecie . ;) Tak btw... Zdaje mi się, że te proponowane zmiany to odgrzewanie koltetow sprzed paru lat. Były już takie obietnice. Wg mnie ktoś tu tylko bada społeczeństwo i jestem ciekawa co tak naprawdę za tym się kryje... Na razie nie ma o czym dyskutować, jeszcze projekt nie dotarł do Sejmu.2 points
-
2 points
-
Wczoraj wizyta skończyła się dosyć późno, nie wchodziłam już na forum. Dom oceniony wysoko, pani Aldona wywarła bardzo pozytywne wrażenie i na pewno psu, który trafi do tej rodziny, niczego nie zabraknie. Pani i córka zapewniają dużo miłości, dużo spokoju, w razie potrzeby profesjonalną opiekę medyczną. Blok znajduje się w pobliżu dużego parku, a ponieważ panie preferują spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu, więc i Fibi miałaby zapewniony ruch i zabawy. Wszelkie wyjazdy wspólne, tak było praktykowane z poprzednia suczką. Pani Aldona, wbrew moim obawom, nie boi się trudu tych pierwszych dni, jest na wszystko przygotowana, z sąsiadami tez nie powinno być problemu; planuje tydzień urlopu, aby oswoić Fibi z nowym miejscem i nowymi ludzmi. Problemem jest jednak ogromny strach pani o królicę i to znowu wyszło w trakcie wczorajszej rozmowy. Tak jak określiła to wizytatorka - królica to królowa, swobodnie porusza się po całym mieszkaniu, a pani nie wyobraża sobie takiej sytuacji, że w razie niedogadania się obu czworonogów, miałaby Fibi oddać. Sytuacja nietypowa, bo dom zaakceptowany, oceniony wysoko, ale ta ostateczna decyzja należy do pani Aldony. Jesteśmy umówione na rozmowę dzisiaj po południu.2 points
-
2 points
-
będzie bazarek w 50% dla Was https://www.dogomania.com/forum/topic/352450-będzie-bazarro/1 point
-
Byc może. Jeszcze może nie kumaja ze to do jedzenia jest. A taka mokra papke to zlizuja, az miło :-)1 point
-
Az dziwne że nie jedzą tego Royala...może za wcześnie na suche? w każdym razie najwazniejsze że mają apetyty i że sa odrobaczone. Pierwszy krok za Wami. Mocno im kibicuje. Oby były zdrowe i znalazły najlepsze domki na świecie <31 point
-
Dostałam dziś od Pana kilka zdjęć Mamby :) co prawda jakości średniej, ale jak pięknie były opisane: np. 1) Samba patrzy na mnie. 2) Samba patrzy na żone. 3) Samba odpoczywa ;) itd,...urocze opisy ;) Wstawie tylko kilka. W kązdym rzie wszystko ok. Umówiłam się z Panem w poniedziałek na telefon bo teraz wyjeżdżam na 4 dni w Beskid Żywiecki :) :)1 point
-
Ja też popieram Świat vege, jak Kiyoshi i wierzę, że taki kiedyś będzie, bo po prostu, taka jest kolej rzeczy. Póki co, moje psy, jako względni mięsożercy, jedzą karmy zawierające odpady poubojowe, czyli to, co spada " z ludzkiego stołu". Bo psu i kotu, należy się dieta, zgodna z wymaganiami gatunku, do którego należą. Myślę, że zanim nastanie powszechny weganizm, dla psów i kotów, a także innych mięsożerców, zależnych z różnych powodów od człowieka, zostanie opracowana technologia produkcji "mięsnego" białka "w probówkach", więc tym sobie dzisiaj głowy nie zaprzątam ;). Natomiast, z pełnym przekonaniem będę popierać zakaz hodowli zwierząt na futra ( bo na mleko i mięso jeszcze jest nierealny) i zakaz uboju rytualnego. Nie ma humanitarnego sposobu zabijania inteligentnych, świadomych istot, które czują zapach krwi i strach przed śmiercią. Jednak ogłuszenie przed zabiciem, wydaje mi się bardziej "miłosierne", niż podrzynanie gardła "na żywca"1 point
-
Ufffff. To już mogą samodzielnie jeść, choć najlepiej byłoby gdyby mogły być z mamą :(1 point
-
1 point
-
1 point
-
a ja uważam, że powinien być zakaz uboju rytualnego ...chociaż tyle możemy zrobić na już dla tych biednych zwierzat traktowanych jak produkt spożywczy.... Każda jedna śmierć mniej to sukces w naszym kraju. Przyjdzie potem czas na zakaz hodowania koni na mięso...a potem może jeszcze dalej...Obym dożyła tych przemian... człowiek może w pełni funkcjonować zupełnie normalnie na diecie wegańsiej...jesli ktoś nie chce w pełni- to każdy jeden dzień każdego z Was bez mięsa, bez nabiału, jest cudownym dniem ;) Oby udało się wprowadzić chociaż część tych zmian do UoOZ.... poza zwiekszeniem uprawnień organizacji....bo temu jestem przeciwna.1 point
-
Ja wolałabym Figę. Chcę zachęcić koleżankę do jej adopcji. Anecik mi odpisała, że może wziąć id poniedziałku.1 point
-
Aneta ma dopytać w schronisku, czy pilniejsze jest zabranie Figi, czy drugiej suni, takiej dropiatej. Ta druga została przyprowadzona przez swoich ludzi do schroniska. Też jest maleńka i przerażona sytuacją. Jest dropiata, ma ok. 4 lat. Może wbrew rozsądkowi, ale zgodnie z sercem jedną z nich weźmiemy z Elą pod opiekę na miejsce Lusi. Moje serce skradła Figa, ale trzeba zabrać tą, która jest w większej potrzebie. Nie mam pojęcia ile Figa ma lat, ale te oczy...1 point
-
Witajcie. Wróciłam i czuję się już jakbym nigdzie nie była ;). Jeszcze jutro przeprowadzam/przewożę mamę do miasta i zaczynam jesienny odpoczynek. Mimisia przeżyła hotelowanie, strachulec nawet mnie się bał po powrocie, ale jak zobaczyła że wraca do domu, to najpierw padła jak placek, stres odpuścił, wyspała się i.......wszystko wróciło do normy ;) Pozdrawiam Was i miziam futrzaki, trzymajcie się, buziaki.1 point
-
Ale to nie powstrzyma nieodpowiedzialnych ludzi - gdyby dodatkowo z własnej kieszeni musieli zapłacić co najmniej kilkanaście tysięcy temu, kto został skrzywdzony nie tylko fizycznie, ale i emocjonalnie - skończyłoby się przekonanie o własnej bezkarności i puszczanie bez kontroli naprawdę niebezpiecznych zwierząt.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
mi kiedyś Jaaga poleciła ta karme dla psiej mamy i 7 szczeniaków, które urodziły się w wykopanej norze...bardzo chętnie jadły tą karme, szybko wróciłydo formy (MAMA TEZ, bo to karma dla całej rodziny)...także polecam. Ewentualnie inne karmy Puppy, ale najważniejsze to odzywić mame, https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_sucha/josera/family/4949841 point
-
Są w kojcu, w którym żaden z psów nie przebywał. A wet musi być inny- nawet wójt tak stwierdził. Wiec jest inny :-)1 point
-
Poleciało 180 zł z bazarku.1 point
-
Ustalone z wetem ( innym niż ten co był u Bronco): - jutro odrobaczenie pastą - w niedzielę znowu - we wtorek szczepienie. Szczeniaki z matka trafiły dzisiaj, matka bardzo wychudzona i kleszczy pełno. Szczeniory wyglądają na zdrowe, tylko brzuchy duże- to chyba od robaków?1 point
-
Mogę zrobić mu ogłoszenie na OLX tylko daj zdjęcia i tekst. Mogłabyś go odrobaczyć? Prześlę pieniądze tylko daj namiar na konto na PW.1 point
-
1 point
-
Dziękuję Wszystkim za pomoc dla Rafiego. Spadek po biedaku przekazałam dla Dunaja i dwóch ślepych dziadeczkow.1 point
-
Argo jest starszym psiakiem, ma problemy ze stawami. Pomyślałam sobie,że u kikou będzie miał warunki domowe, ale znam Jej dom tylko z bardzo dawnych postów na dogomanii gdzie był przedstawiany jako takie ciepłe domowe psie staruszkowo. Decyzja jest bardzo trudna. Argo zadomowił się u Murki, ma dobrą opiekę, ale co domek to domek. Wątpliwości jest wiele, bo stosunek do kotów, co jak będzie na nie polował u kikou- jeżeli u Niej są koty, transport, finanse...1 point
-
Ja podczytuje wątek i też w necie rzuciła mi się szumna zapowiedź zmian, ale ja niczego dobrego się nie spodziewam raczej zmian na gorsze. Przecież nie tak dawno bodajże minster rolnictwa wypowiadał się o organizacjach i zabieraniu psów gospodarzom. Wprowadzą obowiązkowe chipowanie i rejestracje - nie sądze. Ma nie być prywatnych schronisk. Moim zdaniem ograniczą prawa wszelkim organizacją. Zobaczymy.1 point
-
1 point
-
Argo boi się trochę nowych rzeczy, nie lubi zmian, ale myślę, że u kikou będzie miał lepszą opiekę. Jak pies jest w boksie, to nie wszystko się od razu zauważa. Jak go przeniosę do boksu wewnętrznego to będę musiała go rozdzielić z Sambą tak czy siak. Chyba, że zwolni mi się któryś z dwóch dużych boksów wewnętrznych. Kotów nie sprawdzę, bo w naszej obecności na smyczy Argo na pewno będzie trochę wystraszony i spokojny, a sam na sam go z kotami nie zostawię.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Każdy pies wymaga tego - żaden sam z siebie nie rozumie świata ludzi. Oczywiście pies dobrze wychowywany od szczeniaka łatwiej odnajduje się obok nas, są psy mniej i bardziej reagujące emocjonalnie. Za dużo oczekujemy od psów. Wielu z nas oglądało fantastyczne tłumaczki języka migowego. które tłumaczyły tekst piosenek z czasu Powstania Warszawskiego. I chociaż piosenki śpiewane były po polsku, a dla ludzi niesłyszących dodatkowo ukazywał się tekst pisany, to czy ktokolwiek z nas, słyszących, zapamiętał i skojarzył jakiś gest z języka migowego ze słowem piosenki? Potrafimy teraz, widząc tylko te same gesty, zrozumieć cokolwiek z języka migowego? Tylko widząc gesty, zrozumieć, której piosenki dotyczą? Powtórzyć któryś gest? No a od psa wymagamy, by na dzień dobry rozumiał język polski, nasze gesty, zachowania i oczekiwania. Wymagamy tego także od psów, które wcześniej nie miały powodów by zaufać ludziom.1 point