Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/21/19 in all areas

  1. DZIEŃ DOBRY!!!! Kto jeszcze zagląda do Astruni? Co jakiś czas mam kontakt z rodzinką Astruni-przekazuję teraz najnowsze wczorajsze wieści z domu dziewczynki. Astra potrafi cieszyć się i okazywać swoją radość,gdy Iwonka z Wojtkiem wraca do domu-ogonek w ruchu.Nauczyła się też,ze talerze to tez jej miseczki i czasem uda jej się coś podkraść.Jest dziewczynką domną,nie wychodzącą na spacery,na dwór wychodzi tylko za swoimi potrzebami.Najlepiej czuje się w domu-swobodnie i pewnie. Poproszę Martusię o wstawienie zdjęć,które odzwierciedlają szczęście Astruni. Dziękuję Iwonce i Wojtkowi za miłość,wzajemne zrozumienie i szacunek i i gwiazdorską rodzinkę Jeszcze troszkę-10 dni i dwie świeczki dmuchamy! Pozdrawiam,Agnieszka i Mika.
    4 points
  2. Astra to moja schroniskowa miłość, już nie pamiętam jak długo pokazywałam ją na zamojskim, ale trochę to trwało Teraz, jak widzę zdjęcia i czytam te relacje z DS, jestem bardzo, bardzo szczęśliwa, że znaleźli się ludzie, którzy pokochali Astrę z jej traumą, strachami i właściwie dostosowali swoje życie do suni. Astra w DS
    3 points
  3. Pieskami zaopiekuje się Pani u której dotychczasowa Opiekunka wynajmuje pokój. Pani Agnieszka zajmie się maluszkami, wzięła je do siebie. Dziewczynyn zaproponowały Jej 250 zł miesięcznie i karmę dla bąbli. Zgodziła się i oby tak zostało.
    3 points
  4. Już nie ma misski Lukrecji, za to była szkoła życia wg Kaja i poszła spać wymęczona mała wieśniaczka. Najpierw Kaj wypanierował się u ptaków, potem bawił się z Luki, potem zmywał błoto w baseniku, i znowu bawił. Spryciula ukradła mu jego laleczkę i długo nie dała sobie jej odebrać. W konsekwencji, jesli szybko nie znajdzie domu, to nabierze jego nawyków. Jeszcze tylko kradzież jaj przed nią, choć po akcji z laleczką, to myślę, że dałaby radę. Wygląda już podobnie. Z trudem udało się ją złapać, żeby zabrac do domu, tak jej przypadły do gustu wiejskie atrakcje.
    2 points
  5. Zrobiłam wpłatę 30zł z tego bazarku https://www.dogomania.com/forum/topic/350061-w-y-m-i-e-n-i-a-m-y-ciuszki-za-pieniążki-wyprzedażowy-większość-za-ile-dasz-za-tyle-masz-dla-dwóch-suń-do-1506-2100-ciuszki-w-bdb-stanie-naprawdę-warto-wysyłka-paczka-w-ruchu-paczkomat-poczta-polska/ Niestety chętni na zakupy nie dopisali :/
    2 points
  6. Witam się u pieknęj panienki, Eluniu ja zapłacę za wyróżnienie -30 dni,zapewne nie będzie tyle potrzebowała Spineczka,ale się przyda. Pozdrawiam serdecznie z Mikuśką,pa Eluniu,przeleję na Twoje konto,napisz proszę ile złotówek.
    2 points
  7. Puszek pozdrawia z nowego domku i informuje, że ma teraz mnóstwo nowych obowiązków - zamiast siedzieć na uwięzi przy trzepaku teraz musi biegać za piłką, wąchać piwonie, przytulać swoich ludzi :) jak już się zmęczy - odpoczywa w koniczynce..... na pewno znalazł tam czterolistną, szczęściarz :) https://www.olx.pl/oferta/szczeniaki-zapowiedz-miotu-rasy-kundel-polski-bezdomny-CID103-IDAnEjU.html a to ogłoszenie szczeniaczków - pierwsza próba, tytuł wybitnie "hodowlany" ;)
    2 points
  8. Wieści z domku Czarodzieja Maksa są dobre, nawet bardzo dobre! :) Jest już prześwietlony. Wynik prześwietlenia w porównaniu z oględzinami jest zaskoczeniem. Maks nie był połamany, tylko kiedy rósł za szybko mu się chrząstki utwardziły i kości się skrzywiły. Tylko tyle......i aż tyle... Chciałam się z Wami podzielić odpowiedzią Maksiowej pani na moje wczorajsze zatroskanie o wynik RTG: "Dlaczego zakładasz, że może być źle? Jest, jak jest. Jest pies, zdarzyło mu się coś w życiu i kuleje. Jeśli żył z tym w pancerzu z brudnej sierści w schronisku, to będzie żył w domu, gdzie wszyscy go bardzo kochają. My wiedzieliśmy, że on kuleje. Gdybym chciała mieć championa - kupiłabym. Sprawdzę, co się dzieje i tyle. Maks się rozchodzi i będzie dobrze, nie martw się już. Jest bardzo OK :) " następny sms był o tym, jak mam zacząć zmiany w swoim życiu - przestać się zamartwiać o wszystko i o wszystkich .....całkiem łatwe to ;) ;) do napisania ;)
    2 points
  9. Pani Kasiu, czasami zdarzają się wypadki. Na nie mamy na nie wpływu i cierpimy jak się zdarzą. Pamiętajmy Teo szczęśliwego i kochanego przez Was, dałyście mu dom kiedy nikt go nie chciał. Serdeczne pozdrowienia dla mamy i Ciebie.
    2 points
  10. Dziękuję Martusiu :) Po raz pierwszy od wczoraj, uśmiechnęłam się na myśl, jak to Twoja Rodzina żyje sobie bezmyślnie :) To prawda, czasem konieczne jest wyłączenie myślenia, które niczego już nie zmieni, a tylko dołuje coraz bardziej. Tak właśnie musiałam zrobić wczoraj wieczorem. Wyłączyłam kompa i zabrałam się za rozwiązywanie krzyżówek, co bardzo lubię, a na co od dawna nie miałam czasu. Myślę, że kolorowanie mandali pochłania jeszcze bardziej, ale do tego trzeba mieć polot, którego ja niestety nie posiadam. Za to już wiem skąd bierze się Twój polot artystyczny :)
    2 points
  11. Świetna Rodzina :) Naprawdę zesłana przez Kazanka (*)...
    1 point
  12. Zrobiłam zdjecia do wysłania zainteresowanym adopcją Lukrecji. Rośnie pannica.
    1 point
  13. i takie głupie podejście do tego......o jak się piesek boi, no to go pogłaskać trzeba to się może bać przestanie........ wcale się Mimiśce nie dziwię, pewnie gdybym nią była to bym wszystkich żarła po łapach, niech by "se" je w......................schowali ;)
    1 point
  14. Do mnie dzwonią sami zakochani, którzy "na pewno dadzą sobie radę", więc obawiam się, że taktyka przygłaskiwania strachów spowodowałaby, że ludzie nie do końca słuchaliby dalej tego, co mam do przekazania. Nie wydaje mi się, żebym straszyła: jedynie opowiadam historię Mimi i informuję, jaka obecnie teraz jest. I dopytuję ich o doświadczenia. Jeżeli ktoś jest poważnie zaineresowany to mailem podsyłam filmiki. Jednak być może robię coś nie tak, rozmowy telefoniczne nie są moją mocną stroną. Opisy zmienię, myślę, że całkowita zmiana opisów i zdjęć (chociaż staram się coś tam zmieniać przynajmniej raz na 2tygodnie) mogłyby pomóc - tylko to już w przyszłym tygodniu. Utrudnieniem jest na pewno ograniczenie się tylko do okolic: od Poznania do Opola i wyjątkiem jest Kraków, dalej nie ogłaszam - aby Państwo przed adopcją mogliby z parę razy odwiedzić Mimi. To dla mnie warunek konieczny, może przesadzam, ale inaczej nie zaryzykuję. Ostatnie telefony, które miałam to ta Pani, co chciała Mimi do budy i mnie zjechała z góry na dół... wystawiła też opinię mi i moim tomaszowskim dziewczynom, że same utrudniamy adopcje wymyślając psom problemy (wg niej Mimi jest idealna do kojca z owczarkiem niemieckim, jeszcze jako niespodzianka dla rodziców) oraz ta pani z Legnicy, co straciła psa, bo jej tyle razy uciekał z mieszkania w kamienicy, że w końcu wpadł pod samochód. Telefonów później nie miałam. Jedyny dom, nad którym ubolewam to dom Pana Krzysztofa, ta rodzina wydawała mi się idealna... Ciekawe, czy znaleźli już sobie psiaka. Jak odszukam kontakt to do nich zadzwonię, może jednak nie znaleźli psiaka... Zniechęcam całkowicie dopiero jak ewidentnie widzę, że ktoś nie nadaje się na Mimi ani nie powinien mieć jakiegokolwiek psa.
    1 point
  15. Najważniejsze, że by masz Smok wyzdrowiał
    1 point
  16. Rozumiem ból po stracie Teosia , ale Pani musi też zrozumieć naszą złość i gorycz. Niezależnie od wszystkiego w takich sytuacjach jest zawsze wina człowieka. Zdaję sobie sprawę też z tego jakie wyrzuty sumienia ma Pani mama i jak ciężko jej z tym żyć. Współczuję jej bardzo . Nam też jest ciężko i stąd padło wiele ostrych słów. Proszę się na nas nie gniewać i powiedzieć mamie , że doceniamy miłość jaką dała Teosiowi i że mógł zaznać szczęścia , a nie gnić w schronisku. Co się stało , to się nie odstanie. Jest jeszcze tyle potrzebujących stworzeń.
    1 point
  17. Oby cos dobrego sie z tego wykluło.Bardzo mocno trzymam kciuki !
    1 point
  18. Faworek ma się bardzo dobrze w DS w Warszawie:) Pani pisze, ze ma wielki apetyt i zaczyna już przypominać kota, a nie zabiedzoną mysz;)
    1 point
  19. Dzisiaj do domu pojechała Kremówka. Przesympatyczna Rodzina, Pani nie pracuje, przepiękny dom z wielkim ogrodem. Państwo mają po 46 lat i dwóch dorosłych synów. Bardzo pozytywni, mam nadzieję,że Kremówka będzie ich oczkiem w głowie.
    1 point
  20. Pani Kasiu, bardzo przepraszam za te mocne słowa, które tu padły, a które, zdaję sobie z tego sprawę, zapewne bardzo Panią zraniły. Wiem, że kochaliście Teosia i że podarowaliście mu może najlepsze chwile w jego życiu. Nie wszyscy, którzy się tu wypowiadali, wiedzą o tym. Wiadomość o śmierci Teosia była szokiem, dramatem, z którym nie potrafiliśmy sobie poradzić. Pewne jestem, że nikt nie chciał Państwa skrzywdzić, a wypowiadane słowa wynikały z bólu i niewiedzy, jak doszło do tej tragedii. Wszyscy myśleliśmy, że balkon nie był zabezpieczony. Pani Kasiu bardzo Państwu współczuję i proszę wybaczyć to cierpkie słowa, jakie tu padały. To z miłości do Teosia, żalu, że już go nie ma i niewiedzy, jak do tego doszło. Proszę przekazać Mamie wyrazy współczucia.
    1 point
  21. słodki maluch:). Na doga ,to on nie wyrośnie,nie martw się.Zyczę Wam dobrego zycia,psia milość jest bezcenna.
    1 point
  22. Jak super, że ruszyło się i jest zainteresowanie maluchami. O naszą Lukrecję wczoraj dzwoniła pani, ale szuka małej suczki, a w jej przypadku trudno zagwarantować, że będzie mała. Niby o połowę mniejsza od rodzeństwa, ale Beza spora, więc i Luki z czasem może nadrobić. Już widac, jak się rozwija. Wczoraj Luki dostała pyrantelum i w kupie było czysto. Niestety Beza znowu dziś wydaliła w kupie ogromną glistę. To niemożliwe wręcz, ile w niej tego siedzi. W sobotę postała pierwszą tabletkę i od tego czasu wychodzą, ciągle żywe lub świeże, nie rozłożone. Coraz bardziej się dziwię, że dała radę przetrwać karmiąc 9 szczeniąt i tak zżerana od środka. Jeszcze delikatnie chodzi na tylnych łapach, bo dopiero odbudowują się jej mięśnie, widać jak w ruchu z wysiłku drgają, jeszcze nigdy nie biegła. Karma dotarła, Bezie daję jeść jak często chce, nie ograniczam. Tylko same porcje wydzielam, żeby jej nie zaszkodzić.
    1 point
  23. Bardzo dziękujemy - pieluszki doszły , pasują świetnie. Czy mogę prosić o nr konta na priv , bo chcemy wysłać rekompensatę do Lolusia. :)
    1 point
  24. U Timiego wszystko w należytym porządku :) Upały bardzo doskwierają,więc w cieniu samochodu jest odrobinę lepiej... Męskie pogaduchy i obserwacje...:)
    1 point
×
×
  • Create New...