Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/22/20 in all areas

  1. Strasznie smutna wiadomość :((( Ale to my cierpimy i Murka, która była z nim codziennie przez te trzy lata, dbała o niego w każdej sytuacji.I nieoczekiwanie znalazła go martwego. Nie wiemy co się stało, ale pamiętajmy, że Max był po poważnej operacji ucha wewnętrznego, a w badaniu TK, wykryto u niego naciekowe zmiany w okolicy mózgu. Taka gwałtowna i niespodziewana śmierć, sugeruje udar? wylew? To z resztą nieważne, ale raczej nie cierpiał. A dzięki Dogomaniakom i Murkom, przeżył piękne, szczęśliwe trzy lata w hotelu, który był dla niego kochającym domem Biegaj wesoło za TM, kochany Maksiu. Będziemy o Tobie zawsze pamiętać, tak jak pamiętamy wszystkie psy, które pojawiły się w naszym życiu.
    5 points
  2. Udało się ! Już wyjeżdżają do Warszawy :)
    5 points
  3. Wczoraj do hoteliku przyjechała bardzo chora bernardynka.... Kori jest przy niej. Ma w tym hoteliku misje....może to własnie misja jego zycia- wspiarać inne bidy
    4 points
  4. Mazowszanka13 gdyby nie Twoje zainteresowanie, suńka zmarłaby w tej budzie. A właściciele nawet by tego nie zauważyli. Nic sobie nie zarzucaj! Nie masz wpływu na wieloletnie zaniedbanie stanu tych zwierząt.
    4 points
  5. miejscówka pod biurkiem zajęta ,) to stolik z wykopalisk się przydał ...
    3 points
  6. Dzięki i wielkie ukłony Wam wszystkim, dzięki którym Maksio opuścił obrzydliwy schron i miał dom. Pamiętam, jakie kłopoty były z jego wyciągnięciem stamtąd i jaka była determinacja. Ale się udało i pies miał szczęśliwe i normalne życie. To jest bezcenne. Maksio uśmiecha się do Was zza Tęczowego Mostu i dziękuje Wam za wszystko.
    3 points
  7. Maks był mi bliski, bo podobny do "mojego" jednouchego Pirata, łzy kapią :( :( Maks był szczęśliwy dzięki Murce i Wam, odszedł cichutko, zapewne we śnie może to marna pociecha - zazdroszczę takiej śmierci - szybkiej, bez bólu i cierpienia, bez patrzenia " czy już" i podejmowania "tej decyzji"... w styczniu pożegnałam pięknego , ogromnego owczarka, nie wiem, kto bardziej cierpiał - pies, czy ja patrząc na jego stan :( Maksowi i Murce taka sytuacja została oszczędzona... przytulam <3
    3 points
  8. Mazowszanko, ona te guzy miała od dawna i płyn w worku osierdziowym nie zebrał się w pół godziny. Cierpiała od dawna , ale nie miała pomocy , więc cierpiała w ciszy. Za parę dni i tak by umarła tyle , że sama w tej cholernej budzie.
    3 points
  9. Bardzo smutna historia suni, ale tak, jak piszecie: dobrze, że odeszła wśrod dobrych ludzi, zaopiekowana. Ile psów nie doczekuje nawet tego.. Oby jej synek chociaż miał dobry dom i kochających ludzi. Trzymaj się Gosiu, to Twoja zasługa, że sunia nie umarła sama w obskurnej budzie, a jej synek nie musi spać przy martwej mamie.
    3 points
  10. Dostałam informację, że sunia już w pociągu za chwilę, odjazd. Pan również dziękuję dogomaniaczkom, za błyskawiczną pomoc i zorganizowanie wszystkiego :)
    3 points
  11. Czaru s pozdrawia :) Miluś prezentuje zagojone "rany" po kastracji przy grzejniku - to jest to, co Milus lubi najbardziej :) w czwartek usg - sprawdzamy, jak po kastracji zmniejszyła sie Milusiowa prostata ( sadzę po kształcie koopy, że jest duża poprawa) Z Milusia zrobił się słodki rozrabiaka :)
    2 points
  12. Czuje dokladnie to samo :( wczoraj bylam w sklepie i widzialam fajna pileczke od razu pomyslalam o Maksiulku bo wybieram sie od dluzszego czasu w odwiesziny do Murkowa :( i nie zdazylam :( :(
    2 points
  13. Chociaż się biedulka nie męczyła i nie konała w cierpieniach w samotności. Przytulam, Gosiu.
    2 points
  14. Już jadą :) Wielkie dzięki dla Pana za wniesienie kontenerka do pociągu :)
    2 points
  15. Wydaje sie być bardzo spokojna. Widać, że ma zaufanie do Pana.
    2 points
  16. Najważniejsze w tym wszystkim,że jednak sunia otrzymuje pomoc weterynaryjną.Może uda się ją jeszcze utrzymać przy życiu. Trudne to wszystko ale czasami nie mamy wpływu na losy psiaków,które latami tkwią na łańcuchach,w budach rozwalających się itp. W tym przypadku psiaki miały ogromne szczęście,że ktoś ich zauważył i zechciał pomóc.I to właśnie jest piękne i bardzo szlachetne.
    2 points
  17. 2 points
  18. Jeżeli zmiana miejsca pobytu przebiegnie zgodnie z planem to Rudzia około 18 będzie w Białym... i jeszcze dziś obejrzy ją wet. Poznamy +/_ koszty opieki weterynaryjnej.
    2 points
  19. Witaj Czarnulku w sobotni poranek! Baw się dobrze, kumple są do tego bardzo potrzebni.
    2 points
  20. Transporterek przekazany :) Juto Pani która odbierała transporterek ma go dostarczyć na wieś i odwieźć na dworzec Pana z Rudzią. Trzymajcie kciuki, żeby sunia dała się zapakować i żeby nie uciekła i w ogóle żeby wszystko poszło gładko :)
    2 points
  21. Grześ pozdrawia wszystkich ze swojego ulubionego zakątka:)
    1 point
  22. Prezes pierwszy musiał sprawdzić :) Dobrze,że sunieczka już bezpieczna.
    1 point
  23. Najważniejsze - badanie krwi dobre...w rozmazie krwi brak Babesia sp. Waży 7,400g Suczka bardzo wystraszona ale nie wykazuje objawów agresji. Nieco za chuda, przodozgryz, szacunkowy wiek około 2 lat Pobrano wymaz / wykonano badanie - brak ektopasożytów, brak cech zapalenia przewodu słuchowego Węzły chłonne nie powiększone. Przycięto pazurki Wyczyszczono uszy Została odrobaczona Zapłaciłyśmy w lecznicy 152 zł / 22.02 (paragon) Kartę informacyjną, wyniki badania krwi wstawię jutro, paragon
    1 point
  24. 1 point
  25. Konfirm31, piękne i prawdziwe są Twoje słowa pocieszenia, ale nie wiem, co się stało, że nic nie jest w stanie mnie pocieszyć :( Maks był :( jedynym psem na Dogo, z którym od lat związana byłam emocjonalnie - chociaż była to tylko więź wirtualna. Kończę bazarek dla Maksa, planowałam co dla niego kupimy. Skrzydła mi opadły :(
    1 point
  26. NINKA, ROŻEK, MAŚLAK, PIONEK, KOSMOS opuściły schronisko
    1 point
  27. To takie niesprawiedliwe, tyle lat niedoli i teraz, kiedy była szansa na lepsze życie...Ale odeszła w godziwych warunkach, nie umierał sama w zimnej budzie, na brudnych szmatach... Biegaj sunieczko za tęczowym mostem [*]
    1 point
  28. Myślę , że bez sensu jest zakładanie drugiego wątku. W pierwszym poście można napisać ,że rozliczenia będą prowadzone w poście nr.....
    1 point
  29. Jest szansa, że Lilu dziś pojedzie do Pyskowic . Pani ma przyjechać po 13.
    1 point
  30. alez maja rajus hoho hihi Amisiu Orionku bardzo bardzo radujemy pozdrowienia ogromne ogromne dla wszystkich lapeczek i Panu Rafalowi
    1 point
  31. Pan dziś potwierdził telefonicznie wtorkową wizytę u Bruna :)
    1 point
  32. Zastanawiałam się czy pokazać Wam te filmiki, bo akurat dzisiaj jest wielkie sprzątanie w hoteliku i wynoszenie rzeczy, które będą wyrzucane... a psy uznały to składowisko za genialne miejsce do zabawy... ale pomyślałam, że pokażę i tak.
    1 point
  33. Dawno nie pisałam co u Figuszki. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie mojej rodziny bez niej. Straszny z niej łobuziak i cwaniara, ale jest tak kochana, tak radosna, że umila nasze życie. Ma w tej chwili super przyjaciółkę - adoptowana przez moją sąsiadkę Myszę, którą przywieźliśmy z wakacji. Co te dwie sunie wyczyniają na spacerach, to się w głowie nie mieści. Mogę na nie patrzeć non stop:) Mam fajne filmiki, ale wgram potem z domu. Figuszek oczywiście nadal zakochany w Jacku. na szczęście z wzajemnością wielką. Ona świata poza nim nie widzi:) Mam szczęście, że go czasami w domu nie ma i wtedy na mnie skapuje troszkę tej miłości i radości:) Wrzucam trochę zdjęć z życia codziennego Figuszki:) Zabiera ze sobą swoje ulubione zabawki. Zielony pluszak jest co jakiś czas prany i zszywany, ale ma go od początku pobytu u nas:). Żółta piszcząca kaczuszka to ukochane dziecko. Zasypia z nią i wszędzie zabiera ze sobą: Jazda na spacer z sąsiadami:)
    1 point
  34. Każdy znany zwierzolub, ma swoich zwolenników i przeciwników. Dla mnie liczy się to, że ratują zwierzęta. Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Cieszę się , że psy są pod opieką. W dodatku, stowarzyszeniu łatwiej jest znaleźć dom dla psów nieadopcyjnych (a takie raczej są te psiaki, choćby że względu na wiek), niż osobie prywatnej. Super, Małgosiu, że psy wypatrzyłaś i znalazłaś osobę, która udzieliła im pomocy!
    1 point
  35. Dobrego dnia księciuniu, może dziś będziesz miał więcej gości? Baw się dobrze z kumplami.
    1 point
  36. Wydawało mi się, że tak niedawno pisałam o mojej Zulci i 12 rocznicy zabrania jej ze schroniska, a tu minął rok, czas tak pędzi... Dzisiaj minęło 13 lat, odkąd Zulka jest z nami. Wg wypisu ze schroniska ma teraz ok. 18 lat, chociaż cały czas łudzimy się z TZem, że jest młodsza... Zulcia, jak na swój wiek i choroby, z którymi się boryka (guzek na nerce, chore serce, zespół przedsionkowy), jest w dobrym ogólnym stanie. Nie słyszy, coraz gorzej widzi, nie zawsze trafia już do klatki w bloku. Są dni, kiedy trzeba ją znosić, bo nie ma ochoty wyjść na zewnątrz, ale są i takie, kiedy próbuje podskakiwać i bawić się. Moja ukochana babinka dzisiaj
    1 point
  37. Radosvi i kciuki mocniuuutenko za Szelcie ciociu! Stokrotnie stokrotnie
    1 point
  38. Już mogliby ci ludzie z czystej przyzwoitości wysłać choć sms, że się rozmyślili ;) Za dużo chyba wymagam. Rudolf/Jaskier (synek Gracji) w swoim DS
    1 point
  39. Nie wiedzieć dlaczego, ostatnia seria zdjęć (jesiennych) cała usunięta, a starsze od nich jeszcze są na wątku:/
    1 point
  40. Wcale Ci się nie dziwię , że tak bardzo przeżywasz. Nie znam w realu ani Czarusia , ani pana , a serce ściska. Starszy pan naprawdę kochał swojego psa. Będzie miał go teraz blisko. Coś czuję ,że niedługo mogą się spotkać. Jak można pomóc temu panu ? Może zechce czasem podjechać do Was i pobyć z psami i Wami?
    1 point
×
×
  • Create New...