Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/23/20 in all areas

  1. Dziewczyny bardzo fajne, Effi wpatrzona w człowieka, bo lubi pieszczoty, Fanni w inne pieski, bo uwielbia szaleństwa i bieganie :)
    4 points
  2. To prawda :) Miałam przyjemność go dotykać, jeszcze na łańcuchu, mimo zaniedbania był miły w dotyku. A teraz? nabrał takiej sierści, że ciężko dobić się do skóry. Podwójna okrywa włosowa z bujnym podszerstkiem robi swoje! Jest co przytulać... i co czesać ;) Na pewno mrozy mu niestraszne, choć przez to wygląda na grubaska... Opiekunka Oriona jest wyczulona na punkcie psich sylwetek i regularnie "maca" psy czy na pewno nie dostają za dużo jedzenia. Skoro tak Ci się podoba Orion to bardzo prosze, filmik ze specjalną dedykacją dla Ciebie i wszystkich, którzy wspierają szajbuska :)
    3 points
  3. Wszystkim trzymającym kciuki Gajulka przesyła uśmiech:)
    2 points
  4. Też mi go bardzo żal, najbardziej ze wszystkich, których zdjęcia tam znalazłam. Inne mają marne szanse na wyjście ze schroniska, ale ten ma marne na przeżycie w ogóle. Pewnie go zagryzą pozostałe psy, jak bardziej osłabnie. Dzis o nich myślałam, jak Freya ze mną szła wieszać pranie. Biegała w koło, podskakiwała jak konik, podryzała mnie dla zabawy, szalała. Niedawno jeszcze stała beznadziejnie w schronisku przy wejściu do baraku. To całkiem odmieniony pies. Każdy takim stałby sie, gdyby tylko dostał szansę.
    2 points
  5. Gabi powoli się otwiera. Potrafi już zamerdać ogonkiem, swobodnie się przemieszcza, zaczyna zauważać inne psy i udaje jej się na mnie popatrzeć. Cieszę się, że nawiązuje kontakt ze światem, bo myślę, że to jest początek socjalizacji.
    2 points
  6. A ja napiszę trochę o Maciusiu. Zadomowił się na całego.Przed nogami już nie ucieka.Przycupnie sobie koło nas i mocno obserwuje co się dzieje.Łepek tylko chodzi to w jedną to w drugą stronę.Zawędrował nawet do mnie do spania.Zwiedza nowe miejsca,podchodzi.Rąk nie bardzo można używać bo się płoszy.Nie skrada sie już podczas przemieszczania.Pewniej chodzi po domu.
    2 points
  7. Wózeczek dla Pikusi zamówiony :) Zapłacono przelewem 550,00 zł (wstawimy potwierdzenie) "Dzień dobry W nawiązaniu do wczorajszej 22.01 rozmowy telefonicznej przesyłam wymiary naszej Pikusi. Pikusia jest po urazie kręgosłupa, ma bezwładne tylne łapy A - 48 cm B - 12 cm C - 35 cm D - 22 cm waga 19 kg dodatkowo wysokość przedniej łapy - 38 cm szerokość w klatce piersiowej - 26 cm Według uzgodnień przesyłam Panu na konto 550 zł. Dowód wpłaty prześlę w następnym mailu, po otrzymaniu z banku Uzgodniliśmy koła 30 cm średnicy, pompowane, wzmocnione Koszt przesyłki po Pana stronie Adres do wysyłki wózka: (...) " Potwierdzenie przelewu
    2 points
  8. Tak, rozmawiałam przed chwilką z panią Magdą i mam bardzo dobre informacje:) Amber potrzebowała niewiele czasu na aklimatyzację, tylko pierwszego dna była niepewna, nie miała apetytu. Teraz zachowuje się już w pełni swobodnie, chodzi po całym domu, a najchętniej wyleguje się na kanapie:). Jest łagodna, spokojna, nie sprawia żadnych problemów, apetyt dopisuje, spacerki też udane, chociaż Amber jak na razie szybko ciągnie w stronę domu. W sobotę mam obiecane zdjęcia. Pani ma też zarejestrować czip w najbliższych dniach, bo adresatkę Amber już ma:)
    2 points
  9. Pikusia to chyba nie kuma, że spotkało ją jakieś nieszczęście :D I o to chodzi.
    1 point
  10. Cała przyjemność po mojej stronie. Leoś wymiziany, przy okazji Kajunia i Melcia też
    1 point
  11. Na konto Bruna wpłynęły pieniążki z konta Leosia od Gabi79 - całe 82 zł :) Leosiowi i cioci Gabi dziękujemy najserdeczniej !
    1 point
  12. Mówiło się zawsze, że filc niszczy sierść, ale może teraz jest jakiś inny filc.
    1 point
  13. A jak już napatrzycie się na Orionka wesołego ogonka ;) to zwróćcie uwagę na towarzyszące całej sytuacji dźwięki: w tle szczekają inne psy, m.in. psy, z którymi Orion ma na pieńku i ich szczerze nienawidzi, a on nic sobie z tego nie robi!!! Przypomnę, że początkowo Ori nie był w stanie ani sekundy wytrzymać przy innym szczekającym psie, wszystko go pobudzało na tyle silnie, że szukał ujścia frustracji. Próbował wyjść z kojca i dopaść szczekacza, a jak nie mógł - potrafił uszczypnąć w kostkę człowieka. Wszelkie jęki, kwęki, szczeki nie uszły jego uwadze, odpowiadał na WSZYSTKO, do tego stopnia, że miał zdarte gardło, w kojcu zeszła farba, a Rafał musiał Amisia przenieść do zupełnie innego miejsca, jak najdalej od psów. A teraz? Według mnie to jest stumilowy krok naprzód między tym, co było a tym, co jest :)
    1 point
  14. Dostała specjalną odżywczą puszeczkę, to zjadła połowę. Zwykłej nie chciała. Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze.
    1 point
  15. Średniej wielkości - czyli mniej więcej jaki? Muminek zamojski nie zmieściłby się w wadze średniej? Głaski to on kocha niesamowicie, jakieś zajęcie też.
    1 point
  16. Kolejka powinna być. I casting na najlepszy dom.
    1 point
  17. Kochana, dzięi, że pomyślałaś, ale Gucio to młody psiak uwielbiający długie spacery. Uwielbia się bawić, a tu pewnie byłby wypuszczany przez Panią do ogródka i tyle by miał z życia. Chcemy zawalczyć o aktywny domek dla niego:) Gucio już po zabiegu. Póki co odsypia, ale jutro będzie już lepiej: W domu szpital, bo dzień wcześniej Sasza miala rekonstrukcję zerwanego więzadła. Tu jeszcze w lecznicy przed zabiegiem, ale już po podaniu zastrzyku: Za kastrację, leki na 3 dni i kołnierz dla Gucia zapłaciłam 350 zł. Moi cudowni cisi pomagacze sfinansowali kastrację Gucia. 350 zł dostał od Małgosi i Rafała. Nie wiem, co bym bez nich zrobiła...
    1 point
  18. Wyniki skonsultowane:) Wszystko trzyma normę. Nasza pani doktor zadowolona. Dawka leku na tarczycę od dzisiaj zmniejszona i za 6 tygodni kolejna kontrola, a 17 lutego usuwamy (to znaczy okulista usuwa) gruczolaka. Dziękujemy za kciuki.
    1 point
  19. Co robimy?co robimy?co robimy?!!!??? Ale że mam robić z Tobą nowy kojec?! Dobra! Mów co mam robić! :) [ Orion z zachwytem asystował w budowaniu nowego kojca dla bezdomniaka :) ] /mam jeszcze filmik, muszę wgrać/
    1 point
  20. Czy chcesz kupić szczeniaka? Wybór hodowli i rodziców malucha jest bardzo ważny. Gdzie mieszkasz, w jakiej części Polski? Byłoby dobrze, gdybyś przed kupnem szczenięcia zawarł osobistą znajomość z dorosłym psem tej rasy. Jeśli nie planujesz kupna szczeniaka, to w schroniskach w całej Polsce malinois czekają na adopcje. Są oddawane, bo albo zostały przez durnych właścicieli ustawicznie pobudzane i drażnione, aż w końcu dołożyły zębami i właścicielowi, albo okazały się miłymi, serdecznymi zwierzętami, a ktoś oczekiwał wcielonego diabła. Malinois przede wszystkim potrzebują jakiegoś zajęcia - pracują nie tylko w brygadach antyterrorystycznych, ale i w organizacjach ratowniczych. No i sprawdzają się w najrozmaitszych sportach. Dojrzewają emocjonalnie bardzo szybko - szkoli się je od szczeniaka. W zamojskim schronisku czeka na nowego właściciela młody 2-3-letni malinois Muminek. Jest właśnie bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem i rwie się do każdej pracy, spontanicznie aportuje, chodzi na smyczy, interesuje się pracą na śladzie reaguje na polecenia, nie jest agresywny wobec psów. Ten pies wytrzymałby Twoją nieobecność- szczeniak będzie musiał mieć jakąś opiekę w pierwszych miesiącach życia. Jeśli mieszkasz blisko Zamościa, podjedź i zobacz - będziesz miał wyobrażenie, jak zachowuje się łagodny malinois; ale pamiętaj, że nie każdy jest taki, a zepsuć psa tej rasy jest wyjątkowo łatwo - w Krakowie został właśnie oddany malinois, który pogryzł właściciela. Nie proponowałabym nikomu zapoznawczego spaceru z tym psem. Moja suka malinois potrafiła równie chętnie bawić się w sportowej obronie z pozorantem, szukać na spacerze zgubionej złotówki jak i pracować z niepełnosprawnymi dziećmi. Jej dalszy kuzyn, ustawicznie szczuty i drażniony, w końcu poważnie pogryzł kogoś z domowników.
    1 point
  21. No i dobrze. Jak czujesz , że to miłość się rozwinęła , to trzeba spróbować.
    1 point
  22. Poker....no co Ty. Przecież ona jest przesłodka, maluteńka, typ mega adopcyjny, z ogonkiem czy bez, nikt nawet nie zauważy obroży...sądze, że Anetka (lub ktoś inny) założyła jej taką jaką miała... w życiu bym nie pomyslała że to tak istotne... a zdjęcia WSZYSTKIE nadają się do ogłoszeń ;) To oczywiście tylko moje zdanie
    1 point
  23. nie mogę być dt w najbliższym czasie mam dwie operacje, mogę zadeklarować dla malucha 20 zł stałej tylko co to pomoże ?
    1 point
  24. Odpisałam: Masia jest zaszczepiona, odrobaczona, umie zachować się w domu, zgodna z innymi psami i kotami. Więcej informacji pod numerem telefonu. Proszę zadzwonić i o wszystko zapytać.
    1 point
  25. Dziewczynki na niedzielnym wypadzie do Kijkduin,najwspanialszej morskiej plaży w Holandii :) Coś w tym morzu jest,że czasami wprowadza w zamyślenie...?:)
    1 point
  26. Czaruś coraz silniejszy, ma apetyt, chodzi, załatwia potrzeby, trochę gubiąc kleksy, bo kału nie trzyma ( w budzie jednak czysto!), łapy bez obrzęków, wstaje bez pomocy - niby wszystko super, coraz lepiej... ale Czarek w oczach chudnie :( dzisiaj miał pobrana krew - biochemia bez zmian - jeden wątrobowy podniesiony tylko i to niewiele, za to mało białka i znaczna anemia - po dwóch tygodniach na Royalu Cardiac i Dolinie Noteci nie poprawiają się te wyniki, wilczy apetyt nie zaowocował przytyciem, wręcz przeciwnie - Czarek w tydzień schudł 2,5 kg - być może jest to "zasługa" braku obrzęków, ale to i tak dużo, bo i wzrokowo widać, że chudnie. W czwartek mamy USG jamy brzusznej, gdyby było dużo płynu - wetka ściągnie, ale nie chce tego zbyt często robić, bo to też nie jest dla niego dobre. Pan odwiedza Czarka, choć ostatnio sam źle się czuje, przynosi mu coś do jedzenia, Czarek pochłania z wilczym apetytem.... a coraz chudszy :( pan pomyśli, że go głodzę ;)) oto dlaczego tu nie zajrzałam w weekend - sunia potrącona z wypadku - pół soboty spędziłam w średzkim pogotowiu weterynaryjnym, badania, usg, kroplówka itp. :( na szczęście stan się poprawił, znalazł się właściciel, któremu na piśmie kazałam się zobowiązać do dalszego leczenia Soni oraz nie wypuszczania jej bez smyczy :) no i jestem załamana ;) Miluś porzucił mój pokój i moje towarzystwo, wybrał kuchnię i Kajtka - oto symbioza ślepego z głuchym :) Kajtek przestał się Milusia bać, bo bywało dotąd tak, że leżący głuchy Kajtuś nie słyszał, że z tyłu człapie ślepy, nie widzący leżącego kumpla Miluś....no i obaj się stresowali, trochę czasu trzeba było i jest nie tylko zgoda - to symbioza :)
    1 point
  27. Miałam wczoraj telefon o Sali który zrobił na mnie dobre wrażenie...byc może sunia będzie miała w wekend odwiedziny...zobaczymy... oby coś się dla niej ruszyło
    1 point
  28. Jaaga, ale w schronisku w małej miejscowości i te młode i ładne też nie mają szans - i po kilku latach zmienią się w fizyczne i psychiczne psie kaleki...
    1 point
  29. A dlaczego wykropkować posty? Nikt tu niczego obraźliwego nie napisał. Nikomu nie dokuczamy . Wymieniamy myśli filozoficzne. A że tam , gdzieś , się ktoś nakręca , to jego problem. Tylko on na tym cierpi.
    1 point
  30. Puchata kiciunia - niech będzie Mia - już dzisiaj trochę lepiej, biegunka ustała, korzysta z budki i wydaje się spokojniejsza, ładnie je i kuwetkuje. Trochę syczy. Jutro pani Kasia pojedzie z nią do lecznicy i zobaczy, co tam w kocie piszczy. Jak będzie wiadomo, założę zbiórkę na zrzutce, bo jesteśmy biedne jak myszy kościelne na chwilę obecną :(
    1 point
  31. Z każdego upadku trzeba wyciągać pozytywy. Takie życie. Daje w dupę , ale jest na swój sposób piękne. Większość ludzi trzyma się go kurczowo.
    1 point
  32. A anica to jest kochana dusza dogomanii chciała dobrze,chciała pomóc jak umiała a wyszło jak wyszło, oberwała.Bardzo to przykre.
    1 point
  33. Być może za tydzień będę miała dla niej bezpłatną miejscówkę u starszej pani, która mieszka dwie bramy dalej. Proszę trzymać kciuki! Za ten trzeci tydzień u Aleksa pójdzie 150 zł już ze skarpety Watsonowej, tzn. z konta Fundacji.
    1 point
  34. PRZECINEK, ŚMIESZEK, MADRYT, FLORA, MIODEK, FRODO - już poza schroniskiem
    1 point
×
×
  • Create New...