Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/22/20 in all areas
-
Cud się stał....i zaiskrzyło :) Pani jest naprawde ciepłą, dobrą osobą, wydaje się bardzo odpowiedzialna i z duzym sercem. Świadomie zdecydowała się na adopcje starszego psa po przejściach, nie najpiękniejszego- ani leki, ani wiek...nic tu nie było przeszkodą. Pani ma koty - 2 z adopcji, jednego znajdka uratowanego...Tonik niby nie reaguje na koty, ale tu się jedynie martwimy czy te relacje będą ok. Pani przygotowała się dobrze, w razie czego istnieje możliwość odizolowania kotów od Tonika i spokojnego zapoznawania przy wzajemnym widzeniu się zwierzaków :) Pani jest nauczycielką więc teraz ma sporo czasu. Mieszka w bloku, mieszkanie duże. Spacery zapewnione. Jej mama tez ma psiaka z adopcji i też wprowadzała go do kotów:) No fajnie wszystko się wydaje, w sumie, dobre zakończenie złego losu.... Tonik pojechał :) Trzymajcie kciuki za aklimatyzacje :) mam zdjęcia od Pani ewy z zapoznania- Tonik się uśmiecha, Pani też, widać, że będzie między nimi więź.... Dam znać za kilka dni i wtedy też będą podziękowania :)3 points
-
Mamy pierwsze, dobre wiadomości o Kacperku,. no i oczywiście zdjęcia przystojniaka :) Pani Kasia napisała (mam zgodę na kopiowanie Jej wiadomości): Dobry wieczór. Dzisiaj kolejny dzień łamania lodów między nami. Uwielbia jeść i jest przekupny więc mamy coraz lepszą komunikację. Ciągle jeszcze nie ma mowy, abym Go mogła wziąć na ręce, przytulić, czy pogłaskać. Straszy ząbkami, ale nie gryzie. Boi się bardzo wszelkich trzasków, hałasu, gwałtownych ruchów. Wczoraj dostał Simparice na pasożyty. Jest bardzo zarośnięty, uszy skołtunione, ogon i łapki bardzo. Chciałabym go zabrać do fryzjera może w przyszłym tygodniu, jeszcze przed upałami. I zdjęcia Mały Książe :)3 points
-
Znowu mam oczy w mokrym miejscu, Tonik jest cudowny, a fotka z zabawką najbardziej mnie rozczuliła. Cudowny, kochany piesku bądź zawsze szczęśliwy i oby nikt już nigdy Cię nie zawiódł.2 points
-
2 points
-
Szanta spała cichutko, nie było wycia czy szczekania, ale na razie w ogóle nie chce wychodzić z budki w boksie :( Nie chciała wyjść na siusiu. Do podchodzących psów do boksu szarżuje. Jak Aga przyszła do niej sama, też nie chciała wyjść z budy. :( Dostałam filmik. Szanta udaje, że jej nie ma :( Więc na razie Aga zostawiła ją w spokoju. W nocy z miseczki zjadła samo mokre, którym dosmaczone było suche. Płakać mi się chce. Ona była wrażliwym psem, nie zaprzyjaźniającym się ot tak - od pierwszego kontaktu, ale nie była aż tak wycofana.. ;((( Zamówiłam jej suchą karmę, trochę puszek i troszkę smaczków, żeby może nimi ją przywabiać do siebie?2 points
-
I kolejny nowy dzień, tydzień... Niechaj wreszcie przyniesie wyczekiwany grzesiowy domek, taki z najwyższej półki.2 points
-
Jest. Nie karcić, nie dawać klapsów, tylko pilnować i wyprowadzać, zanim wysika się w domu. I chwalić sikanie poza domem. Można zastanowić się nad kastracją. Żaden pies nie sika na złość ludziom. Znaczenie terenu, sygnalizowanie przez to swojej obecności jest tak naturalne u psowatych, jak u ludzi przedstawienie się przy zawieraniu znajomości.2 points
-
1 point
-
no pewnie zę piękny ;) ale wiadome o co chodzi. Tonik mieszka w ....WARSZAWIE :) A fotki to Gabi tak jak na każdym watku moich podopiecznych...1 point
-
o kurcze....ale numer :( to nie wiedziałam...wiesz, ja też o tym myśle, żeby zacząc organizować Akcje Steryizacje w okolicznych gminach,....tzn. ustalić dobrą stawke z wetem, może dofinansowanie minimalne z gminy (choć w tym roku budżet tego nie wytrzyma), reszte dozbierać i np. zacząć od 10- 15 suczek/ kotek...nawet włąsnie żebym miałą sama je dowozic...To by mogło dużo zmienić....bo to zawsze kilkadziesiąt możliwych szczeniąt mnie..i to w ciągu roku...a przez kolejne lata...tylko tak można zakończyć bezdomność.... Daj znać jak postępy, moze się nawzajem zainspirujemy1 point
-
Sunia- Tasza została dzisiaj zaszczepiona i miała zdjete szwy po strylizacji. Zapłacone 77 zł plus jazda w dwie strony 10 zl.1 point
-
Dzisiaj krótko. Nero/przytuliskowy Ares, który został adoptowany że schroniska w Zamościu i trafił w moje okolice... I Jednocześnie stały bywalec przytuliska (straszny włoczega) traci dom. Państwo mówią że jest niereformowalny, że stale ucieka. Miałam okazję poznać Nero, jest młodym szalonym psem, trochę w typie owczarka staroniemieckiego, piekielnie bystry i szalony, podaje łapę, siada, robi susełka, a po obserwacji mojego psa zaczął naśladować go w komendach. Bardzo lubi być w centrum uwagi i kocha kontakt z człowiekiem. Wg mnie po prostu ludzie chcieli burka do stróżowania, a Nero potrzebuje człowieka z którym może współpracować. Ucieka z nudów. Tak czy inaczej, nie radzą sobie z tym młodym psem. Może to i lepiej, że oddają, bo pies ucieka im notorycznie, biega przez tydzień, dwa zanim przyjadą po niego, a przez ten czas Nero zaczepia przechodniów i umie wyzebrac posiłek. I nie patrzy na samochody... Leci jak strzała po okolicy, z wywieszonym na bok językiem. Ale mam nadzieję, że ich decyzja nie oznacza tego, że Nero wróci do zamojskiego boksu :( Zdjęcia Nero/Aresa były tutaj na wątku, na razie nie mam jak ich odnaleźć i przypomnieć. Nero to spory psiak, waży ok 40kg. Ma maksymalnie 2lata, zachowuje się jak dzieciak, przełagodny jak baranek, choć bardzo nachalny do psów. Nie czytał znakow, że mój pies nie chce kontaktu na zasadzie Szaleństw, nie zrazalo go klapanie zębami mojego staruszka. Musiałem dopiero obu posadzić i zająć komendami i dopiero wtedy opanował swoją chęć zabaw z moim psem. Zachowuje się jak typowo młody pies zostawioby sam sobie, bez żadnej nauki.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Nie mogę już dziś dać żadnych lajków, a tak bardzo podobają mi się zdjęcia Pikusi. Fajnych macie też sąsiadów :)1 point
-
Ciekawe, czy Grześ jest wrażliwy na zmiany pogody?1 point
-
1 point
-
Jak sprawdzą wszystkie 1300 to może się okazać ,że sporo jest takich psów i wrócą do domów.1 point
-
Ja już temu panu z Lublina (brzmiał sensownie) zaproponowałam, że przyjedziemy i na miejscu zobaczymy jak się będzie Forest odnosił do dzieci (parolatki, którym Forest na pewno by krzywdy nie zrobił). Miałam cichą nadzieję, że się odezwie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
"Zmęczona ale chyba szczęśliwa :) i sunia padła :) po zwiedzaniu domku. I będzie spać z nami"1 point
-
1 point
-
1 point
-
Mam bardzo dobrą wiadomość - koteczka Blue, którą nam podrzucono i która jest teraz w hoteliku u szafirki, ma już dom - zostaje u Hani i Piotra:). To chyba przeznaczenie, że tak to się wszystko potoczyło, ta propozycja Hani, potem znalazł się transport.. Bardzo się cieszę, bo koteczka ma wspaniały charakter, to taka dobrotka i dobrze, ze nie musi po raz kolejny zmieniać miejsca:). Bardzo dziękuję szafirkom za całość1 point
-
Jakże się cieszę jako ten pierwszy w łańcuszku - bez Was wszystkich nic by sie nie udało, bo ja nie miałem pojęcia jak można najlepiej pomóc suni! Dziękuję bardzo i bardzo serdecznie pozdrawiam!1 point
-
Psy małych ras często mają takie problemy, bo częściej muszą opróżniać pęcherz. No to spróbuj dopilnować, chwal i nagradzaj załatwianie się poza domem, nie karć domowych wpadek inaczej niż spokojnym słowem "nie" - wtedy gdy pies zamierza się wysikać weż go na ręce i wyprowadź, uprzedź te wpadki. Są preparaty do spryskiwania mebli, zniechęcające psa do znaczenia domowego terenu no i jest możliwość kastracji; niech rodzice omówią to z wetem..1 point
-
Dokladnie:) Elus, to bardzo biedny i schorowany człowiek, który przygarnial zwierzaki, które do niego przychodziły. Bardzo się cieszył, kiedy zobaczył filmik z hoteliku z sunia. Trudno mieć żal, bo on miał gorzej niż te zwierzaki.1 point
-
Sunieczku modlimy za ciebie moze znalazla bezpieczny kacik gdzie u jakiejs dobrejduszki bede sie rozgladac postaram zrobic tez takie ogloszenie i wywieszac Kulfonku a czy masz moze wiecej zdjec biduni? pozostaje miec wielka nadzieje ze jest ze gdzies jest bezpieczna1 point
-
Piegusek zwany Cukierkiem (pani ostatnio mnie poprawiała, że to jest teraz Cukierek ;)) ma naprawdę świetne życie teraz. Wszystkie wieści z domu tak bardzo podnoszą na duchu. :) Pani też mi pisze, że bardzo są z nim szczęśliwi. A on pilnuje się bardzo, zwłaszcza przy pani cały czas w nowym miejscu. Jak weszła do morza, to szczekał na nią oburzony - co ona robi! Czy zwariowała, żeby wchodzić do wody, tym bardziej, że on za nią tam nie może wejść..1 point
-
1 point
-
Pikusia jest cudowna :) Niezła z nich para :) Oboje skrzywdzeni przez los a uśmiechy od ucha do ucha :)1 point
-
Czarnulka P. Marzenki się pokazuje :) Lubi spać na łóżku. Słusznie! po tak kiepskim życiu należy jej się!!!1 point
-
1 point
-
Diuna vel. Inka rośnie nadal jak na drożdżach, choć nadal ma fiu-bździu w łebku i psotnica jakich mało, ciągle próbuje wszystkich wciągać do zabawy. A, no i łóżko jest jej :) Aktualnie już po trzecim szczepieniu na wirusówki, teraz już powtórzyć trzeba za rok :) Pani juz myśli o sterylizacji.1 point
-
Fibi z kolei to Pani podwórka. Bardzo, bardzo grzeczna i kochana. Państwo są nią oczarowani, taki pies-kryształ z niej :)1 point
-
weź do pojemniczka trochę tej - jakże fotogienicznej - kupy i zanieś do weta do zbadania pod katem pasożytów.Nie ma innego sposobu,żebyś się dowiedział,czy pies ma pasozyty,czy nie.A jeśli ma nowa karmę - to najwyraźniej mu ona "nie wchodzi".1 point