Mogę się wypowiedzieć tylko na temat tego, co widzę - piesek wygląda na zadbanego i zadowolonego, a nie jest łatwo znaleźć dom i dobrą opiekę dla starszego pieska. Hotelik ma dobrą opinię, z tego, co się orientuję, widać, ze Krecik jest pod bardzo uważną obserwacją - wszelkie zmiany stanu zdrowia są diagnozowane, potrzeby, nawyki, powiedziałbym nawet "Krecikowe kaprysy" (wiadomo, każdy pies je ma, zawłaszcza w takim zaawansowanym wieku) zaspokajane i uwzględniane, tak, żeby piesek był szczęśliwy, na ile się da. To zasługuje na szacunek. Z jednej strony tak się tylko mówi, ze on dużo nie potrzebuje, ale z drugiej strony, opieka nad starszym psem jest bardzo trudna. Nie wygląda mi to na działalność nastawioną tylko na zarobek, tym bardziej, że rzeczywiście nie mamy kompletu deklaracji. Macie pewnie więcej doświadczenia, ale ja bym się mocno zastanowiła, czy to dobry pomysł, żeby przenosić pieska. Zgadzam się, ze to będzie dla niego szok. Może się wydawać, ze większość czasu przesypia i na pewno się zaadaptuje, ale może wcale tak nie będzie. Pamiętam, ze niedawno Tysia pisała, że Krecik się postarzał, bo wie, ze już nie musi o nic walczyć i jest spokojny. On zaakceptował to miejsce, jest u siebie. A poza tym, jak on zniesie rozłąkę z Mimisią:) Bo to chyba ona wyleguje się na nowym kocyku (nawiasem mówiąc, świetny pomysł, a dry bed śliczny!)
Ja w każdym razie podtrzymuję swoją deklarację, a dzisiaj dorzuciłam mały gratis na Krecikowe sprawy. Wybaczcie, ze dopiero dzisiaj piszę (za dużo komputera w pracy), ale zdjęcia i wiadomości podglądam na bieżąco. Piesek jest rozczulający i życzę mu dużo zdrowia:)