Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/28/19 in all areas
-
Myszka nie zagrzała zbyt długo miejsca w DT. Po dwóch tygodniach pobytu w DTpojechała do DS. Zamieszkała w Bielsku-Białej. Pani zobowiązała się, że sama wysterylizuje sunię, czego dopilnujemy. Myszka pojechała wczoraj. Wczoraj była troszkę zdezorientowana ale to normalne, wyrwana ze swojego znanego jej środowiska. Dzisiejsze wieści są super. Pani jest zachwycona Myszką. Powiedziała, że minął jeden dzień a oni dosłownie "przepadli" na całego. Myszka zawojowała nimi na 100% a nawet więcej :). Noc Myszka przespała calutką i grzecznie, na spacerkach coraz odważniejsza (wczoraj troszkę się bała), bardzo się cieszy jak domownicy wracają do domku. Przytulas z niej ogromny, wszystkie potrzeby załatwia na dworze. Kurczę, no i jak taki ideał znalazł się w Radysach? I dlaczego ? :(4 points
-
Dziś to już całkiem mokro, niedawno nawet lało. Ale jeszcze jest ciepło. Może w ciągu dnia będzie lepiej? Odczekaj Blondynku przed wyjściem na ogródek, bo na razie to niezbyt przyjemne. Moje psiaki udają, że ich nie ma i śpią jak susły.2 points
-
Mam bardzo dobrą wiadomość dotyczącą kocurka Szymusia - jego 2 bracia zamieszkali w domu w Pruszkowie, jeden brat w w DS w Legionowie. No i dzisiaj do p. Janiny do DT zadzwonił pan z Legionowa, że jego kociak będzie szczęśliwszy, jak dołączy do niego braciszek:) Tak więc Szymuś jedną łapka już w Legionowie, jak zwykle szukamy transportu do Warszawy, na który czeka Szymuś i 3 inne kociaki. Szymuś w DT u p. Janiny Jego brat w Ds w Legionowie I kolejni 2 bracia w DS w Pruszkowie2 points
-
1 point
-
Mam jeszcze 2 krótkie filmiki. Widać, że pilnuje się Rity i Kulfona:)1 point
-
Żadna ważna osoba, to Gajka i Wy, jej rodzina jesteście najważniejsi w tej adopcji:) Zagubiłam wątek, ale nadrobię zaległości teraz. Spotkanie z Gajulcem było bardzo wzruszające. Rzeczywiście sunia nie obszczekala mnie, tylko z uśmiechem przywitała się. Jest cudowna, zapomnialam, jaka jest maleńka:) Potrafi jednak pokazać ząbki, jak jej się jakis psiak nie spodoba. Szedł sobie właśnie taki jeden i Gajulka dosyć ostro powiedziala mu, co sądzi o takim chodzeniu po chodniku:) Bardzo miło było Was zobaczyć, cieszę się, że Gajka ma tak bardzo kochającego ją Pańcia:)1 point
-
1 point
-
Wizyta za nami, dopiero teraz mam chwilkę, żeby usiąść do komputera. Z rana pojechaliśmy do lecznicy, byliśmy umówieni na godzinę, więc obyło się bez czekania:) Oczywiście w gabinecie było chowanie się (pod krzesłem i za postawionym na podłodze plecakiem), żeby przypadkiem nie trafić na stół. Chowanie nic nie dało i Gajulec na stole wylądował. Dzisiaj trudno szło pobieranie krwi, ciężko było trafić w żyłę. Czasem tak Gajulka ma. Na oko nic złego nie widać, także czekamy na poniedziałek i konsultacje. Oczywiście kciuków proszę nie puszczać:) Po wyjściu z lecznicy poszliśmy na krótki spacerek w dawnej okolicy i nawet małą mordkę sfotografowałem:) Na drugim zdjęciu nawet opatrunek widać na łapince. Po krótkim spacerku pojechaliśmy w jedno z ulubionych miejsc Gajki, czyli do mojego taty. Była okazja pobyć na ogródku i posiedzieć pod świerkiem. Mina poważna, bo nasłuchiwała psa sąsiadów. Po wizycie u taty pojechałem (z Gajulcem oczywiście) po odbiór ślicznego fantu z bazarku. Sytuacja wyjątkowa, ponieważ przy okazji odbioru fantu Gajulka spotkała Bardzo Ważną Osobę (mam nadzieję, że tu zajrzy:) To osoba dzięki której nasza mała mordka jest u nas. Pomimo upływu lat Gajka bez chwili zastanowienia poznała tę osobę. Nawet nie burknęła, tylko zaczęła machać ogonem. Bardzo miłe to było. Żeby było już zupełnie nadzwyczajnie, to mamy z Gajką weekend odpoczynku. Lepsza Połowa pojechała z rudzielcem na zajęcia i mamy święty spokój, żaden "blablador" nam nie wprowadza chaosu;)1 point
-
1 point
-
Havanko, b-b dziękuję Wam za ogłoszenia. Przepraszam, że b-b Cię nie cytuję, ale mam problem z multicytowaniem, a z telefonu ciężko mi się przenosi cytaty... Przepraszam też za milczenie, mam armagedon i mnóstwo zmian wokół. Dopiero powoli nadrabiam zaległości na Forum. W dniu 14.09 Kropka pojechała do Domu Stałego. Z racji, że już od 3 dni nie reprezentowałam strony TL-Adopcje to wiem tylko z prywatnej relacji pani M., że domek się Kropce trafił bardzo cierpliwy, ale osobiście nie rozmawialan z domkiem. Dziewczyny na wizytę p/a pojechały z Kropka i już tam została. Do towarzystwa ma druga sunie, przybłędę. Błąkała się po okolicy przez jakiś czas (parę lat temu), a dotarła pod dom Państwa i oni otworzyli dla niej serce i już została. Państwo prowadzili te DT swego czasu. Sunie dopiero się docierają, a Kropka jest przerażona. Tak mocno, że pierwszego dnia uciekła i trzy dni jakby zapadła się pod ziemię... Państwo szukali ja przez trzy doby niemal nieprzerwanie. Nikt jej q okolicy nie widział, wszyscy bali się najgorszego. Wróciła... sama i czekała na otworzenie furtki. Boi się nadal i próbuje uciekać mimo szczelnego płotu (nadal wszyscy zachodzą w głowę jak udało się jej uciec przy tak ogrodzonym podwórzu), więc na razie państwo pracują nad zaufaniem i Kropka po podwórku biega na lince. Rodzina bardzo cierpliwa i ciepła, dzieci mają niezwykle wyczucie. Państwo wychodzą z nią na spacery i kochają już ja mocno. Kropka mieszka niedaleko, więc pani M. będzie ja odwiedzać. Tyle wiem. Dostalan zdjęcia jedynie z pierwszego dnia. Rezydentka: I Kropka z najmłodszym członkiem rodziny: Dziękuję Wam za ogłoszenia raz jeszcze. :)1 point
-
Witaj Pelisiu ,mizianko przesyłam1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Jakiś czas temu Spineczka, która szla na smyczy, została zaatakowana przez suczkę ON (biegała bez smyczy), nic na szczęście złego się nie stało, ale przez długi czas Spinka unikała na spacerkach owczarków. Ostatnio jednak strach minął i Spinczka znowu w akcji:) Tutaj nasza petarda z koleżanką chartem;) Hurra! jestem pierwsza! :):):)1 point
-
Myszka doskonale zaklimatyzowała się u Rity i Kulfona. Na spacerach wita się ze mną radośnie, ale pilnuje się ich. Rita zbiera w tej chwili kupki izawiezie w poniedziałek na badanie. Maleńka dostała od Rity wygodne posłanko i obrożę Foresto:) Dostała też wygodne nowe szeleczki/ Zdaniem Rity jest bardzo mądra i szybko się uczy. Często poleguje obok Kulfona na jednym posłaniu. Zupełnie się go nie boi. Marzę sobie w duchu, żeby tak już zostało, ale nie chcę naciskać, to musiałaby być decyzja Rity.1 point
-
Dziś znów wilgotny poranek, ale ma być ciepło. Chyba będziesz miał okazję pospacerować w ogródku. Tylko trzymaj się zdrowo blondasku, oszczędzaj łapki.1 point
-
1 point
-
Dzis Sally dostała 50 zł od Kasi (fb)- dziękuje ślicznie :) :) Opłaciłam też hotelik za wrzesień, ale przelałam Kasi tylko 200 zł bo 100 zł to pieniązki które przekazała Pani od Telmy. Swoją droga, kilka dni temu dostałam od Pani Telmowej filmik z zapoznawania suni i kota, kotek coś słabo się przełamuje, ale Telma ładnie go zachęca. Bardzo z niej mądra psinka. Pani napisała, że jest wszystko ok i że sunia szybko się uczy. Sally natomiast "wystawiłam" na grupie adopcji zagranicznych.1 point
-
Dzisiaj Marlon pierwszy raz poszedl na spacer. Byl bardzo grzeczny, ladnie szedl na smyczy, nie szarpal. Z mojej trojki, to on jest chyba na spacerze najspokojniejszy. Jestem z niego bardzo zadowolona.1 point
-
Pani Irence nie ma co zawracać głowy, denerwować. Powód jest znany. Nie wszystkie psy się goli..., nie mogą być bardzo krótko golone..., brak sierści zaburza termoregulację. http://blogzdrowypies.pl/zdrowie/psi-udar-cieplny/ "Sierść jest dla naszych czworonogów izolatorem – w zimie chroni je przed mrozem, w lecie przed przegrzaniem. Dlatego nagminnie popełnianym błędem jest nadmierne skracanie a nawet golenie sierści przed zbliżającym się latem. Należy zostawić przynajmniej kilkucentymetrową warstwę sierści, która będzie pełniła funkcję ochronną przed wysoką temperatura otoczenia."1 point
-
Przywitam się choć z rana z rozczulającym psim dżentelmenem. Wprawdzie w powietrzu wilgoć, ale może w ciągu dnia będzie lepiej. Chwilowo lepiej grzać się w ciepłym domu, może później aura będzie łaskawsza?1 point
-
Choć południe minęło - ciągle jest pochmurno. Dołujący dzień. Mam nadzieję Blondynku, że Ty nie masz takich odczuć. Ciesz się psiejskim życiem.1 point
-
Pelikanku - dziś zapowiadają u Ciebie piękną pogodę. Pewnie ją wykorzystasz na swoje kontrolne badania ogródka i wygrzewanie kosteczek w naturalnym ciepełku. Udanego dnia życzymy.1 point
-
Od samego rana bez lajków - paranoja. Blondynek, jak zwykle, piękny i dostojny. Wprawdzie to już jesień ale miejmy nadzieję, że jakoś przetrwamy . Może nie będzie taka zła? Pelikanku - niech łapki noszą Cie jak najdłużej, bez dodatkowych "atrakcji". Trzymaj się zdrowo.1 point
-
1 point
-
Słodka malutka, nie mam zbyt wiele ale podaj mi jakieś konto to wplacę choć 10 zł bo więcej nie dam rady, pomagam już innym psom a sama mam dwa.1 point
-
1 point
-
Liliana na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/miniaturka-tygrysa-bialego-zauroczy-cie-charakterem-CID103-IDBrMvL.html Kremik: https://www.olx.pl/oferta/do-adopcji-zostal-juz-tylko-kremik-CID103-IDAGGfQ.html Tysia, nie mam jak pomóc tej biednej Kropeczce. Zrobiłam jedynie ogłoszenie na Kraków. Przepraszam, ze trochę zmieniłam Twój tekst, ale treść jest ta sama: https://www.olx.pl/oferta/smierc-opiekunow-skazala-ja-na-samotnosc-i-zapomnienie-CID103-IDBrOB2.html1 point
-
Śliczna koteńka, trzymam kciuki za domek dla Kropeczki1 point
-
Na Kraków: https://www.olx.pl/oferta/kropeczka-sierota-po-smierci-opiekunki-CID103-IDBqXDp.html1 point
-
Biedna sunia ... Na starość znowu schron? :(((((( Justyś na jakie miasto jej zrobić ? Nr telefonu taki jak w Twoim ogłoszeniu? Młodziutka panienka. Jak będziecie robić ogłoszenia to pomogę.1 point