Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/06/17 in all areas

  1. HIT!!!!!!!!!! Dzwoniła wczoraj Pani o Mufkę. Bardzo fajna i sensowna Pani. Wszystko powiedziałam co wiedziałam. Pani miała psiaki przez cale swoje życie. Sunia - identyczna (chociaż mniejsza od Mufki) odeszła 7.12.2016 roku. Dziś również długo z Panią rozmawiałyśmy - posiłkowałam się info od Kasi - i Pani jest pewna że chciałaby adoptować Mufkę. Mieszkają z mężem w pięknej okolicy ......Rymanowa - Zdroju czyli kawał drogi stąd. Dlatego też takie długie rozmowy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem w przyszłą niedzielę jedziemy pod Krosno. Jakby ktoś miał jakiegoś psiaka do przewozu to zapraszam (za datek do benzyny :) )
    3 points
  2. 2 points
  3. Ptyś i Promyczek byli dziś i weta na badaniach kontrolnych. Ptysiowi została pobrana krew, i kał do badania wyniki będą wieczorem. Koszt 78 zł, zapłacono gotówkąRano o zgrozo nie było śniadanka, żałość w oczach Ptysia nie do opisania. Po powrocie wymiatał miseczkę, nie patrzył sucha karma czy konserwaJestem oburzona, ludzie na ulicy, w lecznicy widzą tylko Promyczka, komplementują, zachwycają się. Mało brakowało a jakaś starsza pani zaliczyłaby ode mnie wiązkę. Tylko weci stanęli na wysokości i dopieszczali obu chłopaków jednakowo
    2 points
  4. No cóż .........sama musiałam się skontaktować bo zaczęłam się martwić a Sara nie odbiera telefonów Ale myślę sobie, że raczej więcej nie będę dzwonić do DS psiaków które były u mnie a miały swoich opiekunów zakładających wątek. Wszystkie psiaki kocham całym sercem (jedne troszkę więcej inne troszkę mniej :)), opiekuję się nimi najlepiej jak potrafię, staram się uchylić im nieba ale po tych przychodzą kolejne i kolejne. Trudno żebym dzwoniła do ich domów skoro może zrobić to osoba wyadoptowująca psiaka. Wystarczy że systematycznie dzwonię i dowiaduję się o swoje wyadoptowane psiaki których też już jest spora gromadka. Przepraszam ale tak mi się ulało :( U Barrego w miarę dobrze. Zwiał im parę razy z ogrodu - zrobił dziurę w siatce i przeciskał się przez krzaki. Na szczęście Pani była na dworze i widziała. Tam z trzech stron jest ogrodzenie drewniane a z jednej siatka. Pani jakoś zabezpieczyła a na wiosnę będzie dorabiać ogrodzenie drewniane. Ale go kochają. To najważniejsze.
    2 points
  5. Taaa...popaczałam sobie właśnie na tzw. "event" p.Kleszcz. Najciekawszą informację jaką tam znalazłam, to taka, że Facebook postanowił zablokować K.Kleszcz konto. Ciekawe dlaczego? Hmm, tak się kończą prywatne wojenki i szumnie nazywane "czarne listy" z wydarzeniami "na zamówienie". Kimże one są, by kogokolwiek osądzać, za kogo się uważają, zeby sądy jakieś kapturowe odprawiać? Przylazły na NIE SWÓJ wątek, żeby personalne animozje załatwiać, podczas gdy pies szuka domu i potrzebuje pomocy. Jak większość psów na Dogo. To ci "pomagaczki" od niszczenia wątków psom. Huzar, mam nadzieję na tym nic nie straci, bo gołym okiem widać co robią i z jak niskich pobudek. Dobrej nocy życzę :)
    2 points
  6. A tu taki cytacik dla Halinki.jak znam to dziewczę,podczytuje Ci przez ramię
    2 points
  7. Usiata,pozwalasz Halyynie na zbyt wiele ,Przysłała do sztabu swoją najnowszą fotę ,chwaliła się wypadem do SPA...hmmm .
    2 points
  8. Mam nową umiejętność (?) choć z psiego punktu widzenia jest ona zupełnie głupia, zbędna, męczące, niepotrzebna, i inne takie epitety się do niej stosują Wyobraźcie sobie: ...stoi przede mną "koryto" - cudnie pachnące, pełne pychoty korytunio, koryteczko, korytunieczko... a ja siedzę i się na nie patrzę albo udaję, że go nie widzę... 30 centymetrów ode mnie a ja nie widzę (?)... dziwne, nie?... właściwie nierealna, nieracjonalna sytuacja... ono snuje zapach jedzonka, a ja nie drgnę, tylko siedzę... ślina się produkuje, że jęzorem mlaskam i mlaskam... dziwne to, ale trwam tak, i trwam, aż człowieki zmienią mi wodę w drugiej miseczce, znajdą smaczka i położą obok korytka jako deserek, czasem też postoją i pogapią się (zupełnie nie wiem na co?)... i... i... słyszę wreszcie wyczekane: LUZ, MOŻESZ. I to się nazywa: czekaj, nie rusz.
    1 point
  9. Topi, czy tobie naprawdę jeszcze mało konfrontacji? Do ciebie i 50 konfrontacji pozytywnych dla oponenta i tak nie trafi, więc nikt tobie już nic udowadniać nie będzie, bo to walka z wiatrakami. Szkoda czasu:)
    1 point
  10. Wg mnie 5 perełek to 25.00 zł ;) Rozliczajcie jak Wam wygodniej ja tylko proszę o potwierdzenie wpłaty :)
    1 point
  11. Psie serce sciskam sciskam za wszystko rozliczam kolejny kramiczek dla niunia Kanisia Ciocia atulek podarowalal przecudne perfumka na bazarus i dzieki Cioci atulkowej i dzieki cisowiance bedzie wiecej pieniazkow z kramiku pozdrawiam
    1 point
  12. Dzięki kochana za troskę :) Na razie jeszcze chodzę jakoś ;)
    1 point
  13. Dzwoniłam do lecznicy... wynik badania krwi dobry, glukoza w normie... wynik badania kału jutro po 13 Zadzwonię do lekarza prowadzącego po dokładne informacje
    1 point
  14. Nie szukam nikogo do wizyty - sama sobie zrobię :)Wiadomo że jak coś będzie nie tak to sobie wrócimy z powrotem. Napisze o domku nocką :)
    1 point
  15. chyba ferie mamy :) ale cieszę się, że ktoś zagląda :) bo u nas nieciekawie, Pan Kot teraz druga łapka usztywniona :( teraz druga, prawa tym razem, łapka uszkodzona w nadgarstku Gabriel miał krwawienie z noska i pyszczka :( za to Valerie już bez kubraczka jeszcze Pan Kot czyli Zigi":
    1 point
  16. dlaczego do tej pory nie zostala wpisana moja wplata za kwartal? czekam juz 3 miesiace na skorygowanie, chyba, ze chcecie jednej osoby mniej do wplacania
    1 point
  17. Ciekawa jestem czy dzieci urodę i charakter odziedziczyły po mamie :) Królowy Most żyje...zapracowany, ręce urabiamy po łokcie sprzątając po skarbuniach...podcinamy, wycinamy, grabimy...palimy ogniska i nadal czekamy aż stopnieje zlodowaciały śnieg z dokończeniem prac ogrodowych. Przed nami jeszcze latanie z młotkiem, wiertarka - naprawa płotków, jednego przęsła - uszkodziły zaglądając do dzikich kotów wylegujących się na dachu szklarenki. Julcia cała w skowronkach...zdrowa :) Melci smarujemy guziczek na nosie i tak przez miesiąc. Mięknie/zapada się istnieje szansa że zniknie. Zobaczymy, osobiście podchodzę sceptycznie ale ja się nie znam. Czekamy. Melci guzek w niczym nie przeszkadza...wesolutka jak skowronek, wygląda kwitnąco :)
    1 point
  18. A nie przyszło Ci do głowy, że Anioł Perełki przypilnował, by nie poszła tam, gdzie nie powinna była iść? ;) W Anioły wierzę i nic tej wiary nie zachwieje za Dziewczynki mocno trzymam kciuki :)
    1 point
  19. Przelew poszedł przed chwilą. Trzymam kciuki za Panią i wirtualnie przytulam.
    1 point
  20. Kicia jako tako doszła do siebie od piątku. Już nie ma tego obłędu w oczach i normalnie je, i załatwia się. Zjada wszystko: karmę suchą, karmę mokrą w sosach i w galaretach, jak również zjada gotowanego kurczaka. Raczej nigdzie nie nasiusiała, bo nic żeśmy nie znaleźli. Jak dla mnie to jest Lady Luśka z iście angielskim flegmatyzmem :) Chyba jednak nie do końca jej się podoba w przedsionku, bo próbuje przenikać przez drzwi do mieszkania, albo na dwór.
    1 point
  21. , Wydaje mi się, że trzeba skonsultować Canisa z tym ortopedą, który operował Rumbę. Trzeba poprosić Tolę.
    1 point
  22. Cudne zdjęcia, cudne psiaki i nowe imię też cudnie:):)
    1 point
  23. Jestem dumna z Zulki :D Waży 17,7 kg. Czyli ponad 2 kg zgubiła. Hura, hura, hura. Z innych wiadomości - zauważyłam że coś się wygryza na pupie. Wet obejrzał i przepisał cefaleksynę co 12 h oraz kąpiele co 3 dni w szamponie tym zakupionym dla dziewczyn na początku. Zulka była dotychczas kąpana w nim 3 razy ale trzeba zwiększyć częstotliwość. Jak braknie to pozwolę sobie zakupić znowu na pół z Neską - chociaż ona już teraz ma mieć kąpiele raz w tygodniu. Koszt u weta 31 zł. Zulka ponad 2 kg, Roniś ponad 2 kg i Neska ponad kilogram żebym ja tak chudła jak one to byłabym zadowolona :D
    1 point
  24. Jest. To dobrze. To nic, że bez uszka. Chociaż, gdybyśmy mogli go wziąć zaraz jak chcieliśmy, miałby ucho. Trudno. Dobrze, że jest.
    1 point
  25. Dziś udało mi się znaleźć chwilkę i skleciłam taki tekst do ogłoszeń Jędrzeja ;) Gdyby ktoś zechciał nam pomóc ogłaszać to będziemy bardzo wdzięczni ;) Myślę że skupimy się na Krakowie i Małopolsce . Przystojny młodzieniec Jędrzej poszukuje dobrego człowieka. Przedstawiam Państwu Jędrzeja- młodego, pięknego psa, który pomimo niespełna roku poznał już co to głód i poniewierka. Najprawdopodobniej został wyrzucony w lesie przy bardzo ruchliwej trasie. Nie wiem jak długo wegetował w tym miejscu. Nie potrafił zdobywać dla siebie jedzenia, więc z głodu wychodził na ulicę a spał w rowie. Był bardzo zdezorientowany i zagubiony. Jeszcze praktycznie szczeniak, choć już duży, był całkowicie nieporadnym maluchem. Każdy dzień takiej beznadziei niekorzystnie wpływał na psychikę Jędrzeja. Stał się wycofanym, nieufnym i bojaźliwym psem. Przez pewien czas dokarmiałam go zostawiając jedzenie w lesie. Przy pomocy doświadczonych osób udało się złapać Jędrusia i tymczasowo zamieszkał u mnie. Obiecałam temu dużemu psiemu dzieciakowi, że znajdę mu najwspanialszy dom i dobrych opiekunów. Codziennie pracuję z Jędrusiem i przekonuję go, że człowiek może być też dobry, nie przegania i nie krzywdzi. Bardzo powoli burzę ten mur niepewności, choć czasami wracają jeszcze strachy z przeszłości, ale to na chwilę. Na dzień dzisiejszy Jędruś jest radosnym, wesołym psiakiem uwielbiającym zabawy z innymi pieskami. Przez cały czas gdy jest u mnie nie zdarzyło mu się warknąć na kogokolwiek. Nie ma w nim cienia agresji. Na nowe osoby lub nowe sprzęty pojawiające się w jego otoczeniu początkowo reaguje strachem. Myślę, że to pozostałość po jego złej przeszłości. Poszukuję dla Jędrzeja najwspanialszego na świecie domu i doświadczonego, cierpliwego człowieka, który przygarnie go do siebie i zaopiekuje nim na zawsze. Dobrze by było, gdyby Jędruś miał nie agresywnego psiego kolegę lub koleżankę. Ze względu na płochliwość Jędrusia lepiej żeby w jego przyszłym domu nie było małych dzieci. Jędrzej ma aktualne wszystkie szczepienia, jest odpchlony, odrobaczony, zaczipowany i wykastrowany. Jędruś zachowuje czystość w domu, nie niszczy. Lubi tylko pobawić się małymi poduszkami tzw "jaśkami". Nie jest wybredny w jedzeniu. Coraz lepiej chodzi na smyczy, choć jeszcze nie idealnie. Jędrzej zostanie wydany do adopcji po wypełnieniu ankiety, przeprowadzeniu wizyty przedadopcyjnej i podpisaniu umowy adopcyjnej. Zawiozę Jędrzeja do nowego domu. Kontakt w sprawie adopcji : 698 024 294
    1 point
  26. Czy coś wiadomo psiakach? Jak dojechały i w ogóle? W tematach kocich też się dzieje :) Super domek znalazł najbardziej Orzeszek :D I być może już do swojego domku dojechał :D Fajny domek na dokocenie znalazł osierocony Maczek od Ala123 :D Teraz organizujemy transport. A takie cudne zdjęcia przyszły z domku Misi - mamy Orzeszków :D :D :D Ten biały przystojniak te rezydent Mieczysław :D
    1 point
  27. Dziewczyny, zjawiłyście się na wątku Huzara bo co? Uważacie, że dzieje mu się krzywda? Nic mu nie jest!!! Rok temu był kluchą (państwo karmili go kurzymi porcjami rosołowymi) zalecenie było aby schudnął i tak się stało. I dobrze dla niego. A skoro tu przybyłyście to odpowiedziałyście na apel missiaa? Ona bardzo potrzebuje pomocy. Jej dziecko może umrzeć jeśli jej nie pomożemy. To jest ważne!!!! Huzarowi nic nie jest. Brakuje mu domu i dlatego wszyscy postarajmy się aby go znalazł jak najszybciej. Razem z mamą i siostrą uratowały setki psów z Olkusza.
    1 point
  28. Nic dodać, nic ująć. Zdjęcia Huzara są na wątku od dawna, każdy je może widzieć, a te, mają innych za ślepych, albo jak zwykle widzą inaczej, lepiej, bo kolejny raz wklejają te same zdjęcia, jakby zdobyte ukradkiem i miały kogoś olśnić. Żenada. Że też nie wstydzą się tak podłego postępowania.
    1 point
  29. Elik poproszę o konto, podesłałabym troszkę pieniążków. :)
    1 point
  30. Dzisiaj focha miał Kajtuś i w przeciwieństwie do Szronika nie chciał pozować :)
    1 point
  31. I ja przybiegłam na zaproszenie Gabrysi.Jednorazowo wspomogę jakoś.Czy wpłata do Gabi ma być.Jak tak to mam dane. Koteczka przepiękna o ślicznych oczach.Kocham koty ale nie mogę ich mieć jedynie dokarmiam a w zimę mają ciepłą budkę wystawioną
    1 point
  32. Dzieciaki i sunia na szczepieniach były bardzo grzeczne, nawet nie poczuły igły. Dzisiaj chłopiec idzie do swojego domku i Mika będzie przygotowywana do zabiegów.
    1 point
  33. Hope2, w jednej kwestii nie mogę się z Tobą zgodzić. Mój pies ( ale nie mój) nie bawi się w jakieś obrzydliwe, budzące pogardę donosicielstwo. Co to, to nie. Mój pies ( ale nie mój) spełni swój obywatelski obowiązek i nie doniesie a poinformuje. Wprawdzie chodzi o to samo ale zdecydowanie brzmi lepiej.
    1 point
  34. Witaj nie-mmój psie. Jakież Ty musisz mieć dojścia, ciekawość i wrażliwy nos, że znasz majątek owadzi! Z tego,co wyczytałam Halina pobiera 500+. To dodatek nie wynagrodzenie. Do dochodu się nie wlicza. Z alimentów też się rozliczać nie trzeba... Niemniej jednak chciałabym zobaczyć Twój donos do skarbówki :-D "Uprzejmie donoszę, że Halina Komarzyca zataiła przed U.S dochody w wysokości ...należne z tytułu xyz. Donoszę również iż owa dama jest nad wyraz rozwiązła. Narodziła się w głowie jednej z forumowiczek wszystkim na świecie znanego portalu dogonamia.pl Z wyrazami szacunku Mój pies" Kurczę, ci co tyle lat krzyczeli komuno wróć" są obecnie w raju na ziemi. Donosy, donosiki i pisma wszelakie- ble
    1 point
  35. Cała jestem w skowronkach :D, jest ewidentnie lepiej. Ptyś dzisiaj dziarsko pobiegł na siusiu a śniadanie zmiótł z miseczki jak na na prawdziwego psa przystało. Widać że czuje się o wiele lepiej po podaniu leków
    1 point
  36. Cudny dziadeczek, oby pożył jak najdłużej..U mnie sama geriatria poza Tusieńką i strasznie martwią mnie schody..Pozdrowienia od dziaduchowa :)
    1 point
  37. Mam nadzieję,że zdjęcia będą bez ozdoby na szyi w postaci krawata,ponieważ w moim przekonaniu ten krawat psa ośmiesza.
    1 point
  38. Czytam, czytam i zaczynam odnosić wrażenie, że główne miejsce na podium w kategorii "drama queen", do tej pory pewnie obsadzone przez Panią Eden, jest poważnie zagrożone.
    1 point
×
×
  • Create New...