Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/31/18 in all areas
-
Wstawiam kilka fotek Tyci:-) Sunia z każdym dniem coraz bardziej się otwiera, macha już ogonkiem i rozdaję buziaki. Męczy ją katar i kaszel ale dobrze, że ma apetyt. Załatwia się na króciutkich spacerkach. Kupiłam jej szelki i obróżkę , bo niestety nie miałam takich mini rozmiarów:-) zapłaciłam 29,98 :-)4 points
-
3 points
-
Dzisiaj rozmawiałam z p.Józefem i Matiś zadomowił się na całego.Płot zabezpieczony i jak pierwszy raz został odpięty ze smyczy to biedak latał jak opętany,nie mogąc nacieszyć się wolności... Ogród uwielbia i biega po nim jak tylko ma na to ochotę nie kombinując już nic przy płocie :) Domowników uwielbia a za wnusią Laurą,która jest w odwiedzinach wprost przepada :) Pan Józef powiedział,że jest cudownym i kochanym psiakiem i mam się nie zamartwiać bo nie pozwolą go skrzywdzić :) Matiś zaliczył spa i musiał byc krótko obcięty ze względu na kołtuny aż do skóry... Klusko-golasek - Matiś :)2 points
-
A tu taki zaległy fimik z Malwą, sprzed iluś tam dni, wcześniej nie byłam w stanie wstawić :)2 points
-
Bardzo dziękuję za pamięć i tak liczne życzenia. Wam też życzę spokojnych i miłych świąt. Pysia nie miała operacji, bo doktor miał pilne zabiegi powypadkowe. Jestem trochę zła ,ale cóż. Jak się "kocha', to się poczeka. mogłabym iść do innego weta,ale z wielu względów chcę by Pyśkę operował dr Szczypka. Więc poczekam. No i sunia znowu się brzydko zachowała. nie pisze nawet po każdorazowym zdarzeniu. Po kilkudniowej przerwie zaatakowała Dolara, dziś na spacerze Loczkę, a 2 dni temu stuknęła w stopę wnuczkę. Wszystkie te sytuacje mają pośrednio związek z jedzeniem. Opiszę po kolei. Dawałam Dolarkowi leki w mokrej karmie, w kuchni. Sunia była w salonie. Jej dałam wylizać resztkę na palcach. Zaczęłam wychodzić z pokoju, gdy usłyszałam za sobą szamotaninę i jęk Dolara. Odwróciłam się i zobaczyłam, że Pycha przygniotła sobą Dolara do podłogi, biedny nie mógł się podnieść, bo ona jest większa od niego ,a poza tym on ma słabe tylne łapy. Musiałam użyć nogi, by ją odpędzić. Zdarzenie za wnuczką miało miejsce w holu. Wnuczka zauważyła w pysku Pychy woreczek foliowy i chciała jej wyjąć, ta pokazując żeby wypuściła go na podłogę ,więc wnuczka chciała odsunąć go nogą ,a Pycha stuknęła ją w stopę. Przypuszczalnie woreczek był po śniadaniu i upadł na podłogę. A dziś na spacerze Pycha wąchała coś na ziemi,mąż już ją odciągnął, podeszła Loczka ,zaczęła wąchać , a sunia rzuciła się na nią i jak zwykle przygniotła sobą. Loczka była przerażona i płakała raczej ze strachu. Stało się to tak szybko ,że mąż nie zdążył szybciej zareagować. Przypuszcza ,że na ziemi leżała resztka jedzenia albo był jego zapach. Z kotą nie ma żadnych scysji. Kotka ma jadalnię na parapecie , nie podchodzi do miski Pychy,którą i tak zabieram jak sunia kończy jeść. Wniosek jest jeden.Pycha powinna iść do domu bez psów chyba ,że trafi na większego i silniejszego , który ją sobie podporządkuje. Od 2 dni nie pozwalam Pysze wchodzić do kuchni jak są w niej nasze futrzaki. Chyba pomału łapie o co chodzi i reaguje na moje gesty.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dziekuje za zyczenia I zdjecie Sonieczki. Trudno uwierzyc ze to juz tyle lat minelo od adopcji Soni przez Twojego brata.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Wszystkim fanom Blekusia (dla mnie jakoś nieprzestaje być Murzynkiem) życzę pogodnych i rodzinnych Świąt.1 point
-
już mi brakło reputacji, wszystkiego dobrego ob oby, radosnych Świat1 point
-
1 point
-
Życze, żeby wielkanocny zajączek przyniósł Azuni dom :D1 point
-
Maksiuniu Zdrowiuskich Zdrowiutenkich Swiateczek Aby Ich Bylo Wiecej I Wiecej1 point
-
Piesiuniu bedzie dobrze kokany dorcia mi pisala wczoraj kciuki caluni czas!1 point
-
1 point
-
Ja też:) Havanka, może po świętach na bazarku zrzucimy kilogramy...Myślę,że każda z nas chętnie zrzuci parę kilo....a już wszystkie razem jak zrzucimy ponad 800 kg,to będzie wyczyn na skalę dogo...hihihihi ;)1 point
-
Życzę radosnego świętowania1 point
-
Ostatnio jak byłem na zwolnieniu, pomimo kiepskiego samopoczucia, połykałem książki hurtowo:)1 point
-
1 point
-
1 point
-
:( Myślę, że gdyby ktoś go teraz adoptował z tego kojca, to by miał przyjaciela na całe życie..... Chciałabym, żeby wreszcie ktoś zauważył jakieś z jego ogłoszeń i zadzwonił.....1 point
-
matko jedyno ... psinuniu sciskam za wszytko abys nie cirpial bolu kokany psiaku1 point
-
Powoli ;) Mariusz wychodzi z nim na spacery ale jak tylko mis zobaczy mnie albo Samante, to robi mine "hura, uratowany" i probuje isc bardziej z nami, niz nim. Cos nie za dobre ma chyba doswiadczenia z facetami :( Kasia wrzuci filmik z takiego spacerku, a na Smokowym profilu mozna zobaczyc, jak Tobis przebrnal przez kapiel w wannie :) Najpierw byl chudym szczurkiem, a potem puchata kulka :) https://www.facebook.com/smokanielski/1 point
-
Anico, podoba mi się Twoje myślenie. Bardzo.1 point
-
1 point
-
Rozmawialam dzis z Pania Beata- jest tak Natka zachwycona ze nie mogla sie jej nachwalic! Najcudowniejsza a przede wszystkim najmadrzejsza! Pani uwaza ze Natka miala kiedys bardzo dobry dom bo w mig wszystko lapie np jak suadaja do stolu to ona nigdy nie zebra, na smyczy spaceruje juz bardzo dostojnie przy czym- po prawej stronie! Pani zrobila jej tetazlegowisko na fotelu i wystarczylo dwa razy pokazac i juz zrozumiala ze tam jest jej miejsce Biegunki sie skonczyly, sunia byla u weta jest wszystko ok z jej zdrowiem Panstwo sa w niej po prostu zakochani po uszy i ona w nich takze- zwlaszcza w Panu Ma tez mowe imie- chyba Maszenka? Jakos tak. Mysle ze ten watek ma juz szczesliwe zakonczenie za zawsze Wieczorem zrobie porzadek z finansami Jesli nie bedzie sprzeciwu zasila konto Pestki ktora dzis wyjezdza z Radys w niespodziewanym towarzystwue MINI1 point
-
1 point
-
To ze Dragus jest taki szczesliwy to zasluga Marzkagdy, to ona przejela opieke nad nim i znalazla wspanialych Ludzi, ktorzy dbaja o niego i kochaja. :)1 point
-
Dziękuje stałym deklarowiczkom za pamięć w marcu :) Jakiś czas temu rozmawiałam z opiekunką Viki, tylko nie miałam czasu wcześniej napisać. Mrozy dziewuszka, ku swoim niezadowoleniu, spędziła w domu. Oczywiście jak zwykle, tylko przedpokój i kuchnia ją interesowały, na noc jak była zamykana w pokoju ( nadal startuje do mniejszych psów, a w domu jest kilka jamników) to musiała mieć skręcony kaloryfer, bo jednak Viki z tych zimnolubnych, przyzwyczajonych do budy psiaków należy. Na długie spacery już nie chce chodzić, łapiny mimo podawania suplementów niestety powoli przestają funkcjonować. Przeciwbólowe dostaje doraźnie jak widać, że ma gorsze dni. Zresztą na samych zdjęciach widać, że posunęła się w latach :(1 point
-
Byłam dzisiaj u pani Ewy w odwiedzinach u Tobiego i Mufki. Tobiś jest takim pełnym radości, entuzjazmu i miłości do człowieka psiakiem że naprawdę nie rozumiem dlaczego nikt go nie pokochał do tej pory. Bardzo się cieszył jak przyszłam , on jest bardzo towarzyski, ciągle mnie zaczepiał, przychodził do mnie, dawał łapki i buziaki :D. A tutaj można zobaczyć Tobisia :) https://www.youtube.com/watch?v=y3VBjAB6Hmc1 point
-
Lolusia i Rudego wyczarowała tucha na specjalne moje zamówienie, może i Morisek by wyszedł taką fotkę znalazłam tuchowych psiaczków wątek tuchy1 point
-
Życzenia faktycznie przepiękne... Jak Morisek zniósł Sylwestra? Mocno źle?1 point
-
1 point