Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/25/19 in all areas
-
Już jestem. Wizyta wypada bardzo dobrze. Timi może pakować walizeczkę. Będzie mieszkał z państwem w nowej szeregówce, za którą są już tylko pola i łąki. Chętni już dawno nosili się z zamiarem adopcji psa ,ale czekali na polepszenie warunków mieszkaniowych. Jak zobaczyli Timi , to od razu zaiskrzyło. Państwo pracują również w domu i zaplanowali sobie ,że na początku będą się wymieniać ,żeby powoli przyzwyczaić piesia do zostawania samemu. Na urlop będą go ze sobą zabierać albo będzie miał przystanek u mamy lub brata pana. Imię zostawiają. Adopcja jest bardzo przemyślana pod każdym względem. Dużo rozmawialiśmy, pytali i udzieliłam sporo wskazówek z czego byli zadowoleni. Jestem zaproszona na wizytę poA.4 points
-
Rozmawiałam z panią Jolą od Freski. Była dzisiaj u weterynarza, bo sunia bardzo drapała uszka. Pani wet oczyściła wszystko, zakropiła. Teraz sunia odpoczywa w domku, państwo na działce. Prosiłam, aby nie zabierali suni jeszcze ze sobą, pani Jola przejeta słucha co do niej mówię. Pani Jola też prosi znajomych psiarzy aby nie podchodzili i nie głaskali Freski, bo ona się bardzo boi ludzi. Do psiaków ok. Na dwór sunia wychodzi na dwóch smyczach. Po domu chodzi już swobodnie, wszędzie zagląda, wychodzi na balkon. Mam obiecane zdjęcia.3 points
-
Razem z Anulą też bardzo się cieszymy,że Timi będzie miał fajny domek :) Miejmy nadzieję,że ktoś sensowny zakocha się i w Lakusiu. Otrzymałam info od Hani,że są umówieni z państwem po odbiór Timiego na środę. A tu jeszcze zdjęcie Atilki,jakie mi przysłała p.Wioletta :) Kanapa,obok Pańcia albo Pańcio i mogę sobie słodko spać...:)2 points
-
Jogi otrzymał pomoc od Skarpety Talcott w wysokości 200 zł. Proszę o podanie na pw skarbnikowi Skarpety ,asikowskiej danych do przelewu2 points
-
Dużo wody w Krakowie, ale Pelikanek przyjmuje to ze stoickim spokojem.2 points
-
Miałam przyjemność dziś poznać Lakiego - uwielbiam takie psy z sercem na łapie a do tego z łbem jak sklep :) Jest cudny :) Zaraz wrzuce zdj z człowiekiem. Nie wiem jak wcześniej wyglądał, ale wg mnie to ma problemy z tylnymi łapami, i to dość poważne. Chwiejny chód, przy obmacywaniu czuć zmniejszone mieśnie w tylnych łapach, zwłaszcza w lewej, zresztą gołym okiem widać "szczupłą doopke". Do tego nie może dłużej ustać, jak kilka razy się zatrzymaliśmy próbując robić zdj, to chwilę postał ale zaraz siadał, najprawdopodobniej obie łapy go bolą. Figunia pokazywała mi jego historie choroby, juz w 2015 weterynarz podejrzewał dysplazje stawu biodrowego i zlecił rtg, którego oczywiście pies nie miał. Polecałabym jak najszybciej zrobić rtg i odwiedzić dobrego ortopede. Jeśli ma problemy z łapami już od 4 lat, to oby nie było za późno na leczenie. Figunia mówiła że ciężko oddycha i faktycznie przy mnie kilka razy gorzej mu się oddychało. Dobrze by było sprawdzić serducho i przy okazji zrobić profil tarczycowy - Laki mało je, a mimo to nie chudnie - może mieć problemy z tarczycą. Jeśli ktoś uzna, że się wymądrzam i wtrącam,to przepraszam, ale nieraz komuś kto widzi psa pierwszy raz na oczy łatwiej coś zauważyć, niż osobie która jest z nim na co dzień. Radziłabym go porządnie przebadać, zanim znajdzie się dom, bo nowy dom może zaniedbać diagnostykę/leczenie, a szkoda psa, bo jeszcze sporo lat przed nim2 points
-
2 points
-
1 point
-
1 point
-
Ja bym się przestała zastanawiać nad karmą, a zaczęła nad kenelem.1 point
-
Dziś rano musiałam jechać do weterynarza z Neską. Wczoraj wieczorem pod pyskiem wyczułam jakąś wypukłość. Namozoliłam się żeby zobaczyć co to takiego. Ona zawsze pozwala przy sobie robić wszystko, tym razem wierciła się niemożliwie. W końcu zobaczyłam coś wystającego, różowego, niepodobnego do kleszcza. Ale pewności żadnej. Zaraz po powrocie z targu zabrałam ją i pojechałyśmy. Nie wspomnę, że do lecznicy, jak zwykle, wjechała na smyczy.Wcisnęła się w końcu po ławkę i, kiedy przyszła nasza kolej, znów trzeba była ją ciągnąć. Jak już była w środku - nie było problemów z poruszaniem. W pierwszej chwili weterynarz również stwierdził, że to kleszcz.Ale przyglądała się temu na wszystkie strony i w końcu stwierdził, że jest to narośl. Pozostaje do obserwacji. A że dziewczyna była już na stole to poprosiłam go o sprawdzenie przepukliny, którą Nesia ma u mnie od chwili przyjazdu. Ciągle jest taka sama ale w końcu pies jest coraz starszy i gdyby trzeba było operować to lepiej teraz niż za kilka lat. A przy sterylizacji to coś nie miała usunięte. I usłyszałam, że z całą pewnością nie jest to przepuklina tylko tłuszczak. A dopóki nie rośnie i nie przeszkadza jej w niczym to nie ma sensu ciąć. Jest to sprawa kosmetyczna i szkoda obciążać psa chociażby narkozą. Wyszłam więc uspokojona. A Neska szczęśliwa, że nic jej nie robili tylko obejrzeli. Bardzo szybko była przy drzwiach. A najdziwniejsze w tym wszystkim to to, że nie zapłaciłam nawet złotówki.1 point
-
Czyli wybrał najlepszą opcję, przespać deszczową pogodę i spokojnie poczekać na słoneczko i tego słoneczka życzę1 point
-
1 point
-
Świetne wyniki, to chyba też świadczy o tym, że piesek nie jest wiekowy. A co wet powiedział nt. jego wieku po zbadaniu go?1 point
-
Przyjemnej soboty dla statecznego Blondynka i jego całego towarzystwa.1 point
-
Prorok z Ciebie czy co??? Właśnie dzisiaj zadzwonij telefon z Białegostoku o Lucka....No zadzwonił o naszego kota!!!!1 point
-
Jak dobrze, ze rzucilas na Lakiego okiem, choć Twoje spostrzeżenia i obawy są bardzo niepokojące. Strasznie Go szkoda. Nie mial dotad zbyt dobrego zycia a widoki na przyszłość też nieciekawe... Bardzo Wam kochani dziękuję za wizytę i wszelką pomoc. Laki czeka na Was z utęsknieniem, wiec wpadajcie, kiedy tylko macie ochotę i możliwości.1 point
-
1 point
-
U Vanilki wszystko dobrze - suczka nie sprawia żadnych problemów, jest radosna, zdrowa i bardzo, bardzo szczęśliwa, a jej rodzina kocha sunię ogromnie:) Od początku wierzyli, że delikatna i o tak bardzo spokojnym usposobieniu sunia znajdzie w ich domu warunki do rozkwitu. Vanilka uwielbia przebywanie w ogrodzie - tutaj drzemka wsród zapachu konwalii;)1 point
-
1 point
-
Mam nadzieję, że do Ciebie Blondynku woda nie dotrze? I może wreszcie przestanie padać? Ważne, że łapki Ci odpuściły i możesz spokojnie korzystać z uroków dobrego, psiego życia.1 point
-
Jak wspaniale psiaki zmieniają się gdy wyjdą i poczują ,że ktoś o nie dba :) Trzymam kciuki za chłopaka :D1 point
-
1 point
-
Jak zaczniesz się denerwować, że obcy ludzie dzwonią do Ciebie i chcą Ci zabrać Twojego kota, to będzie znaczyło, że Lucek już ma dom i nie musi dalej go szukać :D. U nas, tak było z Lerką ;)1 point
-
1 point
-
Freska jeszcze niepewna, ale myślę, że wiadomości z nowego domu i tak napawają optymizmem, bo takie strachulce to często pierwsze dni spędzają ukryte w jakimś kącie. Domek stosuje się do zaleceń i z tego trzeba się cieszyć, a każdy nowy dzień przyniesie kolejne dobre wieści. I tylko z tego wspólnego wyjazdu na działkę jednak jeszcze bym zrezygnowała; nowy teren, nowe zapachy i dźwięki mogą sunię przestraszyć. Na te wspólne wyjazdy będzie jeszcze czas.1 point
-
1 point
-
1 point
-
tulinkamy za wszytkie biedunie matko jakie smutenki onusia i benius i czarnolinek ... i tysiace setki tysiecy wypatrujacych nadziei ....1 point
-
Od początku wiedziałyśmy, że Czesia u nas pozostanie. W DT w Katowicach Czesia była u mojej córki. Szybko doszłyśmy do wniosku, że mogę poświęcić jej więcej czasu. Wspólnie z córką jeździłyśmy na rehabilitację do Gliwic potem do Zabrza. Czesia szybko przywykła do domowych ćwiczeń, masażu i naświetlania Soluxem ( ciepło dobrze robi na regenerację nerwów, w przypadku metalowych płytek należy zmieniać miejsce strumienia światła) Czesia polubiła te zabiegi stad najczęściej można ją zobaczyć na kanapie gotową do masażu łapy ...1 point