Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/30/19 in all areas
-
ta...znalazłam go w takiej gminie że trafił by do przechowalni o której nikt nie miał pojęcia (a latami działami w sąsiednich gminach),jest tam zero wolontariatu i jeden pracownik gospodarz...pewnie pies został by przehandlowany za flaszke. Wiem, że łatwo się mówi i radzi a inaczej jak się ma decydować o życiu istoty która nam zaufała Ty Janeczko akurat wiesz o czym mówie, bo jesteś "blisko" Wojtyszek.... TYSIU z całym szacunkiem dla Ciebie, ja naprawde wiem jak postępuje się w przypadku znalezienia psa, ale wiem też że jesteśli znajduje psa w stanie tak złym jak ten to zachowam WSZELKĄ ostrożność by ocalić go i poprawić jego los...Mam już pewnien trop- dwie osoby dzwoniły do mnie, coś niecoś wiem, ale to nie jest temat na wątek, zreszta nie potrzebnie się odezwałam, bo tutaj wszyscy wiedzą wszystko najlepiej- nie widząc psa. Jak dla mnie to OPIEKUN ma obowiązek szukać psa. Ja zatrzymałam się dziś przy każdym słupie i sklepie po drodze- w miejscu znalezienia i okolicy- nikt nie powiesił nawet jednej karteczki...więc co- ja mam wieszać?? a może pod domy oulotki podrzucać?? to mi ma zależeć, czy temu co zgubił??? Zamykam temat psa- to nie jest jego wątek, a wątek Kori, nie zycze sobie żadnych więcej komentarzy osób nie znających realiów i nie mających pojęcia co zrobiłam już by poznać prawde o psie. Mam w dupie czy to pies starej ułomnej osoby czy nie- wiele razy szukałam opiekuna psa NA SIŁe i za każdym razem potem żałowałam...nigdy więcej3 points
-
Wiadomości i zdjęcia od p.Mariusza: Dobry wieczór, zabieg się nie odbył i raczej nie odbędzie. Cziko ze względu na swoją otyłość i wiek nie jest wskazane żeby był poddawany kolejnej narkozie. Narośl jeszcze raz lekarz dokładnie poogladał i uznał że będziemy obserwować tą zmianę. Największym problemem jest dieta. Bardzo tego pilnujemy. Kupiliśmy teraz karmę Brit light dla psów z nadwagą. Cziko jest cudowny i strasznie wszystkich ujmuje swoją mordką. Chyba już zrozumiał że u nas jest jego dom. :) Pies-kanapowiec :)2 points
-
Ja również jestem zdeklarowaną zwolenniczką kastracji i sterylizacji :) U Małgosi oba Yorki są wykastrowane i wysterylizowane, rodzina jest tak pro-zwierzęca że jestem przekonana ,że zarówno w jednej jak i drugiej rodzinie Lakuś miałby wspaniałe warunki, byłby kochany i zadbany, miałby swoją rodzinę!... tylko czy wszystko się uda?! U p Kasi /chyba?/ też nie jest jeszcze wszystko mówione, przecież? nawet nie spytałam czy mam pana, wyraża zgodę na opiekę nad Lakim? czy już opiekowała się psami? Anulko, jak najbardziej popieram, że przydałby się doświadczony wizytator. Muszę przyznać ,że w ostatnim czasie ,moje wizyty jakoś nie wychodzą! zwykle muszę się umawiać po godź19, 20 jestem już po dziesięciogodzinnej pracy, zmęczenie robi swoje! uważam że taka pomoc jest nietrafiona, zawodna, nieprofesjonalna i powoduje, niestety sytuacje które później ,mają skutki trudne do przewidzenia! :( niestety będę musiała wszystkie swoje decyzje przemyśleć , ponieważ nie o wszystkim,wiadomo chce się napisać ale biorąc pod uwagę że najczęściej za nasze 'ludzkie błędy' płacą One, zwierzęta, uważam że ,jednak trzeba starać się pomagać mądrze! a nie tylko pomagać! Jeśli chodzi o Lakusia to muszę zrobić wszystko co w mojej mocy! pomimo że jest naprawdę ciężko i nie zastanawiać się nad tym, ze względów zrozumiałych :) Zobaczymy co przyniesie , dzisiejsza rozmowa z młodym Państwem?2 points
-
Tutaj byliśmy na wizytacji u „babci”. Tam były kolejne wyzwania: schody na trzecie piętro. Początkowo wydawało się, ze to będzie największy szok wieczoru. Ale po tym jak pokonaliśmy 3 piętra w przedwojennej kamienicy, okazało wie ze w samym mieszkaniu jest największa przeszkoda - telewizor! My takiego „dziwnego psa nie mamy” wiec Kapsel zdębiał. Chociaż ja tez biore pod uwagę fakt, ze akurat w tv leciała Jaka to Melodia, prowadzona przez Rafała Brzozowskiego...podobnie na to reaguje:-P2 points
-
Tysiu daj proszę link do tego wydarzenia na fb. Nie będę pytać co się wydarzyło, bo gdybyś chciała o tym mówić, to sama powiedziałabyś. Zrobiłaś ogromnie dużo dla bezdomniaków na tamtym terenie i chwała Ci za to. Chylę głowę i życzę wszystkiego najlepszego w dalszym działaniu, bo nie wierzę, że dasz sobie spokój z działaniem. Buziaczki Tysiu <3 <3 <32 points
-
Kiyoshi, ale czasami należy się wyładować. Tak dla zrowia. Mnie nie przekonuje to że ktoś nie wie gdzie ogłaszać psa. Pies powinien być Jednostką Luksusową dostępna tylko dla osób które są w pełni świadome jak się nim opiekować jak dbać, karmić. A nie dla odludków dla których pies jest substytutem istnienia.1 point
-
Na zdjęciach taka niewinna :)1 point
-
Ciekawe, jak mój mąż chrapał dostawałam furii i nie mogłam spać a jak chrapały moje psy, czasem nawet trzy naraz to mnie nie denerwowało.1 point
-
Bajeczka buszuje po polach...:)1 point
-
Ojej... ależ się tutaj działo! Chwilę mnie nie było, a tu TAKIE zmiany! Jestem oczarowana Rodziną Kapselka, jak i zachwycona tym, jak Kapselek się zmienił w okamgnieniu będąc "czyjś". Mam swoją teorię, że psy pięknieją jak są pokochane i Kapselek moją teorię potwierdza: momentalnie zyskał na urodzie jak "tylko" znalazł swój (!!) Dom. Wielu cudownych wspólnych lat życzę! :)1 point
-
Szczęściara Usia dostała ogromną pomoc (po raz kolejny) od naszych stałych Aniołów Małgosi i Rafała:) Jej konto zasiliła kwota 500 zł, która pokryła bieżące wydatki! Bardzo dziękujemy!!!! W pas się kłaniamy!!!1 point
-
Pani Jagodo, jak ja się cieszę, ze Kapsel trafił na tak wspaniałych ludzi! Serdecznie Państwu za to dziękuję - za serce, za cierpliwość i wielką mądrość w stosunku do Kapsla. A to konto na Instagramie to po prostu petarda:) Kto by pomyślał, jeszcze miesiąc temu zamartwialiśmy się, ze nie ma telefonów w sprawie Kapsla, a teraz został gwiazdą Instagrama! Żeby tylko nie zaczął gwiazdorzyć:) Serdecznie pozdrawiam i przesyłam głaski dla miśka:)1 point
-
oj,Tysiu...ja wracam ,wszystko czytam od dechy do dechy a na koniec o zamknieciu mojego ulubionego watku:( Twoja praca byla i jest bezcenna, dziekuje po stokroć!! wspaniale ze psinki znalazly domki,a mam nadzieje ze Kropeczka sie odnajdzie... zajrze z checia na fejsbook..czekamy z elik na link /ale co dogo to dogo :)/ pozdrawiam cieplutko !1 point
-
Witaj czarny reżyserze, zaczynamy kolejny tydzień. Może wreszcie coś ruszy się w sprawie Twojego domu?1 point
-
1 point
-
Kiyoshi, przepraszam, że się wtrącam, ale czuję, że muszę to napisać. Jestem zaskoczona tym, że tak szybko szukasz dla tego znalezionego colli nowego domu, uważam że to zdecydowanie zbyt szybko. Minęły niespełna dwie doby od znalezienia, w tym czasie nie udało się odnaleźć właściciela a dla psiaka już jest planowana wizyta przedadopcyjna... Ja rozumiem chęć pomocy, ale mam wrażenie, że na dogo mamy czasem tendencję do zbyt pochopnego i bezpodstawnego uznawania, że pies został porzucony/wyrzucony/jest bezpański. Myślę, że sama kiedyś postępowałam w ten sposób, ale dzisiaj uważam że to bardzo niesłuszne. Nie wiemy czy pies nie ma właściciela, a jeśli ma to kim jest ten właściciel, dlaczego nie szuka psa w sposób skuteczny chociażby w internecie, jak długo pies się błąkał i skąd pochodzi. To, że ktoś nie potrafi skutecznie szukać swojego psa, nie świadczy o tym (a w każdym razie nie musi świadczyć), że jest złym właścicielem - może nie mieć wiedzy jak to zrobić, gdzie szukać (to co nam wydaje się oczywiste, często zwykłym ludziom jest zupełnie nieznane), może nie mieć możliwości (brak internetu, umiejętności, zaawansowany wiek czy cokolwiek innego). A też czasem my możemy nie trafić na miejsce, gdzie właściciel szuka, bo nie przyjdzie nam to do głowy. A w przypadku psów rasowych albo w typie rasy prawdopodobieństwo, że pies ma właściciela jest bardzo duże. W moim odczuciu, jeśli nie mamy pewności/świadków, że pies został porzucony, to bez względu na jego stan fizyczny w momencie znalezienia powinniśmy próbować szukać jego właściciela. Moim zdaniem ogłoszenie na olx + lokalnych profilach o zaginionych/znalezionych psa na fb (ew. lokalnych grupach dla mieszkańców itp.) + papierowe ogłoszenie w miejscu znalezienia to minimum. I odczekanie chociaż tych dwóch tygodni. Pomijam już aspekt prawny. Wydaje mi się, że warto spojrzeć na to z drugiej strony, tak jakby to był nasz zagubiony pies, którego ktoś znalazł i wydał tak szybko do adopcji, zakładając z góry, że go nie szukamy, porzuciliśmy, albo pies miał zły dom. Natomiast oczywiście jeśli właściciel się nie odnajdzie, pomimo poszukiwań i odczekania to trzeba psiakowi znaleźć najlepszy dom :)1 point
-
Nie piszę nic konkretnego, bo nie ma większych zmian w jego zachowaniu. Wychodzi chętnie na łączkę, tam sobie trochę poleży, trochę pochodzi, trochę powącha, w kojcu jest spokojny, nie siedzi cały czas w budzie, apetyt ma cały czas dobry. Niestety wciąż lękliwie reaguje na odgłosy ludzkich kroków i na bliskość człowieka, myślę, że to się jeszcze długo nie zmieni, jeśli w ogóle się zmieni. Tutaj potrzeba już człowieka, który poświęci Fado dużo czasu i ciężkiej pracy. Nie udało mi się takiego człowieka na razie znaleźć. Kupa nie została jeszcze zbadana, ale nie ma żadnych objawów zarażenia lambliami, a Jamor stara się nie stresować dodatkowo Fado swoją obecnością w czasie spacerów po łączce i czekając, aż się załatwi, a w kojcu Fado się nie załatwia. Poproszę go o nowe zdjęcia Fado.1 point
-
Jakie ładne zdjecie Szymka ! No to fuksem udało mu się z tym domkiem. Ciekawe, czy pozna braciszka? Powodzenia Szymuś !1 point
-
Czy P.Małgosi są psiaki wysterylizowane/wykastrowane?To jest bardzo ważne pytanie.Czy Lacki byłby w domu?Często się zdarza,że małe pieski są w domu a duży na posesji w budzie. Natomiast jeżeli chodzi o P.Kasię to bardziej jestem za tą adopcją.Jeżeli miałby Lacky zaraz być adoptowany to jest przed nim październik i listopad a więc dwa miesiące pełne z nadwyżką.Bez problemu może być wykastrowany będąc u P.Kasi za dwa tygodnie bo to jest priorytet.W Łodzi jeżeli będzie miał odpowiednią opiekę te trzy tygodnie nie zaważą na jego psychice.Będzie miał dużo spacerów,swoje legowisko zabawki i zniesie rozłąkę na spokojnie.A młodzi ludzie i tak poświęcą Lacky dużo czasu po powrocie. Osobiście nie jestem za przepełnionym domem w psy.Dwa to tak w sam raz a nadwyżka to za dużo.Dla psów trzeba mieć czas,zadbać o nie,zadbać o sierść,dać ciepło ze swojej strony.Utrudniony jest wyjazd itd. Opis rodzin jest w skrócie,trzeba każdą rodzinę bardziej poznać i ocenić.Oczywiście bardzo by się przydał w tym przypadku doświadczony wizytator.1 point
-
1 point
-
Dobry wieczór, trochę mnie nie było. Spieszę donieść, że u Maxa jest świetnie. Pan jest nim zachwycony, a Max też wygląda na zadowolonego. Widziałam tez nowe zdjęcia i relacje od Wilka, ten to ma życie na starość! :) Az gęba się sama śmieje. Szuwarek w czwartek pojechał do hotelu do Rafała. Orlenek i Kropka znalazły swoje Rodziny. Niestety, Kropka nowym właścicielom uciekła w dniu adopcji, nie odnalazła się z tego co mi mówiły dziewczyny. A właśnie, bo u mnie trochę zmian. Od 10.09. nie reprezentuję już ekipy tomaszowskiej ani nie wspoltworzę strony. Ile udało mi się zainspirować czy pomóc, tyle udało. Jestem ustaysfakcjonowana z tego. W związku z powyższym, wątek umrze śmiercią naturalną. Jeszcze ogłaszam psiaki, ale te, które jeszcze nie znalazły domu, kolejnych już nie dokładam. Jeżeli więc ktoś chciałby z Was śledzić dalsze losy, to zapraszam na fejsbuka. Ja już nie jestem na bieżąco, a że nie reprezentuję, nie poczuwam się do przekazywania tutaj wiadomości. Bardzo dziękuję za wsparcie psiaków i wszystkim zaglądającym na wątek. :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pewnie wszyscy mnie tu zlinczują, ale gdyby to był mój pies, to pewnie bym ją uśpiła. Ileż ona się nacierpi fizycznie i psychicznie, a i tak nie ma szans na powrót do sprawności. Biedna sunia :((((1 point
-
sciskam modle za Maxiutkowe szczescie i za Kropeczke ogromnie ogromnie1 point
-
Ogłoszenie OLX "podkradłam" Maxowi. On ma już dom, więc pozwoliłam wykorzystać jego wyróżnienie na Kropkę (zwłaszcza, że dzisiaj ogłoszenie jest odświeżane) - jeszcze i tak parę ogłoszeń wisi z nim, na jednym nie zbiednieje, a może do Kropki uśmiechnie się szczęście... Dziękuję beataczl za wyróżnienie ogłoszeń Maxa - to dzięki nim Maxowi szykuje się dom, a teraz Kropka będzie bardziej widoczna :) Wyróżnienie kończy się 18. września.1 point
-
Max w piątek rusza do siebie do domku :) DT wiezie go do Cieszanowa, stamtąd odbiera go pan z fundacji i wiezie do Wrocławia, a z Wrocławia odbiera już Właściciel :) Oby wszystko było dobrze, zaczynam się stresować.1 point
-
Udało się! Szczeniaki znalazły wspólny DS dzięki ogłoszeniu DT. Duży ogrodzony teren, Państwo psiarze, powinno być im dobrze:). DT podpisał z nimi umowę, Pan początkowo krzywił się na wymóg kastracji, ale potem dał sobie wytłumaczyć dlaczego ten warunek... tłumaczył mu DT i jego małżonka i zrozumiał ;) Dom jest niedaleko DT, mają obiecany stały kontakt. Już są pierwsze relacje. Uff!1 point
-
Macie dziewczyny rację,że to naprawdę wyjątkowy dom! :)Gdyby nie ogromne pokłady empatii i miłości w sercu Pani Basi,to Dunia tkwiła by w hoteliku do dzisiaj i może nawet do końca swoich dni...Dziękuję św.Franciszkowi,że malutka ma teraz takie dobre życie,którego nigdy nie zaznała przed zabraniem jej ze schroniska.Nigdy nie zapomnę i nie wybaczę tej bestii tego,że wpakowała w jej malutkie ciałko tyle ołowiu,pozbawiając jej zaufania i miłości do człowieka...:( Tego po prostu nie sposób ani zapomnieć, ani wybaczyć.... Cuda się jednak zdarzają i takim jest właśnie ta adopcja....:)1 point