Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 06/19/20 in all areas
-
A ja zadzwoniłam do PDZ i opowiedziałam, jak wygląda sytuacja z Muskatem - że miał pecha, że jest zaklepany hotel i jutro miał wyjechać. Pan powiedzial mi, że sytuacja z wstrzymaniem adopcji powinna się zmienić w przyszłym tygodniu. Co do zabranej dokumentacji, to jutro ma być jakaś zmiana. Powiedział tez, że jeżeli schronisko nie wyda pieska w przyszłym tygodniu, to poprosi o MMS ze zdjęciem Muskata, numerem ewidencyjnym i namiarami na kojec i "my go Pani przywieziemy". Może nie wszystko stracone?6 points
-
Przepraszam w takim razie - jestem podejrzliwa i nieufna wobec wszystkich wypowiedzi wszystkich kandydatów na prezydenta w czasie kampanii wyborczej. W takim razie, jeśli nie wygra w tych wyborach, dobrze byłoby, gdyby znalazł się w przyszłym Sejmie. To także szansa na zmianę obecnie obowiązujących praw.5 points
-
Hołownia od dawna o tym mówił. Pisał nawet o tym w swoich książkach na dlugo zanim ktokolwiek myślał o wyborach w 2020 roku. Byłam na spotkaniu autorskim z nim jakieś 3 lata temu. Temat zwierząt i ich traktowania przez ludzi jest dla niego ważny od dawna.5 points
-
Też myślę, że Radysy nadal będą, ale wierzę, że będą inne. Że psy będą szczepione, leczone, kastrowane, czipowane i z pełną dokumentacją i stroną fb/www, na której będą zdjęcia wszystkich przyjętych psów, wraz z ich danymi identyfikacyjnymi. Że będzie prawdziwy wolontariat i że adoptujący, będą mogli wejść na teren schroniska i wybrać psa do adopcji, bo nic nie będzie do ukrycia. Że psy będą prawidłowo karmione i utrzymywane. Że będzie większa liczba pracowników obsługi i przynajmniej dwóch lekarzy weterynarii na stałe. Czyli, że będzie normalnie. Ta normalność będzie kosztować, więc cena oferowana za odłowienie i utrzymanie psa, przestanie być ceną dumpingową. I oczywiście, że organizacje i osoby, które rozpoczęły walkę o psy z Radys, będą to schronisko mieć pod nadzorem, żeby zło nie wróciło5 points
-
Pamiętam, Marysiu :). Oglądałam Wasze zebrania w internecie. Na tym to polega, żeby uświadomić włodarzom i współobywatelom, jakie naprawdę jest schronisko, które wydaje się być najtańsze i kogo i co finansujemy naszymi podatkami. I dlaczego zawsze należy wybierać schroniska, które są blisko nas. Czyli, konieczna jest oświata, bo ludzie często nie są ani obojętni i nieczuli, ani źli, tylko niedoinformowani. A informacji w necie na każdy temat, jest mnóstwo, tylko nie każdy chce/ potrafi ją znaleźć. Trzeba mu to ułatwić.4 points
-
Sunia boi się burzy. Wczoraj cały dzień przesiedziała pod stołem. Nie wiem, jak radziła sobie mieszkając na dworze. Jest nieśmiała i w tej chwili cały czas chodzi za Anetą. Na pewno w pierwszym kontakcie z potencjalnym domkiem będzie onieśmielona. Potem będzie wiernie podążała za swoim opiekunem. Jest urocza:)3 points
-
W mojej gminie była podobna sytuacja - zebrała się prężna grupa mieszkańców, która postanowiła przekonać gminę do zaprzestania podpisywania umów na odłów psów z Radysami. I choć nie było to łatwe, bo urzędnicy nie mieli do tego schroniska zastrzeżeń to udało się i od dwóch lat gmina podpisuje umowę z pobliskim schroniskiem prowadzonym przez Fundację (skąd swoją drogą sporo psów jest odbieranych przez właścicieli, co na pewni nie miało miejsca w przypadku Radys...). Więc to nie jest do końca tak, że nie ma alternatywy dla umowy z Radysami. Tylko Radysy były dla wielu gmin najwygodniejszą, najtańszą opcją - po najmniejszej linii oporu. Mam obawy jak to wszystko się w Radysach potoczy, ale mam też wielką nadzieję i bardzo mocno trzymam kciuki, żeby ta interwencja była początkiem drogi do dobrych zmian w temacie Radys i innych tego typu miejsc.3 points
-
Radysy przyjmą każdą ilość psów, jeżeli gminy będą z nimi zawierać umowy. Byłam odebrać z Radys pierwszego dogomaniackiego Radysiaka- Kaktusa. Stan psa, którego wyprowadzono mi na lince przed budynek administracyjny, był koszmarny. Dookoła słyszałam tysiące psów, którym nie mogłam pomóc. Kaktus znalazł cudowny dom, ale zaniedbania schroniskowe, bardzo skróciły mu życie Powiedziałam sobie - STOP Radysy i zrobiłam wszystko ( oczywiście, nie sama) żeby moje miasto przestało wysyłać psy do Radys. To się nam udało. Wybrano inne, całkiem niezłe, pobliskie schronisko. Dlaczego organizacje prozwierzęce wcześniej nie podjęły takiej akcji? Dlatego, że trzeba było się zjednoczyć, co w środowisku zwierzolubów, gdzie jedna organizacja "pluje" od lat na drugą, jest bardzo trudne. W akcji, brało udział kilka organizacji i ponad 100 osób, a i inne fundacje, nieobecne przy interwencji, pomagają jak mogą- np Dt dla szczeniąt Judyta, przyjął 12 szczeniąt z nosówką. Wierzę, że ta historia będzie mieć szczęśliwe zakończenie, i że doczekamy takiej zmiany prawa, kiedy walka z bezdomnością zwierząt, będzie znaczyła oświatę, kastrację, czipowanie i odpowiedzialność za własnego zwierzaka, a schronisko, będzie oznaczać schronienie, a nie mordownię.3 points
-
Mam bardzo dobrą wiadomość - w sobotę schronisko opuści psiak z ostatniego boksu, o którym pisałam przy okazji zabierania Mukiego, że jest dla niego szansa. Jedzie do Warszawy pod opiekę Agnieszki, która jakiś czas temu zabrała zamojskiego owczusia Freda. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję Prosimy o kciuki. Pisio dzisiaj - jest już przeniesiony do oddzielnego boksu3 points
-
Nie, mieszkała na dworze. Pieskowi, który tam został dziewczyny zawiozly bude, żeby miał cieplo i wygodnie. Nasza sunia pojedzie do domu, gdzie będzie mogła wylegiwac się na kanapach jak zechce.2 points
-
Udało się kupić surowicę, jutro jadę po nią do Krakowa. Uffff2 points
-
Bunia była dziśiaj na RTG i od razu wet zrobił USG..babina na medal :) w sumie nie ma jakis drastycznych schorzeń, miała złamany ogonek ale to stara sprawa, ma lekki niedowład prawej łapki ale to jej nie sprawia bólu i chyba było że ma przesunięty jeden dysk? albo coś z tym dyskiem..ale ogólnie dostała tylko leki i powiedział wet, że jest w dobrej formie, nic więcej nie trzeba robić :) dostała tez leki na jelita bo na USG wyszło że jeszcze tak w pełni sprawnie nie pracują. Nie ma guzków, kontuzji, także...jest naprawde super jak na jej lata :) Potem wstawie wszystko, tylko czekam na faktury i wypis od Anety :) PS> DZIĘKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA ZA WPŁATY NA KUBUSIA!!!!! Zbiórka idzie dobrze..nie sądziłam, że uda się uzbierać az 3300...DZIĘKUJE WAM <32 points
-
2 points
-
Tak? To dopiero przy okazji kampanii przedwyborczej pan Hołownia dowiedział się o tym?? Przepraszam, ale to jest dla mnie zagrywka dla zdobywania głosów.2 points
-
Zuzia u siebie :) Klatka schodowa jeszcze straszna, w domu obserwuje i wsłuchuje się w nieznane odgłosy. Spokojna, obserwuje z pod stołu. W nocy spała w sypialni obok łóżka pańci ,) Na wczorajszym późnym spacerku ładnie bawiła się z yorkiem sąsiadów :) Załatwia się na spacerkach.2 points
-
Pies powinien być dobrem trudniej dostępnym, kosztowniejszym, dopiero wtedy będzie szanowany.2 points
-
No właśnie nie wiem. Ale i tak jest słodka. Biedulka nie wie co się dzieje jak Dolar krzyczy. Dziś też była w parku. Bardzo się bała traktorka koszącego trawę.Chciała na rączki , ale byłam twarda. Szłam i tylko mówiłam uspokajającym głosem , że wszystko dobrze. I w końcu zrobiła chociaż koo w parku. i było wąchanie trawy. Po niedzieli zadzwonię , żeby się umówić na wyjmowanie gwoździa.2 points
-
U Greya wszystko w porządku, goi się ładnie, kołnierz nosi, a teraz mieszka do czasu wygojenia ran w boksie wewnętrznym. Przyzwyczja się do warunków bardzo domowych. Tam też mu się podoba, a w ciągu dnia jak jest w ogrodzie i ma ochotę odpocząć, to idzie do swojego kojca zewnętrznego. Taki ma wybór! A tak serio to jest pies - miodzio i do rany przyłóż. Wszędzie mu dobrze, wszystko go cieszy. No urodzony optymista po prostu :DDD2 points
-
...6 lat ktoś wypruwa z siebie flaki za darmo, anonimowo, bez kamer, wywiadów i blysków fleszy...ile uratowano psów DZIEKI NIM???? ile tysięcy?? gdy zaczynały boksy pękały w szwach....ale teraz są tam inne gwiazdy...to jest więcej niż przykre...:( ale te osoby nigdy nie działały dla sławy czy poklasku, dlatego tak samo cichutko odejdą w cień....Mało kto wie nawet kto kryje się pod strona "psy z Radys" Brawa dla Was dziewczyny za 6 lat Waszej cieżkiej pracy- cięzkiej fizycznie i PSYCHICZNIE...znosiłyście wiele, wiele razy wylewano na Was pomyje, wiele razy widziałam na zdjęciach z radys Wasze wykrzywione bólem i łzami twarze... Przykro to pisac...ale gdyby te psy czekały na MC i PDZ przez ostatnie 6 lat.... to....2 points
-
Trafił do schroniska w Zamościu w marcu. Szybko się zdredził i to pewnie odstraszało potencjalnych chętnych do adopcji. Podejrzewam, że mógł podwórkową zabawką dla dzieci, która się znudziła. Jest dobrze zsocjalizowany, wesoły. Tak wyglądał w schronisku:1 point
-
Takie ataki miewał sporadycznie Drops. Sama dwa razy byłam ich świadkiem. W opinii dr Łapińskiej, jeżeli ataki są rzadkie i niezbyt silne, psa nie należy leczyć, bo podawane leki, nie są obojętne.1 point
-
Tycia nie je ze złotych misek, ale wyleguje się na poduszkach, na skórzanej kanapie. Dziś pierwszy raz udało mi się opanować szczek, gdy do domu wszedł mąż. Próbowała zaszczekać, ale powiedziałam spokój i jak zamilkla dałam jej smakol i więcej nie próbowała szczekać. Mówiąc DOBRZE dałam jej jeszcze 2 smakole.1 point
-
To powstaną inne Radysy, moim zdaniem tylko obowiązkowe chipowanie szczeniaków, z przypisaniem psa do właściciela i opodatkowanie niewysterylizowanych psów, także na wsi, może coś zmienić.1 point
-
Ja już też bardzo długo jestem z Argusiem. Chyba także od 2010 r.1 point
-
Tego się nie da zrobić, Sowo. Pies jako gatunek, osiągnął ogromny sukces populacyjny i dzisiaj na Świecie, żyje miliard psów, z czego aż 85 % niezależnie od człowieka, chociaż jako gatunek synantropijny. W dzisiejszych czasach, kiedy staliśmy się globalną wioską, tam, gdzie psy są trudniej dostępne z racji wymagań stawianych ich potencjalnym właścicielom/ceny, natychmiast rusza import psów z innych państw, często w koszmarnych warunkach i poza jakąkolwiek kontrolą. Wydaje mi się, że tylko oświata, finansowanie kastracji, czipowania, oraz rzetelny i powszechny nadzór nad schroniskami, mogą to zmienić. Uważam, że za posiadanie psa zdolnego do reprodukcji ( obojętne rasowy, czy nie) powinny być wysokie opłaty (za kastratów nie), a za szczeniaki realne podatki od ich sprzedaży i prowadzenia hodowli. Obecnie, za psa/ sukę z uprawnieniami hodowlanymi, roczny podatek wynosi 9 zł, a dochód liczony jest ryczałtowo 46, 31 zł za rok. http://www.piesporadnik.pl/title,Opodatkowanie_hodowli_psow_rasowych,pid,1517.html1 point
-
Grzesia i jego fanów przywitam. Zapowiada się całkiem przyjemny dzień - nawet Lala raczyła łaskawie wyjść za drzwi.1 point
-
Ja bym kotke po prostu na wsi u Jaga wypuscila teraz jest lato da sobie bez problemu sama rade a potem przyjdzie na dokarmianie o ile bedzie potrzebowala Na wsi wiele ludzi tez dokarmia dzikie koty wbrew pozoru Czesto przychodza same do gospodarstw w ktorych sa inne zwierzeta To dzika kotka i sobie poradzi nawet bez dokarmiania W lesie zyje calkiem sporo dzikich kotow ktore krzyzuja sie z żbikami i daja sobie swietnie rade.. to wytrawni łowcy1 point
-
Za plan oszczędnościowy zapłaciłam z Promyczkowych pieniędzy 14,80 zł i Promyczek dostał z tego tytułu zniżkę w wysokości 17,44 zł. Ponieważ z tej zniżki korzystać będą także pozostałe psiaki, dla których kupuję w zooplusie (choć nie tylko) uważam, że w opłacie 5-cio procentowego rabatu na zakupy w zooplusie przez rok, powinny partycypować także pozostałe psiaki, które będą z niej korzystać, a to: Oro, Sara, Aureliusz, Ajka i Fabia. Kwotę 14,80 dzielę więc przez 6, bo tyle psiaków łącznie z Promyczkiem będzie korzystało z rabatu 14,80 / 6 = 2,46 zł. 5 x 2,46 = 12,30 - taka kwota wróci na konto Promyczka. EDIT 12,30 zł już na koncie Promysia. Czyli praktycznie Promyczek zyskał na tym zamówieniu 14,98 zł.1 point
-
1 point
-
Wyciąganie psów z radys nie zwalniało żadnych miejsc. Tam można było przyjąć tyle psów ile tylko bandyci właściciele chcieli. Schronisko mogło się rozrastać bez żadnych ograniczeń. Każdy wyciągnięty pies był po prostu psem uratowanym i nie miało to znaczenia dla kolejnych przyjmowanych psów. Ja też bardzo nisko kłaniam się wolontariuszkom. Dla mnie są bohaterkami. Dzięki nim uratowane zostały choćby: Zefirek, Blusia, Toska, Szanta, Trevor, Trek, Piegusek, Grey.. - a to tylko "moje" psiaki. Ile było innych? Ile wyciągnęła nasza kiyoshi? A ile Sara? Ile mdk8? Więc nawet tu na dogo bardzo wiele psów właśnie dzięki nim znalazło nowe życie. Szacun dziewczyny, wielki szacun! Teraz oczywiście trzymam kciuki, żeby interwencja przyniosła jak najlepsze rezultaty dla zwierząt, które tam zostały. Oby i one miały szansę na lepsze życie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Też się chętnie dowiem, bo przez czas zamknicia w domu aktywność mi z lekka spadła.1 point
-
Miłka czasami jeszcze potrafi pobrykać za piłeczką, ale nie udało mi się tego uwiecznić na fotkach:) Ogólnie sunia czuje się dobrze, drapanie jest umiarkowane. Trudno jej zrobić ładne zdjęcia, bo niewiele słyszy i widzi i trudno zwrócić jej uwagę, aby patrzyła w obiektyw:) Taka trochę z niej chaotyczna babcia:) ale jaka kochana:)1 point
-
Poleciał przelew dla Runy 153,60 zł - uzbierało się z deklaracji poli53, mojej i bazarku Nadziejki :)1 point