Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/01/20 in all areas
-
Tycia bała się 2,5 letniej wnusi , która jest jak perszing. Spokojniejszej 4. latki i 10. latka nie boi się tak bardzo. Wnukowi nawet daje się pogłaskać. O ja naiwna , miałam nadzieję , że ta malizna nie da rady wskoczyć na nasze łóżko , które jest wysokie jak krzesło. A tu mąż mnie woła i prosi , żebym spokojnie zajrzała do sypialni . I oto co widzę: królewna mało , że wskoczyła do łóżka , to jeszcze uwiła sobie gniazdko na mojej poduszce. Bałam się , że ze strachu będzie chciała zeskoczyć albo posiusia się na poduszkę . Na szczęście leżała spokojnie tak ,że nawet zdjęcia zrobiłam. Kota tez przylazła z zazdrości Pomalutku zdjęłam ją . Będziemy musieli zamykać sypialnię. Teraz leży na kanapie , ale mam ją na oku i zdejmę. I dziś jest święto , bo ciut wcześniej niż pisała Sowa, Tycia podeszłą do mnie z merdającym ogonkiem i domagała się pieszczot. Jak przestawałam, to podsuwała się do mnie i podstawiała do miziania. Słodka z niej dziewczyneczka.6 points
-
https://youtu.be/TzlThOJYHpw Trochę Tobisia i trochę Imbirka4 points
-
Wet stwierdził, że wyniki badań krwi będą bardziej miarodajne jak pies chociaż kilka dni będzie w dobrych warunkach jadł dobrą karmę w odpowiedniej ilości, dlatego zaproponował przyszły tydzień. Dzisiaj Imbirek poruszył lekko ogonkiem, gdy zobaczył na śniadanie pachnące jedzonko, więc może niedługo zobaczymy i ogonek w górze.4 points
-
3 points
-
:) a może być tym newsem ugryziony palec? ;) Mimisia jakiś czas temu, dostała jedzonko i ślicznie za nie dziękuje. Nastał sezon na kleszcze jakieś agresywne w tym sezonie, pieseły zakropione advocatem. Myślę że Mimisia nie miałaby nic przeciwko, by zostać jedynaczką, niestety zachowanie w stosunku do innych ludzi u Mimi się nie zmieniło, więc ewentualni chętni na zapoznanie muszą brać to pod uwagę. Zapoznanie można przeprowadzić w miejscu neutralnym, bardzo mi przykro ale w domu nie przyjmuję obcych, natomiast w parku czy gdzieś indziej nie ma problemu, w masce i rękawiczkach, z zachowaniem odległości można się spotkać. Ja wiem że niektórzy uważają że to wymysły, dopóki nie dotknie to kogoś bliskiego z ich rodziny. Jeszcze raz zaznaczam, dom bez dzieci. Ważymy siedem kilogramów. A teraz Mimisia zaspanym oczkiem pozdrawia wszystkich serdecznie i życzy udanej majówki :) Do stołu nie podano? ;) Zostawiamy też Wam, pachnący majowy bukiet prosto z ogrodu.2 points
-
Ja też uważam i nie porównuje do zwierząt typu brudny jak świnia, podła suka, sukinsyn, uparty jak osioł i jeszcze wiele można by wymieniać. Bardzo mnie interesuje do kogo pójdzie Ogórasek. rozi buduje napięcie w tej powieści. Idę popatrzeć kto pomaga w utrzymaniu Ogórka. W jakim rejonie Polski jest przyszły DS ?2 points
-
Tobiś zrobił się bardziej błyszczący, ale jego sierść jest twarda w dotyku, nie układa się, każdy kłaczek w inną stronę. Na włosach nie było już oleju, były bardziej poklejone brudem, ten olej może wsiąkł. Wykąpiemy go jeszcze raz, bo dzisiaj w nocy umoczył sobie ogon w kleksach kupy :/ Inne psiaki nie powinny się zarazić, ponieważ Tobi i Imbir są odizolowane od innych psiaków, a one same widzą się, ale przez płotek, by nie deptać po swoich ewentualnych odchodach na podłodze.2 points
-
Nie obrażaj bydlątek2 points
-
Przyszłam popatrzeć na Imbirka i powiedzieć, że mamy już całą kwotę na transport i dodatkowo oba psiaczki, dostaną po 20 zł od naszej Kado ! Czekam jeszcze na kilka wpłat i zrobię przelew do Anuli.2 points
-
Dziękuję:) To nowy dom Oskarka, wrócił do Wrocławia , po dwóch latach od poprzedniej adopcji. Oskarek jak widać nie przeżywa zmiany domu:) We Wrocławiu mieszka od początku marca. Specjalna dedykacja dla Figuni :)1 point
-
Patrzę na ilość km i oczom nie wierzę. Ale chyba już niewiele może mnie zdziwić na tym popieprzonym świecie. Serce pęka, jak się patrzy na te wszystkie przerażone psiaki...1 point
-
Trzymajcie sie kochane Nesinki Lalunie Misiunie Kotunie sciskam tulam ogromnie1 point
-
Na prośbę Gabrysi i Basi wstawiam filmik z szaleństwami Oskarka :)1 point
-
Bardzo serdecznie Ci współczuję...nie ma na tym forum chyba nikogo,kto nie opłakiwał Przyjaciela,nawet nie raz...rozumiemy doskonale Twoj ból... Nie szukaj winnych...to nie pomoże,pomyśl - nowotwór wątroby zawsze zabija...każde żywe stworzenie.Ona miała dwa bardzo groźne schorzenia SC i raka wątroby...Okazałeś się jej najlepszym opiekunem,nie zawiodłeś jaj zufania - uwolniłeś od bólu...wypłacz ten ból,pomyśl też,że nie cierpi... Trzymaj się,dużo siły Ci życzę...1 point
-
U mnie mój adopciak Buli kradnie zabawki kotom,dewastuje je kompletnie. A ma swoje olewa.1 point
-
Ja się zastanawiam, czy sobie prawdziwych nie podłożyć dla otrzeźwienia z tego amoku.1 point
-
I ja także zaciskam z całych sił :) Ogósiu życzę ci powodzenia psinko :) Oby się wszystko udało.1 point
-
No to trzymam kciuki. :)1 point
-
No to siedzę jak na szpilkach1 point
-
Ja już widzę poprawę a to dopiero chwila jak Imbirek jest u Hani :) Ehhhh i znowu oczy mam mokre....1 point
-
Jak ojciec jest psem kolegi, nie ma rodowodu ,ani papierów ,ani uprawnień hodowlanych to jakoś tak się nasuwa, ze ktoś cię robi w jajo. Czyli w najlepszym razie szczeniak wyrośnie na psa niepodobnego do husky, np będzie agresywny albo tchórzliwy, albo będzie miał krótkie łapy i wyjdzie jamniko-husky. A w gorszym rodzice są chorzy, albo bliskospokrenieni. Przecież nie wiesz kto jest ojcem tego psa -tyle wiesz co ci ten ktoś opowiada. Nie wiesz czy rodzice są spokrewnieni ,np brat i siostra, ani jak naprawdę wygląda ojciec szczeniaków. To już lepiej wziąć szczeniaka podobnego do husky z jakiejś fundacji czy schroniska,bo jest większa szansa że będzie zdrowy. Kiedyś taka znajoma z parku chwaliła mi się , że kupiła okazyjnie szczeniaka labradora .Rodziców widziała, i tanio była i bardzo była z siebie zadowolona. Szczeniak wyglądał dokładnie jak labrador. Po roku pies wyglądał jak bardzo gruby jamnik z głową labradora. Ale kupiła go okazyjnie przecież. Podobny jest do labradora nadal, ale bardziej do jamnika.Brzydki jest strasznie, i strasznie nieproporcjonalny. Ale to całkiem sympatyczny pies. I ma głos labradora -jak szczeka. No i husky to nie tylko wygląd. To tez charakter psa. Nie wystarczy, ze szczeniak wygląda jak husky, żeby wyrósł z niego prawdziwy husky. A jak nie chcesz prawdziwego -to po co wspierać takich oszustów. Matka tego twojego szczeniaka biega w zaprzęgu? Czy siedzi w kojcu na podwórku? Wykonuje jakieś polecenia? Jak się zachowuje wobec obcych? jesli ta suka jest tchórzliwa czy agresywna -jej szczeniak tez taki będzie I przede wszystkim pomyśl po co sam chcesz akurat huskiego? tak szczerze planujesz długie spacery codziennie, tak po 20 km chociaż ? psie zaprzęgi? huskie są trudne do ułożenia, i potrzebują ruchu - w sensie te 20 km dziennie byłoby akurat w tygodniu, a w weekend coś ciekawszego i intensywniejszego dlatego tyle jest ich w schroniskach no i jak temperatura jest powyżej 15 stopni to te 20 km dziennie trzeba robić wcześnie rano,albo późno wieczorem -bo one nie lubią upałów, ale musza się przejść codziennie , bo inaczej po prostu demolują mieszkanie czy ogródek, kopią piękne doły to świetne psy, ale dla kogoś kto dostosuje do nich swoje życie1 point
-
Ja na bydlątka nie mówię bydło. Bydło to stan umysłu.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Niezwykly przecudny tuptuniek dlugowlosy ujmujacy matuszku tulinkam tulinkam za wszystko tulinkam1 point
-
1 point
-
Czarek nadal w formie:) Klara (30 kg) przy nim wygląda jak mały piesek:)1 point
-
A dzisiaj historyjka obrazkowa (z dwóch obrazków) Gajulka obgryza sobie jeden z ulubionych gryzaków i jednocześnie czuwa, czy z przedpokoju nie nadchodzi Iguś. Iguś oczywiście w końcu nadszedł i Gajka musiała bronić zasobów:) (Iguś z lewej strony kadru)1 point
-
Minęło już pół roku od odejścia kochanego Pelikanka....1 point
-
Jesteście niesamowite. To spojrzenie z legowiska jest już zupełnie inne od schroniskowego :) I oczka oczyszczone.1 point
-
Lamblia u Tobisia się potwierdziła i jeszcze dzisiaj pojechałam do weta po tabletki, jeszcze inne wykupię w aptece. Tobi nie protestował przy kąpieli, pomrukiwał sobie trochę, najbardziej podobało mu się wycieranie ręcznikiem, pewnie dlatego, że była to spora dawka silnego głaskania :) Tobie to cudowny dziadeczek, taki ufny i beztroski. Oczywiście zakupię olekardin i będę podawać. Anula dla swoich piesków zakupuje sama animondę i podaje nasz adres do przesyłki. Czy Livka zakupisz też tak, czy mam osobiście zamówić? mi jest to obojętne.1 point
-
Ja zawsze piszę w umowie , że w razie zaginięcia psa DS powiadomi NATYCHMIAST dotychczasowego opiekuna. W razie rezygnacji DS odwiezie go do poprzedniego opiekuna na własny koszt. DS powiadomi o zmianie nr telefonu oraz miejsca zamieszkania .1 point
-
Bo na to zdjęcie trzeba popatrzeć inaczej, serduchem;) Ogóras rozczula tym spojrzeniem;)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point