Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/04/19 in all areas
-
6 points
-
Boguniu ja też się nie dziwię tylko bałam się nie wiedząc, że Państwo zmienili datę adopcji Teosia. Ale już jestem spokojna. Po wielu rozmowach z Pania Kasią i SMS-ach wiem, że Teoś będzie bardzo kochanym psiakiem, że choć na ostatnie lata swojego życia będzie miał to, czego psy potrzebują najbardziej - swojego człowieka i ręce go głaskania, przytulania. Popkałałam sie ze szczęścia, jak dowiedziałam się, że Pańtwa umówili się już z Szafirkiem na 12-tego :)3 points
-
Dziękujemy za życzenia i wszystkim życzymy wszystkiego dobrego poświątecznie i w Nowym Roku :-) Zula ciągle robi postępy, w dzień, gdy tylko ktoś tylko położy się na małą drzemkę kładzie się obok i śpi ze swoim człowiekiem, w nocy kładzie się tylko na chwilę a później śpi obok łóżka - chyba jej za ciasno - dwa człowieki i trzy psy w jednym łóżku to chyba dla niej jeszcze trochę za dużo ;-) Znanych gości wita już w drzwiach a później wskakuje - prawie lub w niektórych przypadka dosłownie - na kolana i domaga się pieszczot. W łóżku lubi się bawić, zaczepia łapami, nieśmiało chwyta zębami, pokazuje brzuszek do pieszczot. Na spacerach bawi się z psami, do ludzi nadal zachowuje rezerwę ale gdy kogoś już zna albo nieznajomy ma "właściwe" podejście - tzn. np. przykucnie i spokojnie poczeka to się przywita i pozwoli pogłaskać. Bardzo lubi śnieg i zabawy na nim. Sylwestrowe hałasy, jak zresztą wszystkie nasze psy, ignoruje. Potrafi bronić "swojego", ostatni gdy dostała smakołyk - znaczy się parówkę :-) - położyła się z nim na kanapie, a gdy Perła chciała podejść i się nim "zainteresować" położyła uszy do tyłu, zęby "do przodu" i wydała tak niskie gardłowe warczenie, że ostatnie takie słyszałem lata temu u naszej Elzy - doga niemieckiego ;-) Ma swój ulubiony fotel i kanapę ale i tak najszczęśliwsza jest na łóżku w sypialni :-) Domowników wyczuwa lub zauważa zawsze pierwsza z całej trójki i wesoło wita. Właściwie poza pewną nieśmiałością a może raczej rezerwą (w niektórych sytuacjach większą a w innych prawie zupełnie zanikającą) do ludzi to już normalny, zwykły "burek" :-))) no dobrze 100% ideału i jeszcze nie ma ;-) bo nadal obawia się gwałtownych ruchów (co ciekawe nie krzyków) ale to już nie panika tylko takie odsuwanie się na bezpieczny dystans. Czyli jest bardzo dobrze a wszystko wskazuje (jest ciągły progres) , że będzie jeszcze lepiej! PS. Tego posta piszę z drugiego konta bo na tamto coś się nie umiem zalogować ale to ja jestem :-))) jak tamto znów ogarnę to wrócę w normalnej wersji ;-)3 points
-
Powyższe zdjęcie jest najładniejszym zdjęciem 2018 roku.3 points
-
2 points
-
Przyszłam tu na apel kochanej uxmal. Udostępniłam zrzutkę i chciałam wpłacić 25,00 zł, ale odpuściłam, jak mi zaproponowano pokrycie kosztów transakcji - 5,00 zł. Wolę całe 30 przelać dla psiaka. Czy ktoś może zbiera na konto bez pobierania prowizji :)2 points
-
Jedzie do mnie mały piesek z Rybienka, złapany przez dziewczyny do klatki łapki. Mieszkał na polu od jesieni.2 points
-
Nie kochani, Państwo nie wycofali się :) :) :) Są umówienia z szafirkiem na przyszłą sobotę :) Ogromnie się cieszę, bo Teoś zapadł mi głęboko w serce. Na Teosia czeka, jak napisała Pani Kasia, siostrzyczka Kuci. Pani Kasia juz mówiła jej, że przyjedzie do niej Teoś, ale nie wie, czy sunia to zrozumiała :) Kuci to też już wiekowa sunia, a jak ślicznie wygląda. Widać, że jest kochaną, zadbaną sunią :)2 points
-
Strasznie wam współczuję, u mnie ani kotom , ani psu petardy nie straszne, ale wyobrażam sobie co muszą przeżywać inne zwierzaki. Niech ten nowy rok będzie dla Misia łaskawy.2 points
-
To chyba najlepszy rok w jego życiu. Tak mi się wydaje.2 points
-
Dobrze, że maszerował. A przecież każdy pies nie lubi wizyt u weterynarza, nieważne z jakiego powodu. I jeszcze każą czekać w takich zapachach! Nic dziwnego, że był zdenerwowany. A sen po takiej ekscytacji jest najlepszym rozwiązaniem. Jesteś bardzo dzielny Blondasku.2 points
-
Od wczoraj koopale są nie takie jakie powinny być, z tendencją biegunkową,więc dzisiaj p.Agata zastosowała dietę.Najwidoczniej jednak coś musiał znaleźć i zjeść i to mu zaszkodziło.Dzisiaj też został zakupiony kaganiec bo nie ma co ryzykować, skoro pochłania wszystko jak odkurzacz.Być może z czasem mu to przejdzie i już nie będzie potrzebny.Jeżeli jutro nie będzie poprawy,to wizyta u weta.Dzisiaj pierwszy raz w przedpokoju szczeknął i zasygnalizował potrzebę wyjścia.Z początku trzymał dystans do p.Marka i nie podchodził ale to już przeszłość i Pańcio ma synusia :)2 points
-
Dzisiaj Pelikanek dziarsko maszerował do momentu , gdy zorientował się, że idzie do wetrynarza - hihihi W poczekalni okazywał emocje - szczekał i niecierpliwił się , bo był półgodzinny poślizg... Pelikan dostał kontynuację leku RHEMOCAM na kolejne 8 dni. Koszt: 33 złote - link do dzisiejszego paragonu: https://www.fotosik.pl/zdjecie/338dc9837f70b81e HISTORIA WIZYT: Wizyta PELIKANA 27.12.2019.pdf Po powrocie nasz ulubieniec zaraz poszedł spać: Oto grudniowe wpłaty deklaracji stałych, za które naj-naj-naj-najserdeczniej dziękujemy: 10 zł sunia2000 40 zł mimiś (za 2 miesiące- XII, I) 20 zł Pani Marzenna, moja koleżanka z pracy 10 zł milagros19853201 z Mamą 10 zł agat21 20 zł Pani Anna ze Szczekocin 30 zł Livka i Nikus 40 zł Pani Agnieszka - znajoma elik 50 zł Monika z Katowic z Mężem 10 zł Jolanta082 points
-
Podobno Zusia to aniołek wcielony. Pan nie ma jej nic do zarzucenia. Na moje pytanie czy już coś spsociła, powiedział, że nawet gdyby coś zepsuła, to przecież to jeszcze dziecko :) Super podejście :) Zrobiła dwa kupale przy drzwiach, porozrabiała i padła :) Ma swoje legowisko, Boję się o te kable z tyłu Zusi. Muszę zwrócić na nie uwagę P. Marka. ale woli siedzieć pod łóżkiem, gdzie ma doskonały punkt obserwacyjny :) Niestrudzona Zuzia usakutecznia wędrówki po całym mieszkaniu2 points
-
Dzieki wielkie za wyjasnienie, nie moglam odszukac poprzedniego watku Dragona zeby sprawdzic a tylko tyle mi utkwilo w pamieci. Ale gafe popelnilam. Zaraz poprawie w poprzednim poscie, zeby przypadkiem ktos sobie nie pomyslal zle o dobrym Czlowieku.1 point
-
1 point
-
Mały piesek już u nas, przywiozła go Marzenka z Wyszkowa. Nie mam innego miejsca dla niego, niż mała budka awaryjnym kojcu w sadzie. Lepsze to, niż pole, ale szukamy intensywnie innego domu tymczasowego! Na razie mały to obraz skamieniałego ze strachu kuki sierści :( On jest maleńki, jak moja Zulka, ale ma dłuższe futerko :(1 point
-
Super !!! Marzyłam o tym od samego początku ! Chociaż raz, brak odzewu z ogłoszeń wyszedł na dobre !1 point
-
Kochane, zajrzyjcie do wątku Dragona. Pusto tam i smutno. Paprze się noga biedakowi. DRAGONA WĄTEK Dragon jest teraz pod opieką AnaGD. Są u niej inne psiaki - chorowite, a to Bazylek na cushinga, a to Luk który będzie rehabilitowany chyba do końca życia i Hera :(1 point
-
1 point
-
O mamo, oby przetrzutów nie było, bo widać że guz nie pojawił się wczoraj :( Dla suni wbrew pozorom, może to być wybawienie, szansa na zdrowie bo widać, że dotychczasowy opiekun nie zapewnił by operacji i leczenia. Byleby tylko nie było za późno na pomoc.1 point
-
Przydałby się taki ranking i wątek;) Tak jak pisałam, Karmelka prawdopodobnie zostanie na stałe w DT, ale dom znalazł mały Adaś, który jest w tym samym DT - wczoraj Jo37 była na wizycie i wszytsko wypadło ok. Adaś zamieszka w bloku u pana, który stracił swojego kocurka staruszka. Kociak za tydzień będzie gotowy do drogi (szczepienie), tylko na razie nie mam transportu i w styczniu moge mieć problem ze znalezieniem, bo znajomi nie jadą:( Adaś1 point
-
Zaglądam do chłopaka. Całe szczęście ,że te wariacje z petardami są tylko raz do roku bo by nam się psiaki wykończyły :( Zaległe życzenia zostawiam :)1 point
-
Panie Andrzeju, w imieniu swoim i wszystkich fanów Zulki bardzo dziękuję za cudowne wieści i fotki. Wszystkie trzy sunieczki przecudne, a Zulka już zupełnie inaczej wygląda, widać, że strachy i lęki, to już przeszłość. Przydałby się taki domek Tigruni. Życzę wszystkiego co najlepsze w 2019 roku całej Zulkowej, przecudownej Rodzinie!!!1 point
-
1 point
-
Nowy rok... nowe szanse na dom :) Czy Dianeczkę może ktoś wyróżnić? https://www.olx.pl/oferta/diana-niemal-jak-bethoveen-wspaniala-rodzinna-suczka-CID103-IDrs2bj.html1 point
-
Jakżeby można było zapomnieć śliczną Ineczkę? Teraz super sunia :)1 point
-
Czy ktoś pamięta jeszcze tego strachliwca?? dostałam filmik świezutki wraz z zyczeniami Now rocznymi :D1 point
-
Wiadomości od p.Agaty,opisane z humorkiem :) Witam. Nastąpiło psie szczęście. Spadł śnieg ! Radość, brykanie, kopanie Szał zmysłów wręcz :) Jak zwykle spacer do lasu galopem a że ten umiłowany śnieg, to jeszcze w podskokach. I tak oto zostałam kobietą "upadłą" Tak skakał, tak brykał po krzakach, konarach, a ja za nim :) Niby ta nimfa leśna, zimowa pod pięćdziesiątkę. No i wybrykałam się o konar jak długa :) Aleksowi w to graj, to dopiero impreza Można skakać na około, tudzież po. I tak oto innym spacerowiczom z psami ukazał się obraz leżącej, rechoczącej, młodej inaczej kobiety i rozradowanego tym faktem psa :) Niestety ten śnieg ma swoje minusy. Nie wiem kiedy coś pod nim znajdzie i zje. Widać ze generalnie doskonale wie, jak znajdować jedzenie wszędzie. Niestety dzisiaj pójdziemy po kaganiec. Ludzie maja paskudny zwyczaj wyrzucania wszystkiego, wszędzie. Aleks ma nawyk zjadania wszystkiego zewsząd. Nie lubię kagańców ale nie mamy wyjścia.1 point
-
Wyobrażam sobie jak się bałaś, ta baba nie powinna mieć żadnych psów. Ja mam rottweilery 37 lat, większość była szkolona na obronne i żaden z moich psów przez te lata nie zrobił krzywdy nikomu, przeciwnie - moje broniły male psy jeżeli te były atakowane przez inne, same mogły być zjedzone przez male i nawet nie warknęly bo od szczeniaka uczyłam, że małe jest nie do ruszenia. Pierwszy sam bronił słabszych, nie uczyłam go tego, ta ostatnia co żyje mi rekordowo długo zaliże cały świuat na śmierć, taka jest groźna. Nawet na agresję nie reaguje agresją więc to nie rasa jest winna tylko głupi ludzie, którzy nawet z jamnika zrobią mordercę.1 point
-
Nikt nie zapytał, jak Dolarek zniósł sylwestrową noc, czy nie przytył po świątecznym okresie... A może tak schudł, że trzeba uważać podczas wichury, żeby go nie porwała? ;-) Dolarka najbardziej poruszyła noworoczna kanonada, ale nie było paniki. Na oko nie przytył i nie schudł. Przycięłam mu brodę - bardzo się starałam, żeby było równo i żeby nie zranić. Reszta szaty nietknięta nożyczkami, ale regularnie czesana. O nowych zdjęciach myślę, ale jakoś się nie chce zadziałać w tej sprawie ani mnie, ani Dolarkowi.1 point
-
Czesia ma się bardzo dobrze. Jest systematycznie rehabilitowana, była na konsultacji u ortopedy. Efekty rehabilitacji też już są. Cytuję opiekunkę: "Cześka jest przekochana, to anioł, któremu włącza się tryb raptora co jakiś czas, ale o to chodzi :) Ma niemożliwy apetyt, mięśnie już o wiele lepsze na tej łapce; zdarza jej się nasikać w domu, ale to często robi z ekscytacji. Na spacery wychodzimy już dłuższe. Czasami uda jej się nogę tak ustawić, ze parę kroków zrobi bez szurania; jest lekkie czucie przy opuszce, paznokciu przy 3 paluszku ."1 point
-
Witam się poświątecznie w nowym, 2019 roku u naszego Maxa :). Mam nadzieję, że u Was w okolicy było w miarę spokojnie i zwierzaki bez nadmiernego stresu przetrwały Sylwestra. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)) Mureczko, co u Maxa? Jak mu służy nowa karma i odżywki? Co z drapaniem? Czy bardzo protestuje przeciwko zmniejszeniu porcji? Jak będą się kończyły odżywki i karma, to daj proszę znać na wątku.1 point