Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/06/17 in all areas
-
Relacja z domu Śnieżki. "Śnieżka z dnia na dzień ma się coraz lepiej :). Codziennie rano wskakuje nam do łóżka na przywitanie, na spacerach merda ogonem i biegnie chętnie do przodu! Podburkuje z zainteresowaniem do innych psów oraz skacze wielkimi susami do ptaków :D Usilnie próbuje zaprzyjaźnić się z królikami, ale zdaje się, że jej gabaryty i dynamika przerastają króliczą strefę komfortu" Prosze jednak nie mysleć, ze Śniezka chce króliki zjeść, nie, nic z tych rzeczy , chce sie z nimi bawic i ganiać ale tak po psiemu.......a one po króliczemu kicaja zamiast biegać.5 points
-
Nie wiem jak to będzie, bo nigdy nie miałam naraz dwóch psów ani tym bardziej samców, nie mam dla nich nic oprócz jednej małej miseczki. Ale to błagalne spojrzenie Bruna, ten strach i zagubienie tych psiaczków, sprawiły że pieski mają przyjechać do mnie na DT w przyszłym tygodniu. Dlatego będziemy wdzięczni za każdą pomoc dla piesków.5 points
-
Witaaaam :) Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam ale jakoś tak zeszło... U nas wszystko ok a nawet w jak najlepszym porządku :))) Incia grzeczna a my kochamy ją mocno. Jeździ z nami gdzie tylko się da, ostatnio byliśmy na grillu przy lesie, biegała bez smyczy, jak tylko się oddaliła ja ją wołałam przybiegała jak perszing bo nauczyłam ją że jak przyjdzie dostanie kiełbaskę.Jedyny problem to taki że rzuca się na dosłownie wszystkie napotkane psy. A jak widzi z daleka to chce się zaszczekać. 2 tygodnie temu byłyśmy na obcięciu i kąpanku, zupełnie inny piesio. Wrzucam zdjęcia, na ostatnim widać Inczesę po metamorfozie. Dziewczyny - pozdrawiam Was gorąco!!!!!!4 points
-
Trochę ostatnio się badam i leczę :( Coś mi przeszkadza w tylnej, lewej łapie. Czasem noszę ją ponad ziemią i nie obciążam. Zdarza się to nieregularnie i bez względu na warunki pogodowe. Nie wtedy kiedy idę wolno i nie wtedy kiedy pędzę, a tak na pośredniej szybkości. Takie podbryczki co jakiś czas robię. Ale jak sikam po samczemu (a tak robię najczęściej), to właśnie na tej nodze staję, a podnoszę prawą. Mają człowieki zagadkę. Dwa tygodnie temu pan wet mnie przemiętosił, a później dowiedziałam się, że pies ma... KOŚCI... w środku!?!? No normalnie szok. Gdybym wiedziała to dawniej, kiedy mnie nikt nie kochał, to chociaż dla jakiegoś pożytku, sama bym SIĘ zjadła! Przynajmniej głodu bym wreszcie nie czuła. Teraz to już tak nie mogę. Moim człowiekom serca pękłyby znowu. A skoro jestem "łatą", to łaty funkcję spełniać muszę. Poza tym koryto mam regularnie napełniane lepszymi frykasami. A te kości oglądali mi na zdjęciach. Pozowania nie zniosłam spokojnie, niestety. Chciałam ostro dziabnąć pana weta, żeby nie pchał łap tam, gdzie nie trzeba! Nie będzie mi tu obcy facet tylnych łap rozkładał i dla zmylenia po brzuchu smyrał! A w tym czasie fotki strzelał. Ja wierna sucz jestem i swojego pańcia tylko uznaję. Wtedy drugi wet powiedział: "nie zrażajmy ciapka do zabiegów, trzeba mu pomóc to przetrwać, może ją boli łapa w tej pozycji" i zrobiło się tak jakoś sennie, ciepło, pańcia mnie wtulała i wtulała. Cały czas czułam jej zapach i ręce na sobie. Było dobrze i spokojnie. Jak się obudziłam, to pańcia trzymała mnie na rękach i coś przez mgłę gadała i gadała, aż chlasnęłam ją jęzorem po nosie, żeby załapała, że już ok., już nie śpię. Tak się dowiedziałam o KOŚCIACH w sobie i, że panewki jakieś tam i powierzchnie stawowe w całych łapach mam ok. Cóż szukamy dalej przyczyny podbryczków. Dziś znowu pan wet miętosił mi tylne łapy i dał coś do zjadania raz dziennie. Za 2 m-ce na kontrolę.3 points
-
Serce się kraje, jak można było zrobić psu coś takiego. Do mnie co prawda Tola nie dzwoniła ale mogę go przetrzymać- za karmę i weta - .jeśli oczywiście niektórym osobom to ne przeszkadza. Tylko czy on jest wykastrowany? Bo mam sunię w cieczce i byłby kłopot. W niedzielę zawozimy Neskę w okolice Rymanowa Zdroju więc jeśli byłaby możliwość dowozu - najlepiej do Rzeszowa - to byłoby super.3 points
-
2 points
-
Ja również jestem myślami, całym sercem z Tobą Ewuniu.1 point
-
No, bym chciała. Bo w tamtym roku pobrykałam troszkę przez przeszkody. I to był czad!!! A teraz pańcia mówi: "Duśka zaprzestań harców".1 point
-
Przepraszam, oczywiście chodziło mi o pana Zdzisia. Niestety, nie pamiętam, co wymyśliłam kilka miesięcy wcześniej ;) i wszystko mi się miesza, więc dopiero Hendra może powiedzieć co z Heniem.1 point
-
Wpłaciłam 15zł i 10zł , czyli jeszcze potrzeba 465zł.1 point
-
Jeszcze Perełce, Soni i, Malincei Paryskowi znaleźc takie domy....a potem idę na emeryture.1 point
-
1 point
-
Na bazarku imiennym zebraliśmy dla Maxa 604 zł ! Czekam jeszcze na jedną wpłatę, ale już proszę Joasiu o konto do przelewu. Przy okazji, chcę jeszcze tu, na wątku Maxa, podziękować wszystkim za tak liczne przybycie na bazarek imienny i hojne wpłaty ! Jesteście kochani !!! Maxiu wybacz... Skrajnie zaniedbany shih tzu - Fazi, odebrany interwencyjnie, prosi o ratunek ! Zapraszam do pomocy Faziemu:1 point
-
1 point
-
Widziałam te psiaki na wątku ogólnym ewu i bardzo się cieszę,że pojadą do dt...:)1 point
-
Mam nadzieję dziewczyny, że Rokuś jeszcze z nami pobędzie i że zmiany będa następowały powoli. Jest tak kochany, taki wdzięczny duży przytulas. Chociaż awanturować się o ciasteczka umie jak nikt:) Jacek krzyczy na mnie, że nie wolno mu przytyć, więc ograniczam troszkę jedzenie, żeby móc dawać mu te ciasteczka kiedy o nie poprosi. W ciągu dnia widać, jaki jest szczęśliwy, jak bardzo chce żyć. Dwa dni temu przyprawił mnie o zawał prawie. Jeździmy na spacery dalej niż kiedyś, żeby Rokuś miał od razu miękką trawę i nie wchodził pod górkę. Zmieniam te miejsca, żeby psiaki ciągle miały nowe bodźce. On uwielbia zwiedzać, więc jak tylko zatrzymuję samochód, to Rokuś już stoi z tyłu gotowy do wysadzenia. Sunie czekają na swoja kolej, ale dwa dni temu Barsiczka koniecznie chciała wysiadać i kiedy uchyliłam drzwi, żeby złapać szelki Rokunia, ona skoczyła na nie i wyskoczyła z samochodu, a za nia Rokino, którego nie zdążyłam złapać. On po prostu wypadł z tego auta jak kłoda:( Przez ułamek sekundy myślałam, że się połamał, rzuciłam się do podnoszenia go. Mial starty do krwi nosek, ale nic poza tym się nie stało. Chwilę później ruszył tym swoim chwiejnym biegiem do przodu. Mnie łzy poleciały ze stresu i ulgi jednocześnie, że tak to się skończyło. On totalnie nie rozumie, że skoki już się w jego życiu skończyły. Chce żyć jak do tej pory - radośnie i energicznie.1 point
-
Tak samo miał piesek mojego taty, dreptał biedak w kółko 20- 22 godziny na dobę. Zmiany w mózgu były wywołane starością .1 point
-
Zajrzalam na watwk Onaa jestes naprawde wspaniala! Sadze ze pieski szybko odzyja w domu. Moze uda sie razem je wyadoptowac Szkoda takich pieskow ktore z kanapy trafiaja do schronu ale i tych z ulicy i tych po dlugiej tulaczce i tych po interwencjach KAZDEGO szkoda tak samo:( Powodzenia pieski. Powodzenia Onaa.1 point
-
Jestem Za wsparciem Oneczki Julki .1 point
-
Załatwiam w schronisku takżeby w piątek mogły wyruszyć do Onaa.1 point
-
Jesteś niesamowita. Tak jak pisałam, wspomogę psy.Wpłacę 3 stówy na karmę, wyposażenie (ale bez szaleństw) i ew. weta. Ty zdecydujesz co najważniejsze.1 point
-
https://www.olx.pl/oferta/kapsel-chodzaca-lagodnosc-CID103-IDd5SND.html http://www.zwierzeca-arkadia.org/kartazwierzecia.php?idp=34 http://alegratka.pl/ogloszenie/wspanialy-kapsel-czeka-na-dobry-dom-28562891.html1 point
-
1 point
-
1 point
-
I ja też zaglądam. Może trzeba coś wyróżnić lub odświeżyć na olx?1 point
-
To są psy prosto z domu, zadbane, trzeba je na cito ogłaszać.1 point
-
Zaglądam do Kapselka Kochanego :)1 point
-
serce pęka. Mogę wpłacić na chłopaków 300 zł , byle ich zabrać.Tylko dokąd?1 point
-
do kudłatych jadę w poniedziałek :) już się nie mogę doczekac aż wymiziam i przytule.... strasznie mi ich tu brakuje. ale... pod koniec przyszłego tygodnia Bartek zawozi mnie z psami tutaj.... na zadupie :) więc znów bedziemy razem... tzn Bartek wraca do Stavanger, ale pieseły zostają ze mną! :) także tego... od przyszłego tygodnia znowu możecie sie spodziewać dużej ilości zdjęć piesełkowych :)1 point
-
Super :) Mam nadzieję, że magia świąt zadziała i ktoś wypatrzy psiaka w Dzienniku. No i jest jeszcze olx i facebook - w końcu musi się udać :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Ula, zapomniałaś napisać, że Ewa jest jeszcze osobistym ochroniarzem Rokusia. Nie dość że broni go przed dużymi psami, to jeszcze przed niby panem.1 point
-
Ewciu Ty jesteś Wielki Czlowiek.Wielki.I Jacek tez.:) Buziaki dla DZIADA.:)))1 point
-
Jest na to wspaniala metoda! Zawsze skuteczna i oduczyla moje oba psiaki zjadania śmieci itp ;) Kaganiec! :diabloti:1 point