Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/04/20 in all areas
-
Tolu, musiałam dokładnie przemyśleć sprawę i przegadać z mężem, bo sporo się u mnie pozmieniało od kiedy miałam ostatni raz psa na tymczasie i dlatego nie od razu zgłosiłam taką możliwość (choć myśl mi się pojawiło już kiedy wrzuciłaś informację o suniach na zamojski wątek) ale podjęliśmy wspólnie decyzję, że możemy i chcemy zaproponować BDT dla Pajdy. BDT do czasu znalezienia domu stałego, nasze psiaki bez problemu mogą podzielić się karmą, potrzebne byłoby tylko dogomaniacka pomoc w zorganizowaniu funduszy na kwestie weterynaryjne - sterylkę, szczepienie, czip i co tam jeszcze będzie potrzebne. No i kwestia przemyślenia i zorganizowania transportu suni do nas. Daj znać Tolu co sądzicie o takiej propozycji, czy uważasz, że może być w tej sytuacji korzystna :)9 points
-
Tycia z wczoraj. Pańcio też ma fiołka i zabiega o względy malizny. Podłożył swoje miękkie paluszki pod główkę Tyci ,żeby było jej jeszcze wygodniej. A Tyćka wywinęła dziś nieprawdopodobny numer. Zamknęłam ją na chwilę w salonie , żeby nie poszła za mną po schodach. Zaglądam , a malizna siedzi w jadalni na stole !!! Wlazła na krzesło , a z niego na stół !!. Musieliśmy położyć krzesła na stole do góry nogami. Loczka też na początku wskakiwała na stół po krześle. Zadzwoniłam do doktora już dzisiaj , bo mam wrażenie , że Tyci dokucza łapcia. Od czasu do czasu drży , jest smutno-poważna i chwilami liże gips.. Mam z nią jechać w środę czyli o dwa - trzy wcześniej niż było planowane. Jak wróciłam do domu z zakupów , to mało ogonek jej się nie urwał. Ona chodzi za mną krok w krok.6 points
-
No dobra- czyli jesli Ogorek sie nie uspokoi do jutra to wraca do DT? I tak bedzie jezdzil? I jak w drugim DS - kto wie czy takim dobrym jak aktualny tez cos nie zagra i bedzie wyl to za dwa dni wroci nazad do DT? Ludzie, przeciez pies musi miec czas.I DS musi miec czas. Sytuacja jest taka a nie inna i trzeba zeby dac im wszystkim czas skoro sie juz taki kawalek drogi przejechalo.Moj Brus trzy dni w szafie siedzial a Jadzka skakala z nerwow po wszystkich sprzetach i uciekac chciala przez miesiac!5 points
-
Rozi albo dacie mu czas i on się przyzwyczai albo go zabierzecie i wtedy kolejna adopcja będzie dla niego tylko trudniejsza. Ja bym go zostawiła. Pani ANIA jest rozsądna, dorosła kobieta. Niech w sklepie kupi dobra kiełbasek i krok po kriczku przekonuje do siebie Ogorasa.ps no chyba że tego nie czuję co wynika z powyższego Twojego wpisu4 points
-
Aska7 , nie kracz. Ogórek na początku nigdzie nie będzie szczęśliwy. A czy p. Kasia zostawiła mu coś ze swoim zapachem lub jej domu ? Ogórek jest teraz biedny , ale czas zrobi swoje. Jeżeli dogadają się psy , to dla niego jest to bardzo dobry dom.. Rezygnacja teraz i tak narazi go na powtórne przeżycia, chyba że p.Kasia go adoptuje.3 points
-
Dziękuje Anulka za troskę, mieliśmy spory kłopot, bo niestety nie znalazłam nikogo, kto zaopiekowałby się Pajdą przez te parę dni. Dzisiaj o 9.00 odebraliśmy ją z lecznicy i po krótkim spacerku wylądowała w aucie, nadal kombinowaliśmy, co dalej... W międzyczasie trzeba było zawieżć do Izbicy kotkę, którą ktoś nam podrzucił; okazało się, że jest niestety ciężarna. No i i tym razem wetka zmiękła, jak dowiedziała się, że sunia w aucie, a noc spędzi nie wiadomo gdzie. Pajda więc zostaje do soboty w Izbicy:):):).3 points
-
Lilka pozdrawia z DS-u. https://images92.fotosik.pl/359/b3fd39c7a388e30fgen.jpg3 points
-
Z tego, co zaobserwowałam i ja to faktycznie pożegnanie DT z psem jest bardzo kluczowe. Kiedyś Sowa pisała o tym, jak przekazywać psa do adopcji: Rozpacz Ogórka jest do wyjaśnienia, naprawdę i cieszę się, że pani Ania dostała szansę. Mam nadzieję, że jak najszybciej Ogórek się zaaklimatyzuje w nowym miejscu i pokocha swój dom. Bo że pokocha to jestem tego pewna. Ufff, trzymam kciuki za wszystko. A ogród faktycznie przewspaniały :)2 points
-
2 points
-
Pajda ma ok, 2 - 2,5 lat. Dzisiaj na smyczy szła opornie, opierała się, ale bardziej ze strachu przed wyprowadzeniem, niż z nieumiejętności chodzenia. Nie załatwiła się, widać, ze była zestresowana. Ale już w lecznicy w Izbicy śmiało chodziła po pomieszczeniach, machała ogonkiem. Będzie dobrze:) Megi ma ok. 2 - 3 lata, była na spacerze z moim TZem; mniej bała się wyjścia i smyczy niż Pajda i wcale nie jest taka wycofana:) Załatwiła się na zewnątrz i wróciła do budynku do synusia. A szczeniorek ma ok. 8 tyg., jest już żywszy, poszczekuje w klatce, wet śmiał się, że broni mamusi;). Obie sunie zostały odrobaczone i podano im simparicę, Megi jest leczona. U malucha nie wiem, co zrobiono, wszystkiego dowiem się jutro.2 points
-
nie trzymajcie czlowieka w napieciu, jeszcze zjem wlasne kapcie !2 points
-
Tofik i Marmurek- obecnie znani jako Rudy i Burcio dalej są w diagnostyce i leczeniu z powodu brzydkich qpek. Od wczoraj mają zmieniony lek i coś jakby dzisiaj lepiej - oby (Uzupełniam- niestety wieczorem była znowu lużna qpka). Bo już odmawiają współpracy, dzisiaj pojechałam pomóc panu z podawaniem im leków.2 points
-
Dostałam informację od Anuli, że będzie organizowany transport do M. po Imbirka. Żal było nie wykorzystać sytuacji. Początkowo myślałam o małym okruszku imieniem Stuart, ale okazało się, że jedzie do własnego domku. Podpytałam wtedy ewu o jakiegoś psiaczka, któremu najtrudniej w schronie. Są dwa takie pieski niewidomy jamnikowaty i drugi wielkości beagla z chorymi uszkami. Wybrałam bez zbędnego zastanawiania się niewidomego, malutkiego dziadeczka. A oto i on: Wyróżnione ogłoszenia Tobisia : Wrocław : https://www.olx.pl/oferta/niedowidzacy-tobiaszek-w-typie-jamnika-CID103-IDEUF4u.html Katowice : https://www.olx.pl/oferta/starszy-tobi-w-typie-jamnika-CID103-IDFoaUd.html Legnica : https://www.olx.pl/oferta/skazany-na-smierc-ufny-uroczy-jamniczek-do-pokochania-CID103-IDG1yg8.html Zielona Góra : https://www.olx.pl/oferta/pokaz-tobiemu-lepszy-swiat-i-dobroc-ludzka-CID103-IDGcGjN.html Kraków : https://www.olx.pl/oferta/tolek-jamnikowate-cudo-CID103-IDwwq7p.html Nowa Sól : https://www.olx.pl/oferta/tobi-jamnik-senior-szuka-ciepla-domu-adopcja-CID103-IDGg9A0.html FB : https://www.facebook.com/groups/adopcjezwierzat/?post_id=16026908232665261 point
-
Malwinka zamieszkała w domu z ogrodem, Państwo mieli 12 lat sunię rodezjana. Dwie dziewczynki 12 ,14 lat. Pan przysłał film nakręcony w domu i ogrodzie.Całą rodziną przyjechali do schroniska. Już dzwonił żeby zdać relację. Malwinka to wycofany psiak i potrzebuje czasu i zrozumienia. Mam nadzieję , że wszystko się ułoży i Malwinka zapomni o strachu.1 point
-
Kasia płacze, bo oddała część serca Ogórkowi. I taki los DT szczególnie , gdy jakiś pies mocno zadomowi się w nim. Ale człowiek musi opanować swoje emocje dla dobra psa. Przerabiałam to z 50 razy. Nieraz przez tydzień przeżywałam żałobę. Ale mając świadomość , że psu jest w DS dobrze , a nawet lepiej niż u nas, było mi lżej.1 point
-
Najnajnajpiekniejszego Zdrowenkowego Spokojnego Wszystkim Opiekunom I Lapenkom1 point
-
Trzeba czekać nic nie przyspieszymy.1 point
-
tak sobie myślę......a może rozi nieprzytomna z radości że jest ok?????? mam taką nadzieję! Inaczej posądzę rozi o brak sumienia!!1 point
-
Czy ktos moglby nas oczekujacych poinformowac co jest grane?Nie macie zasiegu czy jak?1 point
-
Lilka robi postępy, coraz częściej opuszcza kocyk, wskakuje na łóżko, przesiaduje z Panią w kuchni. Załatwia się częściej niż u mnie, niestety, w domu. Teraz Pani odczula ją na hałasy, te domowe i zewnętrzne. Już wielu strachów pozbyła się, ale jeszcze sporo zostało. Po konsultacji z wetem Pani postanowiła nie pozbywać się antystresantów. Ale zamieniła je na Stresnal.1 point
-
Skupić sie na niczym nie można. rozi powinna zacząć pisać scenariusze do filmów sensacyjnych.1 point
-
1 point
-
Lepiej własne niż czyjeś1 point
-
Majówkowa Gajulka, ciesząca się słonkiem na łące, pozdrawia zaglądających:)1 point
-
kwota powalająca....niech TOZ pertraktuje z gminami...dlaczego znowu ludzie musza się składac na to co powinny zapewniac gminy? nie wiem...jakoś mnie to boli ;(1 point
-
Nowy dzień, nowe spojrzenie, nowe rozwiązania... Najpierw te dobre informacje: przede wszystkim Pajda została złapana; dzięki pomocy p. Grażyny i jej męża, którzy szukali suczki wczoraj bezskutecznie, dzisiaj rano telefon i wspaniała wiadomość - Pajda przyszła rano na ich posesję. Ponieważ zostawiliśmy kontenerek, było gdzie sunię zamknąć, państwo przywieżli ją tez zaraz do Zamościa do lecznicy! Kolejna dobra wiadomość - Megi i szczeniak mogą zostać na razie w szpitaliku, nie wiem, na jak długo. I ta najważniejsza chyba - Hania przyjmie wszystkie psiaki, Megi będzie w izolatce do momentu wyleczenia. Pięknie dziękuje szafirkom za taką decyzję . Dzięki pomocy Bogusik, która znalazła na FB p. Maćka, jeśli nie będzie żadnych nieprzewidzianych sytuacji, w sobotę Pajda, Megi i Kędzior vel Mentos pojadą do hoteliku do Nowej Soli! Za dowóz na trasie Zamość - Nowa Sól pan Maciek chce 400 zł; jest z Katowic. A teraz ta gorsza informacja - jutro o 9.00 musimy zabrać z lecznicy Pajdę, jest zdrowa, a w lecznicy nie ma miejsc. Nie mam gdzie jej zabrać, cały czas szukamy:(1 point
-
Dzisiaj ... Imbir rano przywitał nas merdającym ogonkiem :)))))))))1 point
-
I ja jestem u suniek.Kiedyś miałam na DT psiaka ze świerzbowcem.Dermatolog przepisał advocate i jakiś płyn do pryskania w aerozolu,nie pamiętam być może było to Frontline.Musiałam pryskać swojego psa jak i tymczasowiczka ale choroba przeszła bardzo szybko.Mój psiak raczej nie zaraził się.Musiałam tylko pilnować higieny posłań,często zmieniać.Przy dobrych lekach tak jak u człowieka można z tym sobie bardzo szybko poradzić. Wspomogę 50zł stadko.Faktycznie jest ciężka sytuacja ale najlepiej aby wszystkie psiaki otrzymały pomoc bo ta stodoła,jeszcze kleszcze przeraża.U nas pojawiły się kleszcze i to jest ich sporo.1 point
-
Tolu, nawet gdyby nie przeszły dni płodne u mojej suni i nie odwołałabym krycia, to Andrzej nie mógłby zabrać z moją, suczki w takim stanie. Czy wet zrobił zeskrobiny i widział świerzbowca pod mikroskopem, czy postawił diagnozę na zasadzie prawdopodobieństwa objawów? Pytam, bo to bardzo zaraźliwy pasozyt i szczeniak też powinien załapać. Na skórze może byc wszystko, nawet powikłana infekcja bakteryjna czy choroba autoimmunologiczna nieleczone moga dawać aż taki stan. Druga sunia wiadomo, jest dorosła i silna, ale maluchy łapią od razu wszystko. Ta kobieta ze wsi jest niepowazna. Nawet z nia nie rozmawiajcie. maluch ma już dom i koniec. Jak coś, to podpytaj, ile jej psy spedzają czasu na łańcuchu i niech pokaże zaświadczenia szczepienia ich p. obowiązkowej wściekliźnie. Mysle, że to ostudzi jej zapał.1 point
-
1 point
-
Szeleczki idealnie pasują kolorystycznie do modelki. Tycia dostała na wagę i chyba ten sam środek , ale muszę dopytać. Zareagowała bardzo szybko, po 3 minutach spała ,a przed operacją zasypiała z 10 minut. Będę bardzo ostrożna i postaram się , żeby jej nie podawać "Jasia" . Ogólnie uważam , że weci nadmiernie szastają usypianiem. Często dla własnej wygody. Mąż mówi na Tycię zielononóżka . Szkoda , że jajek nie daje :)1 point
-
Dziękujemy Kochani za życzenia. Pozdrawiamy z Moriskiem Świątecznie i życzymy Wam dużo Zdrowia w tym trudnym czasie. My zaszyliśmy się na odludziu i kwarantanna nas nie obowiązuje :) Dzisiejsze szaleństwa:)1 point