Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/30/20 in all areas

  1. Garść wieści od Szanty. Wszystko jest SUPEROWO! Pies zachowuje się zupełnie normalnie, biega, szaleje z innymi psami, z dziećmi ma normalny kontakt, bez żadnych problemów. Oczywiście najbardziej uwielbia TZ Agi i za nim stara się wszędzie chodzić. Ostatnio śpi już w domu, jest cichutka, niczego nie zasikuje, nie niszczy. Najchętniej śpi pod drzwiami sypialni, bo tam jest "pańcio". Pies ideał po prostu. Nie wiem jak bardzo musiało być coś nie w porządku w relacjach w poprzednich rodzinach Szanty, że ona biedna tak źle reagowała na wszystko. Być może relacje międzyludzkie były super, nie chcę absolutnie niczego sugerować, ale relacje ludzi z Szantą musiały być bardzo nieudane. Państwo z Poznania chcą Szantę adoptować. Są zdecydowani przyjechać znowu na 2 tygodnie, spędzić z nią trochę czasu w sobotę, jeśli Szanta w miarę dobrze na nich zareaguje, to przenocować gdzieś w okolicy hotelu, w niedzielę wrócić do hotelu, spotkać się tam ze mną, podpisać umowę adopcyjną, i zabrać sunię do siebie. Rozmawiałam z panią znowu dość długo. Pani jest bardzo przejęta całą sytuacją. Bardzo chce stworzyć Szancie dobry dom. Trochę biję się z myślami, ale z drugiej strony im dłużej bidula jest w hotelu, tym bardziej przyzwyczaja się do Agi, a zwłaszcza jej TZta. A państwo z Poznania wykazują naprawdę dużo dobrej woli i zainteresowania. I pani bardzo chce mieć znowu psa w domu. Ona pracuje głównie w domu, więc Szanta nie byłaby sama.
    4 points
  2. Dzisiaj w ramach pieszczot Lilek dźgał/trącał mnie nosem w rekę. Było to wtedy, gdy głaskałam i międliłam moje psy. Ale dotknąć się nie dał.
    3 points
  3. .. kąpiel była nie od parady, lecz przed podróżą na wakacje!!! .... na wakacjach znowu dużo wody i bardzo wkurzające jest jak pani nieostrożnie macza w niej łapkę i trzeba ją głośno ostrzegać i strofować!
    3 points
  4. Kupiłam u weta karmę dla szczeniaków, ponieważ normalnie nie mam je na stanie. Wychudzone nie są. Pani dokarmiała je od marca. Wys. w kłębie muszę zmierzyć. Póki co trochę fotek (Hopi udało mi się całkowicie rozczesać:))
    2 points
  5. U nas w klinice jest cudowna pani Marzenka , która kocha zwierzaki. Jest chyba technikiem weterynarii . Ma wielkie serce do zwierzaków, dopieszcza je i jest bardzo wyrozumiała dla właścicieli. I to ona nakleiła te serca. Na psy mówi dzieci, na właścicieli mamusia i tatuś.
    2 points
  6. Bunia u Anetki radzi sobie coraz lepiej. troszkę się juz rządzi i najchętniej byłaby pierwsza wszędzie ;) pierwsza i w sumie- jedyna :D Telefony o nią zamilkły...sporo osób pytało, ale nic z tego nie wyszło. Będe musiała zrobić więcej ogłoszeń, przypilnować wyróżnień.... Na razie muszę rozliczyć Bunie za ten miesiąc, więc: - 350 zł za hotelik (100 do 450 zł dokłada osoba spoza dogo) - 186 zł za weta wg. faktury + 40 zł leki wg paragonu + 20 zł dojazd do lecznicy= 246 zł Przelewam to wszystko Anetce..:)
    2 points
  7. Coś niesamowitego na jakich wspanialych ludzi trafiła Atilka. Oby ta operacja naprawdę przyniosła ustąpienie kropelkowania już na zawsze.
    2 points
  8. I trochę fotek z ostatnich dni. Piękna kolumna (ale nie rządowa!) prowadzona przez Szantę vel Foksi na spacerze po łąkach :)) Po jakimś czasie nie ma mowy już o prowadzeniu kolumny, bo Szanta szaleje jak wariatka i biega tam i z powrotem :)) Pozostałe psy patrzą na nią z pewnym zdumieniem.. ;)) W upalne dni błoto jest super.
    2 points
  9. Tycjana zabieg zniosła dobrze. W domu jeszcze pospała z 2 godzinki , a potem już biegała. Gwóźdź został usunięty. Przez kilka dni nie może chodzić po schodach. Dostała kolacyjkę z gotowanego indyka i wołowiny z jarzynami. Odważyłam 60 gramów co daje jedną moją garść. Najgorsze jest to , że ona nie przepada za gotowanym. Zobaczymy jak jutro. Dawałam jej karmę Sam's field. Policzyłam, że jest w niej ok. 40 % węglowodanów, bo producent nie podaje tylko inne składniki. Odważałam , a i tak utyła. Dolarowi gotuję takie proporcje jak podaje Dusia-Duszka, więc dam też Tyćce jego karmę. Puszek jakoś nie lubię. Strzelamy miny w poczekalni Zasypiam
    1 point
  10. Kosmo miał mieć założony wątek, ale ewu nie działa komputer. Prosiła, aby przekazać, że znaleźli się sponsorzy dla Kosmo i psiak w piątek jedzie na rezonans, a później do kikou.
    1 point
  11. Gajka zawsze jest radosna w fajnych miejscach. Uwielbia wyprawy. Chodzenie po kałużach mała mordka odkryła zupełnie niedawno. Wcześniej polubiła wodę, gdy idziemy obok rzeki zawsze ciągnie, żeby się zanurzyć. Uwielbia też pływać.
    1 point
  12. bez cytowania nie chciało mi zapisac postu Sam Amik jest bardzo fotogeniczny; zdjęcia są śliczne -tylko brakuje,moim zdanie tła takiego do ogłoszeń, poza-podwórkowego. a jakby tak napisać Amik ma 4 lata. Jest nieduży, sięga człowiekowi do połowy łydki (ok 38cm w kłębie)Waży 14 kg Zdrowy. Wykastrowany. Zaszczepiony. Zaczipowany. Amik jest pełen entuzjazmu i radości życia , to psia torpeda, kocha ruch i zajęcie. Jest posłuszny wobec opiekuna, uwielbia wspólne zajęcia, spacery. Bardzo skoncentrowany na opiekunie. Dobrze chodzi na smyczy, umie siadać na polecenie, chętnie przychodzi na zawołanie, zna komendę "nie". Ładnie reaguje na korekty. Szybko się uczy i wyłapuje znaczenie pewnych słów sam - to bystrzacha, szybko kojarzy. No, ale jest grzeczny tylko wtedy kiedy szanuje swojego opiekuna. To pies, który ma swoje zdanie w sprawie tego, kogo obdarzy sympatią i zaufaniem,i komu będzie posłuszny i oddany ,a kogo nie lubi i nie szanuje. Dlatego szukam mu właściciela, który zna zasady komunikacji z psem, umie i chce z psem współpracować, utrwalać to co już się nauczył i uczyć go wielu,wielu nowych rzeczy. I wie co zrobić, jeśli kogoś Amik nie zaakceptuje przy pierwszym spotkaniu i groźnie obszczeka. W lecznicy jest bardzo grzeczny, pozwala zajrzeć sobie do pyska, uszu, dotykać łap i itd., i to nawet obcemu weterynarzowi. Ale jest grzeczny, gdy jest przy nim opiekun, któremu ufa. Amik to wielki pieszczoch, ale tylko dla osób,które akceptuje. A akceptuje osoby, do których ma zaufanie .Ma piękną miłą w dotyku sierść. Bardzo lubi czesanie. To takie psie słoneczko z cudnym uśmiechem. Ale bardzo czujne słoneczko -potrzebuje właściciela naprawdę odpowiedzialnego,przy którym poczuje się bezpiecznie.
    1 point
  13. Rozmawiałam z Panią Wiolettą i Atilka jest po operacji.Okazało się,że ten kanalik,który został operowany w Warszawie był otwarty i to zdziwiło bardzo lekarkę.Mało tego po drugiej stronie było kolejne ujście,którym mocz się wydostawał.Na to wygląda,że w Warszawie nie zadali sobie trudu aby wszystko oglądnąć a tylko zdali się na obraz z rezonansu magnetycznego,który nie zawsze wszystko wyłapie.Tak jak powiedziała,to bardzo skomplikowana i wręcz mikroskopijna operacja ale ma nadzieję,że tym razem udało się znaleźć i zoperować wszystko.Czas pokaże czy faktycznie tak będzie...Pani Wioletta mi powiedziała,że bardzo jest zadowolona ze Szpitala pod względem opieki i z tego,że wreszcie miała w sposób jasny i obrazowy wytłumaczone schorzenie Atilki.Dzisiaj została w klinice i Państwo mają ją odebrać jutro.Może warto sobie zapisać namiary na ten szpital bo nigdy nic nie wiadomo... https://www.trojmiasto.pl/Szpital-Weterynaryjny-o12355.html?&city[1]=1&strona=1
    1 point
  14. Dlaczego niektórzyludzie są tak debilni i nieodpowiedzialni i po co im psy skoro nie mają do nich serca. Przecież ta sunia jest cudowna tylko potrzebuje prawdziwego człowieka a nie imitację. A co do głaskania po głowie to faktycznie nie wszystkie psy to lubią zwłaszcza, jeżeli wcześniej nie spotkało ich nic dobrego od człowieka ale moje psy a mam je ponad 50 wszystkie uwielbiały głaskanie po głowie, moja ostatnia parka sama podstawia łebki pod rękę, lubią też przytulanie za głowę i same sie pchają ale u mnie nigdy żadnego psa nie spotkała jakakolwiek krzywda.
    1 point
  15. Opłaciłam dzisiaj pobyt Gucia w hoteliku w czerwcu. Mogłam to zrobić dzięki ogromnemu sercu moich wspaniałych darczyńcow. Małgosia i Rafał przekazali Guciowi 300 zł, a moja Przyjaciółka Aia J. przekazała mu 100 zł. Bardzo, bardzo dziękuję:)
    1 point
  16. Ja uważam, że zbiórki to rozwiązanie " na już". Za utrzymanie tych psów, zapłaciły Radysom gminy z których te psy pochodzą i koszty utrzymania i leczenia psów, powinny fundacjom zwrócić Radysy. Tylko tu dobrego prawnika trzeba, żeby tak się stało, czyli na to mogą w rezultacie iść pieniądze ze zbiórek i na inne sprawy sądowe, które z pewnością będą. Ale teraz, to jest gdybanie i dzielenie skóry na niedźwiedziu.
    1 point
  17. Z Fundacji Bonifacy psy i koty dostały pipety na kleszcze. Miałam jeszcze kilka i tak całe stado będzie zabezpieczone w lipcu i w sierpniu - 14 psów i 2 koty Ślicznie dziękuję :)
    1 point
  18. Musiałam dokupić tablety na lambie. Koszt leczenia 13 psów - 505 zł za 75 tabletek ( 433zł / 26.06 za 63 tab + 72zł / 29.06 za 12 tab ) - paragony na wątku 1 tabletka - 6,7 zł __________________________________ - Roxi 30,15 zł (na wątku panienki) _____________ 474,85 zł - 50zł ( od rodziny Zuzi - dostałyśmy w dniu adopcji 18.06) ________________ 424,85 zł - 150 zł od E.R (30.05) ___________________ 274,85 zł - 40,20 zł Stefka (ze skarpety panienki ) ____________________ 234,65 zł - 50,00zł / 29.06 od E.R "psy i spółka" _______________ 184,65 zł - 20,10 / 07.07 Szagi (na wątku chłopczyka) _______________ 164,55zł / 08.07
    1 point
  19. Prawie wszystkie kałuże zaliczone : ) Fajna, radosna : )
    1 point
  20. Czyli pies potrzebuje kogoś z wystarczającym doświadczeniem lub intuicją konieczną do psychicznego podporządkowania sobie psa. Absolutnie nie siłowego - psychicznego.
    1 point
  21. Na tym bazarku dodałam Fabię jako cel. https://www.dogomania.com/forum/topic/352134-jak-ma-na-imie-moj-byly-do-10-lipca-godz2100/ Mam nadzieję, że się zgadzacie. Jak utrafię imię, to będzie zysk dla małej.
    1 point
  22. O matko!!! Czyli kolega biznesmen od D. Będzie go bronił :((((
    1 point
  23. Moja koncepcja jest taka żeby zrobić kilka dobrych ogłoszeń i zamieścić linki do nich w jednym poście. Wtedy będzie dobry podgląd i jeśli finanase będą na to pozwalać to będę te ogłoszenia promować i odświeżać. Czy to dobry pomysł?
    1 point
  24. Tego nigdy za wiele, ale obawiam się, że przesyłka wyjdzie sporo. Ostatnio kupiłam trochę poszewek na przecenie w szmateksie, kobieta żartowała, że pół sklepu jej wykupiłam. Pewnie myslała, ze mam jakąś agroturystykę, bo na co komus 8 poszewek ;) Tak też rozkładam przy Lindzie. Z dywanikami mam problem z praniem, bo pralka nie wiruje jak za ciężkie, a ręcznie nie ogarnę. Miałam wczesniej te ze szmatek, tklane z Ikea, ale juz dawno nie miałam okazji jechać żeby kupić, a moje się popruły. Dziękuję, przeslę jeszcze moje. Dziś Baryton znowu ładnie przespał noc, nie załatwia sięw domu, wyniosłam go teraz do ogrodu, to wysikał się, przespacerował i poszedł zająć swoją miejscówkę pod jodłą. Rana jest lepsza, ale nie wygląda mi na świeżą. Próbowałam dać mu pić do pysia, bo trudno mu było wstac do miski, to wyczułam że z tyłu tez ma jeszcze zęby, więc ma czym gryźć. W nocy dał się wygłaskać, jest spokojniejszy. popołudniu w końcu z nim jedziemy do lekarza.
    1 point
  25. Poker sprawdź metodę: jedzenie dziennie ~3% należnej masy ciała psa - dla karmy gotowanej lub mokrej dobrej jakości. Dusieńka żeby utrzymać 7,5 kg, dostaje 200g głównego posiłku i 2 małe przegryzki dziennie! I to wszystko. Jeśli więcej smaczków, to mniej głównego. Od 4 lat trzyma wagę 7,200-7,500 Nie bój się tłuszczu i białka. Najbardziej tuczą węglowodany.
    1 point
  26. Hopi to na bank mix yorka. Waży 5,5 kg i pyszczek, umaszczenie ma jak york. Ma ok. 2 latka. Holka waży 3 kg i ma ok. 3 miesiące - na pewno będzie większa od mamy. Obie suńki są świetne, grzeczne, łagodne i spokojne. Sierść Hopi jest trochę zdredziała, spróbuję delikatnie rozczesać, może nie trzeba będzie strzyc. Suńki zostały odrobaczone i odpchlone/zabezpieczone przed kleszczami - koszty te pokryła Fundacja ZEA. Obie wyglądają na zdrowe, uszka czyste, osłuchowo wszystko dobrze. Holka zrobiła w lecznicy koopkę i była bardzo "ładna" jeśli tak można powiedzieć o koopce:) Za parę dni będzie można je zaszczepić. Wet powiedział, że jak sunia-mama już nie karmi, to 2 tygodnie po szczepieniu można będzie ją sterylizować. Póki co Hopi ni w ząb nie chodzi na smyczy, będzie się musiała nauczyć.
    1 point
  27. Jak długo go masz? Pierwsze dwa tygodnie w nowym domu wiele szczeniąt ma gorszy apetyt. Jeżeli dłużej, to możliwości jest wiele: masz ekonomiczny model, który super dobrze przyswaja jedzenie i wystarczy mu mniej; możesz zrobić u weta badania krwi, czy wszystko na pewno OK; możesz przestawić na karmienie mokrą karmą, jeżeli chcesz Hill's to na pewno mają też puszki w ofercie; możesz spróbować namaczać suchą w rosole lub polować olejem; możesz machnąć ręką, stawiać miskę na chwilę i zabierać aż pies się nauczy, że wybrzydzanie nic mu nie da. Generalnie jak pies nie chudnie, nie ma problemów z trawieniem, wygląda dobrze i to nie jest jakiś nagły spadek apetytu typu "zawsze jadł wszystko, a dzisiaj nagle zjadł pięć chrupek i więcej nie chce" to nie ma powodu do zmartwień.
    1 point
  28. Garść wieści od pani :) "teraz to torpeda, to jeszcze bylo nic, jak ja stoje na górze to przeskakuje po dwa stopnie, cwaniakuje tak ze masakra, po mokrym nie bedzie chodził - ide z nim rano na pole , ja zasuwam po mikrej trawie, nogi do olana ublocone mokre, a on ucieka i idzie elegancko sobie chodniczkiem.. rano szybki skok na lóżeczko do panci, żeby troche dupke pogrzac na mieciutkim. Do samochodu wsiada nieproszony :D Zna jedna sztuczke: ja mówię bang , a on sie przewraca na plecy. Ale uwaga poniewaz to leniuszek, to robi ja tylko raz a potem mozna się skichac i nie powtorzy :D - co sie bedzie przewracał na zawołanie.. jak chce smaczka to zrobi :) ale jeden smaczek mu wystarczy, po co sie przemeczac :) jeszcze by mu kazali za kazdym razem sztuczki pokazywac.. !" Aparat, co? :D : D
    1 point
×
×
  • Create New...