Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/30/19 in Posts
-
Był drugi telefon o Zefirka. Pan z Warszawy, mieszka z żoną i teściową, sądząc po głosie taki już trochę dojrzalszy pan :) Zefirek mu się spodobał, bo spokojny i zrównoważony, a on ma 2 koty w domu i szuka psiaka, który by mu kotów nie zjadł. Na razie się umówiliśmy, że podjedziemy razem do hotelu w przyszły weekend, jak będę jechać z kolejnymi puszkami dla Zefirka. Jesli do tej pory oczywiście nikt inny Zefirka nie weźmie. To pierwsze młodsze małżeństwo będzie próbować podjechać w tygodniu do hotelu, jesli się nie uda, to też w następny weekend się zapowiedzieli.4 points
-
Tak jak pisała Alaskan, byłyśmy dzisiaj u dziewczynek, porobiłyśmy zdjęcia. Alaskan- bardzo dziękuję:) Udało się z transportem i jutro do Madie jedzie Gapcia i ta jasna sunieczka; w lecznicy zostają 2 szczeniaki i 2 dorosłe suczki. Maluchy wyjezdzają ok. 14.00, w Warszawie wyjedzie po nie Jo37 i podrzuci do Madie. Prosimy o kciuki!2 points
-
A teraz nowa niespodzianka! Zefirek zaczyna się bawić i znosić sobie "skarby na swój kocyk! Dzisiaj pierwszy raz podprowadził dzieciom zabawki! Niektóre trzeba było ratować, ale na niektóre dostał embargo ;)) Zamordował już szczurka, kura jeszcze cała. Dodatkowo przyniósł sobie pani skarpetkę :) A na początku pobytu nie wiedział, co to są zabawki :)2 points
-
Pelikanek pozdrawia serdecznie. Smutno mu bez przyjaciela Filipka...2 points
-
Poczekamy co powie Elik? dziwne to wszystko?? Ela by nie wydała pozytywnej opinii, gdyby nie była tego pewna?? z drugiej strony... ten bajkopisarz?? nie rozumiem, tego wszystkiego??? poczekajmy ,może coś się stało? jakiś wypadek? ... nie chcę dzwonić do Eli, teraz ma inne problemy, musimy poczekać, ja zaciskam ,żeby Elunia jak najszybciej się wykurowała i wróciła tu do nas!2 points
-
Dziękujemy! Noc upłynęła nad podziw spokojnie - nie wstawałam ani razu, było cicho i bez dreptania. Rano, przed szóstą, jak się obudziłam, obok zobaczyłam ryjek Pikusia i tyłeczek Diany. Oni są jak jedno! Po spacerze i śniadaniu jednak tomek zaniósł Pikusia do kojca, musi poczekać na nasz powrót do domu :(2 points
-
Wspaniały dom Malagosków czyni nie po raz pierwszy cuda ze zwierzakami :) A fetyszyzm to tylko niegroźny efekt uboczny ;)2 points
-
Przeczytałam o Filipku :(. To był taki cichutki niewidoczny psiaczek. Pani Ewie na pewno jest smutno bo i Tyczunia odeszła i teraz Filipek. Nawet jeśli człowiek wie że psiak jest stary, chory, że jego życie dobiega kresu, czy że spokojne odejście jest lepsze niż życie w cierpieniu to zawsze przeprowadzanie pieska za Tęczowy Most jest bardzo smutnym przeżyciem a jednocześnie bardzo ważnym, bo psiak odchodzi w poczuciu miłości, spokoju, bezpieczeństwa, ukojenia w bliskości z człowiekiem, którego znał kochał ufał i przez którego był kochany i opiekowany. Tobie też na pewno jest smutno Pelikanku, też odczuwasz brak swojego towarzysza i przyjaciela.2 points
-
Cola już zdecydowanie lepiej :) Do Pani się przyzwyczaja i już za nią chodzi. Nawet zaczęła się bawić zabawkami i biega po mieszkaniu. Ma apetyt. W stosunku do obcych w dalszym ciągu jest bardzo nieufna i chyba już tak zostanie...1 point
-
Dziękuję, rozumiem :) rozmawiałam właśnie z Supergogą, pani jednak ,wybrała sunię ,która jest jeszcze w schronisku, cieszę się że sunia wyjdzie ze schroniska a ja będę myślała jak im pomóc? jeśli zajdzie taka potrzeba! bardzo dziękuję za chęć pomocy ,będę Was informować ,jak potoczy się adopcja i czy w ogóle dojdzie do adopcji, na razie musimy sprawdzić stan zdrowia i jeszcze inne szczegóły i sunię wyciągnąć ze schroniska :)1 point
-
1 point
-
Spokojnej przemilej cieplutkiej podrozy zyczymy i wrazen mnostwo z szalenstwa potem pozdrawiamy1 point
-
Bona i Forest to trudne psiaki z lękiem separacyjnym, są trochę większe od Apsika. Zwłaszcza Bona wymaga wyjątkowego domu i bez małych zwierząt (świnki morskie). Forest ma luźny staw w jednej łapie, wymaga podawania preparatów na stawy. Wydaje mi się, że nie ma sensu proponować pani tych psiaków, opiekunowie nie zgodzą się na taką adopcję z tych samym powodów co Dora. Wg mnie to nie jest dobry dom stały dla żadnego psa. Można zaproponować pani bycie domem tymczasowym ze wsparciem karmy i kosztów weterynaryjnych.1 point
-
:)) ha, nie znasz pasty do leków, bo to nie jest jakaś specjalna pasta do leków :))) kroję mięsko, wkładam większą część do pudełeczka, sypię proszki z kapsułek, i pudelka, wyciskam jedną pastę miamor'a, układam, resztę mięsa, zamykam pudełko i trzepię.. odpukać- działa :) tylko oczywista oczywistość - nie może być codziennie ten sam smak. Bez pasty, to tylko strzykawką, z samym mięsem nie wchodzi. Stąd codziennie jedna idzie do leków i tak o niej mówię :)1 point
-
Malagos... ale mnie ubawiłas!. Tomek napisałaś z małej litery a Pikuś z dużej... Żadnych wniosków co do wielkości uczuć nie wysnuwam... hihihi....1 point
-
1 point
-
Moja najpiękniejsza.. Moja ukochana... Moja na zawsze...1 point
-
U nas śniegu niewiele, mrozik tylko w nocy i rano i niech tak zostanie, cieszmy się taką zimą i nie narzekajmy, bo jakby przyszła do nas taka jak w USA to sparaliżowałoby calutki kraj. Mimisi na pewno prawdziwy dom ciężko będzie Tysi znaleźć. Wybiera się w lutym do Mimi w odwiedziny, więc naocznie zobaczy jak to wygląda i to na pewno pomoże jej w spojrzeniu na DS dla rudzielca. Jako jedynaczka u osoby z empatią i wielkim sercem, świadomą że Mimi nie może się wyrwać czy wysmyknąć z szelek, w domu o grubych ścianach (bo Mimi lubi sobie poszczekać), widzę Mimiśkę jak najbardziej :) Luda pomalscona staluska :)1 point
-
Szczęśliwej podróży! poprosimy o relację :) Podobnie jak u nas :( a czytałam ,że powinno się zacząć podawać parę dni wcześniej 1x dziennie ,w Sylewstra 2xdziennie ,dawka... Melantonina 3mg -1/2tabl na 10kg wagi psa?1 point
-
Dziękuje anico za wizyte:) Za daleko,żeby ryzykowac,ze może się uda. Też miałam nadzieję,ze to juz,nawet w rozmowie z pania wydawało mi się,ze będzie ok, szukamy nadal,wierzę w to,że Apsik w końcu znajdzie swój dom1 point
-
Trzymaj się dzielnie Pelikanku, Twój kolega czuwa nad Tobą.1 point
-
Witam Grzesia i zaglądających do niego - spokojnego dnia życzę.1 point
-
O masz ci los Zosienku sciskam tulinkam za lapuciki wszystkie1 point
-
Może to koniec udręki z tą łapką. :) Trzymam kciuki1 point
-
Bandziorek się już zameldował z domu :) Droga minęła spokojnie, chociaż się wybitnie ślinił, zwymiotował smakołyki, które jadł jako zachętę do wejścia do samochodu... trochę się posikał... ale Państwo byli przygotowani, powiedzieli że nic ich nei zaskoczyło i napisali, że drogę zniósł wzorowo, aż zaskakująco cierpliwie :). Teraz się ożywił, w ciągu pierwszej godziny odkrył gdzie jest kuchnia i gdzie są śmieci ;) Utulany, ukochany. Mamy obiecane relacje i pomoc w szukaniu domów. Państwo od początku zakochani byli w Bandziorku... a po reakcji Bandziorka można wywnioskować, że on też. Od razu przylgnęli do siebie sercami :)1 point
-
1 point
-
dziękuje...slicznie napisałaś. Przyznaje że jak dostałam to zdjęcie od Kasi to tez mi serce ścisnęło. I wpatrywałam się długie chwile...co chwila... to nie ja;) to KASIA zrobiła i zadbała o Fruzie :) Aniu, ciesze się, że sobie poczytałaś:) Dziekuje za deklaracje, kochana jeste bardzo:) Dziękuje:) tak, własnie przed chwila zwolniłam deklaracje Imci;) fajnie, że zostaniesz ze mną na kolejne pomaganie Dziękuje za zaufanie Dziękuje :) zaraz wysle :) kochani jesteście Dziękuje że tak licznie odwiedzacie. Fruzia nas poruszyła, ale faktycznie przezyła gehenne...eh...szkoda gadać. Spójrzcie tez na Meliske, ten uśmiech, on też daje siłe! :)1 point
-
Niestety uważam ,że to nie jest TEN domek! baardzo mi jest przykro to pisać! wolałabym przynieść lepsze wieści :( z różnych względów może nie będę się rozpisywać w szczegółach, gdyby jednak ktoś chciał proszę o kontakt na PW lub Dora1020 również może udzielić więcej informacji, wierzę ,że nie będziecie miały mi tego za złe, ale uważam , że pomimo pokładów miłości ,jakimi dysponują mama i córka do pieska, potrzebuje on jeszcze, specjalnej troski, co jakiś czas badań , okresowe próby wątrobowe, może wrócić potrzeba podawania specjalistycznej karmy ,która jest dość droga, panie mieszkają na czwartym piętrze bez windy i tu również widzę kolejny problem, uważam ,że nie możemy ryzykować , czy się uda? czy nie? przy takiej odległości jak Zamość- Wrocław . Kochani jeśli jednak macie inne zdanie zawsze możemy podyskutować , moja propozycja jest taka, - Szukamy nadal ,domku dla Apsika! - oraz jeśli ktoś może polecić jakiegoś pieska , podobnego do Apsika, który jest gdzieś bliżej Wrocławia, proszę piszcie tu na wątku ,lub do mnie na PW ,ponieważ uważam ,że należy dać szansę tym panią ,które są gotowe do adopcji, po utracie swojej suni i to może być dobry, kochający domek dla innego ,nie tak bardzo, wymagającego opieki i nakładów finansowych, pieska, jestem otwarta na pytania, jeśli takie będą :)1 point
-
Pikuś - fetyszysta. Duża zdrowia i radości z Dianki przez kolejne lata. Nie mogę uwierzyć ,że to już 2 lata. Jak wczoraj.1 point
-
Pikuś ....komediant hihihi.1 point
-
1 point
-
Czyli prawdziwy facet jak się tak zabawia ;) No proszę, jak ładnie się otwiera. Aż miło czytać. A Diance i Wam życzę wspaniałych lat razem.1 point
-
Udanego dnia dla Pelikanka i jego przyjaciół1 point
-
Dzisiaj miałam dwa poważne zapytania o Mysię : Gdynia - blok, rodzina bez dzieci, w domu piesek i suczka po ok. 10 kg plus 2 koty, wszystkie zwierzaki z fundacji lub ze schroniska; rodzina świadoma problemów, empatyczna, wiedzą, co znaczy wycofany psiak, chory (suczka po operacji guza) Warszawa - blok, parter, mama z dorosła córką, w domu 12 letni kocurek; starsza suczka właśnie odeszła. Jest jeszcze pani z Katowic, o której pisałam wcześniej; wszystkie rodziny czekają na wynik... Jeśli wszystko będzie ok to mam nadzieje, że Mysia znajdzie przystań w jednym z tych domów. Oby tylko wynik był dobry...1 point
-
1 point