Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/01/17 in all areas

  1. Szkoda że mamy tak mało czasu na telewizję z Jędrusiem ;) Białogonki teraz w zimę wcale nie chcą długo biegać po podwórku i po chwili dobijają się do drzwi więc my z Jędrusiem zdążamy obejrzeć razem tylko reklamy :(
    3 points
  2. Anula, pewnie, ze w domu inaczej by się zachowywała, ale ... To nasza niunia wczoraj, w sadzie, w tle czasem widać Pyzulkę:
    3 points
  3. Ja też odliczam dni do wiosny:) A trawkę to sobie niektóre psy wygrzebują. Miła jest w tym mistrzynią - wygrzebuje spod śniegu i wcina:) A Alaska już sama wchodzi do boksu - już się nacieszyła wolnością, do michy się spieszy:) Zaczyna podbrykiwać, machać ogonkiem i w ogóle mieć szczeniackie zachowania:)
    3 points
  4. Szczerze mówiąc - nie wiem. Może da się wystawić pakiet: Bibi + ja? Kiedyś kurze nóżki były dostępne, dziś, większość trafia do zakładów, gdzie są suszone, preparowane. W każdym razie i taka łapka była smakowita ;-)
    2 points
  5. Od razu inne pyszczydło! Uśmiechnięte. Dziarsko postawione uchole wskazują na żywe zainteresowanie otoczeniem Super! Co to jednak znaczy dom i dobre serce!
    2 points
  6. Witam wszystkich po bardzo dlugiej przerwie. Juz sprawdzilam, gdzie mam sie wybrac. Ja mieszkam na Balutach, wiec to moja dzielnica. Jutro bede dzwonila i umawiala sie na wizyte p/a. Pozdrawiam i zaciskam kciuki. Fliperek to bardzo przystojny psiak, tyle przeszedl, tyle przejechal, zasluguje juz tylko na to co najlepsze.
    2 points
  7. A i Astra robi za świetną nianie. Dziś dzieci rozszalaly się z Bodziem. Bodzio zaczął zaczepiac Astre i co się stało? Astrą jednym szczeknieciem uspokoiła towarzystwo. Dzieci siedziały spokojnie a Bodzio położyl się na łóżku. Cisza i spokój :))) Astra- Niania. Mon.
    1 point
  8. Wiem o operacji - podczytuję jego wątek - ale myślałam że już można przelać. Niech sobie poczekają. W każdym bądź razie z pieniędzy po Poli jest - zgodnie z wpisem Toli na wątku Poluni - 500 zł na Oneczka.
    1 point
  9. W pewnym momencie wywalił mi się kołami do góry pod nogami prosząc o głaski:) W domu powoli kontaktuję go z innymi psiakami
    1 point
  10. Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać panią dr Magdę o te szczepienia. W każdym razie, oto wyniki badania i diagnoza naszej Diany (imię tymczasowe:) sunia obmacana, zbadana, wystrzyżone kłaki na pupie, opróżnione zatoki okołoodbytowe, kamerką spenetrowane uszy (zapchane, zapalenie uszu, i wykryto świerzbowce) , zakroplone leki. Sunia waży 30 kg. Ma zapalenie skóry łojotokowe - ale to może wina dostosowania się organizmu do zimy w trudnych warunkach, na betonie. Pobraliśmy krew na morfologię i biochemię, wyniki wieczorem odebrała konfirm, jutro mi je poda (dziękuję!), ale wszytko jest dobrze. Zalecenia: codzienne zakraplanie uszu, wyczesanie reszty zlepów, i kąpiel w leczniczym szamponie. Mamy z Tomkiem taki plan - wziąć w piątek po południu sunię do domu, by przetestować na kota (w gabinecie był kot i sunia bardzo na niego patrzyła, z nieruchomym ogonem i postawionymi uszami....)i zostawić na noc. W sobotę wykąpać porządnie i zostawić w domu. W gabinecie spędzimy godzinę i 15 minut :) Zapłaciłam 185 zł plus dokupiłam szampon za 28 zł - mam dwa rachunki. Pani dr policzyła nas trochę taniej :) Advocate 55 Surolan 45 zł czyszczenie uszu 10 zł zatoki okołoodbytowe 10 zł strzyżenie 15 zł badanie krwi 50 zł szampon 28 zł RAZEM: 185 + 28 = 214 zł
    1 point
  11. Bo wiesz...ja zwyczajnie w rozterce jestem. Ja nie wiem jak Halynę na ludzkie młodości przeliczyć, wszak ona nieśmiertelną jest. Nie wiem kiedy w takim przypadku skończyło się dzieciństwo, kiedy młodość i starość kiedy nastąpi
    1 point
  12. Przybywam z ogromnymi kciukami za sobotnią wizytę! Zuleczka może tym razem wygra swój los na loterii - czyli swój domek na zawsze! :) Będę mocno,mocno za to zaciskać!
    1 point
  13. Dobry wieczorek, natłok zdarzeń i informacji tu widzę:D Dawno mnie tu nie było, ale musiałam bieżące sprawy sobie ogarnąć, no :) Jak to w dawniejszej młodości Halynka nieszczęsna czasu nie miała, bidula? Imprezy w późnej młodości? A co takiego ta późna „młodość“ jest, przepraszam? Że taka złota czy pozłacana jesień żywota? Hormoniki komarze waryjacji dostają, imprezować będzie? Coś jak „głowa siwieje...itd“? A może raczej Halynka nieszczęsna włosienicę pokutną wdziać powinna i za grzechy i grzeszki owej młodości niecnej pokutę odprawiać od rana do wieczora i od wieczora do rana? To tylko mój pomysł, na rozwiązanie Halynkowych problemów, kłopotów i zaszłosci z przeszłości (nawet tej całkiem niedawnej :D). Ale tutaj zdać się należy na opiekunów Halyny. Zgodnie z zaleceniami terapię uskuteczniać, główkę komarzą do stanu rzeczywistości skierować. Tak, tak...Hmmm...może dawnym sposobem jakieś drastyczne kuracyje wdrożyć należy? Co? Milutkiego wieczorku :D PS O ile mnie sprawy bieżące nie zajmą, zajrzę tu sobie znów niebawem :D
    1 point
  14. W edycji sygnatury trzeba dwa razy kliknąć na zdjęcie, otworzy się okno, tam będzie miejsce na link, a rozmiar można zmienić. Ja w pierwszej kolumnie wpisałam 350
    1 point
  15. Hahaha Tak mam historie Dziś o 3.30 obudziły mnie dziwne hałasy z dołu. Schodzę, a tu co? Wesołe pieski szaleją po jadalni ze śmieciami z kosza! Jadalnia, kuchnia i przedsionek całe w porozgryzanych śmieciach. A na pocieszenie jeszcze kupa Bodźka. Ochrzaniłam rozbawione towarzystwo, zagoniłam na górę, a jak wstałam (a wstaje 5:40, więc niewiele czasu minęło ) to wszyscy znowu byli uhahani i rozmerdani, a najbardziej Astrunia, cała dumna z siebie. Taka to kolejna historia trzech włochatych łobuzów
    1 point
  16. Witam na wątku Krabusia. Napisała do mnie Bakusiowa. Odnalazłam wątek i ogłoszenia pieska. Może jeszcze ja spróbuję go poogłaszać z takim tekstem: Mój człowieku, czekam na ciebie...przyjdź już po mnie... Barni. Barni, to wspaniały pies w średnim wieku, spokojny, zrównoważony i mądry. Mimo, że los go nie oszczędzał, pozostał ufny i oddany człowiekowi. Może nie jest tak do końca psem -przytulanką, ale bardzo lubi przebywać w towarzystwie opiekuna, chodzić z nim na spacery, bawić się, biegać. Pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie, w samochodzie zachowuje się grzecznie. Jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Większość ludzi szuka młodych, rasowych psów. Barni nie jest już szczeniakiem, nie ma też rodowodu i mimo braku kawałka łapki, ma wielką wolę życia ! Radzi sobie świetnie ! Szukamy mu domu i wspaniałego opiekuna, którego nie zrazi mały defekt. Niech on nie przekreśli jego szansy na dom. Obecnie piesek mieszka w Hotelu Psia Chata w woj. łódzkim. Pozostałe informacje o Barnim, tylko pod podanym numerem telefonu. Barniego nie oddamy na łańcuch, ani do kojca, skazującego go na życie w samotności ! https://www.gumtree.pl/a-psy-i-szczenięta/wrocław/mój-człowieku-czekam-na-ciebie-przyjdź-już-po-mnie-barni/1001894030760910470665509?activateStatus=pendingAdActivateSuccess https://www.olx.pl/oferta/moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz-juz-po-mnie-barni-CID103-IDk4Smv.html http://alegratka.pl/ogloszenie/moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz-28377786.html http://wroclaw.lento.pl/moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz,5240245.html http://bazarowo.pl/nowe-ogloszenie/zwierzeta/psy-i-szczeniaki/moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz-juz-po-mnie-bar-140201 http://owi.pl/ogloszenie/moj_czlowieku_czekam_na_ciebie_przyjdz_juz_po_mnie_barni,1186584 http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/513704-moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz-juz-po-mnie-bar-oferta/ http://www.pineska.pl/?id=164651 http://www.hirosi.pl/index.php/ogloszenie/21264 http://www.morusek.pl/ogloszenie/341339/Moj-czlowieku-czekam-na-ciebieprzyjdz-juz-po-mnie-Barni/ Powodzenia piesku !!!
    1 point
  17. Banerek dla Kseni gotowy :) Proszę kopiować z mojego podpisu!
    1 point
  18. Dostałam wiadomość od Grażynki,że wizyta umówiona w piątek na ok. godz. 19.Oprócz Państwa będzie także ich córka i bardzo mnie to cieszy :) Oj będzie się w piątek działo! Trzymanie kciuków za wizytę dla Flipperka i wyjazd Orinka do ds :)
    1 point
  19. Dziękuję Tysko :) Mam i dobre i złe wiadomości. Czarno-biały kocurek Zenek pojechał 20 stycznia do domu w Markach koło Warszawy :) Ma do towarzystwa niewielkiego pieska adoptowanego ze schroniska na Paluchu. Tak chłopaki odpoczywają: Funia i Lunia również pozdrawiają z domów: Funia z Krakowa:
    1 point
  20. Piękna psica, a uśmiechnięta jeszcze piękniejsza :) Kciuki za bezproblemową wizytę u trzeciej głowy ;)
    1 point
  21. Boks, który kojarzy się dobrze, nie będzie dla psa więzieniem. Bardzo się cieszę że Alaska "wraca do żywych" ! Na tych zdjęciach ze schronu widać, jak bardzo była zrezygnowana i obojętna na wszystko. Teraz pokazuje, jak bardzo jest szczęśliwa !
    1 point
  22. Najwyżej prześlę Ci chusteczki jakie zostaną po Barrym - jeśli zostaną.
    1 point
  23. Jest piękna,wyciąć dredy,wyszczotkować i będzie cudo.Z uszami koniecznie trzeba zadziałać.Ma jakieś zabawki? Może lubi się bawić piłeczką itd.
    1 point
  24. 1 point
  25. Do naszego schronu wstęp jest w godzinach otwarcia, bez problemu. Aparaty zawsze z Tolą mamy ze sobą i zdjęcia możemy robić. Z informacjami o psach jest już trochę gorzej... A widok psów w boksach...no cóż...przygnębiający...Szczególnie tych starych, chorych, kalekich, nieadopcyjnych...
    1 point
  26. Fosterek pożegnał się dzisiaj z kołtunami i od razu lepiej się poczuł. On ma tą sierść taką rudą, jakby miał jasną karnację, więc ten różowy pyszczek może być poniekąd jego urodą. Przyjrzymy się dokładnie jak będziemy u weta. Oczywiście kupię Olekardin. Foster chodzi ciągle z nosem w krzakach, za bardzo nie mogę się na niego napatrzeć, bo widzę na spacerze tylko jego zadek, mam nadzieję, że w końcu się nawącha. Pomyślałam sobie, że szum suszary może mu przypominać jakiś głośny sprzęt, którego bał się w poprzednim "domu", dlatego tak zareagował wczoraj. Mamy psiaka, który kiedyś bał się ekspresu do kawy, odpalania samochodu, czy odgłosu pieca, który mielił węgiel. Teraz śpi przy piecu :)
    1 point
  27. Kochani zapraszam na zrobiony w mgnieniu oka przed chwilką bazarek na Wasze psiaki :) walentynkowy
    1 point
  28. Kasiu a są jakieś pozytywne wieści o Nuteczce? Bo ja "pozazdroszczałam" kiyoshi takich super wieści o Ineczce i też bym chciała coś miłego usłyszeć o Nutce :).
    1 point
  29. Ogromnie mi go szkoda, biedny psiak. Deklaruję 50 zł stałej na hotel. Będę śledziła jego losy, nie przypuszczam żeby był agresywny, ten chwytak wygląda strasznie! Niech tylko opuści schronisko!
    1 point
  30. Ojej Muszko :) Dawno nie widziałam tak pięknych zdjęć i tak szczęśliwego psa :) Ogromnie Wam dziękuję za wszystko co robicie dla tej sierotki :)
    1 point
  31. do ostatniej KRO-PE-LECZ-KI, kropelki, kropeluni Straszne to jest. Martwię się o nią jednak. Może upierdliwa, może wręcz okrutna bywa ale jednak to stworzonko żywe. No... czasami może zbyt żywe, lekkomyślne i szalone w swoich poczynaniach. Jednak wysłanie jej do Usiatej i zastosowanie terapii przez wspomnianą, może stanowczo pozbawić Halynę zajęcia albo też środków na podejmowane z wielkim rozmachem przez komarkę naszą działań. A co jak się okaże jednak, że ona śmiertelna? Że serduszko małe twarde nie wytrzyma tych przeżyć, że głowa też nie wytrzyma nieustających porażek wynikających z jej poczynań? A co, jeśli w końcu Halyna pójdzie siedzieć? Znaczy nie na kwiatku czy na rosy kropli ale tak zwyczajnie, do więźnia siedzieć pójdzie? Nie to, żeby więźniów mi było szkoda, bo mam zdanie na ten temat, że im tam za dobrze i lekkie życie mają ale to też oznaczać będzie, że Halyna nasza będzie tam siedziała i się nudziła. I to dopiero może być problem. Nie tylko dla nas, czy więźniów, którzy maleńskiej zajdą za skórkę ale także dla naczelników więzienia i władz naszych. Jak wiadomo, znudzona Halyna, to Halyna z wszech miar niebezpieczna Oby tylko nic się takiego nie zadziało w najbliższym czasie, to wiosna niedługo, Halyna na powietrze wyleci, na imprezy wyskoczy nareszcie, bo wszak wiadomo, że w dawniejszej młodości nie miała czasu na takowe, to może w późniejszej młodości nadrobi. Szczególnie, że stolyca obfituje w przeróżne. Oby tylko do wiosny, oby do wiosny
    1 point
  32. To od samego początku było straszne !!!
    1 point
  33. Kochani, nie ma lekko... po odwiedzinach listonosza, a potem moich bywaniach w urzędach, tu i ówdzie, wygląda to tak: Halynka nasza ukochana, jak sami widzicie, wylądowała na ko-zet-ce :( albowiem, jakby nie było, ona całkowicie odmiennie postrzega świat niż większośc ludzi..) Oczywiście, że teoretycznie rzecz biorąc, to ludzie mogą mieć problem, a nie Halynka (btw. to są jej uparte tezy...), jednak tych ludzi postrzegających realia odmiennie od Halynky jest zdecydowanie więcej.... I tu zaczyna się następny problem, niestety...Halynka zamierza walczyć do końca, jak zapowiedziała... do ostatniej kropli krwi...straszne to zaczyna być... :D
    1 point
  34. Już jest wyświetleń:3528;tel.3;obserwujących:9 Cieszę się,że jest zainteresowanie naszą Likunią.Dobre zdjęcia to podstawa aby psiakiem było zainteresowanie.
    1 point
  35. Po drugiej tabletce już jest ok. Nie skarży się. Może to już pierwsze objawy reumatyczne ? Mamy nadzieje,ze juz będzie dobrze. Weterynarz powiedział,ze ma jakies zwyrodnienie stare to może to to z czasów schroniska. Niedługo minie rok Henia u nas. Jako pies, który wiele przeszdł dłuzej sie socjalizował, ale chyba powoli rozumie,że juz zostaje i jest u siebie. Zaczyna okazywać odczucia swoje. Wcześniej jakby bał sie reagować. Np. jest zazdrosny, domaga się i pieszczot i podzielenia się jedzeniem. Jest bardziej otwarty i pokazuje radość. Dla kogoś może i długo to Heniutka otwieranie trwa, ale my widzimy ogromy postęp na przestrzeni tych miesięcy.
    1 point
  36. Ja nie napisałam, że moim jedynym wymaganiem było żeby pies był z zkwp :) orientowałam się już jakiś czas, szukałam jak najwięcej opinii na temat hodowli, którymi się interesowałam, piesek jest zdrowy, po pięknych zadbanych i przebadanych rodzicach, trzymany w dobrych warunkach i świetnie zsocjalizowany. To chyba najważniejsze, jeśli nie planuje się psiaka wystawiać czy zakładać hodowli :) Dziękuje za resztę odpowiedzi. Po prostu chciałam się upewnić czy ktoś spotkał się z taką praktyką, bo parę osób mnie nastraszyło, a że jestem ufna, to bałam się, że dałam się jednak jakoś okantować :)
    1 point
  37. to jest wlasnie BARDZO etyczne zachowanie. Hodowca sprzedaje ci suczke, za ktora moglby wziac wieksza forse, gdyby poszla do "wystawowego domu" za cene pieska "na kolanka". zapis w umowie o tym, że suczka ma nie być wystawiana a co za tym idzie również hodowlana nie powinien stanowić dla ciebie problemu skoro interesował cię szczeniaczek "na kolanka". to, dlaczego hodowca sprzedaje w ten sposób szczeniaka bardzo łatwo wytłumaczyć - przynajmniej z punktu widzenia hodowcy, któremu leży na sercu dobro szczeniąt. przede wszystkim, to jest suczka. Umowa na suke zawsze musi być dużo bardziej restrykcyjna a i tak martwisz się o suczke znacznie bardziej, bo suki rodza dzieci...no wlasnie. i teraz tak: zakladajac, ze np. zostawiam szczenie sobie, mam dostatecznie duza liczbe szczeniat "na wystawy" i te szczeniaki są juz poumieszczane w naprawde dobrych, godnych zaufania domach, nie potrzebuje juz sprzedawac szczeniaka "na wystawy". I jezeli np. widze w ludziach spoko kandydatow na nowy dom, ale nie chce, zeby rozmnazali suczke ode mnie, bo po prostu mam obawy, czy dadza rade i wlasciwie wykorzystaja lata pracy najlepszych hodowcow na swiecie (bo to wlasnie dostaja wraz z tym szczeniakiem), to wole oddac ją taniej, ale zabezpieczoną przed ewentualnymi "hodowlanymi pomyslami" nowych wlascicieli. my nawet niektorym ludziom dajemy w umowach zapisy, ze jesli beda kryc suke od nas, to musza z nami skonsultowac dobor reproduktora. jezeli ktos chce ode mnie szczenie tzn. ze ceni moje wybory hodowlane, wiec mi pod tym wzgledem ufa. jezeli komus sie taka umowa nie podoba, to nie sa to negocjowalne sprawy. dobro moich szczeniat jest dla mnie najwazniejsze.
    1 point
×
×
  • Create New...