Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/24/18 in Posts

  1. Witamy razem z dwiema nowymi domowniczkami :) Bardzo nam było miło poznać Maddie i Jej TŻ, ogromne dzięki za przywiezienie koteczek :) ,a mój Tomasz miał okazję pogadać o swej pasji Koteńki, obie zaraz po wypuszczeniu ze swoich kontenerków, , szybko się zaszyły z kątku za wanną (taki zachyłek w łazience, miał być na miski, wiaderko itp). Od zawsze to miejsce jest ulubione przez koty, które mieliśmy, na początek aklimatyzacji. W łazience jest drapak, dwie kuwety, posłanka, miseczki, jedzenie, duże okno, i koty maja spokój przede wszystkim od psów. Psy mają zabronione wchodzenie na piętro. Rano poszłam do kotów - jedzenie mokre i suche nie ruszone, w jednej z kuwet siusianko.
    4 points
  2. Kotki grzeczne, zostawione w bezpiecznym lazienkowy apartamencie. Jesteśmy oczarowani Malagos i jej TŻetem. Serdecznie dziękujemy za gościnę i bardzo żałowaliśmy, że nie dało się dłużej zostać. Prosimy wygłaskac od nas psy. Teraz czeka nas jeszcze powrót (jeszcze 100km) także następne wieści już jutro ;) Mam nadzieję że nowe lokatorki nie dadzą się dziś Malagos we znaki, a coś mi podpowiada, że niedługo będziemy miały na wątku pelno zdjęć przytulastych kotełköw ;)
    3 points
  3. Udało się malutką "upchnąć" u Szafirków :) Anula mnie pogoniła i już wszystko pozałatwiałam.Jutro będziemy czekać na potwierdzenie od Toli,że sunia jest zarezerwowana
    3 points
  4. Panna czy nie panna, kto to wie, sprawuje się dobrze. Co prawda ma ochotę na miłość nawet z kotką , nie mówiąc o Dolarze i Loczce. Aż się na nią wkurzają tak jest namolna. Ciągle chce na ogródek i szuka luki w ogrodzeniu , by zażyć wolności ,a może bardziej miłości. Utwierdzamy się ,że bardzo źle słyszy. Mimo też słabego wzroku uwielbia się przeglądać w lustrze. Bardzo marzy mi się dom ze starszymi osobami, które chcą pochodzić spokojnie na psacer , pogłaskać futrzaka ,pogadać do niego.Mogłyby też się pojawiać wnuki. Pysia już nie siusia w domu. Rano budzi mnie nochalem popiskując i daje znać ,że czas do toalety. Na spacerach siusia i przysiada bardzo często ,ale to chyba taka jej uroda.
    2 points
  5. Nasze koty zgadzaja sie ze sobą, razem spały w tym schowanku w drapaku, potem Miła poszła na parapet okna, a stamtąd na drapak. Daje się głaskać!
    2 points
  6. I jeszcze jedne BARDZO DOBRE wieści :D Z domku Laury i Filona :D Państwo nie oddadzą Laury, którą wstępnie tymczasowali :))) Hiphiphurra, bo domek jest naprawdę bardzo dobry. Kotki są do siebie bardzo przywiązane i nierozłączne, Filonek opiekuje się Laurą, kotka rezydentka zaczyna się przyzwyczajać, jedzą razem we trójkę :D Kotki śpią z Państwem w łóżku, rezydentka od kilku dni też z powrotem :) Laura była intensywnie leczona, Filonek był w lepszej formie. Dochodzą do siebie i są coraz w lepszej formie. Filonek 1300g, Laura 1200 g. 28 lutego kontrola i plan odnośnie szczepień. OKROPNIE SIĘ CIESZĘ:D Trzymamy kciuki za zdrówko i za rezydentkę.
    2 points
  7. Nie sadzę, żeby lecznica zwróciła Ani pieniądze, zwłaszcza, że jest już po operacji. Gdyby to była przedpłata, może zwróciliby pieniądze, ale po fakcie nie zwrócą. Najprościej będzie zwrócić fakturę, żeby ją anulowali, jako mylnie wystawionego płatnika, a Ani dali fakturę wystawiona na Nią lub paragon. Warunkiem wykonalności tych operacji jest zwrot tej faktury jeszcze w tym miesiącu. Po zaksięgowaniu miesiąca będzie trudno. Teraz (znaczy z zachowaniem terminu do końca miesiąca) jest to normalna praktyka w księgowości. Źle wystawione faktury to normalka i musi być jakiś sposób ich poprawy. Lekarz może nie wiedzieć i pewnie nie wie, co i jak jest wykonywane w księgowości, on zna się na zwierzakach i ich leczeniu, choć o zgrozo, nie każdy, ale nie ma pojęcia o obiegu dokumentów księgowych.
    2 points
  8. Jednego absztyfikanta pogoniła zębami, drugiego chwyta za tylne łapy, powala na ziemię i chwyta za gardło :) Powiedziałabym, że szanse na ślub są marne... Choć ten drugi wydaje się to lubić, bo czasem sam podstawia gardło ;)
    2 points
  9. Ja też się melduję u biedaka. Wpłacę na początku m-ca. W Dzikiej Kępie u Magdy było kilka psów z dogo więc hotelik znany :)
    2 points
  10. Okey, myślałam, że może Margo3011 coś niechcący pokrecila z danymi. Przy takiej ilości potrzebujących biedaków o to nietrudno. Chcę go wspomóc i dlatego się dopytalam.
    2 points
  11. Dzięki Margo3011, zapytałam, bo na fakturach wpisany jest właściciel Zwierzęca Polana. Wpłacę coś na Radzę.
    2 points
  12. Krótka aktualizacja. Odebralismy kotki od Ali po 17 ( dziękuję za transport i chęć pomocy) i od razu ruszyliśmy do mnie, do Piaseczna po Lili i zostawić Bakusia. Lili udało mi się zapakować do klatki w 10 minut, sama weszła z budki która miała postawiona. Na początku włożyłam tak rękę i ciągnęłam za skórę na karku ale się bardzo zaparla i zestresowała. Nie chciałam jej męczyć i dzielna dzewczynka trochę bucząc sama weszła. Co do Bakusia to dał mi wiele radości. Wypuszczony na pokój od razu wszystko pozwiedzał z ogonkiem do góry. Błyskawicznie skorzystał z kuwety, napił się wody. Obwąchał kąty. Potem zamiast jeść mokre które mu dałam zaczął się o mnie ocierać i mruczeć. ;) Słodziak jakich mało. Jutro idziemy do weta na szczepienie, na poniedziałek 5 marca umówiłam się na wizytę do dr. Garncarza żeby obejrzał jego oczka. Do tego czasu musi zostać u mnie i czekać na diagnozę. Moim zdaniem widzi ale bardzo słabo. Nie wpada na sprzęty wcale, ale ledwo wyhamował przed ścianą i ostrożnie chodzi. Może jest tak że widzi plamy światła i cienie. Nie wiem, mam nadzieję że da się coś jeszcze zrobić. Każdy dom będzie miał z niego pocieche :) A teraz jedziemy do Malagos, powinniśmy być z kotkami koło 20 30
    2 points
  13. Mimiśka boi się ludzkich rąk - nic dziwnego, człowiek taki wielki. Ale czy boi się także ruchu człowieka w łóżku? Czy ręce ruszające się w jej stronę w łóżku też są straszne? Jeśli nie, to spróbowałabym stopniowo przekonać zwierzątko, że ręce człeka leżącego na podłodze na kocyku też nie gryzą, a potem pokazałabym człowieka klęczącego i siedzącego na podłodze, poruszającego się na czworakach także. I zapinałabym smycz najpierw będąc w pozycji horyzontalnej. Także w łóżku - najpierw tylko niech sobie smycz leży w łóżku, a potem przybliżyć i zostawić, a potem zapiąć i odpiąć natychmiast. Sama się dziwię, że nie zamknięto mnie w psychiatryku, gdy w jednym z najbardziej uczęszczanych miejskich parków przemieszczałam się na czworakach i nosem popychałam zabawkę w stronę malutkiej psicy. Ta psica po dwóch tygodniach przestała się zabawki bać, zaczęła polować na taką zdobycz. I wszystkie (no, prawie wszystkie) strachy odeszły w sine dale.
    2 points
  14. A może on po prostu opowiada innym psom, że znalazł dom i jest szczęśliwy?? ;)
    1 point
  15. Wikunia w Krakowskim Radiu. Zdjęcia są autorstwa Radio Kraków:)
    1 point
  16. Dziękuję Kamusiu :) Nie jestem znawcą tematu, ale kiedyś trochu liznęłam księgowości, dla swoich potrzeb i akurat te zagadnienia są mi znane.
    1 point
  17. Dziewczyny on musi mieć włożone do klatki w lecznicy rzeczy z którymi wyjedzie: kocyk (ręcznik), maskotka, miski. Musi zabrać ze sobą do nowego miejsca rzeczy z zapachem "domu". Będzie mu choć troszkę łatwiej. Może otwarty kenel w nowym miejscu też ułatwiłby mu oswojenie zmiany. Przynajmniej na początek.
    1 point
  18. Jak dobrze to usłyszeć Dobrze choć, że fizycznie szybko wraca do zdrowia, bo pewnie psychicznie to bardzo długo potrwa :(
    1 point
  19. Ja zrozumiałam, może błędnie, że Ania uiściła należność w przychodni i dlatego od początku mówię, że faktura musi być wystawiona na Nią. Nie ma znaczenia, że nie jest opiekunem Maksia. Faktura zawsze jest wystawiana na płatnika, bez względu na to, kto jest odbiorca usługi, czy towaru. Faktura nie może być wystawiona na TOZ, bo TOZ nie ma w dokumentach księgowych przelewu na taką kwotę i nie może tej faktury zaksięgować. Ania powinna zwrócić fakturę do przychodni i oni mają obowiązek tą fakturę anulować i wystawić nową z prawidłowym płatnikiem. Jeśli Ani nie jest potrzebna faktura więc mogą wystawić paragon fiskalny. I to jest najprostsze rozwiązanie.
    1 point
  20. Homerek znowu dzisiaj był u nas; sobota, lecznica otwarta krócej, ulubiony wet wyjechał, więc szkoda aby Homerek siedział sam. No i okazało się, że to wszystko wygląda tak źle z naszego, ludzkiego punktu widzenia;) Homerek owszem, dał się wnieść do auta, potem do domu, przywitał się z moimi suczkami, ale ani nie załatwił się na spacerku, ani nie chciał nic jeść. Wieczorem TZ odwiózł malucha do lecznicy i dopiero w jej pobliżu Homer zrobił co trzeba, a w lecznicy pognał do swojej klatki, a za chwilę TZ zastał go, jak wcina jedzonko! Z punktu widzenia Homerka zabraliśmy go z jego domu... Sobotni Homerek u mnie
    1 point
  21. Po prostu TOZ dostał fakturę na pieniądze, których nie wydał. Ile właściwie TOZ zapłacił za Maksiowe leczenie z pieniędzy uzyskanych że zbiórki na jego rzecz? https://fanimani.pl/zbiorka/maks-potrzebna-pomoc-w-pokryciu-kosztow-leczenia/ Dołożyli coś, czy opłacała wszystko tylko anica?
    1 point
  22. No to kocice trafiły do raju. Jeszcze tylko o tym nie wiedzą.
    1 point
  23. Moje koty zawsze kochały grzejniki :) Ale Marianek (w DS przechrzczony na Lucjana) wygrywał wszystko, jeśli chodzi o poszukiwanie ciepła :) Albo grzejnik... Albo nasi ówcześni rezydenci (na zdjęciu Filipek - Marianek - Rysiek) Albo mój sweter - taaak, on tu leży w moich ramionach jak małe dziecko :) To był jeden z nielicznych kocich tymczasów, za którym ryczę do tej pory. Wyjątkowy. :) I wyjątkowo ciepłolubny.
    1 point
  24. Ciocie, wiosna IDZIE. Pyli :) Chodzę zapłakana od paru dni znowu. I spuchnięta - a dzisiaj to już w ogóle, na przystanku aż ludzie się na mnie dziwnie patrzyli, może pomyśleli że coś mi się stało i płaczę? A ja "płaczę", gdy już wiosna coraz bliżej i coraz bardziej śmiało zagląda... :) W tym tygodniu miałam chwilę spokoju, a teraz na nowo wszystko... :) to znak, że niedługo upragniona przez większośc ludzi wiosna i ciepełko nadejdą.
    1 point
  25. Ileż się tutaj dzieje dobrego :) Trzymam kciuki za aklimatyzację koteczek u malagosów. I Bakusia, nie mogę się doczekać domnych zdjęć przystojniaka. Mam nadzieję, że wzrok uda się uratować...
    1 point
  26. Ok, to kupuję karmę. Ciężko mi powiedzieć na ile starcza 5 kg karmy. Zważyłam i jest jeszcze 3,5 kg; nie pamiętam kiedy zaczęłam korzystać z tego opakowania, bo jak przyszło to miałam jeszcze trochę karmy wcześniej kupionej. Zastanowię się na spokojnie czy kupić same puszki czy puszki + suchą i dam znać.
    1 point
  27. Czy mam rozumieć ,że zgadzacie się abym zebrała wpłaty na moje konto ,a ja potem przeleję na ewu ?
    1 point
  28. Bardzo Wam dziękuję za szybkie podjęcie tematu:) Też poproszę numer konta:) Sunia jest przecudowna! Ciężko jej było wytrzymac w kontenerku, dlatego po przeniesieniu do klatki kenelowej w samochodzie odżyła. Jest słodka, kochana i śliczna! Na dworzec przyjechała po nią Dorotka i Monika - wlaścicielka hoteliku, w ktorym maleńka będzie czekała na dom. Bardzo miło było spotkać po długim czasie Isadorę i Basię:) No i poznać Monikę:) Jak zobaczyłam, że Dorota robi malej zdjęcie, od razu pomyślalam, że domek pojawi się szybko, bo zdjęcia adopcyjne Dorotka robi genialne:) Basia dojeżdża do domu. Tłok w pociągu okrutny, nie ma nawet jak usiąść:( na szczęście troszkę odsapnęła u mnie w domu, bo przyjechałyśmy do mnie na 2 godziny.
    1 point
  29. I wesoly "autobus" pojechał do Warszawy:) tak sie ciesze,ze koteczki jada do malagos:) i Bakus do Madie:) moze jak Madie pójdzie z nim do okulisty,to sie okaże.ze bedzie widział...chociaz troszke taka mam nadzieje
    1 point
  30. Spokojnie... malagos nie od dziś siedzi w adopcjach... :) Wiem, że do byle jakiego domu by nie dała. I będzie mieć kontrolę nad tym, jak się żyje temu pięknemu, dumnemu owczarowi.
    1 point
  31. Wszystko w porządku, tylko ja jestem strasznie zagoniona. Coś mi się doba skurczyła. Lalka coraz bardziej się panoszy, ale to kosztem Miśka - Neska już sobie na takie rzeczy nie pozwala. Może przy końcu tygodnia uda mi się wstawić jakieś zdjęcia. Narazie pozdrawiamy i czekamy na cieplejsze dni.
    1 point
  32. 1 point
  33. Aniu rozumiem,że zapłaciłaś do Lecznicy 550zł.W takim razie dlaczego faktura jest wystawiona na TOZ? Jeżeli TOZ coś dopłacał to powinien na tą kwotę dostać fakturę a Ty rachunek czy paragon. Na pierwszej stronie w rozliczeniu finansów brakuje wydatków tj.550,00zł.
    1 point
  34. Borysku <*> Małgosiu - bardzo mi przykro. Okropnie się ten rok zaczął. Kilka znajomych osób pożegnało w tym roku czworonożnych przyjaciół.
    1 point
  35. Proszę napisz jak to wyeliminować temu użytkownikowi a nie uwagi zwracasz że są posokowce. W cyrku animals zakazuje zwierząt w cyrku bo wyrywają zęby pazury a tutaj pozytywne nowoczesne szkolenie jakie to piękne.
    1 point
  36. Dziś zgodnie z tradycyjnym kalendarzem chińskim po roku KOGUTA rozpoczął się rok... PSA! Wszystkim PSOM i ZWIERZOLUBOM życzę wspaniałego roku!
    1 point
  37. Dopiero przeczytałam , przytulam mocno . Niebo ma kolejnego anioła a nam została pustka .Bardzo mi przykro biedny Harrutek stracił towarzyszkę
    1 point
  38. Aluniu, bardzo, bardzo Ci współczuję... musisz być silna... Feruniu[*], kochana nasza... czekaj na Tęczowym Moście, niech opiekują się Tobą Psie Anioły... do zobaczenia Piękna Czekoladowa Damo...
    1 point
×
×
  • Create New...