Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/06/20 in all areas

  1. Jestem pozytywnie zaskoczona; Pola już chodzi na smyczy:) Co więcej: cieszy się do mnie, podchodzi do ręki nawet poza boksem (na smyczy), przytula się. Pani Monika zrobiła tu kawał dobrej roboty:) Owszem sunia jest lękliwa wobec obcych osób, nowych sytuacji, jeszcze jest ostrożna w kontakcie ze mną, ale najważniejsze jest to, że potrafi zaufać i przywiązuje się do ludzi. Dzisiaj już sunia zrobiła siku na spacerku (do tej pory miała opory, zresztą samo chodzenie na smyczy pozostawało wiele do życzenia). Może trochę pomogło to, że razem z sunią biegał piesek (on luzem, Pola na smyczy). Sunia bardzo fajnie na niego reaguje, nie boi się, nawet nie odstrasza, mimo, że tamten był dość bezpośredni. Mam więc nadzieję, że agresja do innych psów, o której informowała mnie p.Monika to raczej będzie dotyczyć innych suczek (p.Monika nie miała okazji sprawdzić reakcji Poli na chłopaki). No, chyba, że Pola się jeszcze nie zaklimatyzowała i dopiero potem pokaże charakterek. Oby nie:) Ogólnie to Pola ma w sobie dużo uroku i mimo zwyczajnej urody myślę, że ma dużo szansę na adopcję.
    4 points
  2. Muki to świetny psiak, wesołek, bardzo proludzki. Tak bardzo trzyma się człowieka, że dzisiaj już zaliczył spacerek bez smyczy (nowe psiaki zawsze wychodzą na smyczy na początku). No i dzisiaj była już koopka poza boksem (na razie jeszcze nie załapał, że spacerki są od tego, żeby pozałatwiać sprawy). Jest pełen energii, lubi biegać, podskakuje. Nie wie niestety co to zabawki (na pewno do czasu). Reaguje na wołanie, cmokanie. Nie znaczy terenu, tzn. nie podsikuje wszystkiego dookoła. Sika jak suczka, raz a dobrze. Ogólnie bardzo adopcyjny psiak. Tylko te kłaczki... grzywkę już podcięłam wczoraj, teraz widać jakie Muki ma cudne, wesołe oczka:) Dzisiaj usunęłam trochę dredów zza uszu i próbowałam czesać futerko (mam zgrzebło do rozczesywania dredów). Myślę, że dałoby się go wyczesać, ale zajęłoby to maaasę czasu i trochę trzeba by też powycinać. Problem jest taki, że Muki do cierpliwych psiaków nie należy, wierci się jak pchła, wciąż chce lizać ręce, nie lubi czesania, nerwowo reaguje na byle lekkie pociągnięcie (nie gryzie, ale odskakuje i trąca pyskiem). Na razie będę codziennie coś tam próbować przy nim robić, a w międzyczasie czekam na info od weta odnośnie wolnego terminu u pani fryzjerki i wówczas zapytam czy jest opcja zajęcia się futerkiem bez golenia.
    3 points
  3. Kochani, pokazujemy się, jeszcze jest mi ciężko, ale pomału idzie ku lepszemu. U Mimisi wszystko ok, dzisiaj była przymiarka zimowego kapoka ;) Mimi długa Nóżka w pełnej krasie: zaraz po powrocie do domu przebieranka w normalne szelki, nie powiem żeby Mimi lubiła przebieranki, ale ze spokojem znosiła przebierankowe tarmoszenie. Nadal nie jest w stanie zaprzyjaźnić się ani z Psotką ani z Yoshim, nadal tylko ja się liczę i dwa koty. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie.
    3 points
  4. Potwierdzam 25zł stałej dla Poli, podajcie konto to wpłacę razem za maj i czerwiec, niestety nie było mnie chwilę na dogo więc nie byłam na bieżąco.
    2 points
  5. Milion pozdrowien i podziekowan Anulko Boguniu Mureczki za kolejne zycie uratowane cudny jest stokroc cuuuudny
    2 points
  6. Dostałam informację od Anuli, że będzie organizowany transport do M. po Imbirka. Żal było nie wykorzystać sytuacji. Początkowo myślałam o małym okruszku imieniem Stuart, ale okazało się, że jedzie do własnego domku. Podpytałam wtedy ewu o jakiegoś psiaczka, któremu najtrudniej w schronie. Są dwa takie pieski niewidomy jamnikowaty i drugi wielkości beagla z chorymi uszkami. Wybrałam bez zbędnego zastanawiania się niewidomego, malutkiego dziadeczka. A oto i on: Wyróżnione ogłoszenia Tobisia : Wrocław : https://www.olx.pl/oferta/niedowidzacy-tobiaszek-w-typie-jamnika-CID103-IDEUF4u.html Katowice : https://www.olx.pl/oferta/starszy-tobi-w-typie-jamnika-CID103-IDFoaUd.html Legnica : https://www.olx.pl/oferta/skazany-na-smierc-ufny-uroczy-jamniczek-do-pokochania-CID103-IDG1yg8.html Zielona Góra : https://www.olx.pl/oferta/pokaz-tobiemu-lepszy-swiat-i-dobroc-ludzka-CID103-IDGcGjN.html Kraków : https://www.olx.pl/oferta/tolek-jamnikowate-cudo-CID103-IDwwq7p.html Nowa Sól : https://www.olx.pl/oferta/tobi-jamnik-senior-szuka-ciepla-domu-adopcja-CID103-IDGg9A0.html FB : https://www.facebook.com/groups/adopcjezwierzat/?post_id=1602690823266526
    1 point
  7. Dawno nie było tu wieści, zatem niespodzianka: Pysia rewelacyjnie sprawdza się w roli niani EDYCJA: Dopiero dzisiaj zobaczyłam, że na koncie Pysi zostało 26,- których chyba nie przekazałam na żadnego psiaka, bardzo przepraszam za to niedopatrzenie. Zaraz poszukam jakiegoś biedaka w potrzebie
    1 point
  8. Niechaj Los Niesie Wam Co Dnia Najcudowniejsze Jaguniu Z Calego Serca Z Calej Duszy
    1 point
  9. 1 point
  10. Spłaciłam wczoraj o końca dług w lecznicy za postrzeloną śrutem Lusię, 240zł. Teraz do spłacenia dług za leczenie Boryska- jeszcze nie wiem ile.
    1 point
  11. My prawdziwi psiarze już tak mamy.
    1 point
  12. Czy tak wygląda pies po traumie ? https://images92.fotosik.pl/378/37ae973fd249238cgen.jpg
    1 point
  13. My zapach psich łap, uszu, sierści po mżawce nazywamy - zapachem spokoju. Tylko się wtulić, nawąchać i zdrzemnąć :)
    1 point
  14. Piegusek odkrył jeszcze jedną życiową pasję: kopanie w ziemi. Na wieczornych spacerach robi mnóstwo dziur w ziemi. Dobrze, że nosi świecącą obrożę, bo inczej ciężko by go było odnaleźć :D Ale kolejna cecha jakiegoś pradziada baseta się ujawniła.
    1 point
  15. Rozi ja wyraźnie napisałam ze mam nowy laptop i on jest nieskonfigurowany i nie widzi telefonu a zdjącia rachunkow są w telefonie dlatego nie wklejam co do starych operacji to wkleiłam rachunki na 2900 zł poszukaj sobie i nie rób ze mnie oszustki co weźmie pieniadze z bazarku i kupi sobie buty zamiast zoperować psa . bo o co ci chodzi jest wiele potrzebujących zwierząt nie tylko w schroniskach i trzeba pomagać sama znam osoby starsze co nie używaja komputera nie poproszą a maja zwierzeta i to chore i nie maja pomocy z nikąd. wiem ze mój wet czasem w nagłych przypadkach to pomaga i na Żytniej też jak ktoś nie ma chajcu to mu pomogą ale n aprawdę nie ograiczaj tego jakie zwierzeta bardziej potrzebuja pomocy a jakie mniej , wiele zwierząt w domach tez wymaga pomocy .
    1 point
  16. 1 point
  17. Nie wiem co to jest smrodek psich łapek, ale doktor Sumińska gdzieś, kiedyś napisała, że wyluzowany i szczęśliwy pies pachnie mieszaniną suszonych grzybów i ziół. I ja ten zapach u moich psów kocham bardziej niż najlepsze perfumy. Co do chrapania mam tak samo. Lubię jeszcze psie wzdychania.
    1 point
  18. Czepiasz się Magdy, że nie robi rozliczeń, co nie do końca jest zgodne z prawdą, a tymczasem są na dogo rozliczenia, ale takie, że jakoby ich nie było i jakoś ich się nie czepiasz.
    1 point
  19. A cy ja mówil,am coś o braniu pieska bo nie wiem , nie biorę zadnego pieska co wy z tym braniem nowych jeszcze nie ochłonęłam po Lali a myślicie ze jakiegoś wezmę . Teraz będę szukac ludzi co zapłacę za taką bidę i bedą ją kochać . Załatwiłam dony dwm pieskom chorym i ci ludzie załacili i wyleczyli i kochaja mam zamiar znaleśc dom dla 3 innych , w tym problem ze ta kobieta chce za psa pieniądze nawet za bardzo chorego wiec nie każdy weźmie . na razie to nie myslę o nowych pieskach bo mam urwanie głowy ze swoimi problemami .
    1 point
  20. Co do tego , by themagda nie brała więcej psów , to zgadzam się w 10000%. A co to rozliczeń, to nie bądź rozi świętsza od papieża . I jak nie możesz czy nie chcesz, to nie pomagaj tym pieskom. Inni będą to robić z chęcią.
    1 point
  21. Są też rodziny bardzo biedne i wielodzietne na pewno w innych lepiej sytuowanych rodzinach byłoby im lepiej " po kokardki" Nie oddaje się ani dzieci ani ukochanych zwierząt tylko dlatego ze nie ma sie kasy . Moim suczkomjst dużo lepiej u mnie niz miały tam gdzie były . Ja mam inne zdanie . Psy też potrzebują miłości czegoś stałego jak dom , nawet z biedną panią . Nie umiem porozdawać psów i tego nie zrobię chyba że miałabym raka i umierała ale na razie są tu zadowolone nakarmione nawet przekarmione dbam o nie jak mogę szukam szmalu dla nich nie dla siebie i dzieki takim szlachetnym ludziom to jest im dobrze . Przecież one mne kochają , jak bardzo się cieszą jak wracam . Znają moja siostrę moich synów a nie chcą iść do nich bo psu nie jest obojętne gdzie jest u mojj siostry jest ogródek i lepsze warunki a nie zostałyby u niej tylko leca do mniei zawsze stamtąd chca wracać do naszego może biednego domu . Psy mają uczucia to nie są rzeczy do oddania takie jest moje zdanie. Poczekaj jak załapię raka to zrobię jak radzisz,
    1 point
  22. Tak jak napisała jankamałpa: sunia wystraszona, ale problemów z nią żadnych nie miałam. Grzecznie jechała samochodem, nie ma choroby lokomocyjnej. Lubi się wciskać w ciasne miejsca, więc bardzo jej pasował kennel, w którym jechała i nie bardzo chciała go opuszczać:) W ogóle nie reaguje agresją mimo lęku. Spokojnie daje mi się nosić na rękach. Na smyczy nie chodzi ni w ząb, ale spokojnie się nauczymy. Dziś były już pierwsze próby i parę kroków już przeszła:) Parę fotek zaraz po wypakowaniu z samochodu.
    1 point
  23. Jestem. Wszystko odbyło się bez problemów, sunia była przygotowana do wydnia. Sunia waży 12,5 kg, została dziś odrobaczona - koszty pokryła Fundacja ZEA. Bardzo dziękuję Toli, że pamiętała o suni. Pola trochę wystraszona ale bez agresji - co dobrze rokuje - tak powiedziała Murka. Co do rozliczeń to zaraz powysyłam nr konta jak nie zdążę dziś to resztę jutro. Wszystkie deklarcje będą wpływać na moje konto, a ja jak Murka wystawi rozlicznie - prześlę jej pieniądze. Pierwszy rachunek będzie na początku lipca i będzie to kwota za hoteleowanie i pokrycie kosztów transportu. Kosztu transportu jeszcze nie znam - jechał jeszcze jeden piesek i będzie to rozliczenie na dwa psiaki - czyli tanej. Jak macie jakieś ptyania - pytajcie .
    1 point
  24. Sunia już u Murki trochę wystraszona,ale wszystko dobrze.Murka późnej wrzuci zdjęcia. Jak dojadę do domu to powysylam nr konta i napiszę wiecej.
    1 point
  25. Dziś wielki dzień.Muki za kilka godzin opuści Schronisko.Oby nie było nieprzewidzianych jakiś komplikacji. Teraz będziemy czekały na pierwsze wiadomości od Murki.
    1 point
  26. Linda ma nowy wózek, zrobiony specjalnie dla niej i wreszcie chce się w nim poruszać. Co dzień wychodzi na spacery. Poprzedni przekazałam innemu psiakówi w potrzebie. Czekamy na otwarcie granic, bo ukraińskie schronisko pęka w szwach, a praktycznie co dzien są przyjmowane kolejne psy z połamanymi kręgosłupami, łapami, skatowane, po wypadkach. Jesli się to w końcu uda, to spodziewamy się przyjazdu. Nie wchodzi mi edycja tytułu, a chciałam zmienić. Szczurek Kotuś został u nas, bo niedawno odeszły ze starości moje dwie szczurki i zamieszkał z trzecią z nich, świetnie się zgrały. Kotka tez jest dalej z nami, bo ma głupi zwyczaj chwytania pazurami człowieka za łydke i gryzienia w nogę. Poza tym to miły kot, ale nie wiem, czy ktoś nie pozbyłby sie jej, jak tak robi, uznając to za agresję.
    1 point
  27. b-b dziękuję za wstawienie zdjęcia. :-) Post rozliczeniowy uaktualniony. KLIK
    1 point
  28. Dziękuję Murko za rozliczenie:) to co zostało będzie dla innego psiaka U Mittsu wszystko ok:) wczoraj rozmawiałam z panią chociaż może nie jest tak rewelacyjnie jak mi się wydawało na początku sunia chciała spac na fotelu i nie pozwolono jej,pani położyła gazety,żeby sunia tam nie wchodziła ale poza tym wszystko ok. została zabezpieczona przeciwko kleszczom,chodzi na spacerki,wulkan energii,kopie doły,pani obiecał wysłać kilka zdjęć
    1 point
  29. Dzwonił dzisiaj Pan Igor kilka razy dziekował,że mógł adoptowac Rexa....nie do uwierzenia:) Rex ma sie dobrze /wiadomo:)/ przytył,odwiedza sąsiadów,pózniej sąsiedzi przyprowadzja go go domu,wiedzą juz gdzie mieszka Rex,psinka zaprzyjazniła sie ze szczeniakiem sasiadów,i to jego odwiedza. Co za pies...mówi pan igor,mądry:) kochany:) przyjacielski:) Zyczę wszystkim zwierzakom takich domków
    1 point
  30. Dla porównania Kaj w maju zeszłego roku. Wzruszyliśmy się wczoraj z mężem, jak oglądaliśmy te stare zdjęcia. Pokażę tu jeszcze kolejną wyrzuconą kicię, może ktoś wie o jakims domu chętnym na młodziutką bura szylkretkę? Dzięki pomocy fundacji Przystanek Schronisko ma zrobione testy i sterylizację aborcyjną. Miała 5 kociąt. Wzięłam ją do domu i świetnie się odnalazła. Jest kontaktowa, dopomina się o głaski i zainteresowanie, korzysta idealnie z kuwety. I ostatni szczurek Kotuś. Gdyby ktoś szukał maucha do doszczurzenia się, to ma ok 3,5 mies, jest zdrowy, wykastrowany. To szczurek wędrowny, który wychował się w schroniskowej kociarni.
    1 point
  31. Rzecz w tym, że bierzesz kolejne. Sama wiesz, co robisz. To nie jest stricte pomoc dla nich, wystarczyłoby ogłosić i miałyby dobre domy, ale Ty chcesz je mieć. Teraz masz pięć i chodzi mi o to, że wystarczy tego naprawdę.
    -1 points
×
×
  • Create New...